Spojrzałam w lustro, pomyślałam: skwarka. Dziś pomagam innym poparzonym
Zrobiła sobie serię zdjęć z bliznami. – Chciałam pokazać, jak wygląda ciało po oparzeniu. Społeczeństwo tego nie wie, a oparzeni się go wstydzą. Czasem terapię musi przejść cała rodzina, bo nie rozumie, dlaczego osoba poparzona siedzi w domu i płacze Dział reportażu OKO.press przedstawia audioreportaż na podstawie tekstu Agnieszki Rodowicz "Spojrzałam w lustro, pomyślałam: skwarka. Dziś pomagam innym poparzonym". Realizacja i opracowanie muzyczne: Filip Przybylski i Longstreet Studio. Więcej audioreportaży znajdziesz na stronie OKO.press pod adresem: https://oko.press/media/audioreportaze
Dział reportażu OKO.press przedstawia. Agnieszka Rodowicz. Spojrzałam w lustro, pomyślałam skwarka. Teraz pomagam innym poparzonym. Filip Przybylski. Kwiecień 2009 roku. Poniedziałek albo wtorek wieczorem. Jola pamięta, bo oglądali Emjak Miłość. Leżeli we troje w łóżku. Serial dopiero co się zaczął. Poszła podłożyć do kominka. Dzieciaki za nią. Mamo, palisz się!
I kiedy już zderzysz się z lustrem, zadajesz sobie pytania. Kim jestem? Co sobą reprezentuję? Ona też je sobie zadawała, bo lekarze nie uprzedzili jej, że skóra będzie pomarszczona, z wypustami, dziurami, innym kolorem, wrażliwa. A do tego w zgięciach pod pachami na szyi będą się robiły bolesne przykurcze, wymagające kolejnych operacji. Myślała, że w szpitalu ją wyleczą i wróci do normalnego życia. Skwarka.
Pierwszy raz zobaczyła się po dwóch czy trzech tygodniach. Twarz nie miała pierwszej warstwy skóry. Lekarze żartowali, że zrobiła sobie naturalny peeling. Joli do śmiechu nie było. Byłam ładną kobietą i w sekundę to straciłam. Twarz spuchnięta, dolna warga przypalona, nienaturalnie duża, włosów i kawałka ucha nie było. Pomyślałam o sobie skwarka, pomarszczona, w strupach, tłusta, bo tam, gdzie już zdjęto opatrunki, trzeba było smarować skórę wazeliną. W USA jeszcze w szpitalu do poparzonych przychodzą przeszkolone osoby, które uporały się z tą samą traumą. Pomagają wrócić do życia.
Po wypadku bałam się małych, zamkniętych pomieszczeń. Znalazłam psychoterapeutkę, która zgodziła się na spotkania w parku. Mogłam w końcu wszystko z siebie wyrzucić. Nie wiem, dlaczego ogień buchnął, a na początku to rozpamiętywałam. Miałam też pretensje do męża, że chciał kominek, że to on miał w nim palić, a nie ja. Terapeutka powtarzała, by nie drążyć, nie szukać winnych, ale słuchała i nie krytykowała. To mi dużo dawało, bo znajomi, bliscy mówili – znowu ryczysz? Weź się w garść, najważniejsze, że żyjesz. A ja codziennie rano widziałam w lustrze skwarkę. Chciałam wrócić do społeczeństwa, do pracy, ale z tym jest ciężko, kiedy oparzone są widoczne części ciała.
Ale choć jestem wierząca, nie znoszę wyrażenia, Bóg po coś ci to zrobił. Mam w dupie Boga, który każe ziemię gryźć. Długo nienawidziłam kominka. Mówiłam o nim – potwór. Najchętniej bym go porąbała. Ostatnio go odnowiliśmy. Popłakałam się i mówię do męża – wiesz, nawet ładny się zrobił. Może potworek zostać. Dział reportażu OKO.press przedstawił audioreportaż na podstawie tekstu Agnieszki Rodowicz, Spojrzałam w lustro, pomyślałam skwarka. Teraz pomagam innym poparzonym. Tekst ukazał się w marcu 2023 roku.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Agnieszka Rodowicz przedstawia opowieść Joli Golianek, która oparzała się w 2009 roku.
Jola opisuje, jak oparzała się pod kominkiem, co doświadczyła w szpitalu i jak zmieniła się jej skóra.
Jola opowiada o trudnościach podczas rehabilitacji i terapii, a także o pomocy mąża i siostry.
Jola opisuje, jak oparzenia wpłynęły na jej życie codzienne, pracę i relacje z rodziną.
Jola opowiada o psychoterapii i pomocy Fundacji Poparzeni, a także o statystykach oparzeń w Polsce.
Jola opisuje problemy z leczeniem oparzeń, brak funduszy na zabiegi i problemy z lekami.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Zrobiła sobie serię zdjęć z bliznami. – Chciałam pokazać, jak wygląda ciało po oparzeniu. Społeczeństwo tego nie wie, a oparzeni się go wstydzą. Czasem terapię musi przejść cała rodzina, bo nie rozumie, dlaczego osoba poparzona siedzi w domu i płacze
Dział reportażu OKO.press przedstawia audioreportaż na podstawie tekstu Agnieszki Rodowicz "Spojrzałam w lustro, pomyślałam: skwarka. Dziś pomagam innym poparzonym". Realizacja i opracowanie muzyczne: Filip Przybylski i Longstreet Studio.
Więcej audioreportaży znajdziesz na stronie OKO.press pod adresem: https://oko.press/media/audioreportaze