Małgorzata Halber o Hałasie
Czym ten hałas jest, na ilu polach można go interpretować? Który hałas, wewnętrzny czy zewnętrzny jest trudniejszy? Czy subkultury i potrzeba przynależności pchają nas w ten wszechobecny chaos? O nadmiarze wszystkiego wszędzie z Małgorzatą Halber rozmawiają Olga Drenda i Jacek Paśnik.
To jest też ten problem z tymi pastelowymi blokami, tak? Od tego się zaczęło, od pastelozy. Pamiętam, że jak czytałam Wannę z Kolumnadą Filipa Springera, to było wiele, wiele lat temu, to stwierdziłam, że to jest najbardziej przygnębiająca książka, jaką czytałam w życiu. Teraz uważam, że Zubow jest najbardziej przygnębiającą książką, jaką czytałam w życiu. Ale po latach ja nie do końca z tym Springerem się zgadzam. To znaczy ja mam takie poczucie, że ta książka jest pisana z takiego bardzo wyższościowego punktu. Jego troska o architekturę i jakby o podkreślanie, że architekt jest właściwie, to znowu jest kolejny element hałasu, o którym ja piszę w książce, czyli o miejscach i o tym, że jakby świat, w którym się też poruszamy, zbrzydział, jest brzydki. I mi nie chodzi trochę o to, żeby nie było tej galerii za kroczem i żeby nie było tej Biedronki.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.