Mentionsy Mentionsy
DevTalk - Maciej Aniserowicz
DevTalk - Maciej Aniserowicz

DevTalk Trio S03E06 – Czy AI odbiera nam umiejętność myślenia (i programowania)?

24.03.2026 ·32 min 22 s

Czy delegując kolejne zadania do LLM-ów, niepostrzeżenie tracimy to, co w naszej pracy najcenniejsze: umiejętność samodzielnego rozwiązywania problemów? W tym odcinku Szydło, Kubryński i Pilo zastanawiają się nad tym, które działania długoterminowo działają na naszą niekorzyść. Z tego odcinka dowiesz się: Czym jest „intelektualna siłownia”; Czy grozi nam wtórny analfabetyzm wynikający z oddelegowania myślenia do […] The post DevTalk Trio S03E06 – Czy AI odbiera nam umiejętność myślenia (i programowania)? appeared first on DevTalk.

Przed Tobą DevTalk. Programistyczny głos w Twoim domu. Cześć. Witamy Was w kolejnym odcinku. Zaczęliśmy rozmawiać, więc musiałem Łukaszowi przerwać, żeby nie stracić bardzo ciekawego wątku. W ostatnim odcinku pod sam koniec Pilo powiedział o tym, żebyśmy się nie zatracili i nie delegowali myślenia do LLM-ów czy do AI-a, a Łukasz na to powiedział, a ja mam tutaj takie bardzo ciekawe przemyślenie, więc Łukasz teraz słuchamy tego przemyślenia, bo się już kameruje się. Kameruję się. Wydaje mi się, że to jest częściowo nieuniknione, że my będziemy delegowali coraz większą część tych naszych rozkmin właśnie do LLM.

Tak, że właśnie raz kiedyś po prostu trzeba będzie coś zrobić ręcznie, żeby nie zatracić tej umiejętności. Zobaczcie, są badania, które pokazują, że ludzie tracą umiejętność orientacji w przestrzeni, dlatego że używają GPS-u w telefonie czy Google Mapsów i po prostu ta umiejętność się zatraca. Ci ludzie, którzy chcą tą umiejętność mieć raz na jakiś czas, Idą w las, biorą kompas czy mapę i po prostu idą sobie bez tego, żeby tą umiejętność ciągle utrzymać, dlatego że na co dzień ona przestała być konieczna, ale jednak jest użyteczna w takich właśnie sytuacjach. Więc zastanawiam się, czy to nie będzie tak samo. Znaczy ja się zgodzę z tobą, wyjątkowo Łukasz, totalnie. Rzadko nam się przydarza. Ale tu się zgodzę.

Szydło, Kubryński, Pilo, DevTalk Faktycznie jest tak, że ja na przykład bardzo dużo researchu oddaję już w tej chwili LLM-owi. Ja nie robię tego żmudnego, wiecie, czytania setek stron raportów, tylko mówię, co mnie interesuje, AI mi wyciąga w ciągu minuty czy dwóch minut wszystko to, co mnie z tego interesuje. Jak jeszcze chcę to uzasadnić, to weźmie tu uzasadnić treść i tak dalej. No i pytanie właśnie w całym procesie wytwórczym, jak mamy, wiecie, analizę,

Ja na przykład w tej chwili głównie myślę po to, żeby jeszcze kontrolować to, co mi wypluwa LLM. Czyli jeżeli robię z LLM research, jak trzeba zrobić dane rozwiązanie, no to okej, sam pomyślę, czy to, co zrobił ma sens i robię to nie tylko odtwórczo, bo gdybym robił to tylko odtwórczo, na zasadzie sprawdzania, co on tam wrzucił, To może pominę coś innego, no bo LLM mi mówi, nie wiem, na przykład częścią jakby outputu z fazy takiego researchu czy analizy w tym LLM z którym ja pracuję, są tak zwane punkty przecięcia, gdzie on pokazuje jak będzie się wstrzykiwał w istniejący kod, dosłownie w tej metodzie, w takich linijkach i tak dalej.

Czyli taki vibe coding. To bym nazwał zdejmowaniem ciężaru ze sztangi tej siłowni mentalnej. Natomiast sama weryfikacja czy przyspieszenie to jest ułatwienie. Masz lepszy strój na WF. Tak bym to nazwał po prostu. Tak, ale ja pytam bardziej w kontekście takim, że zobacz, w tej chwili ja weryfikuję to, co mi LLM wypluwa, uważam, że w ogóle weryfikacja tych różnych faz działania LLM-u to jest coś, co różni programowanie przy pomocy LLM-a od vibe codingu, kiedy po prostu robisz next, next, next i tylko dajesz mu, tak, edytuj kolejny plik. Natomiast chodzi mi o to, że jakby zaczęliśmy trochę od tego, żeby nie delegować za dużo myślenia do LLM-ów. I teraz, czy jeżeli ja weryfikuję rozwiązanie LLM-a, ale robię to na zasadzie takiej, czy coś co LLM zaproponował jest OK, to nie jest to samo, co samodzielne wymyślenie rozwiązania.

