Mentionsy Mentionsy
Fakty w RMF FM
Fakty w RMF FM

01:00 Fakty

23.08.2026 ·13 min 4 s · 6 rozdziałów
4:45 · Rozmowa z Marcinem Łuniewskim 5

Pojawiły się też kolejne informacje, że miały do firm zostać rozesłane takie noty prawne, jak działać w przypadku mobilizacji, jeśli chodzi o pracowników firm. No więc są pewne takie sygnały, które wskazują faktycznie na to, że jakiś ruch w stronę mobilizacji się odbywa. Natomiast cały czas wydaje mi się, że To jest ostatnia rzecz, którą Kreml chce zrobić. Na razie są podejmowane przeróżne próby, żeby zmobilizować jak najwięcej ludzi, wysłać ich na front, natomiast nie ogłaszać oficjalnie kolejnej fali mobilizacji, tak jak to było we wrześniu 2022 roku. Taką dość świeżą informacją sprzed kilku dni jest to, że Kreml miał rozesłać do regionów

Ponaglenie dotyczące właśnie szukania osób, które podpiszą kontrakt z armią, czyli po prostu ochotników, mówiąc inaczej. No i do końca roku to ma być 409 tysięcy osób dokładnie, no i oni mają być oczywiście wabieni przede wszystkim zachętami finansowymi. Więc oczywiście znowu to uszczupli budżety federalne przeznaczone na cele, nie wiem, szkół, szpitali, prawda, no ale najważniejsze jest ten cel nadrzędny, który Kremlu stala regionom. No więc to jest jedna z tych prób, tak, żeby znaleźć 409 tysięcy dodatkowych mężczyzn, których będzie można wysłać na front albo w okolice frontu, nie ogłaszając no właśnie Na pewno nie będzie żadnej mobilizacji do września tego roku, bo to jest czas wyborów do Dumy. Oczywiście wiemy, że w Rosji wybory nie są to wybory normalne ani demokratyczne, nieotwarte itd.

Natomiast oczywiście jest barometr nastrojów społecznych. I Kreml nie chce sobie robić dodatkowych problemów, poza tymi, które już są, prawda, płonące magazyny, kolejki na stacjach i tak dalej, i tak dalej. Nie chce sobie robić kolejnego problemu w postaci mobilizacji, która oczywiście, nie mówię, że to by był jakiś bunt, prawda, rosyjskiego społeczeństwa, natomiast oczywiście byłyby niepokoje i niezadowolenie, tak jak było we wrześniu 2020 roku. Jak duża obecnie jest ta luka, te potrzeby kadrowe rosyjskiej armii?

To jest oczywiście sprawdzalne i prawdziwe. No to około nawet 100 tysięcy ludzi mogłoby pod koniec roku zabraknąć Kremlowi. Natomiast też musimy pamiętać, że ta wojna to jest taki przedziwny dla Rosji paradoks, że mimo że Rosja wysyła kolejne dziesiątki tysięcy ludzi na front, to ten front się wcale szybciej nie posuwa. Momentami spowalniają te rosyjskie postępy. No więc tu też jest pytanie, czy jakby nawet Kreml rzucił 500 tysięcy ludzi na front, nieprzeszkolonych pamiętajmy, albo bardzo słabo przeszkolonych, gorzej wyposażonych, często wykorzystywanych przez oficerów już na froncie jako po prostu mięso takie do wysyłania, żeby nie wysyłać tych doświadczonych bardziej żołnierzy. No to pytanie, czy to też by coś zmieniło diametralnie w sytuacji na froncie, prawda? Więc tak jak mówię, no ale co do tych strat rosyjskich, no to znów musimy polegać na pewnych szacunkach, bo tak jak mówię, no dane są tajne i Kreml tego oczywiście nie publikuje, jeśli chodzi o straty, a to rozpięcie się między tym, co czasami podają Ukraińcy, a tym, co podają inne, oczywiście nie kremlowskie ośrodki, no to też jest jednak bardzo duże.

Ukraińcy wydaje się trochę te straty zawyżają rosyjskie. Natomiast wydaje się, że na takie natężenie wojny na razie tych żołnierzy starcza. Natomiast wystarczą gorsze miesiące i ta luka się powiększa o 10-20 tysięcy żołnierzy. Ministerstwo oczywiście naciska na Kreml i prosi, żeby jak najwięcej tego wojska wysłać. Natomiast póki jeszcze ciągle regiony mają pieniądze, żeby takie bonusy za podpisanie kontraktu plus za samo podpisanie kontraktu pieniądze dawać, A ile wynosi taki kontrakt? To zależy od regionu. To idzie już w dziesiątki, czasami nawet w setki miliony rubli. Więc generalnie to są tysiące złotych, dziesiątki, setki tysięcy złotych za podpisanie kontraktu.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.