Na przekór presji. Julia Fałowska
Wielu z Was czekało na TEN odcinek – my również!To szczera i ważna rozmowa, w której odchodzimy od tematów stricte zabiegowych. Rozmawiamy o presji w środowisku medycyny estetycznej, zdrowiu psychicznym i tym, co kształtuje nas nie tylko jako twórców marek osobistych, ale przede wszystkim ludzi.Zapraszamy Was do odsłuchania najnowszego odcinka #EstetyczneRozmowy z wyjątkową gościnią – Julią Fałowską.✨ Estetyczne Rozmowy – podcast dla profesjonalistów med&beauty🎧Słuchaj na Spotify, Apple Podcasts i Google Podcasts🎞Oglądaj na Youtube!〰️ 〰️〰️podcast dla profesjonalistów, medycyna estetyczna, podcast dla lekarzy medycyny estetycznej, marketing medycyny estetycznej#estetik #estetikpl #podcast #estetycznerozmowy #akademiaestetik
Witaj w podcaście Estetyczne Rozmowy Akademii Estetik. Miejsca inspirujących spotkań z profesjonalistami związanymi z medycyną estetyczną i nie tylko. Posłuchasz tu o najnowszych trendach w medycynie estetycznej, nowoczesnej kosmetologii, zarządzaniu biznesem beauty i lifestyle wspierającym sukces w tej branży. Cieszę się, że jesteś z nami. Magdalena Wójcik. Dzień dobry, witam serdecznie. Magdalena Wójcik, Estetyczne Rozmowy. Witam w studio długo wyczekiwaną gościnie, Julię Fałowską. Dzień dobry, bardzo mi miło. Witam cię, Julio. Od razu jeszcze uzupełnię. Kosmetolog i chemik jednocześnie. Prawie. Prawie. No i oczywiście nie będę tych więcej jakby epitetów dodawać, bo jesteś tutaj ze mną jako osoba bardzo rozpoznawalna w branży właśnie, w której, w branży made in beauty.
Mówiło się o brandach, mówiło się o firmach. Niekoniecznie kojarzę marki osobiste za czasów mojego dzieciństwa. Więc nigdy marzeniem i nigdy nie było celem stworzenie marki osobistej stricte. Myślę, że jest to wynikiem moich działań, taką wypadkową tego, co zaczęłam robić. Teraz można to nazywać marką osobistą, natomiast ja bardzo świadomie pokierowałam zasobem akurat takich talentów, jakie ja w sobie odnalazłam. Takich narzędzi i możliwości one też oczywiście z czasem się zwiększyły. Na początku te możliwości były znacznie mniejsze. Zaczęło się wszystko Czy powiem w dzieciństwie? Myślę, że każdego droga zaczęła się w dzieciństwie.
Inaczej być nie może, choćby ze względu na przebieg naszego życia i naszej biografii. Natomiast dzieciństwo kojarzyło mi się na pewno ze sztuką. Jestem z rodziny artystów. U mnie w rodzinie nie ma dużych przedsiębiorców, ale są ludzie bardzo kreatywni. Są może nawet i marki osobiste, może w tym momencie można tak to nazwać. Na pewno wywodzę się z rodziny ludzi, którzy myśleli ponadprzeciętnie, więc z rodziny artystów. Na pewno z ludzi, którzy oscylowali i mieli nadzieję w mojej osobie, że to będą kierunki typu ASP, że to będzie konserwacja zabytków, być może architektura. Ja też kończyłam licea artystyczne, plastyczne, więc na pewno to był główny nurt.
