Mentionsy Mentionsy
Drugi Rzut OKA
Drugi Rzut OKA

Kłopoty fundamentalistów: Ordo Iuris nie ma pieniędzy, a "Stop NOP" dostępu do konta

02.11.2022 ·27 min 24 s · 9 rozdziałów

Mieli 8 milionów rocznego budżetu, a teraz proszą o datki. Dlaczego Ordo Iuris nagle zbiedniało? I to akurat w marcu 2022 roku? Czy sytuacja finansowa Ordo Iuris jest powiązana z blokadą finansową Kremla? Odpowiedzi szukamy w podcaście "Powiększenie" - posłuchaj!

0:00 · Wprowadzenie i temat rozmowy 4

Nazywam się Agata Kowalska, jestem dziennikarką OKO.press i umiem zadawać pytania. Wciąż jeszcze wierzę, że świat można ponaprawiać, więc swoich gości, polityków i ekspertki pytam o rozwiązania. Swoje tematy dorzucacie i Wy, słuchaczki i słuchacze powiększenia. Wspólnie wyrywamy się z pułapki, że nic się nie da i że nic nie ma sensu. Zawsze dochodzimy do sedna. No, prawie zawsze. Zapraszam. Kiedyś mówiło się na to biuletyn, ale teraz modne w użyciu jest słowo newsletter. I właśnie w takim newsletterze Jerzy Kwaśniewski, prezes Ordo Iuris, gorzko się skarży.

Od początku roku przeżywamy bardzo poważny kryzys finansowy, pisze mecenas Kwaśniewski. Marzec i kwiecień kończyliśmy z deficytem na poziomie kilkudziesięciu tysięcy Tu nawet brakuje złotych, pisał pewnie w rozterce. Byliśmy zmuszeni ograniczyć liczbę podejmowanych przez nas projektów, odstąpić od wielu ambitnych planów. I dalej Kwaśniewski pisze, że podjęto wiele działań, przeprowadzono głęboką restrukturyzację, ale oszczędności mają swoją granicę, poniżej której zejść nie możemy. I Kwaśniewski prosi o pieniądze. Prosi z ogromnym zaufaniem i śmiałością. To pismo, biuletyn. Ten biuletyn Ordo Iuris pojawił się w internecie dzięki Kubie Gawronowi, działaczowi Atlasu Nienawiści, który śledzi nie tylko działania Ordo Iuris, ale nawet jego newslettery.

I oczywiście zaczęto się zastanawiać, dlaczego Ordo Iuris, wydawałoby się silna, sprawna, bogata organizacja, od marca tego roku ma kłopoty finansowe. Zbieżność dat Nikomu nie wydała się przypadkowa i pojawiło się mnóstwo, mnóstwo mniej lub bardziej złośliwych komentarzy, że to Putin zakręcił kurek z pieniędzmi dla organizacji takich jak Ordo Iuris, bo sam ma kłopoty finansowe w związku z wojną w Ukrainie, w związku z inwazją Rosji na ten kraj. Pytanie, czy rzeczywiście tak jest, to znaczy czy Ordo Iuris jest finansowane przez Kreml, a teraz już niefinansowane i stąd jego problemy. Dzisiaj w powiększeniu przyjrzymy się tej sprawie i spróbujemy przy okazji zrozumieć nieco więcej na temat takich fundamentalistycznych organizacji jak Ordo Iuris.

A moim gościem jest Anna Mierzyńska, która pisze w OKO.press o mrocznej stronie internetu i o mrocznej stronie świata, czyli o fundamentalistach. Dzień dobry, Aniu. Dzień dobry, witam wszystkich serdecznie. No i tak, rzeczywiście Ordo Iuris przyznaje, że ma kłopoty finansowe, ale mnie to bardzo zastanawia, dlatego że Ordo Iuris wydawało się być bardzo sprawną organizacją. Widzieliśmy ich wszędzie. W Sejmie, w sądach, w Trybunale Konstytucyjnym, w mediach. Jedyny kryzys, który rzeczywiście śledziliśmy z zapartym tchem, to był kryzys obyczajowy. Romanse, zdrady, przemoc wewnątrz samego Ordo Iuris. Ale nie dotyczyło to struktury organizacji i budżetu. Czy ta siła i sprawność, o której ja mówię, to była tylko fasada?

