116. Ten jeden kosmetyk mam zawsze pod ręką
W dzisiejszym odcinku opowiem o produkcie, który towarzyszy mi wszędzie: w domu, na spacerze, w samochodzie i samolocie. Zwykle mam dwie albo nawet trzy sztuki. Zdradzę czym się kieruję wybierając tego rodzaju kosmetyk, który na rynku jest moim faworytem oraz dlaczego. Powiem dlaczego tak ważna jest pielęgnacja tej okolicy oraz co poza kosmetykami możesz dla niej zrobić. Dowiesz się także na jakie składniki zwracać uwagę i jakie formuły oferują producenci.
Taka pomadka w sztyfcie też nie byle jaka i pierwsza z brzegu. Oczywiście naturalna, ale jeśli jest desperacja to mniej naturalna, jak już wiesz. Ale to co dla mnie najważniejsze to to, żeby była mięciutka i tłusta. Nie znoszę tych twardych, które w ogóle nie reagują z ciepłem ust i nie lubię też tych, które strasznie pływają. Bardzo mocno się rozpuszczają, a o taką w punkt bardzo ciężko. Zdaję sobie z tego sprawę, bo musi ona w końcu jakoś wyjeżdżać z tego sztyftu, więc musi mieć odpowiednią do tego konsystencję. Na razie nie znalazłam lepszej pomadki niż balsam do ust doktora Bronnera.
Pomadki są w różnych wersjach zapachowe, na przykład kwiat wiśni, pomarańcza z imbirem, Mięta, limonka, ale też wersja podstawowa, bez zapachu. Najbardziej pasują mi te łagodne, czyli kwiat wiśni albo właśnie bezzapachowa. Imbir kojarzył mi się z ramenem i ciężko było mi ją zużyć, mimo że ramen uwielbiam. Dr. Bronner to marka amerykańska, ale łatwo dostaniesz ją też w Polsce. Posiada certyfikat między innymi BDIH i NATRU. W ofercie poza pomadkami do ust są mydła w kostce i płynie, Balsamy do ciała, pasta do zębów i płyn do dezynfekcji rąk. Mój partner uwielbia ich mydło w płynie, bo jest to produkt 100 w 1.
Balsamy pozostawiają warstwę ochronną, która nie zjada się zbyt szybko, więc nie trzeba aplikować pomadki co 3 minuty. Jeśli nie mogę kupić bronera lub czegoś innego, to mogę się wtedy ewentualnie zgodzić na dobrej jakości masło Shea. Takie czyste, nierafinowane. Bardzo lubię Tama Lella Beauty. Jest w dużym opakowaniu, więc sprawdza się tylko w domu, gdy mam pod ręką szpatułkę, ale działa bardzo dobrze. Super regeneruje, jest mięciutkie, reaguje z ciepłem ust, plus jest wielofunkcyjne, więc jak już je kupuję, to wiem, że wykorzystam też do ciała. Ale tak jak mówiłam, jest to mój plan C, bo wolę mieć zdecydowanie pomadkę, najlepiej właśnie Bronera.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Wprowadzenie do tematu kosmetyków do ust, złożoność wyboru i osobiste preferencje autorki.
Opis składu i właściwości balsamu do ust Dr. Bronnera, jego korzyści i użycie.
Porównanie Dr. Bronnera z innymi kosmetykami do ust, w tym Tama Lella Beauty i Shea Butter.
Wskazówki dotyczące korzystania z pomadek, jak unikać wysychania ust, zasady i dekalog.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W dzisiejszym odcinku opowiem o produkcie, który towarzyszy mi wszędzie: w domu, na spacerze, w samochodzie i samolocie. Zwykle mam dwie albo nawet trzy sztuki.
Zdradzę czym się kieruję wybierając tego rodzaju kosmetyk, który na rynku jest moim faworytem oraz dlaczego.
Powiem dlaczego tak ważna jest pielęgnacja tej okolicy oraz co poza kosmetykami możesz dla niej zrobić. Dowiesz się także na jakie składniki zwracać uwagę i jakie formuły oferują producenci.