Mentionsy Mentionsy
Dorwać bestię
Dorwać bestię

Najokrutniejszy seryjny morderca Kazachstanu - Toriegieldy Żarambajew

06.01.2026 ·11 min 54 s

Toriegieldy Żarambajew był radzieckim i kazachskim seryjnym mordercą oraz gwałcicielem, którego ofiarami padło co najmniej 33 dzieci, nastolatków i dorosłych obojga płci. Grasował w Kazachstanie w latach 1990 – 1992. Jego zbrodnie charakteryzowały się wyjątkowym okrucieństwem i brakiem jednoznacznego profilu ofiary. Żarambajew, złapany i skazany za zbrodnie, które udało mu się udowodnić został stracony pod koniec 1993 roku. Ze względu na podobieństwa często nazywany był Szymkenckim Czikatiłą.

Renault. Renault Master. Lider kategorii samochodów dostawczych w Polsce przez 7 lat z rzędu. Aerodynamiczny design zmniejszający zużycie paliwa do 7,3 litra na 100 km, do 22 m3 przestrzeni ładunkowej oraz ponad milion opcji zabudowy. Skorzystaj z oferty wyprzedażowej na całą gamę samochodów dostawczych Renault z rocznika 2025 i leasingu od 101%. Szczegóły w salonach i na Renault.pl. Dorwać bestię w RMFFN. Imię i nazwisko. Toriegieldy Żarambajew. Znany także jako Szymkenski Czikatiło. Podejrzany o morderstwa, napaści na tle seksualnym, gwałty, nekrofilię.

Liczba ofiar. Przynajmniej 33. Miejsce i czas popełnianych przestępstw. Lata 1990-1992. W Związku Radzieckim i Kazachstanie. Skazany na śmierć przez rozstrzelanie. Dorwać bestię w MFFN. Toriegieldy Żarambajew urodził się w 1964 roku w Szymkęcie jako trzecie dziecko swoich rodziców. Według sąsiadów Żarambajewowie byli biedną, choć uczciwą rodziną. Chłopaka od najmłodszych lat charakteryzowało agresywne zachowanie nie tylko wobec obcych czy rówieśników, ale także w stosunku do członków własnej rodziny. W szkole też nie miał dobrej opinii. Nauczyciele mówili jasno.

Żarambajew to jest zwykły młodociany bandyta. Prześladuje słabszych, przeszkadza w prowadzeniu lekcji, niemal codziennie stosujemy wobec niego środki dyscyplinarne. Nastoletni Toriegieldy przede wszystkim zgrywał twardziela. Często przechwalał się swoimi dokonaniami seksualnymi. Pierwszy raz przespałem się z dziewczyną jak miałem 15 lat. Od tego czasu często uprawiam seks z wieloma partnerkami. Według niektórych relacji jego rozwiązły tryb życia sprawił, że dość szybko złapał kilka chorób wenerycznych. Oczywiście w głowie Toriegieldego winę za to ponosiły wyłącznie jego partnerki. Po skończeniu ósmej klasy Żarambajew odmówił kontynuowania nauki. Nie chcesz się uczyć? Proszę bardzo, w takim razie bierz się do roboty.

Ale w Szymkęcie nie brakowało niewykwalifikowanych pracowników, brakowało za to dla nich pracy. W 1982 roku wciąż bezrobotny Toriegieldy został przymusowo wcielony do armii radzieckiej. Dla Żarambajewa armia okazała się piekłem na ziemi. Starsi żołnierze i oficerowie traktowali mężczyznę tak jak on kiedyś traktował kolegów z klasy. Tak zwana fala była jego codziennością. Pomiatano nim, prześladowano go i często bito. Podczas jednego z takich incydentów dostał poważnego urazu głowy. Według niektórych relacji uraz ten wpłynął na gwałtowne pogorszenie zdrowia psychicznego Żarambajewa. Po skończeniu obowiązkowej służby wojskowej Toriegieldy wrócił do rodzinnego domu.

Według późniejszej analizy, Mężczyzna nie została zgwałcona, mimo że znaleziono na niej ślady nasienia mordercy. Kilka tygodni później Toriegieldy na swoją ofiarę upatrzył dwunastoletniego chłopaka, który sam zaczepił go na ulicy pytając czy mężczyzna nie miałby dla niego jakiejś pracy. Dobra młody, coś się znajdzie. Chodź za mną. W odludnym parku Żarambajew zmasakrował chłopaka za pomocą młotka, profanując zwłoki w podobny sposób jak w wypadku żołnierza. Jakiś czas później 16-letni marat Żakib Bajew wracał z przyjaciółmi do domu po ślubie znajomych. Ponieważ przyjaciele nie wybawili się na weselu, postanowili kontynuować pijatykę w ogrodzie domu jednego z nich. Po kilku głębszych, Marat wybrał się na spacer.