2:53 · Ordo Iuris i jej finanse 3

Ordo Iuris przed tym rokiem, także mówię to na podstawie ich własnych sprawozdań finansowych, które publikują na swojej stronie, to była organizacja nie tylko dobrze zorganizowana, ale też taka, która osiągała naprawdę takie całkiem ciekawe przychody ze swojej działalności statutowej, bo w 2021 roku miała te przychody na poziomie 7 milionów 800 tysięcy. Nazywam się Agata Kowalska, jestem dziennikarką OKO.press i umiem zadawać pytania. Wciąż jeszcze wierzę, że świat można ponaprawiać, więc swoich gości, polityków i ekspertki pytam o rozwiązania.

Swoje tematy dorzucacie i Wy, słuchaczki i słuchacze powiększenia. Wspólnie wyrywamy się z pułapki, że nic się nie da i że nic nie ma sensu. Zawsze dochodzimy do sedna. No, prawie zawsze. Zapraszam. A moim gościem jest Anna Mierzyńska, która pisze w OKO.press o mrocznej stronie internetu i o mrocznej stronie świata, czyli o fundamentalistach. Dzień dobry, Aniu. Dzień dobry, witam wszystkich serdecznie. No i tak, rzeczywiście Ordo Iuris przyznaje, że ma kłopoty finansowe, ale mnie to bardzo zastanawia, dlatego że Ordo Iuris wydawało się być bardzo sprawną organizacją. Widzieliśmy ich wszędzie.

W Sejmie, w sądach, w Trybunale Konstytucyjnym, w mediach. Jedyny kryzys, który rzeczywiście śledziliśmy z zapartym tchem, to był kryzys obyczajowy. Romanse, zdrady, przemoc wewnątrz samego Ordo Iuris. Ale nie dotyczyło to struktury organizacji i budżetu. Czy ta siła i sprawność, o której ja mówię, to była tylko fasada? Ordo Iuris przed tym rokiem, także mówię to na podstawie ich własnych sprawozdań finansowych, które publikują na swojej stronie, to była organizacja nie tylko dobrze zorganizowana, ale też taka, która osiągała naprawdę takie całkiem ciekawe przychody ze swojej działalności statutowej, bo w 2021 roku miała te przychody na poziomie 7 milionów 800 tysięcy.

5:27 · Kryzys finansowy Ordo Iuris 1

Czytam to też dlatego, że jednocześnie sprawdziłam na stronie internetowej Ordo Iuris i tam I w maju, i w lipcu, i w sierpniu pojawiały się oferty zatrudnienia. Zaznaczam, że mamy informacje o radykalnej restrukturyzacji. I na przykład 25 maja opublikowano taką ofertę, że Ordo Iuris prowadzi stałą rekrutację przede wszystkim prawników i naukowców, copywriterów i osób do administracji projektami. Ja mam takie wątpliwości, bo mi się tu nie spina. Z jednej strony albo robimy radykalną restrukturyzację, albo zatrudniamy ludzi, tak? Wiesz, jak to mówią, jak zwalniają, to będą zatrudniać, może za mniejsze pieniądze. Trzeba przyznać, że tutaj dość szybko i zwolnić i zatrudnić. Ale czy twoim zdaniem w takim razie te pogłoski, czy nawet to oświadczenie o problemach finansowych może być fałszywe?

