Mentionsy Mentionsy
Dorwać bestię
Dorwać bestię

Seryjny morderca z Baton Rouge - Sean Vincent Gillis

31.03.2026 ·8 min 46 s

Sean Vincent Gillis - amerykański seryjny morderca, który zamordował osiem kobiet w Baton Rouge w Luizjanie i okolicach. Okres jego aktywności przypada na lata 1994 - 2004 roku. Podczas pierwszego aresztowania postawiono mu trzy zarzuty morderstwa pierwszego stopnia i brutalnego okaleczenia zwłok 29-letniej Katherine Hall, 45-letniej Johnnie Mae Williams i 43-letniej Donny Bennett Johnston. Tuz po aresztowaniu Gillis przyznał się do kolejnych morderstw, mimo, że policja podczas przesłuchań nawet nie pytała o pozostałe ofiary. Został skazany na dożywocie bez możliwości starania się o zwolnienie warunkowe i odsiaduje swój wyrok w więzieniu stanowym w Luizjanie.

Dorwać bestię w RMFFN. Imię i nazwisko. Sean Vincent Gillis. Liczba ofiar. Osiem. Czas i miejsce popełniania zbrodni. Baton Rouge w stanie Louisiana. Okres aktywności. Lata 1994-2004. Skazane na dożywocie bez możliwości zwolnienia warunkowego. Dorwać bestię w RMFFN. Sean Vincent Gillis urodził się 24 czerwca 1962 roku. Był synem Yvonne i Normana Gillisów. Jednak Normana dość szybko znudziło ojcostwo. Wiesz co Yvonne? Nigdy nie pisałem się na Bachora i raczej nie mam na to ochoty.

I co? Zostawisz mnie? Mam sama wychować naszego syna? W sumie to rób jak uważasz. Dla mnie ta rodzina już nie istnieje. W wychowaniu małego Seana pomogli zatem rodzice Yvonne. O dzieciństwie młodego Gillisa wiadomo niewiele, aż do momentu, gdy osiągną wiek 17 lat. To właśnie wtedy, w 1980 roku, po raz pierwszy założono mu policyjną kartotekę. Występki, które do niej trafiały, nie były znaczące, ale ich liczba rosła w bardzo szybkim tempie. Znowu zgarnąłem tego dzieciaka. Tego młodego Gillisa? Tę. Znowu złamanie przepisów drogowych, a może tym razem jazda po pijaku? Tym razem posiadanie marihuany. Drobne wykroczenia i przestępstwa trwały przez dłuższy czas, aż w końcu, 14 lat później, już jako dorosły, Sean Gillis dopuścił się swojego pierwszego morderstwa.

W marcu 1994 roku Sean chciał zgwałcić 82-letnią Ann Bryan, mieszkającą na luksusowym osiedlu dla emerytów noszącym nazwę St. James Place. Gdy młody mężczyzna zaczął dotykać Ann, kobieta krzyknęła. To wystraszyło niedoszłego gwałciciela. By uciszyć staruszkę, poderżnął jej gardło, a potem 50 razy ugodził nożem. Następnie uciekł z jej mieszkania. Dużo później, już po aresztowaniu w związku z innymi sprawami, Gillis niepytany przyznał się do zabicia Ann i wyznał. W sumie to nie wiem, czemu ją zabiłem. Chyba ze stresu. Po zabiciu Anne Bryan, Gillis na jakiś czas się uspokoił. Mordercze tendencje powróciły w 1999 roku.

W maju Sean zaczął stalkować kobietę, która trenowała bieganie w południowej części Baton Rouge. Przez trzy tygodnie mężczyzna jeździł po okolicy, śledził swoją ofiarę i obserwował ją z ukrycia. W niedzielę, 30 maja około 5.30 podczas jednej z takich wypraw zobaczył 52-letnią Hardy Schmidt biegnącą wzdłuż Quail Run Drive. Sean ruszył z piskiem opon i potrącił kobietę. Ale przywaliłem, aż poleciała do rowu. Następnie Gillis wysiadł, ciasno owinął jej szyję i część twarzy grubą folią izolacyjną, wrzucił ją do swojego samochodu i zawiózł do parku w pobliżu Highland Road. Tam zgwałcił ofiarę, a następnie zamordował.

