Modliłam się, żeby się nie obudzić. Najmłodsza Polka na Mount Everest - Zoja Skubis
Zoja Skubis to podróżniczka i himalaistka, która jako najmłodsza Polka w historii, zdobyła Mount Everest (8849 m n.p.m.) i Manaslu (8163 m n.p.m.) stając na szczycie w wieku 19 lat.Czy ekstremalne doświadczenia zmieniają sposób, w jaki patrzymy na siebie i własne granice? Rozmawiamy o surowej dyscyplinie, stracie ojca, depresji i na najwyższe góry świata. O ryzyku, kobiecości, mierzeniu się z oceną innych i relacji z górami, która wykracza daleko poza samo wejście na szczyt.____________▪ Partnerem kanału jest aplikacja XTB do zarządzania swoimi finansami. XTB - tu pracują Twoje pieniądze: https://link-pso.xtb.com/pso/1UGEc Zarejestruj się z kodem CYPRIAN i odbierz darmowe materiały edukacyjne, by świadomie inwestować. Inwestowanie wiąże się z ryzykiem. Inwestuj odpowiedzialnie.▪ Partnerem podcastu jest sklep SFD - największy sklep z odżywkami i suplementami diety w Polsce.Więcej informacji na stronie: https://sklep.sfd.pl [ Hasło zniżkowe: CYPRIAN ]▪ Kosmetyki Dermika 100% for men są dostępne w najlepszych drogeriach oraz na bielenda.com Z kodem CYPRIANMAJCHER otrzymujesz 35 %* rabatu na: https://bielenda.com/nowosci-dermika-..Rabat ważny do końca 2026 r. Nie łączy się z innymi promocjami.▪ Solve Labs x naturalne wspomaganie ciała i umysłu na bazie naturalnych ekstraktów. Więcej informacji na stronie https://www.solvelabs.eu [ KOD ZNIŻKOWY: Cyprian12 ]▪ VEL LEES - tensorowa biżuteria mocy ze złota i srebraWejdź na https://vellees.pl/ i z kodem CYPRIAN otrzymaj 30% zniżki na wszystkie produkty.▪ Komfort rozmowy w podcaście zapewnia YUMISUhttps://s.yumisu.pl/cyprianmajcher [KOD RABATOWY -10%: CYPRIAN]00:00:00 Zapowiedź00:02:15 Dlaczego Zoja nie mówi sobie „dobra robota”00:05:16 Surowa dyscyplina z domu i lekcja od przyjaciółki00:10:07 Śmierć taty, depresja i nowy start00:13:57 Góry jako ucieczka? „Szukasz ojca w górach”00:17:14 Ryzyko, odpowiedzialność i rodzicielstwo00:21:31 Relacja z mamą i wolność od najmłodszych lat00:25:09 Afganistan: dokument o niewidocznych kobietach00:30:58 Hejt i niewydany dokument00:34:31 Mizoginia w środowisku górskim00:37:05 Toksyczne komentarze i Everest w wieku 19 lat00:41:32 Kobiecość w górach i propozycje seksu na wyprawach00:48:31 Deepfake’i i seksualizacja kobiecego ciała00:54:18 Everest jako odpoczynek i nauka na trudnych doświadczeniach01:00:01 Dojrzałość, jaźń i akceptacja zmiany01:07:38 Obserwatorka: dlaczego ludzie się przed nią otwierają01:11:27 Wrażliwość wobec siebie i lawina na Broad Peaku01:14:45 Duch gór i dlaczego nie „zdobywa się” szczytów01:18:27 Znaki przed Everestem i rezygnacja z Lhotse01:24:00 Bogini Matka Świata i lekcja z PeruKontakt: [email protected] https://facebook.com/elitementalitypodcast- https://instagram.com/cyprianmajcher- https://tiktok.com/@cyprianmajcherpodcast#mounteverest #góry #podróże #rozwójosobisty #podcast
Dlatego też mówię, że niewiele o niej opowiadam, bo wiem, że ona była trochę u mnie taka inna niż u wielu osób. Z tego, co mówisz, to wychodzi na to, że to była w tobie taka wewnętrzna siła, która spowodowała to, że ty przywróciłaś sobie taką wewnętrzną chęć do życia. Pytanie, czy to była rzeczywiście autentyczna chęć powrotu, że chciałaś stanąć na nogi, czy ty Znalazłaś sobie sposób na ucieczkę przed żałobą w postaci wyjazdu w góry z portu ekstremalnych wyzwań. Czy to nie był ekwiwalent tego, że chciałaś przykryć to, co czułaś, czymś nowym? Uciec od tego? No początkowo może taka wizja tego, że ja mogę znowu przeżywać świat była jakąś taką wizją, która właśnie dawała nadzieję, ale na pewno nie wiązałabym gór z tym, bo ja pamiętam, że mi bardzo dużo osób nawet z rodziny gdzieś tam
Nie chcę mówić, że próbowało wmówić, ale dawało znaki, że o, może te góry w moim wykonaniu to jest jakaś chęć właśnie szukania taty i tak dalej. Oglądałem twoje rozmowy i wiem, że irytuje cię to, jeśli ktoś ci próbuje mówić, że realizujesz ambicje swojego ojca. Ja tego nie znoszę, bo... No bo to jest też nie do udowodnienia, a wiem, że ten taki mechanizm radzenia sobie ze stratą u różnych ludzi może wyglądać podobnie. Zresztą jest masa osób, która np. straci rodzica i potem właśnie działa w podobnej dziedzinie i przyznają ci ludzie często, że Że gdzieś tam to jest marzenie mamy, marzenie taty. Ale przyznam się, że ja też nie mogłem tego zrozumieć, bo jednak twój bogaty życiorys i ekstremalne wyzwania pojawiają się właśnie od tego momentu.
