Przed wyborami brudu coraz więcej
Przed nadchodzącymi wyborami polskie partie nie przebierają w środkach w walce o elektorat: oskarżają rywali o głupotę i populizm, wyciągają na światło dzienne kompromitujące informacje, rzucają pogróżki. Właściwie prekampania przybrała szaty „pogromcy konkurentów”. Na głowę elektoratu spadają niesprawdzone fakty. O programach rozwoju kraju z reguły ani słowa. Jak wyborcy mogą się zorientować, na kogo głosować? I jaki jest obecny stan ich preferencji politycznych? O tym rozmawiamy z polskimi politykami, publicystami i naukowcami w podcaście "Dzieci i ryby głosu nie mają".
Oliwy do rozpalania odrażających przepychanek stale podlewają sami liderzy głównych rywali, czyli PiS i PO. Na pikniku przedwyborczym w Stawiskach żenujący przykład siania nienawiści do swojego rywala Donalda Tuska dał Jarosław Kaczyński, prezentując brak panowania nad emocjami. Proponują nam język polityki, który jest językiem z jakiejś Jamy bandyckiej, a nie normalnym kulturalnym językiem, którym powinniśmy się posługiwać. I to wszystko jest w gruncie rzeczy jeden człowiek. On się nazywa Donald Tusk. Prawdziwy wróg naszego narodu. Wróg naszego narodu. I trzeba to jasno w końcu powiedzieć. Ten człowiek nie może rządzić Polską.
Mówił o podobnej narracji. To nie obciąża jednak wszystkich partii w jednakowym stopniu, no bo są partie, głównie PiS, które bez żadnego wstydu, no, twierdzi na przykład, że tłucz jest wrogiem Polski, wrogiem narodu. Nie jest tak, że wszyscy są po jednych pieniądzach, że wszyscy są jednakowo podliwi. No są partie poza tym, które odpowiadają za to, co jest w Polsce, na przykład za uczynienie Polska jest wielkiego śmietnika. Brutalność tej kampanii jest dosyć bardzo, bardzo duża. I tak jest też nie tylko w Polsce. Proszę zwrócić uwagę, jakim językiem mówi Trump. Dzieci i ryby są nauczycielem demokracji dla świata. Także nie jest to tylko polska choroba.
Natomiast na nie wskazało 44,3% ankietowanych. Z kolei w sondażu Ibris zapytano ankietowanych, na które z ugrupowań zagłosowaliby w wyborach do Sejmu. Ponad 33% badanych swój głos oddałoby na Zjednoczoną Prawicę. Na Koalicję Obywatelską zagłosowałoby ponad 26% badanych. Na trzecim miejscu znalazła się Konfederacja. W piątce zmieściła się trzecia droga, czyli Koalicja Wyborcza, którą PSL tworzy z Polską 2050. Nie ma natomiast pewności co do żywotności trzeciej drogi. Jeśli lider Polski 2050 Szymon Hołownia nie zgodzi się na wyborczy sojusz z Rolniczą Agrounią Michała Kołodziejczaka, to PSL może zerwać z nim współpracę. Ludowcy twierdzą, że Agrounia może odebrać PiS dużo głosów na wsi, ale to nie przekonuje Hołownię.
Dlatego uważam, że obecne największe poparcie ma Koalicja Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego i suwerennej Polski Gwigniewa Ziobry. Aby utrzymać się władzy PiS sięga do różnych mechanizmów, ale nie zawsze wywołuje one taki efekt jakiego się spodziewa. Po porażce Polskiego Ładu partia Kaczyńskiego nie ma już takiej wiarygodności jak kiedyś. Utrzymuje politolog i historyk prof. Sławomir Sowicki. Niezależnie od różnych takich poważnych błędów politycznych nie traci wyborców. I to rzeczywiście jest dość, można powiedzieć, zaskakujące i to można zapisać po stronie sukcesu PiSu, że niezależnie od tego, prawda, co się dzieje dzisiaj na polskiej wsi, prawda, niezależnie od wielu innych kłopotów politycznych, które obserwujemy co tydzień,
PIS nie traci wyborców i to jest efekt używania tych instrumentów. Nikt nie wskazuje na to, żeby te instrumenty i ta gra i ten styl dały PiSowi nowych wyborców, a zatem żeby dały PiSowi szansę na to, żeby sięgnąć po raz trzeci po samodzielną władzę. Uważam, że taka gra nie przyciągnie Dodatkowych 2 milionów wyborców, czy tych 2 milionów wyborców, którzy głosowali na PiS w roku 2019, a dzisiaj stoją obok, zastanawiają się, być może pójdą głosować na Konfederację, być może nie pójdą głosować, prawda, na trzecią drogę. Drugie miejsce w sondażu tuż za plecami Prawa i Sprawiedliwości zajmuje Platforma Obywatelska, której ranking znacząco wyrósł po marszu przeciw obecnemu rządowi zorganizowanym 4 czerwca przez Donalda Tuska. Według nieoficjalnych danych wzięło w nim udział od 100 do 150 tysięcy osób.
