No i to jest zupełnie inny olimpijski poranek, bo przy biało-czerwonej fladze mamy już jeden krążek. Wywalczony niespodziewanie przez Kacpra Tomasiaka w konkursie skoków na normalnym obiekcie w RMF FM. Czas na kolejne dzisiaj olimpijskie Fakty sportowe, które przygotował Wojciech Marczyk. Wojtku, można powiedzieć, że skoki to jest za każdym razem taki nasz olimpijski pewniak. No tak jest od 2010 roku, Igrzysk Olimpijskich w Vancouver. Od tego czasu z każdych Igrzysk skoczkowie przywożą medale. Małysz, Stoch, Kubacki, a od wczoraj także do grona tych indywidualnych medalistów dołączył Kacper Tomasiak. A tu do 19-letniego skoczka, oprócz mocnego odbicia z progu, to także stalowe nerwy, które pomogły opanować emocje. Te pojawiły się, gdy nasz skoczek tracił do podium po pierwszym skoku jedynie jedną dziesiątą punktu.
No, na pewno były, chociaż bardziej tak przed skokiem, kiedy, albo przed zakończeniem narta, bo już na belce, ale tak na podstawie nie pamiętam dokładnie, czy się aż tak stresowałem, czy nie, bo aż tak wtedy o tym nie myślałem. Mówił srebrny medalista olimpijskiego konkursu indywidualnego na normalnej skoczni Kacper Tomasiak. Złoto zdobył Filip Raimund, brąz ex aequo dla Rena Nikajdo i Gregorade Szwandena. Polska nijak na razie z jednym medalem, a sam dwa medale i to złote. Fajnie.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.