Mentionsy Mentionsy
Dudek o Historii
Dudek o Historii

Prezydent Kaczyński

10.12.2025 ·1 godz 2 min · 1 rozdział · 1 sponsor

Wsparcie kanału:👍👍👍https://patronite.pl/DudekoHistoriihttps://buycoffee.to/dudekohistoriiWykorzystano utwory:Intro: ZitronSound - Wild WesternOutro: Rattlesnake Railroad by Brett Van Donsel 2015 - @BVanDonsel#historia #polska #polityka

0:06 · Szkoła Forberg 8

nadzorcy czy kontrolera Lecha Kaczyńskiego w tej roli i doprowadziła w 1995 roku wiosną do usunięcia Lecha Kaczyńskiego ze stanowiska prezesa NIK-u przed końcem jego kadencji. No i wtedy Kaczyński tak naprawdę wyłączył się na kilka lat z polityki. Zaczął pracować, najpierw jeszcze kontynuował pracę na Uniwersytecie Gdańskim, a później zdecydował się z powodów, które nie są dla mnie do końca jasne, przenieść na Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. I to właśnie w czasie, kiedy był wykładowcą UKSW w roku 2000, przyszła do niego propozycja ze strony premiera Jerzego Buska. Przypominam, jest odcinek. o rządzie Jerzego Buzka na kanale. Premier Buzek w związku z rozpadem koalicji AWS Unia Wolności potrzebował kandydata na nowego ministra sprawiedliwości w miejsce Hanny Suchockiej, która była z Unii Wolności i opuściła koalicję razem z innymi ministrami tej partii.

I w tym momencie, wiosną 2001 roku doszło do ostrego konfliktu. Lecha Kaczyńskiego jako ministra sprawiedliwości z ministrem koordynatorem służb specjalnych w rządzie Jerzego Buska, Januszem Pałubickim. Najkrócej mówiąc, panowie się pokłócili o to, kto jest ważniejszy. Urząd Ochrony Państwa czy prokuratura nie chce wchodzić w szczegóły. Istota dotyczyła pewnego sporu w katowickiej delegaturze UOP-u. W każdym razie Lech Kaczyński zareagował bardzo zdecydowanie, wysłał list do premiera. utrzymany w takim dość aroganckim tonie, a ponieważ Pałubicki był jednak dla Jerzego Buska zdecydowanie bardziej zaufanym współpracownikiem od Lecha Kaczyńskiego, premier zareagował też nerwowo dymisją Lecha Kaczyńskiego i tak oto na kilka miesięcy przed wyborami z jesieni 2001 roku Lech Kaczyński został usunięty z rządu.

Dymisja z rządu Buska tak naprawdę pomogła Lechowi Kaczyńskiemu, a jeszcze bardziej pomogła partii politycznej, którą zaczął tworzyć jego brat, ale której formalnym liderem właśnie stał się początkowo Lech Kaczyński. Partii oczywiście o nazwie Prawo i Sprawiedliwość, która po raz pierwszy znalazła się w Sejmie po wyborach z jesieni 2001 roku. Oczywiście początkowo jako partia opozycyjna wobec rządów koalicji SLD-PSL rządu Leszka Millera. Natomiast sam Lech Kaczyński rozwijał bardzo swoją karierę, bo w 2002 roku postanowił wykorzystać nowe przepisy, które wprowadziły po raz pierwszy powszechne wybory wójtów, burmistrzów i prezydentów miast i zdecydował się wystartować na prezydenta Warszawy.

Oczywiście oficjalnie to było wymierzone w tzw. państwa rozbójnicze, czyli przede wszystkim w Koreę Północną, w Iran, ale w rzeczywistości wywołało ogromne zaniepokojenie Rosji Putina, który odebrał ten pomysł jako zagrożenie dla siebie i to był jeden z powodów konfliktu, który rozgorzał w polskiej polityce już po wyborach w 2007 roku. między rządem Tuska a prezydentem Lechem Kaczyńskim, który forsował podpisanie za wszelką cenę umowy z Amerykanami o tarczy antyrakietowej, a rząd Tuska był wobec tego coraz bardziej sceptyczny. Dlaczego? Dlatego, że Tusk w tym czasie wspierał kierunek polityki niemieckiej obliczony na wyraźną poprawę relacji z Rosją.