I to jest ten naturalny proces dla każdego, kto może sobie pomyśleć, że to jest powtarzający wzorzec dla takich osób, że Doświadczają jakiegoś bardzo bolesnego wydarzenia w życiu, traumy, straty bliskiej osobie i próbują zapełnić tę pustkę, którą tam czują właśnie w postaci czegoś nowego. I ja też nie mogłem tego zrozumieć, skąd wynika twoja irytacja. Czy to był strach przed tym, że nie wiem, że może ktoś podważy twoją autonomię? Na początku ja w ogóle nie chciałam tego słuchać, bo Bo czułam, że to jest, że góry i to wszystko, co robię, co zaczynam jeszcze wtedy, zaczynałam to robić, to czułam, że to jest w stu procentach moje i ja nie chciałam w ogóle słuchać, że tak może nie być.
Przez kamerę? Ja też to rozumiem, że ludzie otwierają się dużo bardziej, kiedy nikt ich nie nagrywa, kiedy nie są w studiu przed mikrofonami, kiedy nie muszą ważyć i cedzić każdego słowa, że zostaną ocenieni. Inaczej rozmawiasz w cztery oczy, inaczej rozmawiasz w cztery oczy i kilkaset tysięcy ludzi, którzy mogą później to ocenić. Tak, ja byłam w szoku jak siedziałam właśnie nad takim jeziorem, przeogromnym jeziorem i myśmy weszli z takim przewodnikiem fixerem, z którym ja byłam, na to wzgórze i tak siedzimy tam i mówię, boże to wygląda jak raj, no po prostu wszędzie jest, suszamy, nagle wychodzimy na górę, patrzę w dół, a tam są Takie zbiorniki, wiesz, taki lazurowa po prostu woda, ścieżki zrobione. No i on mi mówi, że jeszcze pięć lat temu to na przykład tutaj siedziały wszystkie kobiety z wioski obok, kąpały się z dziećmi, a teraz kobieta nie ma tutaj prawa wstępu, bo tam na tym wzgórzu jest ta chata i tam siedzą talibowie i patrzą, czy kobieta przypadkiem nie przyszła pooglądać ładnych widoków tutaj.
Jak na przykład już miałam jakieś tam swoje doświadczenie, pierwsze pięcio, sześciotysięczniki na koncie i idę na przykład w Tatrach i to ja to zawołuję tam do końca życia, jak siedzę w Tatrach, siedzi jakiś gość z kolegą i mówi To jest tak chyba, co się pałęta i ja mówię tak. To nieładne bardzo. Bardzo nieładne. No i ja pamiętam, że usiadłam i tak zaczęłam się zastanawiać, czym się różni moje wejście na, nie wiem, jakieś Tokiarachu w Peru od wejścia kogoś, faceta na przykład, który ma trzydziestka i sobie też wszedł na tą samą górę. To wiadomo, to był jedyny taki aż żywy przykład, z którym spotkałam się na żywo w polskich górach. No, aż taki zaogniony w słowach, nazwijmy to, ale często się gdzieś tam łapałam na tym, że jednak ten odbiór tego, że ja jestem młoda, że jestem narwana, że jestem nierozsądna, bo jestem taka i siaka, wiesz, no jakby często się z tym spotykałam i
Ale czekaj, to znaczy, że chcesz powiedzieć, że wpływa to na poczucie kobiecości to, że sporty ekstremalne są stricte przypisywane mężczyznom? Wiesz co, ja jako dziecko trenowałam balet i trenowałam inne sporty artystyczne i na pewno czułam się bardziej kobieco trenując balet, tańcząc. No jednak góry nie należą do najbardziej kobiecych sportów. Czyli trenując sporty ekstremalne i wspinając się na ośmiotysięczniku czujesz się mniej kobieco? Czułam się mniej kobieco, bo jednak Ja musiałam sobie też trochę, jakby taka moja definicja kobiecości, tego co jest kobieca, co jest męskie, trochę musiało mi się to przywartościować i tak ewaluować, nazwijmy to ładnie.
