W innych trzeba było kilku rozmów, żeby wreszcie do czegoś dojść i żeby te życzenia móc też spełnić, bo oczywiście mamy duże zbiory, ale nie posiadamy wszystkiego. No ale to właśnie w ten sposób się odbyło. A takie eksponaty, które właśnie dawno, bardzo dawno już nie były pokazywane, takie szczególne, które w zasadzie przeżywają swoją drugą młodość teraz? Są nawet takie eksponaty, które nigdy chyba nie były pokazywane, bo po prostu nie było też okazji, bo oprócz tych głównych tematów, które muzeum gromadzi, są też takie rzeczy, które nie podpadają pod żadną kategorię zbiorów. I na przykład pan Krzysztof Zanussi wybrał tablicę pogrzebową, taką, którą widzimy na każdym pogrzebie, z pogrzebu Andrzeja Munka.
Operator filmowy, kamera, to co zwykle się widuje w muzeum, ale nie w wersji akwareli namalowanej przez Nikifora. Jeżeli ktoś się nie interesuje kinematografią, to myślę, że Chrystus z Popiołu i Diamentu jest takim emblematem polskiego kina, też sławy polskiego kina za granicą, wysokich ocen wobec twórczości Andrzeja Wajdy w ogóle, a w szczególności wobec filmu Popioł i Diament. Także myślę, że to może być taki obiekt. A dla osób, które traktują kino lżej, To myślę, że gratką jest zobaczenie Damy z łasiczką z filmu Vinci. Ja sama też przez chwilę trzymałam ten obraz w ręce, no i to naprawdę jest bardzo zabawne zastanawiać się ile wąsów ma łasiczka i czy przypadkiem się nie pomylili, może jednak to ten oryginał.
Oczywiście są też takie rzeczy z tych nieoczywistych. Są rzeczy, które można przejść koło nich obojętnie, a to są naprawdę skarby. Na przykład mamy niedużych rozmiarów nagrodę dla 18-minutowego filmu Andrzeja Munka pod tytułem Spacerek Staromiejski. Ten film po pierwsze dostał nagrodę na Festiwalu w Wenecji. Po drugie nagrodą była taka statuetka, która dzisiaj już nie istnieje, bo w latach 60. funkcjonował w Wenecji osobny festiwal dla filmów dokumentalnych i krótkometrażowych, który później został wchłonięty przez wielkie biennale filmowe, przez wielki festiwal na Lido. Natomiast wtedy nie było jeszcze Srebrnego Lwa, tylko druga nagroda, to było dwóch tetrarchów,
Także bardzo nam chodziło o wytworzenie takiego wrażenia, że jesteśmy w skarbcu, bo to są skarby. Czy są cenne, jeśli chodzi o wartość finansową, to nie ma znaczenia. To są wszystko unikalne rzeczy, na przykład takie prace narysowane przez Skarżyńskiego do filmu Wojciecha Jerzego Hasa. Ciekawe też jest to, żeby zobaczyć takie nurty w tej wystawie, bo na przykład okazało się, że zwycięzcą tej wystawy w plebiscycie na popularność jest Andrzej Wajda, bo jest aż sześć obiektów związanych z filmami Andrzeja Wajdy. Jest scenariusz do Pani Zwilka, który wybrała Pani Krystyna Zachwatowicz-Wajda. Jest mała kamera, którą Andrzej Wajda przekazał do zbiorów, muzeum, a wybrał ją pan Paweł Edelman i tak dalej. Można popatrzeć też na tę wystawę w taki sposób, że wprawdzie ona się koncentruje na kinie polskim, ale niektóre osoby jednak wybrały coś zagranicznego, na przykład pan Jerzy Hoffman wybrał plakat do filmu La Strada Federico Felliniego.
Także można na tę wystawę patrzeć z różnych punktów widzenia, można policzyć ile jest rekwizytów, Ile jest plakatów, można właśnie zobaczyć ile jest obiektów związanych z Munkiem, albo z Hasem, albo z Wajdą. Można w różny sposób ją czytać i oglądać według różnych ścieżek. Można tutaj na tej wystawie nie tylko obejrzeć te wyjątkowe eksponaty wybrane przez 40 znakomitości świata filmowego, ale można także dowiedzieć się czym oni się kierowali. W jaki sposób te swoje wybory uzasadniali? Wystarczy założyć takie słuchaweczki, jak są tutaj, dostaje się minimalny taki odtwarzacz i już. Co oni tam opowiadają? No oni nas prowadzą przez swoją historię kinematografii, przez te osoby, które im były bliskie, ważne.
Krzysztof Zanussi mówi, O śmierci Andrzeja Munka, swojego mistrza. Był wtedy studentem w szkole filmowej i na wszystkich tych studentów pierwszego, drugiego roku spadła naprawdę katastrofalna wiadomość o śmierci Munka, dlatego wybiera obiekt związany właśnie z tą śmiercią. Anna Nechrebecka zapytana o to, Jaki obiekt by chciała, co by sobie wyobrażała na takiej wystawie poświęconej, prezentującej skarby z muzeum? No, koniecznie coś związanego z Wojtkiem Przoniakiem. To był jej wielki przyjaciel, wspaniały artysta i zaczynamy szukać. Znaleźliśmy frak z Ziemi Obiecanej, podpisany, to jest w ogóle wyjątkowy kostium, bo jest sygnowany jego nazwiskiem. To był specjalnie dla Wojciecha Przoniaka uszyty i przez niego, tylko przez niego noszony.
Więc trochę o tym jest ta wystawa. Wiedziałabym o przegródkach, do których się zagląda, otwiera i to ma zachęcić do dalszego szukania, myślenia też o tym polskim kinie. Oczywiście też prezentujemy takie skarby i oczywistości. Oczywistości, tak mówię może trywialnie, ale skarby dla nas oczywiste, czyli Chrystus z filmu Popiół i diament Andrzeja Wajdy. To jest dekoracja przygotowana przez Romana Mahna. A typuje ją wybitny scenograf współczesny Andrzej Chaliński, który opowiada o wpływie tych najstarszych scenografów pracujących po II wojnie światowej, tuż po II wojnie światowej w Polsce, w Łodzi, we Wrocławiu. To są takie historie. I chcę jeszcze powiedzieć, że ta wystawa będzie miała swój ciąg dalszy, który nie będzie fizycznie dostępny, ale będzie dostępny online.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Rozmowa o planach Trumpa zbudowania portu dronowego przy Białym Domu i kontrowersje wokół tego projektu.
Reakcje francuskich kibiców na porażkę Igi Świątek podczas turnieju Roland Garros.
Opis trasy rowerowej Velopustynia wokół pustyni błędowskiej w Małopolsce.
Przedstawienie jubileuszowej wystawy 40 skarbów na 40-lecie Muzeum Kinematografii w Łodzi, z opisem wybranych eksponatów i ich historii.
Informacja o dostępności online wystawy 40 skarbów na 40-lecie Muzeum Kinematografii w Łodzi po jej zakończeniu fizycznym.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.