050 Tygrysie wdowy - Marta Sawicka-Danielak
Mój podcast powstał z potrzeby mówienia o rzeczach ważnych i może istnieć wyłącznie dzięki wsparciu finansowemu słuchaczy. Jeśli więc uważasz tę audycję za wartościową, możesz wesprzeć mnie dowoloną kwotą w serisie Patronite. Więcej szczegółów na ten temat znajdziesz na stronie www.patronite.pl/kamilakielar Sundarbany są ostatnim na świecie miejscem, w którym dominującym gatunkiem i drapieżnikiem szczytowym nie jest człowiek, tylko tygrys. Ale tygrys to nie zawsze tylko zwierzę, to też idea, wizja, uprzedzenie czy przedmiot estetycznych uniesień. Zwierzęta pełnią taką funkcję w przyrodzie, jaką im nadamy – ma to znaczenie przede wszystkim przy ich ochronie, jak i ich tępieniu.Tygrysie wdowy, to kobiety, których mężów zabiły tygrysy i nieoficjalnie szacuje się, że jest ich tyle, co dzikich tygrysów na wolności. Ale tam, gdzie jest najwięcej wypadków, ludzi nie powinno być, ale jednocześnie nie mają innego wyjścia, jak tu żyć i próbować się utrzymywać wchodząc do tygrysiego królestwa. O niezwykłej i poruszającej historii mieszkanek i mieszkańców indyjskich Sunderbanów rozmawiam z Martą Sawicką-Danielak, pisarką, dziennikarką i publicystką. Marta jest autorką powieści Święto Trąbek, przewodnika kulinarnego Ambasada Śledzia (i opowieści na faktach Ostatni białystoker. Jej najnowsza książka to „Oko tygrysa. O bestii którą stworzył człowiek”, wspaniale napisany reportaż o zależnościach, w jakie są i były uwikłane tygrysy – to pozycja, którą z pełnym przekonaniem Wam polecam. Marta jest też nauczycielką jogi, technik oddechowych i medytacji. Miłośniczka przyrody i Podlasia. Wraz z psami i kotem mieszka z rodziną pod Kampinosem.
I tu kolejny, przestrzeń wykorzystania tygrysa, bo premier Modi, podobnie jak jego, uwaga, bratnia dusza, bo tak go nazwał Putin, wykorzystuje do takiej narracji nacjonalistycznej tygrysa, bo tygrys jest zwierzęciem narodowym i tak dalej, i tak dalej. Różne elementy tego są, ale na pewno jest też politycznie wykorzystywany. To jest w ogóle smutne, że owszem działania rządu indyjskiego spowodowały wzrost ilości tygrysów. Chociaż tego nie wiemy, bo rozmawiałam z wieloma fachowcami i oni powiedzieli, na pewno nie zmalało, ale ja nie wierzę, że wzrosło tak drastycznie. Tak, tak. Oni tak podają oficjalnie, tak jak mówisz, no bo tak potrzebują.
Ale nikt tutaj się nie łudzi, że chronimy cokolwiek, jeśli chodzi o element przyrodniczy, dla tego elementu, tylko dla siebie, dlatego żeby trwała ludzkość. No dobrze, ale jeżeli to robimy, to robimy to po prostu z głową. A premier Modi właśnie z jednej strony mówi, że chroni tygrysa, a z drugiej strony prowadzi drogi szybkiego ruchu przez korytarze zwierząt i przez lasy, więc wylesianie Indii jest coraz szybsze, więc to jest sprzeczne oczywiście ze sobą. Dlatego to jest taka bajka o tej ochronie. Chciałam jeszcze wspomnieć, że jak mówiliśmy o tych skonfiskowanych tygrysach, to że wprawdzie liczba rzekomo globalna wzrosła, bo w 2010 mówiono, że jest na całej planecie, bo pamiętaj, na planecie w Azji, bo tygrysy są na planecie, ale w niewoli, a w Azji całej są 3200 tygrysów dzikich rzekomo było.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Jeśli uważasz tę audycję za wartościową, możesz dołączyć do grona wspierających mnie w serwisie Patronite.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Jeśli uważasz tę audycję za wartościową, możesz dołączyć do grona wspierających mnie w serwisie Patronite."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Sundarbany są ostatnim na świecie miejscem, w którym dominującym gatunkiem i drapieżnikiem szczytowym nie jest człowiek, tylko tygrys. Ale tygrys to nie zawsze tylko zwierzę, to też idea, wizja, uprzedzenie czy przedmiot estetycznych uniesień. Zwierzęta pełnią taką funkcję w przyrodzie, jaką im nadamy – ma to znaczenie przede wszystkim przy ich ochronie, jak i ich tępieniu.
Tygrysie wdowy, to kobiety, których mężów zabiły tygrysy i nieoficjalnie szacuje się, że jest ich tyle, co dzikich tygrysów na wolności. Ale tam, gdzie jest najwięcej wypadków, ludzi nie powinno być, ale jednocześnie nie mają innego wyjścia, jak tu żyć i próbować się utrzymywać wchodząc do tygrysiego królestwa.
O niezwykłej i poruszającej historii mieszkanek i mieszkańców indyjskich Sunderbanów rozmawiam z Martą Sawicką-Danielak, pisarką, dziennikarką i publicystką. Marta jest autorką powieści Święto Trąbek, przewodnika kulinarnego Ambasada Śledzia (i opowieści na faktach Ostatni białystoker. Jej najnowsza książka to „Oko tygrysa. O bestii którą stworzył człowiek”, wspaniale napisany reportaż o zależnościach, w jakie są i były uwikłane tygrysy – to pozycja, którą z pełnym przekonaniem Wam polecam. Marta jest też nauczycielką jogi, technik oddechowych i medytacji. Miłośniczka przyrody i Podlasia. Wraz z psami i kotem mieszka z rodziną pod Kampinosem.