Samce mogą się odwracać i tak chrumkać. No i mają te kury, ale trzeba na nie iść. Ja to robiłem i jakoś żyję. Mówił Jarosław Kaczyński. No nie każdy tak potrafi po prostu iść na dziki. Iga Świątek wraca do gry. Zmierzy się dziś z Laurą Siegemund w jednej ósmej finału turnieju w Stuttgarcie. Polscy kibice tenisa ostatnio widzieli Igę w akcji niemal równo miesiąc temu, gdy w Miami przegrała sensacyjnie z Magdą Linet już w drugiej rundzie. W międzyczasie trenowała na Majorce pod okiem legendarnego Rafaela Dalla, a przede wszystkim zmieniła trenera na Francisco Rodzia. Czy już dziś zobaczymy wpływ hiszpańskiego trenera na grę Polki? Oto nasz dziennikarz sportowy Cezary Dziwiszek zapytał współtwórcę podcastu Breakpoint Marka Furiana.
Jakie mogą być takie jego znaki charakterystyczne? To znaczy to, co on może wytrenować z tenisistami, twoim zdaniem? Jeżeli minie odpowiedni czas i rzeczywiście, tak jak mówisz, będzie widać rękę tego trenera u Igi Świątek już, to co to może być? To jest człowiek uznawany w świecie tenisa za detalistę, za kogoś, kto widzi najmniejsze szczegóły. Tak pracował z Rafał Nadalem. Niektórzy nie doceniają za bardzo jego roli, tego drugiego trenera przez kilkanaście lat, natomiast to był człowiek, który miał znaleźć mankamenty, niedociągnięcia, czy to przy forehandzie Rafy, czy przy poruszaniu się Nadala. Tak bym, tak bym powiedział, natomiast
Nie bez przyczyny on jest przyjacielem Rafaela Nadala. To jest człowiek związany z nim bardzo blisko. Na to sobie trzeba zasłużyć i cechami charakteru, taką ludzką stroną i merytoryczną, żeby wytrwać chyba 17 lat w obozie Rafaela Nadala. Rozmawiałem z kilkoma trenerami z turów i męskiego i kobiecego i oni mówią o tym samym. To jest człowiek, który patrząc na ruch tenisisty czy na poszczególne uderzenia, Postawimy dziesięciu trenerów, duża szansa, że to ROĆ jako pierwszy albo jako jedyny często zobaczy coś innego, coś co nie funkcjonuje, coś nad czym należy się pochylić. Czytałem wypowiedzi Igi po tych sesjach treningowych i ona też już na to zwróciła uwagę, więc zakładam, że też to czuję, że to jest praca nad detalami, to jest szukanie jakichś szczegółów.
Często niedostrzegalnych naszym okiem przez pryzmat telewizji, bo to trzeba czasami bazować na stop klatkach, na porównaniach tego, co było i tego, co jest. To są jakieś minimalne ruchy, ale to wszystko przekłada się na jakość, pewność siebie, na płynność, na skuteczność, czasami na kilka procent tego, czym wygrywa się mecz. Więc to jest tego rodzaju trener, bardzo skrupulatny. Nie opierający się tak dużo na danych statystycznych jak Winfrey Set na przykład, który jednak jest takim analitykiem bazującym na liczbach, rodźbazuje na swoim oku i doświadczeniu. Więc tutaj duża różnica względem Belga. Zobaczymy oczywiście jak to przełoży się na ich współpracę. Iga, myślę, że Iga tutaj odpowiedziała najlepiej na to pytanie. Mówiła o tym, że chce wrócić do swojej bazy, że chce odnaleźć ten swój tenis, który dawał jej
Fakty. Fakty. Fakty. Odwracać. Iga będzie szukała tego komfortu. Mam wrażenie, słuchając jej wypowiedzi, że jednak większej agresji na korcie, być może grania bliżej linii, tak jak kiedyś, bo Fiset cenił też jej cechy defensywne.
Iga świetnie przecież się po korcie porusza, ale mam wrażenie, że tutaj będzie szukała bardziej agresywnego grania. I zobaczymy, ile czasu będzie potrzebowała, bo mam takie wrażenie i generalnie mam taką nadzieję, ta współpraca rozbudza, przynajmniej w mojej głowie, w głowach osób, z którymi rozmawiałem, duże takie oczekiwania. Pojawia się gdzieś ten Nadal, pojawia się człowiek, który z tym Nadalem współpracował, pojawia się ta hiszpańska myśl szkoleniowa, która myślę, że połączona z cechami Igii Świątek, czyli takiego wojownika walczaka, może dać coś dobrego. I chciałbym i myślę, że dobrze by było, gdyby na mączce już było widać te efekty. Mamy dwa, dwa i pół, może trzy miesiące grania. Na korcie ziemnym fajnie by było zobaczyć Igę w finale, Igę z tytułem. To mogłoby odmienić, generalnie im dać potwierdzenie dobrego kierunku, odmienić taką narrację o tym, w którym momencie jest Iga Świątek.
