Według New York Timesa wojska USA i Izraela przygotowują plany kolejnej kampanii uderzeń, która mogłaby objąć irańską infrastrukturę energetyczną, obiekty nuklearne oraz arsenał rakiet i dronów. Byliśmy zaskoczeni, nic nie wiedzieliśmy o jej planach. Tak politycy Polski 2050 komentują decyzję Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. Przypomnijmy, minister funduszy i polityki regionalnej poinformowała, że odchodzi z rządu i zostawia partię w rękach Szymona Hołowni. To dobra i długo oczekiwana decyzja. Tak o rozstaniu z rządem Donalda Tuska mówi mi między innymi minister klimatu Paulina Henik-Kloska z partii Centrum, która jeszcze kilka miesięcy temu przed odejściem z Polski 2050 rywalizowała z Katarzyną Pełczyńską na łącz o przywództwo w partii.
Jeżeli czuła, że nie ma poparcia i nie ma tu dla siebie miejsca, albo że z populistycznych czysto pobudek chce odejść, to proszę bardzo. Jednocześnie Politece Polski 2050 mówią, że o dymisji dowiedzieli się z mediów społecznościowych i nic nie wskazywało na to, że Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zamierza odejść. Przeczytałem komunikat pani minister Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. Jest to dla mnie duże zaskoczenie. Tak mówił poseł Łukasz Osmalak. Wicemarszałek Sejmu i szef Parlamentarnego Klubu Polski 2050 Szymon Hołownia przekazał, że polityce partii o odejściu Katarzyny Pełczyńskiej na łeb z rządu dowiedzieli się z mediów. Jak zapewnił Klub Polski 2050 pozostaje w koalicji.
Już prawie półtora miliona złotych skarb państwa winien jest sędziom Trybunału Konstytucyjnego, którzy nie zostali dopuszczeni do orzekania. Wybrani przez Sejm w marcu sędziowie do dziś nie objęli urzędów, chociaż musieli zrezygnować z wcześniejszej pracy. Z wyliczeniami dziennikarz RMF FM Tomasz Skory. Podstawowe wynagrodzenie sędziego Trybunału to ponad 43 700 złotych brutto, co na rękę daje ponad 30 tysięcy. Od wyborów w marcu wciąż nie orzekających sędziów, każdy z nich powinien więc zarobić ponad 300 tysięcy. Nie dostając wypłat z Trybunału, sędziowie zwracali się do Sejmu, który ich wybrał, marszałek jednak odmówił. Te sprawy reguluje, kiedy nie są wypłacane wynagrodzenia przez Trybunał Konstytucyjny, a on je powinien wypłacać rząd.
Rząd jednak także sędziom nie zapłacił. Tylko dla czwórki sędziów, którym prawo zabrania prowadzenie innej działalności niż naukowa, Dług przekracza już milion dwieście tysięcy złotych. Trzeba do tego doliczyć spędzony na czekaniu na ślubowanie miesiąc kadencji sędziego Batyry i mijający już miesiąc kadencji, na którą wybrano Macieja Berka, także bez źródeł dochodu. Co miesiąc dług Skarbu Państwa wobec piątki nieorzekających sędziów rośnie o prawie 220 tysięcy. Obraz Claude'a Moneta i Rysę sprzedano na aukcji w Paryżu za 50 milionów euro. To rekord na francuskim rynku sztuki. Dzieło powstało w latach 1924-25 i przez ponad 100 lat nie było publicznie pokazywane. Przed aukcją wyceniano je na 22-30 milionów euro.
Z Paryża przenosimy się teraz do Niemiec. Na lotnisku w Monachium powstało specjalne centrum, w którym roboty uczą się wykonywania zadań pod okiem ludzi. Projekt Monachijskiego Uniwersytetu Technicznego i firmy Neura Robotics ma pomóc przemysłowi w automatyzacji trudnych prac, a roboty będą wspierać pracowników. Nie powinniśmy obawiać się utraty pracy. Każda fala rozwoju technologicznego, w tym przypadku sztucznej inteligencji i robotyki, będzie prowadzić do powstawania nowych miejsc pracy. Najprawdopodobniej automatyzacja zastąpi te zajęcia, które są powtarzalne, nie wymagają szczególnych umiejętności i często nie są nawet dobrze wynagradzane, podkreślił dyrektor Monachijskiego Uniwersytetu Technicznego Lorenzo Massia.
