Remis w Gdańsku polskich piłkarek na otwarcie Fakty sportowe w RMF FM. A zaprasza Cezary Dziwiszek. Dobry wieczór. 2-2. Trochę pechowy remis po walce. Biało-Czerwone prowadziły po golu Ewy Pajor. Holenderki zdołały wyjść na prowadzenie, ale Polki odrobiły straty. I o emocjonującej końcówce, będący na miejscu Patryk Serwański. Dobry wieczór. Dobry wieczór, świetna akcja Pauliny Tomasiak. W środku pola ograła dwie rywalki, podała do Ewy Pajur i ruszyła w pole karne Holenderek. Pajur odegrała do Kamczyk, ona z pierwszej piłki wypuściła do boju Tomasiak. Ta w pełnym biegu minęła bramkarkę rywalek i dała nam wyrównanie. Później Polki miały jeszcze szansę nawet na wygraną. Zresztą sporo było tych okazji w tym meczu. Dość powiedzieć, że piłka dwa razy w tym spotkaniu obiła jeszcze poprzeczkę holenderskiej bramki. Trzeba też przyznać, że i Holenderki mogły jeszcze przechodzić szalę na swoją stronę.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.