Mentionsy Mentionsy
E-pole
E-pole

Nie czekaj z azotem do ostatniej chwili! || Kamil Struk

25.01.2026 ·1 godz 11 min · 1 rozdział · 1 sponsor

W tym odcinku:(0:00) Wstęp(4:57) Rok 2025 w Polsce południowo‑wschodniej: pogoda, plony, deficyty wody i azotu(8:05) Formy azotu: amidowa, amonowa, azotanowa i ich zastosowanie(11:24) Jak powstają nawozy azotowe? Amoniak, RSM, saletra, polifoski – proces produkcji(19:52) Od ścierniska do pierwszej dawki: mineralizacja resztek, jesień i start ozimin(26:05) Mocznik, RSM i ryzyko strat azotu: kiedy forma amidowa ma sens, a kiedy nie?(37:53) Analizy gleby i azotu mineralnego: jak, po co i jak często badać glebę(52:15) – Mikrobiologia, biopreparaty i testowanie nowości w gospodarstwie (model 5%)(58:20) – Bor z gleby i z liścia, polifoski z borem, saletrzaki z borem, RSM z cukrem(1:04:51) – Historia kanału Nawozy.eu, filmy „na całe życie” i kulisy tworzenia treści

My jesteśmy w kolejnym roku oszczędności. Oszczędności czynionych, jeżeli chodzi o nawozy biogasowolnikowe, oszczędności, jeżeli chodzi o nawozy azotowe i to też ma swoje konsekwencje. To, do czego namawiam rolników, do wcześniejszego podawania przede wszystkim tego azotu, do nie czekania tutaj do ostatniej chwili. Każdy wie, że do produkcji nawozów azotowych potrzebny jest gaz, żeby ten nawóz wyprodukować, ale co dalej, bo na tym się najczęściej wyzakończę. Kto ma dostęp do fosforu? No i właśnie, tutaj też pytanie, czy do fosforytów, czy do apatytów. Tutaj akurat też sytuacja geopolityczna w ostatnim czasie się zmieniła. Wiesz, ja ci też nie mówię, żeby robić tak, że nie wiem, patrzę, mam 4 mg, 100 g gleby, ja chcę od razu mieć 15. No nie, nie da się tak, tak? No to jest niezdrowe w ogóle. A ile trwa taki proces wyprodukowania azotu właśnie w granuli? Naprawdę dla mnie forma amidowa asfala jest nieprzewidywalna.

Jeżeli mam do wyboru inne nawozy, to formę amidową traktuję jako ich uzupełnienie. Rozmawialiśmy o tym 78% powietrza, które nas otacza. Azot. Jeżeli ktoś to opanuje, żeby to złapać, to będzie bogatszy niż teraz jest i sądzę, że bogatszy od większości ludzi na świecie. Cześć, witajcie w kolejnym odcinku wideopodcastu E-pole po sezonie. Jesteśmy w trakcie konferencji kanału E-pole. Po pierwszej w Lublinie i przed następnymi w Katowicach, Poznań oraz Olsztynie. Serdecznie Was zapraszam do uczestnictwa, jeżeli ktoś jeszcze się nie zarejestrował. A moim dzisiejszym gościem jest Kamil Struk z kanału Nawozy.eu. Kanał, który myślę, że doskonale znacie, bo je zna... Na YouTube dłużej niż kanał E-pole i też znany jest z tego, że dużo merytoryki i takiej wiedzy na temat nawożenia głównie, ale nie tylko, na tym kanale znaleźć możecie.

Nie czekaj zazotem. Na pewno się rozwijamy, więc to, czym się czuliśmy na początku naszej drogi, to u Ciebie pięć lat, u mnie już ósmy rok, na pewno modyfikowane było w oparciu o to, kogo spotkaliśmy, jakie mieliśmy sytuacje i na pewno to też w jakiś sposób nas zmienia. Ale tak jak mówię, najbardziej chciałbym być kojarzony z tym, że dobieram produkty z portfolio Grupy Azoty do sytuacji... Na tej na polu, którą faktycznie spotykamy. I dobieram je świadomie. To nie jest przypadkowe. Chcemy tutaj tak naprawdę zmaksymalizować efektywność wykorzystania tych nawozów.