Fakty, opinie, komentarze. Wracamy do porannej rozmowy w RMF FM. Minister Kultury Marta Cienkowska była gościem Tomasza Terlikowskiego. Ministerstwo Kultury podejmie jakieś działania w związku z tym rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii ogłoszonym przez Radę Obwodową Lwowską. Przede wszystkim ta decyzja jest skandaliczna i trzeba zacząć od tego. Mam nadzieję, że w ogóle nie wejdzie w życie. Zresztą takie słyszymy też głosy z Kijowa, że... Zresztą uchwała też była zdjęta ze strony internetowej obwodu lwowskiego i lokalnego samorządu. Wszystko to słyszymy, a jednocześnie słyszymy od jakiegoś czasu, że będzie zmiana, będzie zmiana. Są ekshumacje i nagle bach, wychodzi facet i wrzuca. Tu ekshumujemy ofiary, a tu ogłaszamy rok...
Ja jestem zszokowana tym działaniem, dlatego że miałam wrażenie, że doszliśmy do jakiegoś porozumienia, natomiast trzeba zaznaczyć, że jest to jednak lokalny działacz. Taki nacjonalista, z którym de facto mieliśmy trudne relacje od samego początku. On już raz dostał zakaz wjazdu do Polski w 2017 roku, przypominam Państwu. W momencie kiedy zorganizował pogrzeb również weterana SS Galicjen. W związku z tym my wiemy z kim mamy do czynienia. Problemem i takim wyzwaniem dla nas jest to, że jest to jednak osoba, która odpowiada za tą komisję do spraw upamiętnień po stronie ukraińskiej. Ale jestem zdziwiona tym działaniem, dlatego że ta współpraca z nim układała się całkiem dobrze.
Było się dobrze? To znaczy rzeczywiście godził się na upamiętnianie? Tak, oczywiście on jest kontrowersyjnym, kontrowersyjną postacią. Natomiast do tej pory ta współpraca układała się dobrze. Jeszcze warto jest podkreślenia to, że on odpowiada, jest właścicielem jednej z trzech firm, która realizuje również ze współpracy z nami ekshumację po stronie ukraińskiej. Zaraz, żebyśmy się dobrze zrozumieli. On jest właścicielem firmy, która pomaga w realizacji ekshumacji i równocześnie jego firma, czyli widzi ofiary i zaraz potem mówi upamiętnijmy sprawców. Dlatego jestem zszokowana tą decyzją, absolutnie zszokowana tą decyzją. Nie rozumiem jej, nie rozumiem tych działań. Ale to nie jest tak, że my jako państwo polskie mamy podpisaną umowę z tą firmą. Ja tylko mówię o tym, że są trzy takie organizacje po stronie ukraińskiej, firmy prywatne, z którymi możemy realizować tego typu działania.
Możemy chyba zasugerować, że nie chcemy z firmą tego... Nie, absolutnie nie wyobrażam sobie tego, żebyśmy kiedykolwiek współpracowali. Na tym polu. Natomiast rzeczywiście jest tak, że jest to decyzja skandaliczna i mam nadzieję, że nie wpłynie na nasze dalsze działania. Z tego co wiem i z takich ostatnich naszych rozmów wynika, że mamy otwartą ścieżkę do dalszych presek schumacyjnych. My w tym roku... To znaczy? Na przykład na początku listopada jedziemy jeszcze raz do Puźniki, do UG-u, dlatego że chcemy jeszcze w tym roku przeprowadzić tam pracę. Musimy zrobić jeszcze jeden rekonesans, musimy pojechać do UG-u, bo tam znaleźliśmy tylko jeden szkielet, więc chcemy tam jeszcze przeprowadzić jeden rekonesans.
A jakieś nowe pozwolenia są? Na razie ustne dotyczące Huciska, ale wiemy bardzo dobrze, że mamy w przyszłym roku IPN będzie realizował pracę jeszcze w Hucie Pieniackiej, bo tam też jest zgoda na prace ekshumacyjne. Mamy kolejne plany dotyczące kolejnych miejscowości. Już na przyszły rok, dlatego, że zima jest tym okresem, w którym bardzo ciężko jest pracować w ziemi. Szczególnie w tych miejscach, w których po prostu kiedyś były zabudowania, kiedyś były wioski, a teraz nie ma zupełnie nic. Ja niedawno byłam w Ukrainie w Ostrówkach i widziałam, w którym miejscu te prace były realizowane i to są bardzo trudne tereny. Ustne są, a kiedy będą pisemne? Kiedy będzie mieć oficjalne zdobycie?
