"Afera Zondacrypto to SĄCZĄCA SIĘ RANA!". Traczyk UJAWNIA wielki problem prawicy. EXPRESS BIEDRZYCKIEJ
Analiza układu sił na froncie, ocena potencjalnych punktów eskalacji ze strony Rosji oraz surowe podsumowanie decyzji politycznych w kraju i na arenie międzynarodowej. Gościem Kamili Biedrzyckiej w najnowszym wydaniu Expressu Biedrzyckiej jest Adam Traczyk, dyrektor More in Common Polska. Ekspert wskazuje, że choć bezpośrednia rosyjska okupacja nam nie grozi, to ogólne zagrożenie stało się znacznie bardziej realne niż wcześniej. Zauważa przy tym, że Rosja utknęła na Ukrainie w martwym punkcie, przez co będzie próbowała punktowo eskalować napięcia w innych rejonach. Traczyk podkreśla również, że Polska nie może stawiać wszystkiego na jedną kartę i polegać wyłącznie na NATO, lecz musi budować silne, bezpośrednie sojusze dwustronne.W dalszej części programu dyrektor More in Common Polska odnosi się do bieżących kryzysów politycznych w kraju. Ekspert nie kryje zdumienia postawą Pałacu Prezydenckiego i Prawa i Sprawiedliwości, zadając pytanie, co właściwie zyskują Karol Nawrocki i PiS na blokowaniu nominacji dla polskiego ambasadora w Kijowie. W rozmowie pojawia się także wątek sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym, którą Traczyk określa mianem jawnego bezprawia, a także ocena skandalu wokół giełdy Zondacrypto - zdaniem gościa afera ta stała się dla polskiej prawicy wyjątkowo groźną, sączącą się raną.
To zagrożenie jest ciągle niesamowicie realne albo nawet teraz jest jeszcze bardziej, bardziej realne i bardziej takie można powiedzieć bliskie też ... naszemu bezpieczeństwu niż było wcześniej. Rosja działa w dużej mierze z perspektywy właśnie słabości, że ona próbuje tak punktowo eskalować, punktowo próbuje nas stracić, dlatego że widzi, że jest też na Ukrainie w martwym punkcie. Struktury NATO jako takie funkcjonują. Absolutnie w naszym interesie nie jest podważanie tej solidarności, powątpiewanie też w jakiś sposób w tą solidarność, ale z drugiej strony musimy się także szykować na alternatywne scenariusze. Nie możemy wsadzić Czy postawić wszystkich kart, wszystkich żetonów na jedną opcję. Afera jest taką, można powiedzieć, taką sączącą się raną dla całej prawicy. Taka jest interpretacja Donalda Tuska, że potrzeba w Trybunale nie tylko, można powiedzieć, wybitnych osobistości prawniczych, ale potrzeba też, można powiedzieć, politycznego fajtera, no bo taka jest rzeczywistość.
Nie udawajmy, że spór wokół Trybunału jest tylko i wyłącznie sporem prawniczym. Jest to arena jednych z brutalniejszych też rywalizacji czy starć politycznych. I zgodnie z moją zapowiedzią u nas w studiu jest już Adam Traczyk, dyrektor Morin Common Polska. Dzień dobry. Dzień dobry, kłaniam się. Kiedy słyszy pan te wypowiedzi z ostatnich kilkudziesięciu godzin pana premiera Tuska, pana premiera i ministra Radosława Sikorskiego, To jak pan je interpretuje? Jaki wniosek płynie z tego, co oni mówią dla nas jako obywateli? Co pan wyczytał między słowami? Przede wszystkim to, co jest istotne, że musimy, mimo takiego pewnego już oswojenia się sytuacją wojenną za naszą wschodnią granicą, z tym, że czasami można mieć nawet wrażenie, że ta wojna już troszeczkę nas nudzi, to zagrożenie jest ciągle niesamowicie realne albo nawet teraz jest jeszcze bardziej realne i bardziej takie, można powiedzieć, bliskie też
No, no właśnie mówimy też o całym, o całym, Szeroko rozumiane, ale widzieliśmy wybory prezydenckie, które oczywiście też były minimalną przewagą wygrane przez Karola Morawieckiego. Nawrockiego. Nawrockiego, przepraszam. Widzieliśmy, że delikatny spadek mobilizacji i frekwencji po stronie wyborców, potencjalnych wyborców Rafała Trzaskowskiego doprowadził do zwycięstwa konkurenta. No i do tego dochodzi jeszcze ten słynny już wątek nie do końca policzonych głosów, więc wiele też się może ludzi zdemobilizować, stwierdząc jak to, no mój głos jak widać nie jest ważny. Ale nawet pomijając te wątki, widzimy, że mobilizacja jest tutaj kluczowa, więc jeżeli ta afera zdemobilizuje nawet niewielki odsetek wyborców prawicy, to może mieć ogromny wpływ na faktyczny wynik wyborów. No dobrze, to teraz jeszcze, jeśli pan pozwoli, wątek Trybunału Konstytucyjnego, bo to są takie dwie sprawy, które się ostatnio przenikają najbardziej.
