Prawo do informacji. Co państwo nadal przed nami ukrywa?
Czy polskie państwo jest dziś bardziej jawne niż 25 lat temu? Zdecydowanie tak. Czy jest już wystarczająco przejrzyste i rozliczalne? Zdecydowanie nie.Czy polskie państwo staje się coraz bardziej przejrzyste? Czy obywatelki i obywatele rzeczywiście mogą dowiedzieć się, jak podejmowane są decyzje, na co wydawane są publiczne pieniądze i kto ma dostęp do osób sprawujących władzę? A może wraz ze wzrostem liczby publikowanych informacji powstają jednocześnie coraz bardziej wyrafinowane sposoby utrudniania dostępu do tych, które naprawdę mają znaczenie?W nowym odcinku podcastu „Drugi Rzut Oka” Anna Wójcik rozmawia z Katarzyną Batko-Tołuć z Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska, organizacji, która od ponad dwóch dekad działa na rzecz jawności życia publicznego i prawa do informacji.W tym roku przypada 25. rocznica uchwalenia ustawy o dostępie do informacji publicznej. Przez ćwierć wieku państwo zostało w dużym stopniu scyfryzowane, ogromnie wzrosła liczba informacji dostępnych w internecie, a samo prawo do informacji stało się znacznie lepiej znane. Korzystają z niego dziennikarze, organizacje społeczne, lokalni aktywiści, ale również obywatele i obywatelki, którzy chcą sprawdzić, jak funkcjonuje szkoła, szpital, urząd czy spółka wykonująca zadania publiczne.Większa liczba informacji nie oznacza jednak automatycznie większej rozliczalności państwa. Jak zauważa Batko-Tołuć, przez lata wokół ustawy powstała rozbudowana praktyka pozwalająca instytucjom publicznym opóźniać udzielanie odpowiedzi albo kwestionować publiczny charakter żądanych informacji.Pojawiły się spory o „dokumenty wewnętrzne”, informację przetworzoną czy rzekome nadużywanie prawa do informacji. Tymczasem jednym z podstawowych założeń tego prawa jest właśnie to, że obywatel nie musi wykazywać, dlaczego chce coś wiedzieć ani udowadniać swoich dobrych intencji.W rozmowie wracamy także do lat 2015–2023 i pytamy, czy okres demokratycznego regresu w Polsce wpłynął również na praktykę jawności państwa. Analizujemy też, czy po zmianie władzy w grudniu 2023 roku sytuacja się poprawiła.Poruszamy temat lobbingu i przejrzystości procesu podejmowania decyzji. Rozmawiamy również o konsultacjach społecznych i jakości procesu legislacyjnego, a także zastanawiamy się nad rolą kultury politycznej i zaufanie do instytucji.
Trzeba powiedzieć, że PiS też przestał uchwalać tę strategię pod koniec swoich rządów. I też czekamy na poprawę różnych przepisów dotyczących działalności lobbyingowej. Wydaje mi się, że w Polsce mamy co prawda ustawę, mamy jakieś przepisy, ale to nadal jest bardzo mało transparentne. I jak tak mówiłaś właśnie o tych drzwiach do ministerstw, kto odwiedza, kto wpływa na proces ustawodawczy, to powiedz, co tutaj byś zmieniła, czego brakuje? No jedną z rzeczy którą od dawna postulujemy to jest w ogóle żeby było wiadomo jakie działają różnego rodzaju ciała. To nie wydaje się specjalnie trudne np. jakie spotkania codziennie są w ministerstwach bo w ministerstwach są W różny sposób można wpływać na ten proces decyzyjny.
7.15, w momencie kiedy pierwszy PiS przegrał wybory, on po prostu utopił temat korupcji. Tak strasznie go przegrzali, że nikt nie chciał o tym rozmawiać. Wspominanie słów korupcja, używanie tego języka było natychmiastowym klasyfikowaniem się w jakiejś grupie już nawet nie politycznej, tylko owładniętej manią widzenia korupcji wszędzie. Więc Wracając do pytania podstawowego, czy Dania i Finlandia mają świetne rozwiązania? Czy to jest kwestia tego, czy po prostu jakoś tam jest inaczej?