I to jest jedno z działań, ale jak doskonale wiesz, nawożenie to nie jest cały rok. Więc trzeba naprawdę tutaj cały ten content budować wokół całego rolnictwa. I robię to z przyjemnością. Ty pochodzisz i mieszkasz w Polsce południowo-wschodniej. Jak ten ostatni rok, 2025, jak bardzo ciężki był? Bo to był chyba rok zupełnie inny niż ostatnich kilka. Wiesz co, dobrze to nazwałeś, dlatego że wydawało się od samego początku, już na przedwiośniu, że będziemy mieli fajny rok, dlatego że jako jedni z nielicznych mogliśmy w Polsce wjeżdżać z azotem, prawie że na całej Lubelszczyźnie, też fajnie Podkarpacie się zaświeciło. Names mentioned.

Plon był wygenerowany dosyć duży, ale już zbrakło tego na podbicie, właśnie zbrakło tej trzeciej dawki, do której też się namagałem. Ale właśnie bardziej zbrakło dawki, czy zbrakło warunków jeszcze na wykorzystanie? Tak, tak, tak. Tam gdzie był potencjał, tam gdzie widziałem, że na przykład u sąsiada sypało, także byliśmy w stanie wygenerować tutaj, po załóżmy rozmowach, po ustaleniu dawek i tak dalej, po analizach gleby, Names mentioned. Pozdrawiam Jarka. Pozdrawiam Jarka. Jarek pozdrawiamy. Pozdrawiam jak najbardziej. Tylko, że gdzie jest problem? Problem jest taki, że żeby to wyżywić, żeby dać tutaj wszystkie parametry, 350 kilogramów azotu za mało.

No weź to zrób w momencie, kiedy masz możliwość deficytu wody. Naprawdę okazuje się, że... 350 kilogramów, dobrze usłyszałem. Tak, 350 kilogramów azotu. Musielibyśmy ze wszystkich źródeł gdzieś tam dać, mówię tutaj już licząc na okręgło, po 25, tak w skrócie, tak? No nie jesteśmy w stanie tego zrobić, więc teraz chcemy dobierać tak odmiany, żebyśmy mieli plon stabilny, plon powtarzalny, żebyśmy wiedzieli czego się spodziewać i jeszcze to też tak zbilansować, żeby plus minus wiedzieć jak jest z tymi opadami, żeby one były w stanie nam umożliwić wygenerowanie tego plona. Z jednej strony to jest podlanie azotu, tej ilości azotu, z drugiej strony to jest też przemieszczenie tego azotu i realne podlanie przez roślinę. Tutaj też się zastanawiam na ile ilość, a na ile droga dotarcia tej ilości do korzeni.

Żeby wpłukać, zgadza się. Dlatego poruszyłeś też bardzo ważny problem i to do czego namawiam rolników, do wcześniejszego podawania przede wszystkim tego azotu. Do nie czekania tutaj do ostatniej chwili, że jeszcze jest przedwiośnie, że jest luty, zaświeciło się, o może nie będę jechał. Nie jest to dobra strategia, moim zdaniem. Moim zdaniem to nawóz ma czekać na roślinę. Musimy sterować formami azotu, musimy sterować dawkami azotu, świadomie dobierać to, co chcemy traktować. Po prostu formy azotu jak narzędzia, jako młotek, jako wiertarkę, jako śrubokręt. No bo przyznam, że trudno jest wbić, raczej dziwnie by to wyglądało, gdybyśmy wbijali tutaj gwóźdź załóżmy wkrętarką albo robili jakimś innym narzędziem jakąś taką też dziwną czynność. Nie czekaj z azotem do ostatniej chwili! Kamil Struk. Names mentioned.

Nie czekaj z azotem do ostatniej chwili! Kamil Struk. Names mentioned! Kamil Struk. On z jednej strony wydaje się bardzo prosty w tym sensie, że każdy wie, że do produkcji nawozów azotowych potrzebny jest gaz, żeby ten nawóz wyprodukować. Ale co dalej, bo na tym się najczęściej wyzakończę. Wiesz co, podczas tych lat pracy w grupie Azoty widziałem różne pomysły na to, jak można by było w zasadzie w produkcji garażowej wytworzyć sobie nawozy.