No bo darujemy sobie to, co się tam wydarzyło przy Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, która i czterdzi... To żenujące obrazki chyba faktycznie. Ostatnio mieliśmy w ogóle dni żenujących obrazków. Już nie będę wspominała o Antonim Macierewiczu, który biegał z pistoletem do paintballa na rocznicy miesięcznicy Smoleńskiej. Były minister obrony narodowej. Ja strasznie boleję na tym, co się dzieje wokół miesięcznic i rocznic Smoleńskich. Zachowanie Antoniego Macierewicza nie przystoi pamięci ofiar katastrofy. Jak widać, nie o pamięć ofiar chodzi. Widać nie, albo jest to jakoś w bardzo przewrotny sposób rozumiana pamięć i oddawanie cześci ofiarom katastrofy smoleńskiej. Jest to wszystko bardzo niegodne po prostu. No właśnie, to Trybunał Konstytucyjny, bo tutaj jest kolejny bardzo potężny spór trwający już czas jakiś między Pałacem Prezydenckim a rządem.
No, wydaje mi się, że to jest koniec końców szukanie ewidentnie tylko, tylko pretekstów. Jakby o to tutaj, tutaj chodzi. Chodzi o to, żeby ten spór wokół Trybunału jak najbardziej zagmatwać, można by powiedzieć, jak najsilniej... Tak, żeby już nikt nic z tego nie rozumiał. Żeby nikt nic nie rozumiał. I na dobrą sprawę, jakbyśmy spytali pewnie naszych widzów, To być może my już nawet nie jesteśmy w stanie jakby dokładnie zrekonstruować co dzieje się wokół Trybunału, jak głęboki jest to chaos, jak w głębokim nieporządku i nieładzie jest ta instytucja. Jednocześnie jest po stronie wyborców także Koalicji Obywatelskiej pewne oczekiwanie, że jednak ten Trybunał w jakiś sposób zacznie funkcjonować, że jednak Jednak będzie przynajmniej dokonana próba, można powiedzieć, przywrócenia jego konstytucyjnej roli. Musimy też pamiętać, że sędziowie wybrani w obecnej kadencji Sejmu mieliby już większość.
Tej większości nie mają, więc mamy tutaj do czynienia znowu z pewną fikcją prawną, którą prowokuje prezydent, nie powołując tych sędziów. Jesteśmy w takim momencie zawieszenia i coraz bardziej wydaje się, że to nie jest... Właśnie, ale wysłanie tam Macieja Berka To musiał być jakiś plan premiera Tuska. Czy pan ma przypuszczenia jaki? Myślę, że kluczowe jest to, żeby utrzymać też pewną dyscyplinę w ramach tej grupy sędziów wybranych już przez obecny Sejm. Mamy czwórkę sędziów, którzy nie są dopuszczeni do orzekania, którzy są sędziami, ale koniec końców nimi nie są. Oni pobierają też Przez wynagrodzenia, bo prezes Trybunału nie uznaje ich jako sędziów. A zrezygnowali z innych zawodów i funkcji.
Dokładnie tak. Są w takim momencie zawieszenia. To jest osobiście, personalnie trudna sytuacja. Jednak prawnicy, profesorowie uwikłani w ten polityczny spór. Więc wydaje się, że... Faktycznie potrzeba też, czy taka jest interpretacja Donalda Tuska, że potrzeba w Trybunale nie tylko, można powiedzieć, wybitnych osobistości prawniczych, ale potrzeba też, można powiedzieć, politycznego fajtera, bo taka jest rzeczywistość. Nie udawajmy, że spór wokół Trybunału jest tylko i wyłącznie sporem prawniczym. Jest to arena jednych z brutalniejszych też rywalizacji czy starć politycznych. No i w tym sensie nie udawajmy też, że prezes Święczkowski jest tylko prawnikiem. Pana Waręga Zbigniewa Ziobry.