Na tym tle też pojawił się konflikt bardzo mocny między premierem a prezydentem, ale także między ministrem spraw zagranicznych w rządzie Tuska, tym pierwszym rządzie Tuska, którym był, jak się domyślacie, także i obecny minister, czyli Radek Sikorski. Ale Radek Sikorski nie był wtedy po raz pierwszy ministrem. Otóż Radek Sikorski był też ministrem obrony narodowej w rządzie PiSu i odszedł tak naprawdę z tego rządu na początku 2007 roku po konflikcie z braćmi Kaczyńskimi, przede wszystkim z premierem Jarosławem Kaczyńskim, dotyczącym szeregu spraw, ale najważniejsza z nich nazywała się Antoni Macierewicz, który w tym czasie demolował polskie służby wojskowe specjalne pod hasłem ich likwidacji. Natomiast w nowym rozdaniu Sikorski odnalazł się już po stronie Platformy Obywatelskiej.

Oczywiście prezydent Lech Kaczyński w momencie tworzenia rządu Tuska próbował, i to można powiedzieć było takim casus belli, zablokować właśnie nominowanie Radka Sikorskiego na ministra obrony. Podobnie zresztą jak Zbigniewa Cifonkalskiego na ministra sprawiedliwości. Można powiedzieć, że ten konflikt... zaczął się właśnie od sporu o skład Rady Ministrów, tyle tylko, że w świetle polskiej konstytucji prezydent nie ma żadnych uprawnień, jeśli chodzi o skład Rady Ministrów i to warto podkreślać także i obecnie. Natomiast Ten konflikt oczywiście i tak by zapewne wybuchł z jakiegokolwiek innego powodu, dlatego że Lech Kaczyński nie mógł się pogodzić z faktem, że jego brat Jarosław przestał być premierem, a Donald Tusk postrzegał Lecha Kaczyńskiego jako wprawdzie, którego oczywiście znał od lat z czasów jeszcze opozycji przedsierpniowej z Trójmiasta, jako wprawdzie lepszą połówkę tych dwóch braci, ale nie na tyle dobrą, żeby chciał z Lechem Kaczyńskim naprawdę podjąć współpracę.

Azerowie byli tym przez moment zainteresowani. Byli tym też zainteresowani Ukraińcy. Powód stał konkretny pomysł budowy rurociągu łączącego ukraińskie miasteczko Brody w okręgu lwowskim, a więc blisko naszej granicy. Do tych miejscowości Brody docierał już aeropociąg z Odessy, więc można było albo drogą morską albo położywszy rurociąg na Morzu Czarnym dostarczać tę ropę z Azerbejdżanu. No ale strona polska musiałaby dobudować dalszą ciąg tego ropociągu, czyli od Brodów do Płock, przez Płock do Gdańska. No i tutaj okazało się, że zmiana rządu, rząd Tuska absolutnie się z tego pomysłu wycofał, mimo że strona ukraińska była w tym czasie tym zainteresowana.

To niewątpliwe, ewidentne zaniechanie rządu Tuska. które opóźniło uniezależnianie Polski energetyczne w tym wypadku od dostaw ropy o dobrych kilka lat. Ale też trzeba powiedzieć jasno, że te szczyty energetyczne, do których także Lech Kaczyński próbował zainteresować władzę Kazachstanu, które ostatecznie się absolutnie na to nie zdecydowały, mocno rozgniewały Moskwę, która samą pomysł, że mogłaby powstać taka koalicja... państw właśnie uniezależnionych od rosyjskiej ropy i gazu była śmiertelnym zagrożeniem. Czy znaczy to i jest to wystarczające uzasadnienie dla tego, żeby uważać Putina za sprawcę katastrofy smoleńskiej? To pozostawiam już ocenie każdego z was.

Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.