Natomiast mnie pociągło w pierwszej kolejności życia dorosłego do sportu. On też bardzo dużo towarzyszył mi w życiu. Ja też bardzo dużo trenowałam, lekkie atletyki, dość profesjonalnie w tym młodym wieku. I jestem taką osobą, gdzie... Myślę, mnie się mocno trzyma takie słowo multitasking. Ja trochę jestem człowiek orkiestra, powiem to szczerze i zawsze robiłam wiele rzeczy naraz, ale mogę też uczciwie powiedzieć, że zawsze byłam dzieckiem, które zwracało na siebie uwagę. Bo ja pamiętam dokładnie, jak przychodziła rodzina, absolutnie nie mogli rozmawiać przy stole, przecież ja musiałam zrobić przedstawienie. Więc ja byłam zawsze osobą, która lubiła gdzieś tam skoncentrować jakąś uwagę na sobie. Na ten moment nie wiem, czy to jest dobra cecha. Być może nie mnie to oceniać, ale myślę, że każdy kto prowadzi markę osobistą musi w jakiś sposób liczyć się z tym i lubić tą uwagę na sobie skoncentrować, bo nie bylibyśmy w stanie przebić tej bariery w social mediach.
Więc później to się właśnie w życiu dorosłym gdzieś przerodziło w sport i pierwsze studia, jakich się podjęłam, to było wychowanie fizyczne. Jestem też w takim razie z wykształcenia wyższego nauczycielem. I mimo, że to była WF, te studia dały mi ogromne pole do takiego w końcu sensownego pomyślunku nad tym, co ja bym chciała robić. Bo ten zakres plastyczny w pewnym momencie po prostu się skończył. Ja myślę też, że Mocno odstaję od moich rodziców tym, że moi rodzice są ludźmi bardziej może rzemiosła, artyzmu, ciężkiej pracy. Natomiast ja zawsze jako dziecko już zastanawiałam się, jak to zrobić łatwiej, jak to zrobić lżej. Więc mnie bardziej od tego artyzmu ciągnęło od samego początku może w stronę biznesu.
Ja chciałam poznać takie środowisko, mnie ciągnęło w taką stronę. Więc zawsze marzyłam o tym, że może mnie się uda coś więcej. Czy się udało? Nie wiem, czuję się spełniona na ten moment, natomiast jeszcze wracając do tego początku, był ten sport, był ten AWF i tam był taki moment, jak miałam poprawkę z anatomii. Powiem szczerze, że ja zaliczyłam poprawkę, jak to zawsze mówię, czarny wrzesień, złota jesień. Mnie się zaliczyło poprawkę, ale tak musiałam się intensywnie uczyć do tej anatomii, do tej poprawki, że ja się w tej anatomii naprawdę zakochałam. Natomiast ja nie miałam możliwości już w tym momencie dorosłości podjąć się studiów medycznych na tamten moment. Ze względu na to powiem szczerze, że po prostu młodo, bo w wieku 22 lat urodziłam mojego syna.
I z nim kończyłam te studia pierwsze. Tak. I jeszcze w takiej dziedzinie. Natomiast tą miłość do tego organizmu ludzkiego, ponieważ moja kariera sportowa nie potoczyła się osobiście. Ta miłość do tego organizmu ludzkiego przełożyła się na to, że zaczęłam szukać w beauty.
Ponieważ jestem kobietą, która zawsze o siebie dbała, lubiła wygląd. Nie będę nigdy tego ukrywać, jestem za tym, żeby kobieta naprawdę dbała o siebie, żeby czuła się ze sobą dobrze, więc ja znalazłam swoje malutkie miejsce w tej branży, właśnie w tej komórce ciała, w tym ośrodku ciała, ośrodku ruchu, wyglądu, funkcjonowania, zdrowia. W tej estetyce kosmetologii teraz rozkochałam się na nowo już znowu w życiu dorosłym w chemii tej komórki i tak po kolei myślę, że przewaluowałam swoje możliwości na miejsce, w którym jestem w tym momencie. Wow. Powiedz mi, powiedziałaś jeszcze o chemii, no właśnie ta chemia to jest taki kolejny etap rozumiem, chcesz kolejny taki puzzle dołożyć, który... Chcę, natomiast nie chcę zapeszać, bo powiem uczciwie, my w ogóle ludzie mamy to do siebie, że lubimy przeliczyć własne możliwości.