To też jest za moment, dlatego że my już mamy te zgody, których jeszcze nie zrealizowaliśmy, tak? Bo na przykład Huta Pieniacka, czy Ugły, czy Puźniki, my nadal prowadzimy tam pracę. Więc to jest tak, że my mamy więcej zgód, niż aktualnie prowadzimy prac po stronie ukraińskiej. Głównie, tak jak powiedziałam, ta sytuacja pogodowa jest dla nas trudna w tym momencie. I to, co się teraz dzieje, nie będzie przeszkodą. To znaczy nic się nie wydarzy. Ten pan nie będzie w stanie zablokować albo radę. Tych zgód, które mamy teraz na pewno nie. A nowych? Będziemy rozmawiać na ten temat. Na szczęście jest to osoba, która, jak powiedziałam, jest politykiem lokalnym. Natomiast zrozumienie polityczne w większej skali i na poziomie narodowym
Jest zdecydowanie większe. Nasze rozmowy z panem prezydentem Załęskim w ostatnich miesiącach pokazują, że tam jest jeszcze większe otwarcie na te nasze prośby i prace, jeśli chodzi o ekshumacje i prace poszukiwawcze, otwarcie archiwów. Tam jest naprawdę bardzo duże zrozumienie. Ale jest też duży kultupa, tak uczciwie rzecz biorąc. Jest. Co jest szokujące. Co jest szokujące nie tylko dla Polaków, ale dla Europejczyków. Dobrze wiemy, że rezolucja Parlamentu Europejskiego, któraś już z kolei piętnuje decyzje Ukraińców. Więc myślę też, że Załęski zdaje sobie sprawę z tego, że Europa staje się jego, może za moment, ostatnim sojusznikiem.
Więc bardzo musi dbać o to, żeby te nastroje w Polsce były nastrojami nie antyukraińskimi. To zmieniamy temat na moment. Chodzi oczywiście o dopłaty artystom do emerytury. Rozmawiacie z prezydentem? Przez Sejm przeszło, przez Senat pewnie przejdzie, no to zostaje ostatnia kropka nad i podpis prezydenta. Bardzo się cieszę, że jesteśmy na tym etapie, że ten projekt ustawy przeszedł, że to rozwiązanie, które w końcu po 30 latach chcemy wprowadzić do polskiego porządku prawnego, przeszło przez Sejm. Za moment, mam nadzieję, przejdzie przez Senat. Jak to prawo będzie gotowe, to zaczniemy rozmawiać o tym, czy rzeczywiście jest potrzeba, moja na przykład, rozmowy z prezydentem, dlatego że my mamy, moim zdaniem, większych emisji.
To prawo tak naprawdę nie wiemy, czy jeszcze nie zostaną wprowadzone poprawki na poziomie senackim. Zakładam, że nie w tym momencie. Natomiast różne głosy się pojawiają, więc zobaczymy, jak będzie wyglądać to prawo w ostatecznej wersji, przechodząc przez Senat. Pojawiają się pytania, czy jest to tak na tyle szczelne prawo, żeby nie było nadużyć na przykład. To na 100% tak. To mogę zagwarantować dlatego, że my nad nim pracowaliśmy bardzo długo ze wszystkimi również agencjami rządowymi typu ZUS czy KAS, więc uszczeliliśmy je maksymalnie jak się dało. Też wprowadziliśmy poprawki na poziomie sejmowym tak, żeby zwiększyć transparentność. Ale ma pani nadzieję, że prezydent podpisze? Ja jestem przekonana, że prezydent podpisze. Dlatego, że proszę zwrócić uwagę, że za tą ustawą głosowali także posłowie Prawa i Sprawiedliwości. Więc jeśli premier Gliński nie przekona pana prezydenta, który głosował za tą ustawą, nie przekona pana prezydenta, że ta ustawa jest właściwa i trzeba ją wprowadzić, to kto ma go przekonać?
Usłyszał Tomasz Terlikowski od Minister Kultury Marty Cienkowskiej. Całą rozmowę mamy dla Was na rmf24.pl, a na kolejną jej część w Faktach RMF FM o drugiej zaprosi Was Arkadiusz Stępień-Miernikowski. Ja dziękuję za uwagę i życzę spokojnej nocy. Radio Muzyka Fakty. RMF FM.
Pokazano wszystkie 15 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz opuszcza rząd Polski 2050, reakcje polityków.
Komentarze polityków na temat odejścia Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz z rządu.
Obraz Moneta sprzedany za 50 milionów euro, projekt centrum robotów w Monachium.
Minister Kultury Marta Cienkowska o rok Ukraińskiej Powstańczej Armii i ekshumacjach.
Rozmowa o ustawie o dopłatach artystom do emerytury, jej przebieg i perspektywy.
Podsumowanie rozmowy i zaproszenie do kolejnej rozmowy.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.