Ile powinni zarabiać pisarze?
Od połowy marca, kiedy autorka bestsellerowego reportażu historycznego "Chłopki" Joanna Kuciel-Frydryszak zdecydowała się zażądać od wydawcy renegocjacji umowy i wyższego udziału w zyskach, nie milkną dyskusje na temat konieczności zmian w systemie wynagradzania pisarek i pisarzy. Większość środowiska staje murem za autorką, jednak pojawiają się też głosy krytyczne. Ile wart jest bestseller? Zapraszamy do słuchania i oglądania "Debaty Dwójki".
Twórca może żądać stosownego podwyższenia wynagrodzenia przez sąd. To się wydaje, ta sytuacja, to oświadczenie stało się takim kamieniem, który wywołał lawinę głosów przede wszystkim po stronie pisarek i pisarzy, ale później niejako w odpowiedzi również wydawczyń, wydawców, a także krytyczek i krytyków literackich. Choćby wczorajszy tekst Justyny Sobolewskiej w tygodniku Polityka, który próbuje szukać rozwiązań już w takim dość zaognionym polu literackim, czy analiza sytuacji literatury na rynku przygotowana przez Marcina Bełzę dla internetowego czasopisma Mały Format. Również w dwójce postanowiliśmy podebatować na ten temat, jaka jest pozycja twórczyń i twórców literatury, jakie są cele
I poruszenie tego tematu i w ogóle naświetlenie problemu, ja to widzę jako rzecz, która może być Może prowadzić do zmiany. Pani Marcinie, widzę, że Pan tutaj się już zbiera do odpowiedzi. Pan ma taki, powiedzmy, nie należąc ani ściśle do środowiska wydawniczego, ani nie będąc twórcą publikującym w wydawnictwach, o których tu mowa, jest gdzieś obok i ma inne spojrzenie na tę sytuację. Pana zaskoczyło takie oficjalne, publiczne wystąpienie autorki? Powiedziałbym, że zaskoczenie jako takie to może nie.
To znaczy wydaje się, że z jednej strony jest grupa autorów, która oczywiście bardzo by chciała i marzyła o takiej samej sytuacji. To znaczy, żeby mogli się poświęcić tylko i wyłącznie pisaniu. Ale jest grupa takich autorów, którzy stoją bardzo mocno na ziemi. I widzą tak, z jednej strony to, że w zasadzie nawet jeżeli dla części pisarzy będzie to realne, to i tak dla większości nie. To po pierwsze. A po drugie, że ta taka podwójność w pewnym sensie, ona nie zawsze musi być zła. I takie idealizowanie tej pisarskiej, można powiedzieć, wyłączności w życiu, też niekoniecznie musi być pozytywne. To zależy po prostu, to jest indywidualne. Pani Marcinie?
W tym upatruje jakiejś nadziei na to, że ta sytuacja, przynajmniej w tym wymiarze dla twórców, zasadniczo się polepszy. Tak, może tyle na teraz. Panie Marcinie? Marcin, biegaj. Ja myślę, że tutaj istotna jest też kwestia popularności i przystępności w ogóle literatury i tego, jak ten mechanizm sprzedażowy jest kształtowany. To znaczy też rozmawiamy dosyć tak nawet pobieżnie, ale Wielu jest tutaj opiniotwórczych autorów czy krytyków tej sytuacji, którzy nie patrzą na duże podmioty jak właśnie sieci księgarskie, sieci hurtowe, dystrybutorów, na to ile kosztuje druk, ile logistyka, spotkania promocyjne, ile pochłania to czasu, umiejętności, zdolności, dobrych chęci profesjonalnych.
Ja natomiast muszę powiedzieć, że tutaj zaskoczyło mnie jedno w pana wypowiedzi, to znaczy wymienienie jako takiego nieodzownego i wręcz korzystnego elementu zdrowego systemu księgarskiego czy systemu rynku literackiego tej części, która ostatnio była wskazywana jako ten słoń w salonie czy ten winny, czyli sieci dystrybucyjne, no bo na przykład ten artykuł, który przywołałam na początku, W małym formacie napisany przez Marcina Bełzę. On jest nawet zatytułowany oligopol i wskazuje, że właśnie marże dystrybutorów, którzy są, nie wiem, 80% rynku w rękach bodaj pięciu dużych graczy, że to jest jakiś kluczowy problem.
Pani Magdaleno, czeka słuchacz, pan Paweł, a później jeszcze chciałabym, żeby zapytać pana Marcina o to, jakie z jego perspektywy mogą być może też rozwiązania. Panie Pawle, halo? Dobry wieczór. Dobry wieczór. Ja chciałem się w kontekście dyskusji podzielić taką sytuacją, jaka mi się zdarzyła chyba 10 do 12 lat temu. Otóż przysłałem w internecie wpis na blogu jednej z autorek, która napisała książkę, która osiągnęła sukces i potem miała umowę na drugą książkę za liczkę. Otóż ta autorka, ona była w sytuacji, w której po prostu nie miała jak zapłacić bieżących rachunków za dom i za utrzymanie.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Katarzyna Hagmajer-Kwiatek przedstawia temat i zaprasza gości do debaty.
Gospodarz omawia z gościami reakcje na oświadczenie Joanny Kuciel-Frydryszak i nowelizację klauzuli bestsellerowej.
Barbara Sadurska i Marcin Biegaj dyskutują o procedurach negocjacyjnych i potencjalnych konsekwencjach postępowania sądowego.
Barbara Sadurska omawia rolę reprezentacji grupy w kontekście negocjacji i odczucia związanego z oświadczeniem autorki.
Magdalena Hajduk-Dębowska omawia konsekwencje oświadczenia autorki i konsekwencje na rynku wynagrodzeń pisarzy.
Barbara Sadurska i Magdalena Hajduk-Dębowska omawiają znaczenie dyskusji i status pisarzy w społeczeństwie.
Barbara Sadurska omawia podwójny model życia pisarzy i jego konsekwencje.
Barbara Sadurska i Marcin Zabłocki omawiają konsekwencje na stypendia i wsparcie twórców.
Barbara Sadurska i Marcin Zabłocki omawiają status wydawców i autorów w kontekście dyskusji.
Barbara Sadurska i Marcin Zabłocki omawiają potencjalne rozwiązania i rozmowy dotyczące wynagrodzeń pisarzy.
Barbara Sadurska omawia problemy i konsekwencje na rynku literackim.
Rozmowa skupia się na relacjach sił między różnymi graczami na rynku literackim, w tym autorzy, wydawcy i dystrybutorzy. Autorzy skarżą się na nierówność dochodową i brak wpływu na umowy z dystrybutorami.
Debata na temat tego, ile powinni zarabiać pisarze, z uwzględnieniem roli agentów i regulacji rynku.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.