Jej ciało wrzucił do bagażnika swojego białego Chevroleta Cavaliera i tam pozostawił na dwa dni. Potem wyrzucił na mokradłach tuż przy autostradzie 61 w okolicy St. Parish. Jeszcze przed śmiercią Hardy Schmidt w styczniu 1999 roku z rąk Gillisa zginęła 29-letnia Katherine Ann Hall. W listopadzie życie straciła 36-letnia Joyce Williams. W styczniu 2000 roku podobny los spotkał 52-letnią Lillian Robinson, a w październiku Marilyn Nevils. Przez następne trzy lata, Sean z niejasnych powodów zrobił sobie krótką przerwę. Kolejnego zabójstwa dopuścił się 9 października 2003 roku, a jego ofiarą padła wówczas 45-letnia Johnnie Mae Williams.

Mimo tylu ofiar, policja przez długi czas nie zdawała sobie sprawy, że ma do czynienia z seryjnym mordercą. Śledczy uważali, że zabójstwa kobiet są ze sobą niepołączone. Ich teoria nie była całkiem bezpodstawna, gdyż Gillis dość często zmieniał metodę zabijania, więc dość trudno było wnioskować, że za wszystkimi stoi ten sam sprawca. W lutym 2004 roku Gillis zamordował po raz ósmy i ostatni. Donna Bennett Johnston, bo tak nazywała się ofiara, w chwili śmierci miała 43 lata. Gillis najpierw zgwałcił kobietę, potem udusiła, następnie brutalnie okaleczył jej ciało. Zwłoki odnaleziono 27 lutego w kanale odpływowym w pobliżu drogi Ben Hur Road na południe od Uniwersytetu Stano-Louisiana.

Był to Shane Vincent Gillis. Tuż po aresztowaniu mordercy, policjanci znaleźli w jego domu komputer zawierający 45 zdjęć okaleczonego ciała Donny Johnston oraz zdjęcie jej zwłok w bagażniku auta Gillisa. Na desku komputera zapisane były także zdjęcia innych ofiar. W domu były także trofea zabrane z ciał innych ofiar, Zachowane przez mordercę na pamiątkę. Shane, tuż po aresztowaniu, w zasadzie bez szczególnego dociskania opowiadał o swoich zbrodniach. Co więcej, przyznawał się też do morderstw, o które policjanci nawet go nie podejrzewali. Gdy Gillis przebywał w areszcie, oczekując aż organom ścigania uda się zebrać materiały dowodowe dotyczące jego zbrodni, dostał list od niejakiej Tammy Parpuri.

Tammy była przyjaciółką Donny Johnston i chciała zrozumieć jak zginęła jedna z najbliższych jej osób i dlaczego Gillis był dla niej tak okrutny. Gillis w swojej odpowiedzi na list Tammy napisał tak. Twoja przyjaciółka była tak pijana, że po minucie była nieprzytomna, a zaraz potem martwa. Będę szczery, jej ostatnie słowa brzmiały, nie mogę oddychać. Co do rozczłonkowania jej ciała już po śmierci, to sam się nad tym zastanawiam do tej pory. Tammy Parpera zmarła na AIDS w 2005 roku, ale przed śmiercią przekazała swoją korespondencję z Gillisem prokuraturze, by ta mogła wykorzystać ją jako dowód podczas procesu. W 2007 roku Gillis stanął przed sądem w sprawie zabójstwa drugiego stopnia na 36-letniej Joyce Williams.

Czy oskarżony przyznaje się do winy? Tak wysoki sądzie, zrobiłem to. Rok później, w lipcu 2008 roku, Sean Vincent Gillis ponownie stanął przed sądem, tym razem jako oskarżony w trzech sprawach, za które został aresztowany pierwotnie, czyli za morderstwa popełnione na Katherine Hall, Johnnie Mae Williams i Donnie Bennett Johnston. W procesie prokuratura przedstawiła górę dowodów zebraną przez policję, a także korespondencję Gillisa z Tammy Parperą. Gillis, podobnie jak wcześniej, nie próbował wypierać się swoich czynów. Został uznany za winnego. Przysięgli długo debatowali nad wymiarem kary. Jedni uważali, że ze względu na makabryczny charakter zbrodni, Sean powinien zostać skazany na karę śmierci.

Drudzy, że więzienie będzie wystarczającą karą za jego przestępstwa. Po trwającym dość długo klinczu zdecydowano w końcu, że Sean Gillis resztę życia spędzi w więzieniu i nie będzie mógł starać się o zwolnienie warunkowe. Mężczyzna do tej pory odsiaduje wyrok w więzieniu stanowym Louisiany. Poznaj sekrety największych zbrodniarzy świata. Dorwać bestię w RMF FM.

Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.