Ale sama produkcja nawozów azotowych sprowadza się też do jednego z powodów. Powiedziałeś tutaj gaz. Ja bym powiedział tutaj też amoniak. Amoniak, który tak naprawdę będzie powstawał między innymi z gazu, dlatego że Azot, który mamy, mamy go z powietrza. W powietrzu jest 78% azotu. No niestety nie ma takiej możliwości, żeby na obecną chwilę, żeby wziąć sobie ten azot i żeby go sypnąć po prostu w rośliny albo wcisnąć go w jakiś sposób. W związku z tym my musimy go wyłapać i musimy go naprawdę związać w cząsteczkę. I ten azot pozyskujemy po prostu z powietrza. Ale trzeba też do wyprodukowania amoniaku pozyskać wodór. I ten wodór, żeby pozyskać, właśnie pozyskuje go się z gazu. I w tym momencie, gdy mamy metan, dodajemy do niego parę wodną, pod wysoką temperaturą mamy czad, który jest nam niestety wrogiem w życiu codziennym, ale to w procesie produkcyjnym jest dołkiem znania i mamy wodór.

I do tego czadu jeszcze dodajemy drugą porcję rozdzielonej pary wodnej i w tym momencie uzyskujemy jeszcze więcej wodoru. I w tym momencie mamy azot i mamy wodór. Teraz trzeba je połączyć. Do tego trzeba dużego ciśnienia, do tego trzeba dużej temperatury, no ale dzięki takiemu połączeniu mamy w końcu amoniak. I ten amoniak jest na tyle istotny, że on w zasadzie w pozostałych procesach będzie cały czas ją przewijał. Dlatego, że gdy do tego amoniaku, byśmy chcieli z tego amoniaku uzyskać saletrę, no to trzeba uzyskać najpierw kwas azotowy. Kwas azotowy łączony z amoniakiem daje nam azotan amonu. Dalej, gdybyśmy chcieli do amoniaku dodać dwutlenek węgla, no to mamy wtedy mocznik. Gdybyśmy chcieli do tego amoniaku dodać kwas siarkowy, no to mamy tutaj siarczan amonu. I jak widzisz, późniejsze łączenie tych nawozów, typu tworzenie RSMO, to jeszcze jest łączenie tych podgrup.

Nagle okazuje się, że jesteśmy w stanie zrobić różne nawozy. No ale gdy przejdziemy na przykład do nawozów wieloskładnikowych, no to tutaj też mamy fosforyty, mamy sól potasową i tak dalej. Sądzę, że o tym jeszcze... Nie czekaj z azotem do ostatniej chwili! Kamil Struk. Names mentioned! Kamil Struk. A ile trwa taki proces wyprodukowania azotu w granuli?

A jeżeli chodzi o same granulacje, co jest stabilizatorem granul? Bardzo dobrze poruszasz ten temat, dlatego że gdybyśmy spojrzeli na azotan amonu, na czysty azotan amonu, gdybyśmy go rozłożyli sobie na cząsteczki pierwsze, gdybyśmy chcieli się tutaj pokusić o to, żeby sprawdzić, co jest tak naprawdę w tym azocie, no bo mamy tak naprawdę do 35% azotu w nawozie, no ale co jest z resztą? No bo też słyszałem tutaj różne rzeczy, tak? Że to jest piach, że są jakieś tam wypełniacze. My mamy wzór chemiczny. Ten wzór chemiczny pokazuje nam dokładnie, z czego składa się nawóz. Ile tam jest tlenu, ile tam jest wodoru, ile tam jest azotu. To wszystko waży, to wszystko ma po prostu swoją wagę i z przeliczenia, to jest też może na inny odcinek, ale łatwo jest wewnioskować, że maksymalna ilość azotu, załóżmy w saleczy, to jest 35%. Czystym azotem, a nie amoną. I teraz, a propos tego, o co mnie zapytałeś.