Prokurator krajowy. Więc nie udawajmy, że ten spór nie istnieje. Będzie pomysł zwoływania posiedzeń Trybunału w innym miejscu niż obecny budynek przy Alei Szucha, bo trochę tak wyczytałam z tego, co mówił Krzysztof Śmiszek, że Trybunał to są ludzie, a nie budynek. No faktycznie tak jest, ale też budynki mają swoją pewną wagę symboliczną i jakby tworzenie takiego alternatywnego, alternatywnego miejsca, można powiedzieć, alternatywnego Trybunału, no w jakiś sposób na pewno też osłabiłby autorytet, można by powiedzieć, tej instytucji. No Trybunał ma swoją siedzibę w też reprezentacyjnym miejscu w Warszawie, więc też wydaje mi się, że faktycznie przeniesienie, można by powiedzieć, takiego alternatywnego Trybunału w inne miejsce byłoby...
Byłoby też w pewnym sensie przyznaniem się do tego, że tej sytuacji w sposób, nie chcę powiedzieć polubowny, bo polubownie się go nie da rozwiązać. Tam powinna wkroczyć policja po prostu. Nie chciałbym też, żeby policja rozwiązywała spory polityczne. Ale czy to nie na tym polega siła państwa, którą czasem niestety trzeba pokazać? Znaczy to prawda, że państwo ma monopol na używanie przemocy, no i policja jest właśnie tą instytucją, która może wymuszać takie... I to nie jest mój pomysł, to podkreślę. Ryszard Kalisz to mówi, że on nie jest w stanie zrozumieć, dlaczego w dalszym ciągu nie wysłano tam funkcjonariuszy, skoro siedzi tam gość, który codziennie łamie prawo. Znaczy no ewidentnie tak, no ewidentnie mamy w tym momencie w Trybunale... Jednym wolno, innym nie wolno, prawda? To o to chodzi. Sytuację bezprawia jakby i ona faktycznie no ma miejsce i chyba większość osób przyzna, że faktycznie ma miejsce.
Stąd wydaje mi się też, że przeniesienie obrad Trybunału w jakieś inne miejsce byłoby się jakby troszeczkę przyznajem do tego, okej, no ktoś łamie prawo, nie jesteśmy w stanie nic z tym zrobić, więc myślę, że jest to absolutnie no scenariusz można powiedzieć no alternatywny, ale też nie preferowany. I na koniec jeszcze sprawa nominacji ambasadorskich, a właściwie braku nominacji ambasadorskich. Szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych Radosław Sikorski zaapelował po raz kolejny do prezydenta, ale tym razem o podpisanie nominacji dla pana Piotra Łukasiewicza na ambasadora Polski w Ukrainie, który od dwóch lat chyba Jest w randze charge d'affaires. Sam pan Łukasiewicz także do prezydenta apeluje. I teraz nie chciałabym, żeby to było pytanie retoryczne, ale pewnie będzie.
Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Traczyk analizuje zagrożenia z Rosji, podkreślając jej słabości i potencjalną eskalację wojny.
Rozmowa o strategii Rosji i NATO, konsekwencjach eskalacji i konsekwencjach polityki Trumpa.
Analiza sytuacji w NATO i konsekwencji potencjalnej eskalacji wojny.
Traczyk omawia wrogość wobec Ukraińców w Polsce i wpływ propagandy rosyjskiej.
Rozmowa o aferze Zonda Krypto i jej wpływach na prawicę polską.
Analiza sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym i konsekwencji politycznych.
Traczyk omawia nominację ambasadora w Ukrainie i konsekwencje dla polskiej dyplomacji.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W dalszej części programu dyrektor More in Common Polska odnosi się do bieżących kryzysów politycznych w kraju. Ekspert nie kryje zdumienia postawą Pałacu Prezydenckiego i Prawa i Sprawiedliwości, zadając pytanie, co właściwie zyskują Karol Nawrocki i PiS na blokowaniu nominacji dla polskiego ambasadora w Kijowie. W rozmowie pojawia się także wątek sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym, którą Traczyk określa mianem jawnego bezprawia, a także ocena skandalu wokół giełdy Zondacrypto - zdaniem gościa afera ta stała się dla polskiej prawicy wyjątkowo groźną, sączącą się raną.