7:34 · Wycieki informacji i finansowanie przez Kreml 4

Nie, ja nie twierdzę, że ono jest fałszywe, tylko mówię o tym, że Dziwnie się tutaj nie spinają pewne rzeczy i są zaskakujące, jeżeli chodzi o tą sytuację finansową. No i to prowadzi też do takich wniosków związanych z koincydencją czasową tego, tak? Czyli z tego, co się cały czas czai w naszej rozmowie pod spodem. Czy wojna w Ukrainie miała wpływ na ograniczenie wpływów Ordo Iuris i pieniędzy, którymi zaczęli dysponować? Bo na przykład ktoś, kto ich do tej pory sponsorował, przestał ich sponsorować. Cały czas pojawia się kwestia oczywiście w tle Rosji i Kremlu. I teraz powiedzmy też jasno, nie ma dowodów na to, wprost, bezpośrednich, żeby Ordo Iuris finansowała Rosję. Zresztą Ordo Iuris, może nie wprost, ale publikując swoje zestawienie dotyczące przychodów z działalności, podaje też jakiego rodzaju to są przychody.

I z tego ich zestawienia wynika, że przede wszystkim dostają darowizny od osób fizycznych w kraju, w Polsce. No to jest taka pośrednia odpowiedź na to, że na te zarzuty, że ich finansuje Kreml, Ordo Iuris mówi nie, wcale nie Kreml, dostajemy od ludzi w kraju. No ale to oczywiście można zawsze się zastanawiać, skąd pochodzą pieniądze wpłacane przez darczyńców. No nie bądźmy naiwni, prawda? To nie jest problem zmienić rublę na złotówki, że już to ujmę tak wprost. No ale czy mamy jakieś pośrednie przesłanki do tego, żeby myśleć, że Ordo Iuris rzeczywiście jest finansowane przez Kreml? Pośrednie mamy oczywiście. Pojawiły się dzięki hakerom, czyli wykradzionej korespondencji i wyciekowi tej korespondencji, pojawiły się dokumenty dotyczące organizacji Citizen Go.

To jest hiszpańska organizacja, której współzałożycielami i sponsorami byli Rosjanie, dokładnie oligarcha rosyjski Konstanty Małchiejew. Opublikowano korespondencję między Założycielami hiszpańskimi, a przedstawicielem Małowiejewa, Komowem i potem samym Oliverem Horosłyskim o finansowaniu tej organizacji. A wśród tych wycieków były także materiały dotyczące informacji o kontach bankowych, na transakcjach bankowych przez nich wykonywanych. Okazało się, że np. w 2016 roku, kiedy Ordo Iuris organizowało szczyt World Congress of Families, czyli takiej międzynarodówki ultrakatolickiej w Warszawie.

Dostawało przelewy właśnie z Citizen Go bezpośrednio. Ordo Iuris tłumaczyło, że te przelewy miały związek wyłącznie z organizacją tego szczytu i ze wsparciem Citizen Go dla tej imprezy i goszczeniem osób z Citizen Go na szczycie. No ale to są dziś te dowody, które mamy wprost pokazujące, że takie pieniądze były przelewane. Oczywiście w tym wycieku nie ma wszystkich danych, nie ma transakcji bankowych z intuicyzmem za wszystkie lata i ostatnie, więc możemy bazować tylko na tych częściowych, które się pojawiły. Ale z tych częściowych widać, że takie powiązania także finansowe istniały. A czy możemy rzeczywiście zakładać, że Rosja finansuje tego typu organizacje, a następnie przerywa wpłaty właśnie ze względu na wojnę w Ukrainie i własne problemy finansowe wynikające choćby z sankcji?