Zobacz, jesteśmy w stanie zrobić nawóz, który będzie miał 34,4% azotu. Jesteśmy w stanie dobić prawie że do 35%, a jesteśmy w stanie na przykład zrobić nawóz, który ma 33,5%, 32%. Wszystko zależy od tego, co jeszcze wypełnimy, czym jeszcze wypełnimy i po co wypełniamy, bo to jest też chyba takie kluczowe pytanie. Chodzi o to, że jak chcemy zrobić dużą granulę, jak chcemy, żeby ona daleko poleciała, to musimy jej nadać tak jakby szkielet. I do tego jest właśnie potrzebna mączka dolomitowa, która sprawia, że ta granulka ma właściwości takie, że ona poleci na te 40 metrów. I będzie większa. Będzie większa, ale jest to kosztem ilości azotu, który można upchnąć w tej jednej granulce. I to tak powinniśmy po prostu w ten sposób czytać. Więc takim wypełniaczem, który jest chociażby mączka dolomitowa, ona służy temu, żebyśmy byli w stanie zrobić dużą granulę, która poleci dalej.

Patronami wideopodcastu E-pole po sezonie są Corteva AgriScience oraz Marka Pajonir. Jesteśmy w takim okresie roku, kiedy może jeszcze nie myślimy do końca o nawożeniu azotowym, chociaż pytanie będzie w tym roku. W ubiegłym roku od 1 lutego jednak można było na części Polski wjechać, prawda, więc być może też akurat wszczelimy się w ten okres i to zainteresowanie będzie wzbudzane. Ale formy azotu, forma amidowa, forma amonowa oraz azotanowa uszeregowane według szybkości działania w tym przypadku. Wejdźmy teraz na ten etap, bo faktycznie to jest bardzo istotne na każdym etapie nawożenia azotowym roślin, ale skupmy się może na oziminach, bo one będą najbardziej teraz nam tutaj precyzyjnie pasowały do tej rozmowy, czyli do rzepaku i do zbóż ozimych, gdzie w zależności od tego kiedy chcemy ten nawóz podać,

To ta forma będzie miała znaczenie, to powiedzieli o tym wcześniej już. Wejdźmy sobie na szczegóły. Zacznijmy w zasadzie od ścierniska, dlatego że od tego ścierniska moim zdaniem należy zaczynać tutaj nawożenie. I to ściernisko traktowane jest nadal po macoszemu, nadal ten proces mineralizacji jest procesem, który gdzieś tam jest traktowany marginalnie. Ale tak naprawdę, gdy my się tym nie zajmiemy na poziomie ścierniska, to będziemy mieli po prostu złodzieje azotu. Pytanie, to na czym komu zależy, nie? Czy na mineralizacji, czy na humifikacji i tak dalej, to już jest inny temat. W twoich materiałach, nagranych z profesorem Szczepaniakiem, świetnie jest to omówione. Kto nie widział, to serdecznie zachęcam, naprawdę są świetne materiały i wiemy, że te procesy zachodzą równolegle, więc nie da się tak naprawdę tego wszystkiego wyłączyć, ale moim zdaniem przy tych trudnych czasach Powinno nam też zależeć na tym, żeby zabrać o to, żeby podać odpowiednią ilość azotu jako pożywkę, też żeby mikroorganizmy mogły przerobić.

W szczególności ze względu na to, że mówimy o ziminach. Jeżeli mówimy o pszenicy, to teoretycznie zapotrzebowanie na azot na jesieni nie jest tak wysokie, jak w przypadku rzepaku, tak? Ale okazuje się, że też nie brakuje takich pszenic, gdzie po takim dużym plonie, jakie mieliśmy na Lubelszczyźnie, jeżeli chodzi o zboża, Okazuje się, że później jest problem też, jeżeli chodzi o jesień, bo potrafią być też deficyty. Nigdy do końca nie wiemy, ile tego azotu mineralnego w glebie jest, dopóki tego nie sprawdzimy, nie zbadamy. Tylko to też się zmienia, więc co do końca tego precyzyjnie też nie wymienialo, nie? Dlatego, no moim zdaniem, bezpieczniejsze jest zastosowanie tej dawki, niewielkiej dawki, która się tak naprawdę zwróci, może nie w 100%, ale w większości zostanie zwrócona po umarciu mikroorganizmów i tak zacznąć w zasadzie temat nawożenia. Jeżeli chodzi o zboża, teoretycznie przy zastosowaniu nawozów wieloskładnikowych to wystarczy.