Ja przynajmniej tak tego nie postrzegam, ale najczęściej się zdarzają, kiedy jestem wśród innych. A wiesz, jak na ciebie spojrzałem w ogóle teraz, jak w ogóle o tym mi mówiłaś, o tych rzeczach, że spojrzałem na ciebie Jako osoba, która zadaje pytania, które zadaje ważne pytania w swoim życiu, na każde pytanie prędzej czy później dostajemy odpowiedź gdzieś z góry, ale słyszałeś kiedyś o kryształowych dzieciach i dzieciach indygo? Nie? Dzieci indygo to są takie dzieci, które rodziły się na przełomie lat 70. i 90., które miały taką bardzo buntowniczą rolę, które łamały schematy, stereotypy, nie zgadzały się na porządek norm, który istniał w świecie.
Jedna osoba była ze mną tu i tu, a jedna była na Manaslu też ze mną, więc dodałam jako przykład tego, że po prostu to w ostatnim czasie było takie, nazwijmy to najświeższe wydarzenie, które wzbudziło u mnie jakiś taki szok, którego szukałam do przykładu wcześniejszego. W górach bierzesz udział w różnych ceremoniach, które mają ci zapełnić bezpieczeństwo. Wierzysz, że każda góra ma swojego ducha, który ją strzeże? No, ja traktuję w ogóle górę. To jest taka jedyna moja, jedyna taka moja rzecz. Mam parę osób, ja się w ogóle śmieję, myślę czasami, że jestem wiedźmą, bo ja w ogóle nie wierzę w jakieś takie paranormalne rzeczy, ale na przykład czasami siedzę w domu i tak sobie myślę, może to jest jakiś duch i tak sobie kładę się spać i mówię, no i ciekawe tak.
Ciekawe, czy ktoś tu na domu nie stoi. Ale to z takim przekąsem oczywiście, więc jak gdzieś tam się z kimś widzę, to się z tego śmiejemy, że jestem wiedźmą. Ale w górach to jest jedyne takie miejsce, gdzie ja traktuję górę nie jako kupę skał, tylko jako tak naprawdę osobny byt. I w ogóle bardzo nie lubię określenia zdobywać szczyt. Nie trawię tego i staram się go nie używać, chyba że w jakichś takich wypowiedziach, żeby nie powtarzać i nie wiem, wejście powiedzmy na szczyt. Ale uważam, że fakt, że można stanąć na jakimś wierzchołku, to jest jedna wielka współpraca z tą górą. Fakt, że ona pozwoliła na siebie wejść.
A to określenie na przykład zdobywać jest takie, takie jest nacechowane strasznie... Taką komercjalizacją gór. Komercjalizacją, ale w ogóle taką... Jest tak agresywne, mi się wydaje. Ja nic nie zdobyłam, ja jakby... W moim spokoju, w moim takim wewnętrznym właśnie opanowaniu sobie robiłam krok po kroku, a góra stwierdziła, że mnie dzisiaj nie zasypie lawiną i jestem jej za to wdzięczna i ostatnio chcę powiedzieć to, że ją zdobyłam. Więc no w górach mam coś takiego, że traktuję je bardzo z takim, uważam, Należytym szacunkiem. I chciałam zrobić ładne nawiązanie do twojego pytania, ale zapomniałam, jak ono brzmiało.
Czy wierzysz, że każda góra może mieć swojego ducha, który ją chroni? Zapytałem się też w kontekście tego, że kiedyś wspinałem się na najwyższy szczyt w Kolumbii, Pico Colon, to jest ponad 6000 metrów. I pamiętam, że przechodziliśmy kilka dni do różnych miejsc, a w ogóle to trwało kilka tygodni. I mieliśmy być pierwszymi w ogóle ludźmi, którzy w styczniu, pod koniec stycznia, zdobywali tę górę. I przechodziliśmy przez różne wioski, gdzie były osoby, które mówiły nam, że do tej góry jest pilnie, to był Sierra Nevada de Santa Marta. Gdzie dostęp do góry jest ściśle strzeżony przez ducha. To znaczy, że tam nie mogą wchodzić zwykłe osoby.
