Kultura zapierdolu
Życie przyspiesza w zawrotnym tempie, a lista zadań i obowiązków rośnie w nieskończoność. Nakładamy na siebie coraz więcej, starając się sprostać wymaganiom współczesnego świata, który wymusza na nas nieustanną produktywność - w efekcie zanurzamy się w kulturze zapierdolu. Jak to wszystko pogodzić i nie zwariować? W dzisiejszym odcinku zastanowimy się, jak presja produktywności wpływa na nasze życie, czym się objawia jej nadmiar i jak znaleźć równowagę w ciągłej gonitwie.
Albo przykładowo piekę ciasto i nie dlatego, że ja chcę upiec to ciasto, bo mam na nie ochotę, tylko piekę to ciasto, bo wszyscy inni ludzie pieką ciasto dookoła, bo jest lato, bo są świeże owoce, więc ja też muszę upiec to ciasto, mimo iż jest godzina 23, a za oknem jest noc tropikalna i temperatura nie spada poniżej 20 stopni, tak, mieliśmy teraz zjawisko nocy tropikalnej, więc ja stwierdzam, ok, to jest świetny moment, żeby jeszcze włączyć piekarnik. I sobie dowalić temperatury. I sobie dowalić temperatury i jeszcze po prostu dodatkowych czynności. Także dla mnie sama kultura takiego zapierdolu jest niczym innym jak wykreślaniem zadań z listy, którą sama robię i do której cały czas dokładam jeszcze dodatkowe zadania, tylko i wyłącznie po to, żeby poczuć się bardziej produktywna, bo przecież inni są produktywni, więc ja też muszę.
Czyli przykładowo jem właśnie ten obiadek, więc staram się skupić na tym obiedzie, a nie wybiegać od razu myślami do innych czynności, które zaraz po tym obiedzie muszę zrobić. No i też rzecz, o której ty powiedziałaś, czyli wyłączenie się z tego internetu na weekend. Ale ja tutaj jeszcze idę o krok dalej, czyli spędzanie tych weekendów z dala od miasta. I mi to maksymalnie tak, mam wrażenie, resetuje głowę. Bo jednak, jak się mieszka w tym mieście, jest bardzo dużo bodźców, bardzo dużo odgłosów. A jak wyjedzie się z tego miasta, albo nawet chociaż pójdzie do takiego parku w takie ustronne miejsce, to łeb tak może odpocząć. Począć, bo bardzo często mieszkając w tym mieście my już nie dostrzegamy trochę tych takich odgłosów codziennych. Traktujemy je trochę jako taką normalną rzecz i ja bardzo mocno doceniam właśnie to, jak jestem w naturze.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Asia i Marysia omawiają swoje osobiste doświadczenia z kulturą zapierdolu i definiują to zjawisko.
Marysia opisuje negatywne skutki kultury zapierdolu na swoim życiu codziennym.
Asia opisuje, jak kultura zapierdolu intensyfikuje się w sezonie letnim.
Asia opisuje swoje doświadczenia z etapami kultury zapierdolu, od pracy do bezsenności.
Marysia przedstawia strategie, które pomagają w odpuszczeniu i dostosowaniu do kultury zapierdolu.
Asia i Marysia podsumowują rozmowę i zakończają odcinek na dodatnim tonie, zachęcając do odpuszczenia i relaksu.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.