Mentionsy Mentionsy
Emocjonalny nieŁad w pracy
Emocjonalny nieŁad w pracy

#22 - Własnymi rękoma - Maria Węgrzyn (Tkanki)

12.08.2025 ·48 min 5 s

Młodzi ludzie chcą pracować w sposób sensowny, naprawdę przejmują się kryzysem klimatycznym i serio traktują zagrożenia dla środowiska. Dzisiejsze spotkanie w podcaście to przykład osoby, która uosabia podejście less waste i upcycling*. Maria Węgrzyn wychowała się w domu, w którym rzeczy się naprawia, prezenty robi się własnoręcznie i przedmioty znajdują nową formę oraz zastosowanie, nawet jeśli muszą na to trochę poczekać. I to była jej baza doobrania życiowej drogi, stworzenia własnego miejsca twórczości i zarazem pracy.Posłuchaj rozmowy, z której dowiesz się jaką drogę Marysia przemierzyła, by powstały „Tkanki” i jakie są jej marzenia na przyszłość.*less waste odnosi się do działań mających na celu minimalizację ilości produkowanych odpadów upcycling to proces przekształcania odpadów lub niepotrzebnych przedmiotóww nowe produkty o wyższej wartości, zarówno estetycznej, jak i funkcjonalnej.

W dzisiejszym odcinku podcastu rozmawiam z Marią Węgrzyn, która założyła kilka lat temu markę Tkanki, tworzącą akcesoria upcyclingowe, czyli powstające z resztek i odpadów nowe przedmioty o wyższej wartości estetycznej i funkcjonalnej. Marysia to jedna z osób, które żyją i pracują po swojemu, hołdując wartościom dziś może mniej popularnym, ale bardzo bliskim poszanowaniu ziemi i klimatu. Posłuchaj, jak to się stało, że powstały tkanki i jak Maria mówi o swojej twórczości.

Od razu powiem, jak będziecie chcieli kupić, to musicie dobrze zakombinować, bo to nie jest łatwa sprawa, bo po prostu znikają szybciej niż kulki śniegu. Ale ten przydługi wstęp jest po to, żeby powiedzieć, że dzisiaj moją gościną jest Marysia Węgrzyn, czyli osoba, która stworzyła tkanki i szyje tenerki. Dziękuję za ten piękny wstęp i reklamę. Dzień dobry Marysiu i bardzo się cieszę, że przyjęłaś to zaproszenie, bo nosiłam się z nim długo. Od momentu, kiedy zobaczyłam w mediach społecznościowych to, co robisz. No i wreszcie to doszło do skutku. Ja również dziękuję, bo jak już ci wcześniej powiedziałam, wspominasz moje małe marzenie o byciu wysłuchaną w czyimś podcaście.

Ojejku, już 5 lat. No to właśnie wtedy powstały tkanki i... Skąd nazwę wymyśliłaś? Tam były różne pomysły, na początku był pomysł o Marysie Szyje, ale jakoś tak myślałam, kurczę, to jest coś, co ja naprawdę tak wierzę, ja w tym widzę większy potencjał, więc to musi być coś większego, nie będzie tak łatwo. I te tkanki, naprawdę nie pamiętam dnia, w którym ten pomysł się zrodził, ale to słowo jest idealne jako gra słów, że właśnie tkanki od tkanin i tkanki od tego, co łączy. Coś buduje większą całość. Więc stwierdziłam, że to jest świetne. I tutaj jest ciekawa historia z tą nazwą, bo pomyślałam, że fajnie byłoby mieć po prostu nazwę tkanki na Instagramie i innych platformach.

Wynajęłam ją, wyremontowałam, wprowadziłam się i miesiąc później się wyprowadziłam. I oddałam ją. Straciłam wtedy wszystkie oszczędności. No, moje zdrowie też nie było w jakiejś najlepszej formie. Ale spróbowałam. I powiedziałam, Marysia, w ogóle co ty robisz? Przecież to nie jest dla ciebie. Ty jesteś... To nie jest tak, że ja uważam, że nie potrzebuję ludzi do tego, żeby się rozwijać. I nie potrzebuję słuchać ludzi i inspirować się innymi, ale... To w ogóle nie jest dla mnie. Ja nie mam takiego celu, żeby skalować ten biznes, żeby mieć z tego kasę. To znaczy, wiadomo, pieniądze są nam potrzebne, żeby się... I tworzyć te pododdziały, tak? Tak.

Przynajmniej w Warszawie jest cała taka mapa lokali do wynajęcia, co prawda trzeba wyremontować, ale jest to fajna okazja dla ludzi, którzy jeszcze mają tę siłę, krzepek, którzy mają taką jakąś swoją ideę, żeby coś zrobić po swojemu i może nie zbankrutować przy tym. Więc widzę, jak bardzo ta praca w niej mi wiele dała. Z perspektywy tych, ile ja tam jestem, no 3,5 roku. 3,5 roku, tak. I jak bardzo właśnie potrzebowałam tej przestrzeni, żeby się rozwinąć też dalej. Marysiu, a jakie masz plany? Też już trochę się zdradziłam w tej rozmowie, właśnie mówiąc, że chciałabym po prostu podawać dalej tę filozofię i to jest mój główny plan. Muszę mieć w głowie z tyłu to, że jakoś trzeba się utrzymać, więc nie planuję przestać szyć nerek.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.