I my dostawaliśmy takie komunikaty tam, że my tam nie wejdziemy, że tam jest dostęp ograniczony do tego. I wszystkie znaki i wszystkie czarne scenariusze, które mogłyby wydarzyć się podczas takiej wyprawy, się wydarzyły. Brak jedzenia, kłótnie w jakimś zespole. Mnóstwo innych rzeczy, które wydawały nam się nieprawdopodobne, po znaki, które dostawaliśmy w postaci różnych miejsc. I no, ja wtedy, to było też pierwsze miejsce, gdzie ja rzeczywiście zdałem sobie sprawę, że góra ma swojego ducha, który go chroni i wybiera, wiem, że to brzmi abstrakcyjnie bardzo, że wybiera ludzi, którzy mają tam wejść, ale że jest tam taka siła, która jest poza, całkowicie poza taką naszą umysłową, ludzką percepcją. No to ja też mam podobną historię.
No i śmiałam się, że jeszcze jak byłam w poprzednim związku, jechaliśmy autostradą Samochodem jechaliśmy i ja sobie mówię tak, dobra, jeżeli ja mam nie jechać na tą górę, to niech się zatnie radio. I w tej sekundzie się zaciął radio. No i siedzę w Krakowie, mieszkałam wtedy w Krakowie, no i mówię, Dobra, jeżeli mam serio nie jechać na tą wyprawę, to niech do mnie ktoś zadzwoni. A to była jakaś absurdalna godzina, znaczy 2 w nocy, 1.30, późno.
Żebym chciała coś takiego, żeby się nie wydarzyło, żeby mnie to uspokoiło. I w przeciągu dwóch minut dzwoni mi moja mama, że nie może spać i czy wszystko okej. Moja mama chyba nigdy nie dzwoni do mnie, że nie może spać i czy wszystko okej. Więc mówię, ale masakra. No i pojechałam. No i siedziałam na takim ogromnym... To już było po pierwszej rotacji. I to był dzień przed atakiem szczytowym. I tam miałam taki swój ulubiony kamień. Kamień to mało powiedziane, to był taki głaz. Wielki, taki jeszcze urąbany na pół, płaski od góry, lekko pochylony na takim mini wzgórzu, że ja sobie tam siedziałam, słuchałam muzyki i pamiętam w ogóle, to jest jedna z rzeczy, których bardziej pamiętam z całej wyprawy.
Ja sobie zakładałam na oczy taką czapkę, że jak leżałam na tym kamieniu, to mnie nie raziło słońce, tylko przez tę wełnę wpadały mi pojedyncze promienie i czułam się jak na jawie jakiejś. No i tak leżałam i mówię, że Góro, jeżeli ja mam nie iść jutro w tym ataku szczytowym, to już daj mi jakiś bezpośredni znak, taki, żebym miała znak i żebym się nie zastanawiała, czy to jest znak, czy nie, czy przypadek, czy zrządzenie losu. I ten kamień leżał na takiej góreczce. Nawet nie, że na góreczce, tylko takie wywyższenie. I momentalnie cały ten głaz ze mną te dwa metry do tej dolinki się stoczył.
No tak się zsunął po prostu. No i tak, nie na przypadek. No i do dzisiaj mam w sobie coś takiego, że nie wiem, czy się dokopałeś do tej informacji, ale ja byłam ostatnią tak naprawdę osobą, która w ogóle tego dnia schodziła z Everestu, bo ja zeszłam i tak jak wiesz, schodzisz ze szczytu i kierujesz się prosto do obozu drugiego, śpisz i do Base Campu, Ty chciałaś jeszcze wtedy wejść na lotce. Z tego to wynikało. Ja chciałam wejść na lotce, więc ja po wejściu na Everest wróciłam do obozu czwartego, zdrzemnęłam się, po czym zaczęliśmy znowu podchodzić do góry.
No i może się doszukuję, może sobie to tłumaczę, ale ja tak godzinę idziemy i ja mówię, nie no przesadzam, w sensie w ogóle przeginam pałę. I mówię właśnie do nuru, że nie, że ja tego nie czuję, że ja w ogóle Nie mam w sobie... Właśnie mam siłę, mam energię, mogę to zrobić, ale ja nie mam w sobie to coś, co zazwyczaj mi mówi, jest super, jesteś w miejscu, w którym powinnaś być. Nie jest tak, że coś krzyczy we mnie, zawracaj, ale nie słyszę tego głosu. I to, że ja nie słyszę w sobie tego głosu, że ja powinnam tutaj teraz być, to jest dla mnie na przykład wystarczający sygnał, że Ja 10 godzin temu stałam na szczycie Everestu i znowu wchodzę do góry.