Szydło, Kubryński, Pilo, DevTalk. Szydło, Kubryński, Pilo, DevTalk. Szydło, Kubryński, Pilo. I pytanie, czy to jest tak, że ja zaciągam LLM-a tylko do tej ciężkiej pracy, żeby mi powyciągał te rzeczy, czy też żeby wyciągał wnioski na podstawie tego, a ja co najwyżej przyklepię decyzję.

I teraz część z tych wajch jest taka bardzo wyrobiona, a część zupełnie nie. Czemu te wajchy niektóre są wyrobione? Bo są takie wajchy, które się łatwo przesuwa, które lubisz przesuwać, mają kształt, który ci pasuje i tak dalej, ale to niekoniecznie są te wajchy, które powinieneś przesuwać. I teraz zobaczcie, że trochę tak jak mówiliśmy kiedyś i rozmawialiśmy, że bardzo dużo ludzi z IT w tej chwili myśli o LLM z perspektywy pisania kodu. A to nie pisanie kodu tak naprawdę jest gdzieś tam w wąskim gardłowi, to nie pisanie kodu jest czymś czego najbardziej jako deweloperzy nie lubimy. Więc czemu oddajemy pisanie kodu? Bo to jest najprościej, bo jest najwięcej przykładów na YouTube o tym, jak pisać kod przy pomocy Cloda itd.

Ja tak naprawdę jakbym miał wybrać, jaki element procesu chcę oddać LLM-owi, jakbym mógł wybrać tylko jeden, to bym wybrał tak naprawdę analizę i projektowanie, a nie pisanie kodu, dlatego że to tam jest największy impakt. Jeżeli źle zaprojektuję rozwiązanie, Jeżeli źle zrobię research, jeżeli źle przeanalizuję to, co jest do zrobienia, to kod tak naprawdę jest bez sensu, nie? Ma jakby bardzo słabą jakość, więc jeżeli mógłbym użyć LLM-a w jakiejś fazie, to użyłbym tej, która jest najbardziej dźwigniowa, bo wszystko, co się dzieje później, jest tak naprawdę pochodną tego, jak dobrze zrobiłeś analizę. Czemu ludzie mówią o pisaniu kodu, nie? Jest najprościej, bo to najbardziej lubię, więc tego się pozbędę.

Dla mnie to jest absurdalne działanie, ale tak jest. Dlaczego właśnie absurdalne? Ja też bym poszedł w drugą. Ja bym oddelegował totalnie pisanie kodu, ponieważ uważam, że może być przy dobrej analizie odtwórcze. Dlatego bym oddelegował. Dlatego na razie jeszcze z obecnymi narzędziami zostałbym przy analizie. Ja na przykład już dużo bardziej lubię niż pisanie kodu. Ale na 100 developerów ilu robi porządną analizę? To jest inne pytanie. Ja nie mówię o was. Ja mówię ogólnie, że dziwi mnie, że ludzie generalnie, tak jak sobie czytam community i różnego rodzaju rzeczy, że skupiają się na tym, żeby używać LLM w tworzeniu kodu, co generalnie z reguły są opinie takie, że LLM jest do dupy, jeszcze nam długo nie zabierze pracy itd. A niekoniecznie wspierają się w nim w tej fazie, gdzie LLM jest w stanie najwięcej zrobić.

No i to jest bardzo ciekawe pytanie. Ja się tutaj wyjątkowo zgodzę z Pilem, rzadko się zgadzamy, ale ja też bym rozróżnił research, czyli zbieranie danych od podejmowania decyzji na podstawie tych danych. I z Tobą Kuba też się zgodzę. Ja najchętniej teraz oddaję research LLM-owi. Kiedyś nie byłem w stanie takiego researchu robić, teraz mam ileś różnych tych LLM-ów, każdego pytam o to samo, patrzę co one mi tam zwracają, jakie dane mi zbierają. Nie pytam ich o rozwiązanie, tylko pytam ich o dane źródłowe. Tak samo, nie wiem, nie chcę już mi się gadać ze wszystkimi tam biznes ownerami, wolę sobie przeanalizować transkrypcję spotkań. Szydło, Kubryński, Pilo, DevTalk. Szydło, Kubryński, Pilo, DevTalk. Szydło, Kubryński, Pilo, DevTalk.

Szydło, Kubryński, Pilo, DevTalk. Szydło, Kubryński, Pilo, DevTalk. Szydło, Kubryński, Pilo, DevTalk. Szydło, Kubryński, Pilo, DevTalk. Szydło, Kubryński, Pilo, DevTalk. A nie do końca sami jakby kminimy i myślimy. To jest to co mówił Pilo, że nie można oddawać myślenia. Ja mam wrażenie, że w wielu miejscach oddaje myślenie i po prostu opiniuje to co przygotował LLM. Czasem szukając rozwiązania, ale takie jak one są blisko. Nie, to ja mówię o czymś odwrotnym, że deleguję tylko znalezienie, zrobienie researchu.

