Trwa przegląd strategiczny obecności wojsk amerykańskich w Europie. Na początku listopada wynik tego przeglądu trafi do Pita Hexeta, na początku grudnia do prezydenta Trumpa i wtedy spodziewam się decyzji. My na poziomie administracji rządowej współpracujemy ze stroną amerykańską. Amerykanie widzieli potencjalne lokalizacje. Teraz przygotowujemy ustawę. To wszystko się dzieje. Przedwczoraj też rozmawiałam z generałem Grynkiewiczem, głównodowodzącym wojskami NATO w Europie, który też patrzy na projekt optymistycznie. Więc ta sprawa powinna się wyjaśnić w ciągu kilku miesięcy. Cieszę się, że tutaj i Pałac Prezydencki i rząd mówią jedno. Całości my finansujemy, rozumiem, bo ty czarno powiedział... Tak, ale to nie jest... Myśmy o tym mówili, premier Kosiniak mówił już o tym dawno. Baza amerykańska na polskim terenie to jest znaczący wzrost naszego bezpieczeństwa.
Pojawił się w bazie, to znaczy za ile lat? To jest kwestia kilku lat na pewno stworzenie bazy, ale takiej pełno funkcjonującej, ale myślę, że ta rotacja, tak jak w tej chwili dzieje się chociażby na Litwie, gdzie wstrzymana rotacja zaczyna wracać, bo rozmawialiśmy też z ministrem litewskim podczas Warsaw Security Forum. I Litwini mają informację, że za kilka tygodni część żołnierzy do nich wróci. Zobaczmy też, czy tak się wydarzy. Natomiast rozmawiając i z ambasadorem Whitakerem, czyli ambasadorem amerykańskim przy NATO i z generałem Grynkiewiczem, nie mam powodu do niepokoju w kwestii obecności Amerykanów w tej części Europy. Bo nie zdziwiłabym się też, gdyby Amerykanie nieco zmniejszyli swoją obecność na kontynencie.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.