W ogóle lubimy się przeceniać. Jest trudna, jest trudna. Trzymam za siebie sama kciuki, bardzo dużo w to wkładam nadziei. Mam nadzieję na jakiś dalszy rozwój naukowy w tej kwestii, ale dopóki to się nie stanie, no to nie mogę mówić o niczym dokonanym. Natomiast siedzę w tej chemii, czasem jestem w euforii, a czasem płaczę. Tym bardziej, że poprzednie studia kosmetologiczne, nie będę ukrywać, ja też miałam okazję podjąć się studiów pielęgniarskich. Był taki moment gdzieś tego zakrętu, tego pójścia za tłumem. Bardzo szybko się obudziłam i zorientowałam, że to nie jest to. I myślę, że na ten moment mogę szczerze powiedzieć, że studia, jeżeli ktoś studiuje na prywatnej uczelni, tak jak mnie, bo ja pierwsze studia na WF to była państwowa, później te prywatne, uzupełniające właśnie kosmetologia, próbowałam też z tym pielęgniarstwem i to odpuściłam.
Ta kosmetologia jednak będzie w moim sercu i myślę, że na tym się skupię i z tej ścieżki się naprawdę cieszę. Jednak myślę, że w niej odnajdę to, co chcę robić. To się pozmieniało mocno też we mnie. Natomiast to pielęgniarstwo, powiem tak, jeżeli ktoś nie był na Państwowej Uczelni, a teraz poszłam z powrotem na Państwowe Studia na Uniwersytet Jagielloński, jeżeli ktoś nadal myśli, że na tych prywatnych gdzieś tam są zajęcia często online, nie doświadczy tego płaczu po nieznanym kolokwium, to naprawdę nie wie, co to jest studiowanie w wieku dorosłym, bo zdarza mi się naprawdę. Wsadzam w to... Kawał serca i zdarzy mi się popłakać, to jest frustrujące. To jest znowu przechodzenie tej samej ścieżki na etapie państwowych studiów na Uniwersytecie Jagiellońskim, ale myślę, że z jednej strony mnie to ogromnie motywuje, cieszy i chcę, żeby to była taka szkoła.
No i daje satysfakcję po tych właśnie etapach, bo to jest to, co mówimy o tych dyplomach, że jeżeli dyplom przychodzi nam, jakikolwiek certyfikat ukończyć za łatwo, on nie daje tej satysfakcji. Ani poczucia sprawczości, no nie? W ogóle. I dlatego, jak ja byłam na tym pielęgniarstwie, obudziłam się bardzo szybko, bo zaledwie po półtora roku. Co ja tu robię? Przecież ja nie jadę później do swojego gabinetu, oglądam moją klientkę, oglądam jej skórę, słucham, jak ona się wysypia, czy się nie wysypia, jak prowadzi swój tryb życia i zastanawiam się, co mogę wykorzystać z tych studiów. A na ten moment, wracając z UJ, powiem uczciwie, że po każdych zajęciach mam kolejne pomysły na rolki. Czuję się zainspirowana, czuję, że chcę wiedzieć głębiej. Oprócz tego, że uczę się na zajęcia to, co muszę zaliczyć, zdać, to ciągle zapisuję ciekawostki. Tam naprawdę wykładają ludzie z pasją.
Jestem zachwycona w ogóle teraz trybem akademickim i bardziej go doceniam jako dorosła niż jeszcze wtedy, jak miałam te dwadzieścia parę lat. Ja myślę, że jest w tym dużo absolutnie takiej właśnie i autentyczności, ale też, tak jak powiedziałaś, Ja mam takie w ogóle też przemyślenia dotyczące, no właśnie, naszej branży między innymi, że my z powrotem chcemy wrócić do edukacji. Na pewno. Że prawda, że jest po tym takim zachłyśnięciu, taką właśnie skróconą wersją, no nie, takim spłyceniem w ogóle wartości. Ja myślę, że można nawet powiedzieć, To jest mocne sformułowanie, ale można nawet powiedzieć, że przez chwilę mieliśmy zapędy za daleko. Dobrze, że się przebudziliśmy i wracamy do korzeni.