11:00 · Problem finansowy i koincydencja z sankcjami 2

Nie mówię, że wróciła do tego, co było przed wojną, Jakby przynajmniej oligarchowie zaczęli się odunajdywać w tej nowej sytuacji. No i z tej tabelki, którą Ordo Iuris nadesłało 6 lipca wynika, że maj i czerwiec to są te miesiące, kiedy rzeczywiście nieco ta sytuacja stabilizowała. Czy to jest tylko koincydencja czasowa? Czy to rzeczywiście było związane z tym, że oligarchowie rosyjscy ograniczyli swoje finansowanie organizacji, ... międzynarodowych, ultrakatolickich, które te organizacje później zazwyczaj przekazywały te pieniądze dalej, między innymi do Polski. To jest coś nad czym możemy się zastanawiać, możemy przypuszczać, nie mamy twardych dowodów. To jest związek, który przychodzi do głowy natychmiast jak słychać o tych problemach finansowych.

No a z drugiej strony pojawia się ten list mecenasa Kwaśniewskiego do darczyńców z prośbą o kolejne wpłaty i ten list jest z 31 października. Tak, bo gdyby nie to, załóżmy, że to nie jest kwestia Rosji, tylko ograniczenia darowizn w Polsce, no to trzeba by się zastanawiać w jakim stopniu te darowizny zostały ograniczone w Polsce. Znaczy czemu ludzie Przestali chcieć wpłacać pieniądze na Ordo Iuris. Ordo Iuris i te poprawne organizacje zresztą mają podobny model finansowania, przynajmniej oficjalnie, to znaczy oni twierdzą, że dostają te pieniądze z bardzo dużej liczby małych wpłat, czyli nie wiem, emeryci na przykład decydują się na to, żeby wpłacać niewielkie pieniądze, za to dość regularnie i przekazują to na Ordo Iuris. Czy to oznacza, że już w marcu Polacy przestali chcieć płacić na Ordo Iuris?

12:42 · Ordo Iuris i jego finansowanie 6

To nie był jeszcze czas tak intensywnej inflacji. To nie był jeszcze czas, kiedy baliśmy się nadchodzącej zimy. Tymczasem właśnie w marcu Ordo Iuris przeżyło pierwszy wstrząs. Z tego newslettera z 31 października wiemy, że obecnie przeżywa kolejny. Do tego stopnia, że prezes zastanawia się, czy Ordo Iuris będzie mogło kontynuować swoją działalność. Ale przed marcem był luty, styczeń, a to właśnie wtedy wybuchła słynna afera obyczajowa, o której mówiłam we wstępie, czyli zdrady, romanse, bicie się po twarzach i tak dalej w Ordo Iuris. I to można wiązać z odpływem zwolenników tej formacji. A druga rzecz, i też mnie to bardzo zastanawia, to jest niewypał, jakim okazała się uczelnia Ordo Iuris. Dlaczego nie ma chętnych do studiowania?

Wprawdzie Jerzy Kwaśniewski twierdzi, że studentów jest w sam raz, ale nie potwierdzają tego dane z Ministerstwa Edukacji i Nauki, o które wspomniany już Kuba Gawron występował. Studentów tam jest czworo w tym roku nowych. Rok wcześniej 15 osób zaczęło studia, ale tylko 10 kontynuowało. Jak to rozumieć, dlaczego ta uczelnia wabiąca nowoczesnością i zagranicznymi wykładowcami nie odniosła sukcesu? Tak, no według oświadczenia Ordo Iuris w tym roku stacjonarne studia prawnicze to jedyny kierunek stacjonarny, który ta uczelnia prowadzi. Było 16 kandydatów, a przyjęto 4 rzeczywiście. W ubiegłym roku studia rozpoczęło 15, czyli 19 osób na dwóch latach studiów, jak rozumiem.

To są studia płatne. No i oprócz tego mają, jak piszą sami, 117 osób, które studiuje na studiach podyplomowych. A nawet w tym roku już więcej, zdaje się 159. No ale jeżeli popatrzymy na naprawdę dość szeroką kadrę zgromadzoną przez Ordo Iuris przy tej uczelni, zwłaszcza sporo osób z zagranicy, to okaże się, że te koszty uczelniane mogą być naprawdę wysokie. Trudno powiedzieć czemu nie chcą studiować, no może to nie jest rozreklamowana uczelnia, może wcale marka nie kojarzy się dziś najlepiej, Ordo Iuris jest jednak organizacją, która wzbudza kontrowersje, jest oceniana bardzo różnie i niekoniecznie zawsze i przez wszystkich dobrze.