Dlatego, że zboża nie potrzebują dużo azotu, ale przy rzepaku może być ciężko. Dlatego też należałoby się skupić tutaj i na siarce, moim zdaniem, i na azocie i podawać po prostu albo na ścierni już większą ilość po to, żeby było pod rzepak, albo później, jeżeli tego nie zrobiliśmy, Nie czekaj z azotem. No niestety bardzo często jest później trudno pomóc. I też tak jak na początku jestem zwolennikiem stosowania formy azotonowej z formą amonową, czyli tutaj różnego rodzaju kombinacji, czy też w połączeniu z formą amidową, jeżeli chodzi o RS-em, tak później, im później już to stosujemy, tym bardziej bym przychodził na formę amonową i formę amidową.

Dlatego, żeby też nie uwadniać tych tkanek, do końca nigdy nie wiemy, kiedy ta zima przyjdzie, więc naprawdę radziłbym tutaj uważać z tymi formami azotu. Jeżeli chodzi o te narzędzia, no to najszybciej działająca forma, o której też powiedziałeś, wymieniałeś oczywiście odwrotnie, to jest forma azotanowa. To jest po prostu najszybciej działający azot. Azot do zadań specjalnych, trzeba szybko coś zrobić, szybko zareagować, on będzie działał najszybciej. Jest forma monowa, która działa wolniej, która ma zdolność, tak naprawdę ona jest w stanie z glebą związać, tak w skrócie mówiąc. Wiąże się z kompleksem. Może polecieć, może po prostu polecieć w ten sposób. Albo w górę, albo w dół. Bardziej w górę niż w dół w ostatnich latach z tego co obserwujemy, więc na pewno to są straty.

A jak nie będę chciał, żeby się to okrzewiało, bo na przykład się zagęściło bardzo mocno na jesień? Bardzo dobrze, bardzo dobre pytanie. To jest kolejny scenariusz, który też poruszamy. To wtedy albo, jeżeli już mam zakupione nawozy, schodzę z dawki i staram się tutaj jak najmniej wprowadzić tej formy azotonowej, najmniej jak to jest możliwe, ale żeby tam weszła forma amonowa, forma amidowa, żeby po prostu... Kwestia do krzewienia, żeby dalej nie stymulować tej rośliny, ale powiem Ci, że z perspektywy lat zmienia się rynek na tyle i zmienia się sytuacja polowa na tyle, że ten aspekt, czy przekrzewić, czy zastosować azot, moim zdaniem w oparciu o to, z czym ja się po prostu spotykam, staje się drugorzędnym. Dlatego, że dla mnie ważniejsza w tym momencie będzie woda.

Nawet jeżeli do wyboru będzie przekrzewienie versus zastosowanie mniejszej ilości nawozu, ja wybiorę przekrzewienie. Bo ja boję się bardziej tego, że będzie zbyt mało azotu podane w tej pierwszej dawce, później będę miał suszę, aniżeli jeżeli przekrzewię. No trudno, tak posterowałem akurat, czasem się to po prostu tak zdarzy, w kolejnym roku postaram się wyciągnąć z tego wnioski, czy tutaj obsadą sterować, czy też podawaniem odpowiednich ilości azotu, tak żeby też nie doprowadzić tutaj do Z kolei drugiej sytuacji, bo możemy pierwszą dawką pięknie pokierować mniejszą ilością, tylko może zbraknąć tej ilości z kolei do tej drugiej dawki, w szczególności, gdy nie mamy zrobionych badań na zawartość azoty mineralnej. No i to też jest największy problem tego typu, że faktycznie później, jak nam zabraknie tej wody później, to faktycznie skorygowanie drugą dawką jest praktycznie niemożliwe, bo już też się nie rozpuści, nie przemieści.

Albo się po prostu nie przemieści, jeżeli to będzie RSM i będzie problem z pobraniem tej być może większej części azotu, którą mieliśmy podać w tym momencie. Powiedziałeś o tym na początku. Azot, przede wszystkim ten, który uważamy, że to jest azot dobrze zastosowany, to nie tylko rozsypany po polu. I o tym naprawdę coraz więcej osób zwraca na to uwagę. To jest nawóz, który jest przeniesiony w zasięg systemu korzeniowego i jest szansa, żeby roślina go pobrała. Dlatego, że gdy nie ma tego zjawiska, my nie mówimy tutaj o efektywnym nawożeniu. Dlatego dla mnie w tym momencie fazy rozwojowe roślin stają się też drugorzędne, dlatego że stosowanie nawozu z wyprzedzeniem moim zdaniem jest nieraz lepsze aniżeli stosowanie pod konkretną fazę rozwojową bez obserwacji pogody. Znaczy, bo to jest po prostu trudne, nie? Możesz zastosować na fazę rozwojową, ale jak nie ma warunków, to ten azot nie będzie zastosowany na fazę rozwojową.