AI jest w stanie zrobić z każdego specjalistę i myślę, że jest to zmora wielu i artystów, twórców, ludzi, kreacji sztuki. Chociażby ze względu na to, że w tym momencie nawet nie trzeba włożyć trudu w wykonanie sesji zdjęciowej, żeby przybrać każdą postać. Ale również ludzi nauki, ponieważ możemy tą treść odczytać. Dlatego doceniam takie spotkania na żywo i doceniam weryfikacje w rozmowie, po prostu. Prawda. Powiedziałaś o talentach. Jakie u siebie, albo kiedy to było, że zaczęłaś właśnie definiować, bo wiesz, wiele osób nie zauważa, że ma pewnego rodzaju, a każdy z nas przychodzi ze swoimi talentami. Ja mam taką na to teorię, że właśnie to jest wręcz nasz obowiązek te talenty przekazywać właśnie, korzystać z nich i dawać je światu.
Jakie czujesz, jakie to są twoje talenty? Gdybym miała szczerze powiedzieć, jaki jest mój największy talent, to być może nie będzie to codzienna odpowiedź, ale uważam, że zaangażowanie. To jest chyba mój największy talent, jaki mam. Angażuję się na 110%. Bez względu na dziedzinę, jak jej dotknę, to jeśli chcę coś zrobić, to z pełnym zaangażowaniem. I myślę, że ta wytrwałość to jest spory mój atut. Taka naprawdę niezłomna wytrwałość. Taka determinacja. Jest determinacja, bardzo duża. I obowiązkowość. Jestem tego nauczona od najmłodszych lat. Myślę, że nawet jest to cecha charakteru, bo ja nie wyszłam na podwórko, dopóki nie odrobiłam lekcji. Czyli nie miałam porządku w pokoju, w przeciwieństwie do mojej siostry.
Więc musimy to zrobić w stosunkowo młodym wieku. Być może kiedyś, jeżeli byłyby takie narzędzia jak sztuczna inteligencja, to być może nawet wpisałabym, co lubię, co mnie interesuje, co robię do tej pory, w czym się czuję lepiej i może nawet taki kierunek by mi podpowiedział właśnie taki na przykład czat. Natomiast wtedy musiałam decydować według talentów takich, jakie na tamten moment widziałam. W tym momencie Mam sobie zdolności manualne duże, mam zdolności do nauki, bo ja bardzo szybko się uczę. Nie muszę wkuwać. Uczę się na zasadzie zrozumienia, więc nawet chemię, która wydaje się być bardzo trudna i jest skomplikowana, jestem w stanie zrozumieć na podstawie zupełnie innych przykładów. Mam dużą wyobraźnię, mam dużą kreatywność.
Wyobraźnia zawsze była u mnie cechą i pozytywną, ale zdarzało się, że negatywną. Chociażby za młodu, gdzie moja wyobraźnia była tak silna, że miałam problemy z zasypianiem. Jak zobaczyłam jakiś film, byłam dzieckiem, które się bardzo bało ciemności. Bardzo mocno działa moja wyobraźnia i do dziś uważam, że jestem osobą też troszeczkę ulegającą. Nie pozwalam sobie na oglądanie czegoś, co za bardzo uruchamia we mnie obrazy. Ja jestem, myślę, że mogłabym dobry scenariusz naokręcić na jakiś mroczny film. Mam mocną wyobraźnię, ona nie zawsze była, dobrze zadziała na moją osobę, natomiast teraz potrafię ją wykorzystać w dobry sposób. Masz na nią wpływ, zarządzasz nim.
