Mentionsy Mentionsy
Fakty w RMF FM
Fakty w RMF FM

02:00 Fakty

04.03.2026 ·12 min 56 s

Niektórzy ludzie uważają, że to jest okej, ale bardzo dużo ludzi po prostu robi cokolwiek, żeby ściągnąć atencję. Rozmowa Katarzyny Sobiechowskiej-Szuchty z reżyserem Janem Komasą. Do odsłuchania i obejrzenia jest na rmf24.pl. Sport w Fakty w RMF FM. Piłkarze GKS-u Katowice zostali pierwszymi półfinalistami Pucharu Polski. W ćwierćfinale pokonali Widze w Łódź w rzutach karnych 4-2. W regulaminowym czasie i po dogrywce był remis 1-1. A już dziś dwa kolejne mecze ćwierćfinałowe. W jednym z nich w Bydgoszczy trzecioligowy Zawisza zmierzy się z drugoligową Chojniczanką. Z trenerem Zawiszy, Adrianem Stawskim, rozmawiał Patryk Trener Adrian Stawski, Zawisza Bydgoszcz. Dzień dobry Panie Trenerze. Dzień dobry Państwu. Przed Wami ważny mecz.

Puchar Polski. Jak patrzycie na to wyzwanie? Bo o Zawiszy zrobiło się znowu głośno dzięki temu co robiliście jesienią w tych rozgrywkach. No cieszymy się, że zrobiło się nas głośno, bo to jest jednak duży klub z dużego miasta i takie przypomnienie się właśnie w Pucharze Polskim to jest najlepsza reklama i cieszymy się, że jesteśmy w ćwierćfinale. My jesteśmy w ósemce. Jak pan na to patrzy? Jakie zadania pan postawi piłkarzem? Czy w tym meczu z Chojniczanką bijecie się po prostu o awans? Czy będzie pan mówił bardziej o tym, że to już jest ćwierćfinał? Okej, to jest ważne, żeby wygrać, ale też trzeba się tym po prostu cieszyć, że jesteście tak daleko. Jak do tego podejść? Jak wypośrodkować te dwie rzeczy, tą radość i chęć awansu do półfinału? Przede wszystkim radość to będzie, jak przejdziemy dalej chojniczankę, bo to jest najważniejsze.

My do meczu podchodzimy jak do każdego, czyli chcemy wygrać i teraz ani się nie cieszymy, ani nie smucimy, tylko po prostu przygotowujemy się do meczu, żeby na środę być gotowi. Część środowiska być może kibiców powie tak, no skoro na jesieni potrafili pokonać Wisłę, Kraków, no to czymże jest tutaj ta chojniczanka? To chojniczankę to wygrywacie i jesteście dalej. Ale to nie jest takie proste w piłce nożnej, doskonale Pan wie. Tak, przede wszystkim Wisła Kraków a Chojniczanka to są dwa różne bieguny i to nie chodzi o to, że który zespół jest lepszy, gorszy, tylko każdy jest przede wszystkim inny. Swoje atuty miała Wisła Kraków i swoje atuty i to bardzo duże ma też Chojniczanka, Chojnica i my jesteśmy przygotowani na to, że czeka nas bardzo ciężkie wyzwanie, ciężki mecz i na pewno nie będzie to łatwa przeprawa. Widzę, mierzycie się z drużynami, które kibicom, powiedzmy, gdzieś tak z całego kraju niewiele niektóre nazwy mówią.

Zabisze inne zespoły kopiowały i całą tą organizację. Na koniec pytam w ten sposób. Jakie emocje, myśli pan, będą w szatni przed tym meczem z Chojniczanką? To znaczy, że to jest dla piłkarzy szansa? Czy to jest dla piłkarzy stres, że to już jest mecz o taką stawkę? Pewnie przed sezonem nie spodziewali się, że do takiego aż etapu dojdą, bo wszyscy byśmy się spodziewali raczej klubów ekstraklasowych na przykład. Także z jakimi emocjami będzie pan musiał sobie poradzić przed tym meczem z emocjami w zespole? Przede wszystkim to nastawienie jest bardzo bojowe. Wiemy, że jest jakaś presja, bo dzisiaj po meczu z Wisłą Kraków nikt już nie patrzy na to, z kim my gramy, że ten zespół Chończanki jest z drugiego poziomu rozgrywkowego, że grają wyżej, tylko wszyscy oczekują od nas zwycięstw i my się cieszymy z jednego, że presja jest dla nas dzisiaj przywilejem, bo jakbyśmy tej presji nie mieli, to znaczy, że byśmy

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.