Najpierw sam robię sobie jakąś rozkminę, a później ewentualnie patrzę, co ten LLM też wymyślił w jakimś tam danym kontekście. I mówię tutaj o ważnych decyzjach, bo to, czy tam w kodzie będzie jeden if czy dwa ify, Czy to będzie taka, nie wiem, wygeneruje mi jedną metodę, czy rozbije to na dwie metody, to takie decyzje to niech tam on sobie podejmuje, nie? Czy czasami nawet, czy tam jest jakiś wzorzec, czy nie ma jakiegoś wzorca, no to już powiedzmy zależy od skali problemu, który gdzieś tam mam. Ale już takie jakieś większe decyzje architektoniczne, na przykład propos modularyzacji mojego systemu, czy powinienem mieć jakiś osobny moduł, czy nie powinienem mieć tego osobnego modułu, na temat samego modelu, który mam tam mieć, albo na temat sposobu integracji, To tutaj raczej zbieram, używam go tylko do zbierania danych, informacji wejściowych i próbuję decyzję podejmować samemu, a później tylko wspierać się w tym, w zdobyciu alternatyw, o których nie pomyślałem.

Plus nawet jeśli masz tylko dane do podjęcia decyzji, które pochodzą z tego pięknego narzędzia, to i tak jawnie czy niejawnie, świadomie czy nieświadomie używasz do tego też domieszki swojego doświadczenia i jakichś swoich własnych pomysłów i wzbogacasz to o to, co po prostu się nauczyłeś czy nauczyłaś przez lata. Mówiło o ludziach, którzy mają doświadczenie jeszcze w pracy z, że tak powiem... W erze sprzed LLM-ów. Dokładnie, jak nazwać? Staroświeckim. Ale wiecie co, ja trochę się zastanawiam, bo ja na przykład tak nie pracuję do końca, jak ty Łukasz powiedziałaś teraz. Ja jak mam coś takiego, że mam podjąć decyzję odnośnie modularizacji, Szydło, Pilo, DevTalk.

Ale to już właśnie podejmuje decyzję w tym momencie, tak challenge'ując, to jest jakiś sposób podejmowania decyzji, bo w tym aspekcie akurat podejmuje decyzję, żeby challenge'ować. To co próbuję uspójnić, żeby mieć konkluzję do tego odcinka, jest to, że o ile dobrze rozumiem Łukasza, To Łukasz jakby nie chce, żeby to LLM-u sugerował te decyzje, tylko żeby dał mu wszystkie punkty wejściowe i Łukasz na bazie tych punktów wejściowych zamyka sobie LLM-a i samodzielnie kmini o tym, jak ten moduł podzielić, jak to zrobić, jakiego algorytmu użyć i tak dalej, tam archetypu. Ja na przykład ten kawałek myślenia oddaję LLM-owi i bardziej weryfikuję to co LLM wypluwa. Czyli traktuję LLM-a jak takiego senior dewelopera.

Szydło, Kubryński, Pilo, DevTalk. Szydło, Kubryński, Pilo, DevTalk. Szydło, Kubryński, Pilo, DevTalk. Szydło, Kubryński, Pilo, DevTalk. Mamy taki case, można go rozwiązać synchronicznie, asynchronicznie albo coś takiego. Ten ma takie zalety, ten ma takie, ten ma takie. Który jest ci bliższy? Ja mówię o ja bym zrobił to, a czasem mówię nie, zrobimy zupełnie inaczej, bo wiem, że są inne opcje, ale jakby LLM cały czas prowadzi ten proces projektowania, a nie ja go prowadzę.

Ja bardziej jestem tą osobą, która jakby pilnuje LLM-a, bo LLM mnie pyta. Czasem jak mnie nie pyta i czytam potem jakiś tam output kolejnej fazy, to mówię nie stary to w ogóle nie ma sensu, ale jakby sam proces projektowania ja deleguje w 100% do LLM-a i jestem tylko opiniodawcą do tego. A ja bym podsumował wasze rozważania, że prawdopodobnie gdybyście pogadali o tym, o jakim problemie właściwie mówicie, jakiej skali, to może by się okazało, że stosujecie oba modele hybrydowo. Czyli jak jest problem dużo bardziej rozpoznany już, tak jak ty, Kuba, mówisz, że już jesteś na etapie synchronicznie, asynchronicznie, to prawdopodobnie twój sposób działania jest bardziej efektywny i będzie szybszy i będzie miał... Mniej szans na negatywne konsekwencje, a Łukasz prawdopodobnie zdający jego mówił o bardzo, bardzo ogólnych początkowych decyzjach takich.

Pokazano wszystkie 16 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.