W polskim systemie politycznym przełomy przychodzą nie wraz z wyborami parlamentarnymi, tylko wraz z wyborami prezydenckimi. Korzystniejszą jest sytuacja, w której Platforma umacnia się na opozycji, w której Platforma odporządkowuje sobie całą pozycję, Ale nie sięga po władzę już teraz jesienią i będzie się przyglądała kłopotom PiSu, które będzie musiał się potykać i o własne nogi, i o własne problemy, i o być może trudną koalicję z Konfederacją. I na końcu, prawda, być może będzie pracowała na przyspieszone wybory parlamentarne, na przykład w roku 2025 połączone z wyborami prezydenckimi. Być może taka jest strategia. Wygląda na to, że jeśli nie nastąpi poważna zmiana nastrojów społecznych, żadna z partii po jesiennej elekcji nie będzie dysponowała większością sejmową, co oznacza, że albo powstaną rządy koalicyjne, albo, co wydaje się bardziej prawdopodobne, model rządów mniejszościowych.
Natomiast trzecia droga najprawdopodobniej jednak się będzie rejestrować jako koalicja wyborcza. Ją obowiązuje zatem próg ośmioprocentowy. No i gdyby jednak ta trzecia droga, jej powinęła noga na ostatniej prostej spadła poniżej Próbu to jest ogromny prezent dla Prawa i Sprawiedliwości i mówiąc szczerze, jedyna szansa dla PiSu, żeby zrealizować marzenie prezesa Kaczyńskiego o samodzielnej trzeciej kadencji. Bo w świetle innych sondaży, ja kompletnie tego nie widzę, musi się zdarzyć powtórka z 2015 roku, kiedy duża siła polityczna, czyli lewica, wtedy nie przekroczyła progu i wtedy PiS dostał ekstra bonusa, premię i mając 37,5% dostał 235 mandatów. Mocno w sondażu wybije się fakt zmęczenia ludzi obecną władzą. Widać wyraźnie potrzeby zmiany, zarówno politycznej, jak i pokoleniowej.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podsumowanie tematyki i przewidywania dotyczące wyborów parlamentarnych.
Opis rozpoczęcia kampanii wyborczej i agitacji polityków.
Analiza agresywnych działań polityków przed oficjalnym rozpoczęciem kampanii wyborczej.
Analiza strategii różnych partii, w tym PiS, PO i Zjednoczonej Prawicy.
Podsumowanie wyników badań i prognoz dotyczących wyborów do Sejmu.
Analiza strategii PiS i efektywności używanych przez partię instrumentów.
Analiza strategii Platformy Obywatelskiej i jej plany przed wyborami.
Analiza możliwości rządów koalicyjnych lub mniejszościowych po wyborach.
Analiza roli potencjalnej trzeciej drogi w sytuacji po wyborach.
Podsumowanie i wnioski z analizy sytuacji politycznej przed wyborami.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Przed nadchodzącymi wyborami polskie partie nie przebierają w środkach w walce o elektorat: oskarżają rywali o głupotę i populizm, wyciągają na światło dzienne kompromitujące informacje, rzucają pogróżki. Właściwie prekampania przybrała szaty „pogromcy konkurentów”. Na głowę elektoratu spadają niesprawdzone fakty. O programach rozwoju kraju z reguły ani słowa.
Jak wyborcy mogą się zorientować, na kogo głosować? I jaki jest obecny stan ich preferencji politycznych?
O tym rozmawiamy z polskimi politykami, publicystami i naukowcami w podcaście "Dzieci i ryby głosu nie mają".