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Anna Wójcik przedstawia gościa Katarzynę Batkotouć z Watchdog Polska, omawiając temat praw do informacji w Polsce.
Katarzyna Batkotouć opisuje zmiany w transparencji administracji w Polsce od 23 lat działalności Watchdog Polska.
Katarzyna Batkotouć omawia rolę medii w rozprzestrzenianiu informacji i kwestie dostępu do informacji w praktyce.
Katarzyna Batkotouć omawia podmioty zobowiązane do udzielania informacji i kwestie białych plam w dostępie do informacji.
Katarzyna Batkotouć analizuje okres 2015-2023, podkreślając ograniczenia udostępniania informacji podczas rządów PiS.
Katarzyna Batkotouć omawia procesy konsultacyjne i ich wpływ na transparentność procesu stanowienia prawa.
Katarzyna Batkotouć analizuje zmiany w procesach konsultacyjnych podczas rządów nowej koalicji i ich wpływ na przejrzystość.
Katarzyna Batkotouć przedstawia rankingi transparencji i podkreśla potrzebę lepszych rozwiązań w Polsce, porównując je do krajów liderów.
Rozmowa o wpływie kultury politycznej i mentalności na przejrzystość rządów. Przykłady z Szwecji i krytyka systemu w Polsce.
Propozycje dotyczące ustawy o dostępie do informacji publicznej i poprawy przejrzystości rządów w Polsce.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Czy polskie państwo jest dziś bardziej jawne niż 25 lat temu? Zdecydowanie tak. Czy jest już wystarczająco przejrzyste i rozliczalne? Zdecydowanie nie.
Czy polskie państwo staje się coraz bardziej przejrzyste? Czy obywatelki i obywatele rzeczywiście mogą dowiedzieć się, jak podejmowane są decyzje, na co wydawane są publiczne pieniądze i kto ma dostęp do osób sprawujących władzę? A może wraz ze wzrostem liczby publikowanych informacji powstają jednocześnie coraz bardziej wyrafinowane sposoby utrudniania dostępu do tych, które naprawdę mają znaczenie?
W nowym odcinku podcastu „Drugi Rzut Oka” Anna Wójcik rozmawia z Katarzyną Batko-Tołuć z Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska, organizacji, która od ponad dwóch dekad działa na rzecz jawności życia publicznego i prawa do informacji.
W tym roku przypada 25. rocznica uchwalenia ustawy o dostępie do informacji publicznej. Przez ćwierć wieku państwo zostało w dużym stopniu scyfryzowane, ogromnie wzrosła liczba informacji dostępnych w internecie, a samo prawo do informacji stało się znacznie lepiej znane. Korzystają z niego dziennikarze, organizacje społeczne, lokalni aktywiści, ale również obywatele i obywatelki, którzy chcą sprawdzić, jak funkcjonuje szkoła, szpital, urząd czy spółka wykonująca zadania publiczne.
Większa liczba informacji nie oznacza jednak automatycznie większej rozliczalności państwa. Jak zauważa Batko-Tołuć, przez lata wokół ustawy powstała rozbudowana praktyka pozwalająca instytucjom publicznym opóźniać udzielanie odpowiedzi albo kwestionować publiczny charakter żądanych informacji.
Pojawiły się spory o „dokumenty wewnętrzne”, informację przetworzoną czy rzekome nadużywanie prawa do informacji. Tymczasem jednym z podstawowych założeń tego prawa jest właśnie to, że obywatel nie musi wykazywać, dlaczego chce coś wiedzieć ani udowadniać swoich dobrych intencji.
W rozmowie wracamy także do lat 2015–2023 i pytamy, czy okres demokratycznego regresu w Polsce wpłynął również na praktykę jawności państwa. Analizujemy też, czy po zmianie władzy w grudniu 2023 roku sytuacja się poprawiła.
Poruszamy temat lobbingu i przejrzystości procesu podejmowania decyzji. Rozmawiamy również o konsultacjach społecznych i jakości procesu legislacyjnego, a także zastanawiamy się nad rolą kultury politycznej i zaufanie do instytucji.