Mam na nią wpływ, tak, ta kreatywność i myślę, że jestem też osobą, która potrafi Dostosować do siebie, inaczej, nie dostosowywać się do środowiska, tylko kreować środowisko, w jakim się poruszam. A uważam, że to jest 50% sukcesu. Nie tylko nasza praca, nie tylko nasz talent, tylko to, jakie wytworzymy sobie środowisko do tego, aby te talenty wykorzystać. Więc myślę, że zarządzać potrafię swoją osobą. Uważam, no bo ciężko mówić o punktualności, to jest takie wszystko... Wiesz co, i tak i nie, bo umówmy się, ja uważam, że wiesz co, właśnie bardzo często osoby, które już są takie wysoko świadome, a na pewno jesteś jedną z nich, I do nich należysz. Często nie zauważają tych cech, które tak naprawdę mają ogromny wpływ właśnie na to, bo tak jak mówisz, że jesteś punktualna zapewne, właśnie uporządkowana, taka wiesz, metodyczna.
To jest jedno kliknięcie i jesteśmy po prostu w bajkolandzie. I scrollujemy, a wszędzie jest terapia, trauma, przepracuj mamę, przepracuj babcię. Jeśli tego nie zrobisz, to twój biznes nie wyskaluje. Jeżeli tak nie poruszasz się po social mediach, to znaczy, że nie potrafisz się po nich poruszać. Myślę, że wszędzie jesteśmy w stanie sfinansować każdą sferę życia ludzi i ludzie w końcu na to się natkną, w końcu się na to nabiorą. Mało tego, uważam też, że ogromny procent ludzi traktuje social media w tym momencie jako fundament biznesu, a uważam, że social media to są peryferia biznesu. Fundamenty są absolutnie gdzie indziej, to jest w realnym życiu. To są peryferia, to jest tak naprawdę kreacja, ty to bardzo dobrze powiedziałaś.
Ja się cieszę, bo ty też bardzo często w swoich materiałach dajesz właśnie ten insight, dajesz tą informację, sygnalizujesz i to jest bardzo ważny głos, uważam, bo twoje grono obserwujących Właśnie pędzi bardzo często za takim szybkim, wiesz, jakby impulsem ulegającym, no właśnie, tym takim skrótowym myśleniom, a mówię, ludzie kreują właśnie biznes, że to są podróże, nie wiem, naprawdę wszystko da się połączyć, nie wiem, w jednym momencie. To jest zawsze kwestia wyborów, ciężkiej pracy, naprawdę serio ciężkiej pracy. Bardzo. Oczywiście to nie chodzi o to, żeby znowu metodologią naszych rodziców zajechać się i nie mieć czasu na życie prywatne.
Tak była wykreowana od dziecka, z taką poniekąd też się urodziłam. To nie była dusza biznesmena, bizneswoman, przepraszam. Ja nie byłam osobą nauczoną przedsiębiorczości, więc ja tego wszystkiego muszę się nauczyć, tych fundamentów biznesu, ale na pewno potrafię je rozgraniczyć w zależności od tego, czy ja jestem w social mediach i tworzę markę osobistą, o której poniekąd można powiedzieć też jak o produkcie. Oczywiście. Bo to jest marka, to jest brand od życia i myślę, że to jest ogromny problem wśród ludzi, że zaciera się u nich ta granica. Dzień dobry.
Znaleźć taką pozycję sobie samym, żeby nam było z nią wygodnie i żebyśmy bez tej marki przeżyli, bo jak nam wyłączą Instagram, to co my zrobimy? No przecież my musimy nadal pracować. Więc uważam, że podstawa i taki ludzki biznes i takie szlachetne ludzkie podejście i szczere, to powinno się w tych social mediach nadal gdzieś znajdować. Julia, jest mnóstwo młodych osób, ale tak naprawdę osób, które być może właśnie się przebranżawiają, właśnie skończyły dokładnie AWF. A wiesz, w ogóle zabawne jest to, że ja wczoraj pisałam o tym, że ja też skończyłam na AWF, ale nie studia, tylko akurat kurs instruktora, jak byłam młoda i kiedyś tam coś pracowałam, dorabiałam. Natomiast są osoby, które dzisiaj zaczynają tą swoją drogę.