Gdy minęła godzina, znajomi zauważyli długą nieobecność szesnastolatka i zaczęli go szukać. Zszokowani, znaleźli to, co z niego zostało nieopodal domu. Żarambajew zaatakował go w swój popisowy sposób, choć tym razem do repertuaru dodał jeszcze jedną rzecz. Na udzie ofiary wyciął napis – ożeń się. Po tym morderstwie milicjanci przesłuchali wszystkich gości weselnych, ale ponieważ Toriegieldy nie był jednym z nich i tylko przypadkowo trafił na swoją ofiarę, nie wpadli na żaden trop wskazujący na mordercę. Tymczasem, zaledwie po kilku dniach od zabicia Maratha, morderca uderzył ponownie. Tym razem padło na 30-letniego kierowcę. Żarambajew zatłukł mężczyznę młotkiem, zbezcześcił zwłoki i odciął narządy intymne, które zabrał ze sobą.

Następnie obwiązał odcięte genitalia sznurkiem i powiesił na drzwiach urzędu. Przez dalszą część 1990 roku aż do roku 1992 Toriegieldy popełnił jeszcze około 28 morderstw wykorzystując podobne metody. Na temat tych zbrodni dla opinii publicznej dostępnych jest jednak znacznie mniej informacji. Na początku 1990 roku Od 2022 roku specjalna grupa do wytropienia sprawcy brutalnych morderstw z Szymkentu działała już pełną parą, sprawdzając wszystkie dostępne tropy i zbierając wszystkie wskazówki co do tożsamości sprawcy. Do przełomu doszło dzięki pewnej pielęgniarce. Panowie kojarzą oczywiście tę historię, gdzie kilka osób widziało jak mężczyzna napada z młotkiem w biały dzień na siedmiolatka i dopuszcza się niewypowiedzianych okropieństw.

Mam podstawę przypuszczać, że to jeden z pacjentów szpitala psychiatrycznego, w którym pracuje. Toriegieldy Żarambajew. Funkcjonariusze zdecydowali się dokładnie przyjrzeć domowi Żarambajewa. Podczas przeszukania odkryli kilka zakrwawionych narzędzi takich jak młotek, nóż czy ciężarki. Dodatkowo znaleźli również paszporty, dokumenty wojskowe, szczotki do włosów, torebki, bieliznę, a nawet zęby najprawdopodobniej należące do ofiar. Czy był pan świadomy tego, co zrobił pana syn? Pyta pan, czy wiedziałem, że mój syn to potwór? Oczywiście, że wiedziałem. Wiedziałem, że Toriegieldy to seryjny morderca. W takim razie dlaczego nie poinformował pan władz?

Na jednym z ostatnich przesłuchań powiedział natomiast. Odwołuję wszystko, co powiedziałem. To nie ja to zrobiłem. To znaczy ja. Ale kazał mi tajemniczy głos, który tylko ja słyszę. Ze względu na kryzys kazachskiej służby zdrowia po rozpadzie Związku Radzieckiego Toriegieldy został wysłany na obserwację do szpitala psychiatrycznego w Moskwie. Po dwóch miesiącach biegli psychiatrzy orzekli, że mężczyzna jest poczytalny. Dokonano zatem jego ekstradycji do Kazachstanu, gdzie miał stanąć przed sądem. Proces zaczął się w 1993 roku i nie był zbyt długi, gdyż zgromadzony materiał dowodowy jednoznacznie wskazywał na winę Żarambajewa. Sąd skazał go na karę śmierci. Wszystkie wnioski o apelację zostały odrzucone.

Egzekucja Toriegieldego Żarambajewa pojedynczym strzałem w tył głowy odbyła się pod koniec 1993 roku. Rodzice mordercy także stanęli przed sądem za niezgłoszenie zbrodni syna. Ten jednak okazał się wobec nich względnie łaskawy, dając im wyroki w zawieszeniu. Od czasu egzekucji nadal spekuluje się na temat faktycznej liczby ofiar Żarambajewa. Prokuraturze i organom ścigania udało się zdobyć dowody na 33 morderstwa, ale wielu śledczych ze specjalnej grupy zadaniowej, w tym jej szef, spekulowało, że mógł zabić nawet 50 osób. Ze względu na długą listę ofiar i wyjątkową brutalność, Toriegieldy często bywa porównywany do innego mordercy, Andrieja Cicatiło.

Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.