Nieważne, że narrację w mediach, bo to nie jest najistotniejsze. Narrację w samym obozie, w głowie Igi, dodać jej po prostu pewności siebie. No to ja zapytam cię jeszcze, jak się wygrywa w Stuttgarcie? Na pierwszy ogień IGA spróbuje poszukać, odnaleźć siebie znów właśnie tutaj. Jak się w Stuttgarcie gra? Czym się charakteryzują te korty? Tak, no to jest taka mączka nie do końca typowa. Zwróciłbym uwagę na to, że takie podchodzenie do nawierzchni jako do nawierzchni jest bardzo takie pobieżne i podstawowe, ponieważ każdy z najbliższych turniejów, czyli Stuttgart, Rzym, Madryt i Roland Garros w innej oczywiście kolejności, ma inną charakterystykę. Stuttgart to jest hala, jedyny turniej na mączce halowy z tych, które Iga będzie rozgrywała. Jest tam dosyć ślisko, człowiek trochę inaczej się porusza po tej nawierzchni.
Turniej w Madrycie z kolei dosyć wysoko, nad poziomem morza. Sabalenka lubi na przykład ten turniej, a gdy zmienimy ten turniej na Rzym, to już pewnie Uwypukli to atuty Igi Świątek, która woli wolniejsze granie. Na końcu tego wszystkiego jest Roland Garros, ale mam takie wrażenie, że wspólnym mianownikiem pomiędzy tymi turniejami jest to, że Iga Świątek pokazywała, że w każdym z nich potrafi wygrywać, grać dobrze, skutecznie widowiskowo pokonywać najlepsze treści. I tego bym generalnie się trzymał, bo możemy Rozłożyć tutaj wiele rzeczy na czynniki pierwsze, natomiast Iga szuka zmian u siebie. Iga Świątek w piku, w takim szczytowym momencie, może poza grą na kortach trawiastych, była groźna we wszystkich miejscach na kuli ziemskiej i myślę, że ona będzie próbowała i potrzebuje uporządkować swój tenis, swoje reakcje na niektóre momenty w meczach.
To znaczy Iga rozpocznie z Laurą Zyggemund, Właśnie kilka słów bym poprosił też Cię o tej najbliższej rywalce, a potem faktycznie o tej krótkiej drabińce, o której wspominasz. Tak, Laura Zyggemund to jest tęsistka, która potrafi być nieprzyjemna dla przeciwniczek, bo ma taki archaiczny trochę styl gry. Dużo kombinuje, nie jest to tęsistka wysoka, nie jest to tęsistka, która straszy prędkościami, ale straszy kombinacjami, mądrością, sprytem na korcie. To jest teisistka, która jednak daje trochę czasu i widać to było w dwóch chyba dotychczasowych ich spotkaniach. Iga dosyć swobodnie te mecze wygrywała, to znaczy Zygmunt nie narzuca tempa. Tutaj dyktowała warunki na korcie będzie Iga Świątek, a Zygmunt będzie szukała, myślę, takiej drogi pomysłu, jak tej Idze
Fakty Fakty. Chce grać w Stuttgarcie, chociaż kilka się odwołało z czołówki, z Sabalenką i Rybakiną na czele, ale generalnie ta czołówka chce grać w Stuttgarcie. Jest o co grać, to jest pierwszy turniej na Młączce dla wielu, więc nie będzie tutaj miała Iga łatwych meczów. Zygmunt potrafi utrudnić życie, ale Iga jest zbyt wysoko notowaną tęsistką, myślę, żeby się takiej przeciwniczki obawiać. Z komentatorem tenisa Markiem Furianem rozmawiał dziennikarz redakcji sportowej RMF FM Cezary Dziwiszek.
Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Przywódca Kościoła Polskiego popiera papieża Leona XIV, krytykowanego przez amerykańskiego prezydenta za wezwania do pokoju na Bliskim Wschodzie.
Ministerstwo Finansów sprawdza stacje paliw na przestrzeganie przepisów o maksymalnych cenach paliw.
Osiedle na Białołęce ma problemy z dzikami, które zadomowiły się w podwórku.
Jarosław Kaczyński opisuje swoje doświadczenia z dzikami i rozmawia z Cezarym Dziwiszkem o treningu Iggi Świątek pod okiem Francisco Rodzia.
Cezary Dziwiszek rozmawia z Markiem Furianem o grze Iggi Świątek w Stuttgarcie, w tym o jej przeciwniczce Laura Zyggemund.
Podsumowanie meczu Iggi Świątek w Stuttgarcie.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.