Jaką byś dała, właśnie w świecie AI, tak naprawdę taką jedną albo kilka ważnych porad dla tych osób, które chcą pójść w Twoje ślady, chcą zbudować, wiesz, nie tylko tak naprawdę w tym małym zakresie rozpoznawalności, Chcą zbudować markę osobistą, która pozwoli im układać różne puzzle do swojego profilu zawodowego. Więc tak, przede wszystkim nie chciałabym dać rad na zasadzie jak prowadzić Instagram, o której wrzucać rolki, że należy być autentycznym czy pokazywać się, bo to jest naturalne i to wynika zwyczajnie z reklamy i marketingu. Musimy się zareklamować, żeby znaleźć klienta na naszą usługę czy na nasz produkt.
Natomiast ja bym chciała może dać rzadziej słyszaną radę. Przede wszystkim nie bać się prostych rozwiązań. Nie szukać na siłę magicznych sztuczek. Nie szukać tam, gdzie koleżance się udało. Znaleźć, być pewnym, że to co chcemy robić jest nasze, nie koleżanki. Nie bać się, naprawdę nie bać się na nowo wynaleźć koła, bo ono działa. A jeżeli coś działa, to można to zrobić perfekcyjnie, można to dograć do perfekcji. Niekoniecznie szukać nowości, sprawdzić się w tym, co naprawdę czujemy. Natomiast przede wszystkim
I uważam, że bardzo dużo, jeżeli miałabym powiedzieć, w którym momencie ja poczułam w ogóle, że osiągnęłam sukces, to powiem ci, że w momencie, kiedy nauczyłam się radzić sobie ze stresem. Kiedy lata temu mała sytuacja doprowadzała właśnie do tego ognia, to ja teraz wiem, że można sobie odejść tam, gdzie jest chłodniej. I to wystarczy zrobić kilka kroków. Kilka kroków i tam już nie pali. Nie trzeba się pchać tam, gdzie po prostu wszyscy ten ogień podsycają. Czasem bardzo dobrze iść sobie wtedy na spacer tam gdzie jest chłodniej. I myślę też, że ciekawą radą byłoby być może dla osób początkujących
Nie ulegać właśnie tym wszystkim poradom, które znajdujemy w sieci, ponieważ my musimy zbudować biznes na naszych pomysłach. I tutaj to jest bardzo trudne. Ja czasami robię sobie detoks. Nie wiem skąd się wzięło w naszej branży, w branży wellness, spa, medycyny estetycznej, kosmetologii, czy w branży kosmetycznej. Nie wiem skąd się wzięło takie przeświadczenie i to myślę, że mogliby sobie wziąć do serca wszyscy, którzy są na starcie. Takie przeświadczenie, że dziewczyny czy w ogóle brandy pracujemy dla koleżanek z branży.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Wielu z Was czekało na TEN odcinek – my również!
To szczera i ważna rozmowa, w której odchodzimy od tematów stricte zabiegowych. Rozmawiamy o presji w środowisku medycyny estetycznej, zdrowiu psychicznym i tym, co kształtuje nas nie tylko jako twórców marek osobistych, ale przede wszystkim ludzi.
Zapraszamy Was do odsłuchania najnowszego odcinka #EstetyczneRozmowy z wyjątkową gościnią – Julią Fałowską.
✨ Estetyczne Rozmowy – podcast dla profesjonalistów med&beauty
🎧Słuchaj na Spotify, Apple Podcasts i Google Podcasts
🎞Oglądaj na Youtube!
〰️ 〰️〰️
podcast dla profesjonalistów, medycyna estetyczna, podcast dla lekarzy medycyny estetycznej, marketing medycyny estetycznej
#estetik #estetikpl #podcast #estetycznerozmowy #akademiaestetik