Na dodatek są to studia płatne. Tutaj mamy już taką zupełnie konkurencję rynkową, to znaczy studiów prawniczych jest płatnych, kierunków jest w Polsce sporo, można wybierać i niekoniecznie decydować się akurat na tę uczelnię. Więc być może po prostu rynkowo Ordo Iuris w jakiś sposób przestrzeliło. Być może też liczyło na jakieś źródła finansowania, o których nie wiemy i tych źródeł nie trwało. No na pewno liczyło na pieniądze z Ministerstwa Edukacji i Nauki, bo na swoich stronach chwali się i zachęca do studiowania, twierdząc, że będą stypendia fundowane właśnie przez ministerstwo. Tyle tylko, że jest tam taka mała gwiazdka, O ile resort zleci nam prowadzenie tego kierunku studiów i wtedy będzie dodatkowo miał pieniądze dla najlepszych studentów.

Najwyraźniej się to na razie nie dzieje. Jeszcze na chwilę wróćmy do tych komentarzy, które się pojawiły od poniedziałku. Między innymi Ewa Siedlecka, dziennikarka polityki, wyzłośliwiała się na Twitterze i pisała tak. A gdzie jest minister Ziobro ze swoim Funduszem Sprawiedliwości? Oczywiście wtedy do Ordo Iuris mógłby wejść NIK na kontrolę wydatkowania publicznych pieniędzy. Tu Ewa Siedecka nie wspomina o tym, że rzeczywiście Ordo Iuris chwali się, że nie przyjmuje grantów i dotacji, bo chce pozostać Niezależne, ale ta jej złośliwość, ten jej wpis mnie z kolei prowadzi do pytania, jakie są w tym momencie stosunki między Prawem i Sprawiedliwością, a Ordo Iuris. Czy to jest przyjaźń, sojusz z rozsądku, czy w tym momencie raczej zimna wojna bez agresji? Po pierwsze, rzeczywiście Ordo Iuris nie przyjmuje dotacji publicznych.

CitizenWall, na przykład ta hiszpańska organizacja, o której wspominałam, podobnie. Natomiast wokół Ordo Iuris funkcjonują rozmaite fundacje i stowarzyszenia, w których można znaleźć te same osoby, które są już w zarządzie Ordo Iuris, zasiadają też we władzach tych organizacji. I te organizacje już przyjmują dotacje publiczne, nie mamy z tym problemu. Więc choć samo Ordo Iuris nie korzysta z publicznych pieniędzy, to bezpośrednio nie korzysta. Osoby z niej związane z instytutem, z tych publicznych pieniędzy korzystają. Tak, myśmy całe listy tych organizacji, ludzi tam zasiadających i pieniędzy publikowali w OKO.press. To jest ponura lektura, ale każdy może sprawdzić o jakich fundacjach i ludziach i pieniądzach mowa.

18:07 · Stop NOP i kłopoty finansowe 4

No dobrze, a co z tym stosunkiem PiSu do Ordo Iuris? Nie widać jakichś specjalnych oznak tego, żeby stosunek do Ordo Iuris się wyraźnie zmienił. Stosunek PiSu do Ordo Iuris, czy stosunek Może szerzej w Zjednoczonej Prawicy. Wydaje mi się, że są środowiska w Zjednoczonej Prawicy, które stale z Ordo Iuris blisko współpracują. I tutaj wskazałabym głównie Solidarną Polskę. Natomiast być może jest tak, że pewien dystans się pojawił i to może być tak naprawdę z wielu różnych powodów. Także wojna w Ukrainie może być tym powodem, ponieważ tak jak mówiliśmy, pojawiają się sugestie, podejrzenia i pewne powiązania wskazujące na to, że Ordo Iuris jest w tej sieci ...ultrakatolickich organizacji w Europie, które mają powiązania z Kremlem.

