Chodzi o to, że musimy przeglądnąć wszystkie te rzeczy i zastanowić się, co z tym zrobić. Natomiast widzę, że wola w tym kierunku jest można powiedzieć średnia. Wolimy doraźnie załatwiać sprawy, tak na przykład jak CPN-em, czyli po prostu obniżenie jednorazowo podatków, żeby Polacy byli zadowoleni, że ktoś im dał, czy prezydent, czy premier. Natomiast nie podchodzimy do tego systemowo. Postawmy kropkę i zmienię temat. Czy skoro prezydent, i to pytanie do pana posła Schreibera, czy skoro prezydent poszedł na rękę rządzące w sprawie paliw, to może też pójdzie na rękę w sprawie pana Berka i zaprosi go na zaprzysiężenie? To jest pytanie do pana prezydenta. Wie pan, w tej wypowiedzi, którą prezydent dał, no mi się też zwróciłem uwagę na jedno, jak powiedział, że tak, nie potrzebowali mnie przy zaprzysiężeniu sędziów Trybunału Konstytucyjnego, nie potrzebowali mnie w kwestii transkrypcji, tak, aktów małżeńskich, homoseksualnych, ale za to potrzebowali mnie w takiej sprawie, jak ta ustawa,
Ale tak naprawdę akurat w tej sprawie pokazali wcześniej, znaczy to wszystko to był cyrk, to musimy mieć tego świadomość. Zaprosi go na zaprzysiężenie czy nie? Wie Pan, to jest decyzja, którą musi podjąć Pan Prezydent. Ja uważam, że są tak poważne wątpliwości w związku z tym, że on nie spełnia wymogów formalnych. To jest jakaś też nieprawdopodobna historia. To co będzie dalej? Pytanie do Pana Wosokomerowicza. Mamy gigantyczny kryzys i będzie on jeszcze większy? Czy koalicja zagłodzi teraz Trybunał Konstytucyjny, żeby tam już w ogóle kamień na kamieniu został? Ja mam takie wrażenie, że nasza koalicja trochę na własne życzenie zaogniła sytuację w Trybunale Konstytucyjnym. Znów nie wierzę w to, co słyszy pan, krytykuje koalicję. Ależ panu powiem dlaczego. Ja głosowałem przeciwko tutaj powołania pana Berka do Trybunału Konstytucyjnego z prostej przyczyny.
Z czymś innym szliśmy na sztandarach. Wyszliśmy na sztandarach naprawy Trybunału Konstytucyjnego. Co więcej, przyjęliśmy ustawę, do której nas namawiali koledzy z Koalicji Obywatelskiej, żeby przyjąć, że politycy nie będą w Trybunale Konstytucyjnym i teraz powiedzieli, no okej, okej, ale tutaj musimy to zmienić, mamy inne zdanie. Ale to co się stało po drodze? Panie redaktorze, to są dwie sprawy. Ja uważam, że jest wprost i dla mnie osobiście jest prosta sytuacja. Sejm decyduje o tym, kto jest sędzią Trybunału Konstytucyjnego. Bez względu na to, jakie mam zdanie ja w sytuacji nie samego pana Berka, jego doświadczenia czy kompetencji, tylko po prostu z tego, że był politykiem i według mnie nie powinien być Trybunałem.
Sejm podjął decyzję, że został wybrany tym sędzią Trybunału, więc ja osobiście uważam, że każdy taki sędzia, który został wybrany przez Sejm, powinien odbyć ślubowanie przed prezydentem, a pan prezydent powinien to ślubowanie... Czyli co? Będzie kryzys jeszcze większy niż... Pan prezydent to ślubowanie powinien przyjąć. Dlatego, że to jest dalej też pogłębianie pewnego rodzaju problemu. Ale czy będzie siłą wejście do Trybunału? Panie redaktorze, jeżeli to będzie, to będzie bardzo, bardzo złe rozwiązanie z prostej przyczyny. Dlatego, że da kolejnej władzy możliwość ingerowania w trójpodział władzy. Ja przypomnę, że sprawy dotyczące Trybunału Konstytucyjnego zaczęły się, kiedy przedstawiciel Koalicji Obywatelskiej, czyli pan Kropiwnicki, zgłosił na koniec kadencji chyba 2014 dwóch nadmiarowych sędziów. Panie pośle, ja słyszę pana i mam wrażenie, że przed mną siedzi polityk Prawa i Sprawiedliwości.
Ale Panie redaktorze, ale dlaczego Pan tak uważa? No bo ja pamiętam ich argumentację i pamiętam też te słowa Klepiwińskiego z tamtych czasów. Ale Panie redaktorze, no ale to kwestia jest następująca. Albo oceniamy sytuację taka jaka jest i krytykujemy jedną lub drugą stronę, jeżeli coś źle zrobi, albo po prostu jesteśmy weznawcami jakiejś religii. Ja nie jestem weznawcą religii jednej strony. Ja bym chciał, żeby Polacy, z tego co rozumiem, są wyborcami, czyli w normalnym, przewidywalnym świecie. Natomiast widzimy, że tego nie chcą politycy. Politycy chcą, żeby były tylko emocje. Z wieloma rzeczami tu się można zgodzić, ale zwrócę Państwu uwagę na jeszcze dwie rzeczy, bo politycy nie mają wchodzić do Trybunału, ale tu się zdarzyła rzecz niesamowita. Dobrze, tylko to akurat nie nasze środowisko to stawiało na sztandary, byli wcześniej.
Byli i wcześniej, no tak, ale tego tematu nie stawialiśmy w taki sposób, bo politycy czy byli politycy wchodzili do Trybunału Konstytucyjnego. To się dzieje w sądach konstytucyjnych różnych krajów, ale tutaj wzięto, Wprost z gabinetu, nie tylko prawą rękę Donalda Tuska, ale człowieka, który odpowiadał za cały proces legislacyjny. No trudno jest bardziej pod tym względem skandaliczną osobę zaproponować. A druga sprawa jest ta, o której Pan mówi, no czyli tego kompletnego już w tym momencie, tej kompletnej awantury wokół Trybunału. I my jako środowisko, jako Rozwój Plus zaproponujemy rozwiązanie z poczucia odpowiedzialności przed Państwem. O kiedy? Tak, myślę, że całkiem niedługo. Zaproponujemy rozwiązanie, które mogłoby przy pewnej dozie dobrej woli obydwu stron ten kryzys zażegnać, ale...
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.