A przypomnę panu... Ale kto za nią strzał? Właśnie. Co wtedy powiedział pan Piesiewicz? Pan Piesiewicz powiedział, że on się na tych billboardach wśród sportowców znalazł na wyraźne życzenie sponsora. A kto był tym sponsorem? Grupa Polsat, czyli pan Marian Kmita. No ale po co to było? Operacja była wymyślona w ten sposób, że tworzymy wizerunek sprawnego menadżera, człowieka sukcesu, który wprowadził nową jakość do polskiego sportu, A później idziemy do prezesa Kaczyńskiego i mówimy, panie prezesie, Najlepszy kandydat na prezydenta. Nowoczesny, młody, sportowcy. Jak Kwaśniewski, nowy Kwaśniewski. A kto za tym stał? No stał za tym znowu pan Kwita. To jest w ogóle niesamowite, że można taką operację przeprowadzić. I wcale, wie pan, trudno postrzegać mnie jako kogoś, kto ma jakieś minimalne zaufanie do pana Piściewicza, ale kiedy pan Piściewicz mówi o panu Kmicie Judasz, a takie słowa padły, to jest najlepszy dowód na to, jakie relacje między nimi panowały wcześniej.
Myślę, że to jest dowód na to, Jak silna jest siła pieniędzy, a nie autorytetu. To była kwestia finansowa. Spółki Skarbu Państwa powinny wrócić do finansowania PKO. Zmiana się dokonała. Pan mówi, że nieprawdziwa, ale... Nie, nie dokonała się żadna zmiana. W perspektywie czasu uważam, że rzeczywiście tak, ta współpraca zawsze była, ale ten zestaw personalny, Pan Kmita, Pan Pałys, Pan Kotowicz, Pan Supron. Czyli co dopóki się nie zmieni, to cały czas na błysk jak jest? Ale moim zdaniem żaden prezes, ja znam swoje miejsce, ja nie jestem o tym, żeby szczególnie dzisiaj o tym decydować, ale żaden odpowiedzialny prezes, Spółki Skarbu Państwa temu towarzystwu złotówki nie da, bo przecież po co, żeby leasingi ich spłacać? Minister Balczun powiedział, że będą się przyglądać.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.