Więc to jest jeden element. Drugi element jest taki, że Ordo Iuris intensywnie współpracuje z organizacjami w wielu krajach europejskich, na przykład w Bułgarii czy na Węgrzech. Zwłaszcza na Węgrzech, ma tam swoich partnerów, którzy są powiązani czy wspierani przez Wiktora Orbana. No i znowu Polska po wybuchu Wojny w Ukrainie, polski rząd jednak w jakiś sposób ograniczył swoje kontakty i swoją przyjaźń z Węgrami, z Wiktorem Orbanem. I to też Ordo Iuris nie ograniczyło tych kontaktów. To też może mieć jakieś znaczenie dla tego, jak Ordo Iuris jest dzisiaj tam traktowane. Ale nie słychać o jakiejś utracie stanowisk przez ludzi związanych z Ordo Iuris,

W różnych radach konsultacyjnych, doradczych i innych ciałach tego typu funkcjonujących wokół rządu. Więc nie sądzę, żebyśmy mogli mówić o jakimkolwiek per se stanie czy poważnym sensie. Co najwyżej jest to zachowywanie pewnej ostrożności. Jest jeszcze jeden wątek. Nawet nie zdążyły się skończyć dobrze te komentarze i złośliwości pod adresem Ordo Iuris, a już pojawił się kolejny temat z tego świadka fundamentalistycznych organizacji. Tym razem chodzi o stowarzyszenie Stop NOP, które walczy ze szczepionkami i o tych problemach wiemy nie od kogo innego, tylko od stowarzyszenia Stop NOP, które opublikowało pismo, w którym Ogłosiło, że ma kryzys związany z prezeską, panią Justyną Sochą, która nie rozliczyła się z finansów stowarzyszenia, nie pokazała na co były wydatkowane publiczne zbiórki.

Tyle, że to śledztwo zostało wszczęte w lutym. Dziwi więc to, że zarząd nagle teraz poczuł się bardzo poruszony tą kwestią finansowania do tego stopnia, żeby w tej chwili doszło do podziałów i doszło do zawiadomienia prokuratury. Bo od tego do końca października minęło jednak sporo czasu i można się było tym zająć wcześniej, zwłaszcza wtedy, kiedy prokuratura wszczęła postępowanie. W tym postępowaniu chodziło o podejrzenie przygłaszczenia co najmniej 470 tysięcy pozyskanych ze zbiórek publicznych pieniędzy. No i właśnie wskazywano na Justynę Sochoł jako na osobę, która może być podejrzana, a doniesienie złożył Zbigniew Nowak, to jest był poseł samobron. Tutaj w tym piśmie zarządu stowarzyszenia Stop NOP jest mowa między innymi o tym, że zarząd nie ma oraz nigdy nie miał dostępu do kont bankowych stowarzyszenia, nie został mu przekazany dostęp do profili ani maile stowarzyszenia, więc może ta historia, chociaż wielu łączy ją z kłopotami Ordo Iuris,

22:12 · Ruchy antysystemowe 1

Co ciekawe, w tej fundacji, o której pisze Socha w oświadczeniu, wiceprezesem jest także Piotr Jawornik. Więc nie bardzo wiemy, czy to rozstanie obustronne, no bo oni są wokół tych organizacji. Warto też zauważyć, że oni oboje są też asystentami społecznymi posła Grzegorza Brauna z Konfederacji i oboje bardzo blisko z nim współpracują. To jest trudne do oceny, co tam się tak naprawdę stało. Mi się wydaje, że to może być jakiś konflikt personalny, który z jednej strony dostał tło takie finansowe, Z drugiej wygląda to na jakąś rzeczywistą kłótnię i podziały. No, zobaczymy jak to się skończy, natomiast na pewno nie łączyłabym tego z kłopotami Ordo Iuris.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.