On tam nie dotrze. Bo on tam nie dotrze, dokładnie. To jest wieloczynnikowe i to w zbożach jest mimo wszystko dużo trudniejsze niż w rzepaku, mam wrażenie, mimo że rzepak jest trudniejszą uprawą w kontekście także nawożenia, ale zboża wymagają takiej precyzji, na którą czasami nie mamy wpływu. I trzeba upraszczać chyba mimo wszystko, niż na siłę być precyzyjnymi, wkładając poszczególne dawki, poszczególne okresy. Czasami pytanie, czy nie lepiej dać jedną dużą dawkę na początku, jeżeli mamy jeszcze braki wody, w cudzysłowie, spodziewane, bo być może to będzie najlepsze rozwiązanie. Wiesz co, jest to ciekawe rozwiązanie, w szczególności praktykowane u nas w rzepaku. To jest rozwiązanie, które jest tak naprawdę, no bo my chcemy każdym, każdą dawką azotu sprawić, żeby roślina dostała w odpowiednim momencie zastrzyk tego pożywienia, który jest niezbędny do tego, żeby on miał... I tylko tyle i nie więcej.

Names mentioned. Tak jak zastosowanie wcześniejszej tej dawki nie jest idealne pod każdym względem, czyli na przykład wyjechanie w lutym, ale pod większością, patrząc na całokształt, da nam ten efekt zamierzony. On nam spełni te nasze oczekiwania i będzie lepsze aniżeli nie podanie tego azotu. W ten sposób. Więc my musimy tak naprawdę patrzeć na mniejsze zło i już to jest sztuka naprawdę, bo my chcemy zrobić, my mimo wszystko mamy ten perfekcjonizm w sobie i chcielibyśmy, żeby tutaj było idealnie, tutaj już

Sprawdzamy pierwsze kolanko, jedziemy, jest opade deszczu. No niestety, nie pokrywa się to często z rzeczywistością. I na przykład w odnośnieniu do rzepaków u nas jest bardzo często tak, że jest jedna dawka na przykład stosowana azotu i zapominamy o nawożeniu. A to jest z bardzo prostego względu, dlatego że druga dawka jest po około dwóch, trzech tygodniach. W zależności od tego gdzie, bo jak my mogliśmy stosować pierwszego lutego pierwszą dawkę, To można było sobie poczekać załóżmy do marca z tą drugą, ale jeżeli ktoś musiał pierwszego marca wjechać, gdzie widział, że tak naprawdę rośliny już ruszyły, nie ma dużo czasu do drugiej dawki. W szczególności, że druga dawka musi być najpóźniej podana, efektywnie, to o czym mówiliśmy, najpóźniej na miesiąc przed kwietnieniem. Czyli już w glebie, przy korzeniach, a nie rozsiadanym po polu, prawda? Dokładnie. To dużo jest w tym przypadku takich elementów faktycznie szczegółowych, ale powiedziałeś takie zdanie, że najmniej ulubionym nawozem przez ciebie to jest mocznik.

Tak, nie rozumiałem kiedyś tego. Ze względu na straty możliwe, czy ze względu na ten taki trudny do oszacowania efekt działania? Dwie rzeczy. Po pierwsze, jest dwa główne aspekty, które tutaj są. Po pierwsze, te straty i to, co powiedziałeś, najtańszy, w przyliczeniu na czysty składnik, nawóz może stać się teoretycznie najdroższym. Dlaczego? Dlatego, że mocznik, przekształcając się procesem hydrolizy, tak naprawdę my mamy tam amoniak. Ten amoniak, jeżeli nie trafi na cząsteczkę wody, w tym momencie to będzie nasza strata, przynajmniej częściowa. Następnie później, jeżeli mamy zbyt wysoki odczyn pH i mielibyśmy dominację tych grup OH, one za wszelką cenę będą szukały połączenia się, stworzenia cząsteczki wody, więc będą wyrywały nam ten wodór z tej formy amonowej.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.