To jest bez sensu, to jest w ogóle nierozsądne, to jest niepotrzebne i to jest w ogóle jakieś frywolne i przesada i przeginam pałę. I zeszliśmy. No i zeszliśmy prosto do Base Campu. No i też się długo schodziło, no bo tę całą górę trzeba nagle zejść. No nie wiem, to był chyba jedyny taki moment, kiedy miałam naprawdę jakieś takie obiekcje i tak naprawdę czułam, że jeżeli jakiś znak, to że może właśnie to gut feeling się łączy z górą. I mi mówi, przeginasz prawe. Myszko, na, dojdź. Szerpowie swoją drogą nazywają Mount Everest boginią matki świata i oni też często mówią to w jakichś różnych rozmowach, że wchodząc tam bez szacunku ściągasz gniew bogini w postaci lawin, w postaci szczelin lodowcowych i różnych utrudnień, które się przydarzają tam.
Pokazano wszystkie 18 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Zoja Skubis to podróżniczka i himalaistka, która jako najmłodsza Polka w historii, zdobyła Mount Everest (8849 m n.p.m.) i Manaslu (8163 m n.p.m.) stając na szczycie w wieku 19 lat.
Czy ekstremalne doświadczenia zmieniają sposób, w jaki patrzymy na siebie i własne granice? Rozmawiamy o surowej dyscyplinie, stracie ojca, depresji i na najwyższe góry świata. O ryzyku, kobiecości, mierzeniu się z oceną innych i relacji z górami, która wykracza daleko poza samo wejście na szczyt.
____________
▪ Partnerem kanału jest aplikacja XTB do zarządzania swoimi finansami.
XTB - tu pracują Twoje pieniądze: https://link-pso.xtb.com/pso/1UGEc Zarejestruj się z kodem CYPRIAN i odbierz darmowe materiały edukacyjne, by świadomie inwestować. Inwestowanie wiąże się z ryzykiem. Inwestuj odpowiedzialnie.
▪ Partnerem podcastu jest sklep SFD - największy sklep z odżywkami i suplementami diety w Polsce.
Więcej informacji na stronie: https://sklep.sfd.pl [ Hasło zniżkowe: CYPRIAN ]
▪ Kosmetyki Dermika 100% for men są dostępne w najlepszych drogeriach oraz na bielenda.com Z kodem CYPRIANMAJCHER otrzymujesz 35 %* rabatu na: https://bielenda.com/nowosci-dermika-..
Rabat ważny do końca 2026 r. Nie łączy się z innymi promocjami.
▪ Solve Labs x naturalne wspomaganie ciała i umysłu na bazie naturalnych ekstraktów.
Więcej informacji na stronie https://www.solvelabs.eu [ KOD ZNIŻKOWY: Cyprian12 ]
▪ VEL LEES - tensorowa biżuteria mocy ze złota i srebra
Wejdź na https://vellees.pl/ i z kodem CYPRIAN otrzymaj 30% zniżki na wszystkie produkty.
▪ Komfort rozmowy w podcaście zapewnia YUMISU
https://s.yumisu.pl/cyprianmajcher [KOD RABATOWY -10%: CYPRIAN]
Zapowiedź
Dlaczego Zoja nie mówi sobie „dobra robota”
Surowa dyscyplina z domu i lekcja od przyjaciółki
Śmierć taty, depresja i nowy start
Góry jako ucieczka? „Szukasz ojca w górach”
Ryzyko, odpowiedzialność i rodzicielstwo
Relacja z mamą i wolność od najmłodszych lat
Afganistan: dokument o niewidocznych kobietach
Hejt i niewydany dokument
Mizoginia w środowisku górskim
Toksyczne komentarze i Everest w wieku 19 lat
Kobiecość w górach i propozycje seksu na wyprawach
Deepfake’i i seksualizacja kobiecego ciała
Everest jako odpoczynek i nauka na trudnych doświadczeniach
Dojrzałość, jaźń i akceptacja zmiany
Obserwatorka: dlaczego ludzie się przed nią otwierają
Wrażliwość wobec siebie i lawina na Broad Peaku
Duch gór i dlaczego nie „zdobywa się” szczytów
Znaki przed Everestem i rezygnacja z Lhotse
Bogini Matka Świata i lekcja z Peru
Kontakt: [email protected]
- https://facebook.com/elitementalitypodcast
- https://instagram.com/cyprianmajcher
- https://tiktok.com/@cyprianmajcherpodcast
#mounteverest #góry #podróże #rozwójosobisty #podcast