Kino początkiem dialogu. Gość: Tomasz Raczek
Trzeci sezon podcastu „Deal with Queer” otwieram rozmową z Tomaszem Raczkiem, krytykiem filmowym i teatralnym, który od dekad dzieli się swoim spojrzeniem na kino i uczy nas, jak wiele możemy z niego czerpać jako widzowie. Od prawie 20 lat otwarcie mówi rownież o swoim związku z Marcinem Szczygielskim, będąc jednym z pierwszych wyoutowanych gejów w polskim życiu publicznym. Dla wielu stał się symbolem odwagi, szczerości i życia w prawdzie z samym sobą.W rozmowie Tomasz Raczek opowie o filmach z wątkami gejowskimi, które były dla niego szczególnie ważne i formujące. Dzieli się refleksją nad tożsamością queerową oraz doświadczeniem bycia gejem starszego pokolenia w Polsce.Ten odcinek to podróż międzypokoleniowa, do której pretekstem stało się kino. Być może stanie się ona i dla słuchaczy inspiracją, by kolejne filmowe seanse były początkiem rozmów o tym, co naprawdę ważne.Masz pytania lub chcesz podzielić się przemyśleniami na temat odcinka?Mail: [email protected]: @bezawstyduPodcastu „Deal with Queer” możesz posłuchać na platformach Spotify, Apple Podcasts oraz oglądać na YouTube.
Jest to kontynuacja tego kształtowania się w pewnych przekonaniach, możliwościach, które jak wiemy w każdym dziesięcioleciu wcześniej w Polsce były bardziej, że tak powiem odtrącające i Nawet nie demonizujące, no ale jeszcze traktujące w ogóle homoseksualność jako homoseksualizm. Więc zastanawiam się właśnie, to jest takie moje pytanie rzucane w eter, czy rzeczywiście gdyby coś takiego powstało, jeśli nie istnieje, bo ja już faktycznie nie spotkałem się z tym, a też ze znajomymi się śmieję, że na starość wyjedziemy do Hiszpanii i będziemy właśnie w jakimś takim domu seniora, gdzie będą młodzi Hiszpanie nas obsługiwać i w ogóle co to nie będzie. Pytanie, czy w ogóle to faktycznie ostatecznie mogłoby spotkać się z pozytywną odpowiedzią, nie?
Jestem przekonany, że tak. Ta niewiara w to, że to mogłoby się udać, wynika ciągle z tego samego. To znaczy im starsi geje, tym bardziej mają poczucie takiego odłączenia, odsunięcia na bok. I nie wierzą ani w środowisko, ani nie wierzą w kontakty, bo są coraz bardziej osamotnieni. Myślę, że jedno z drugim jest połączone po prostu. Gdyby tu się coś zaczęło zmieniać, to również i kwestia bycia w środowisku, w takim domu wśród ludzi o podobnych doświadczeniach, chociaż nie muszą być to podobne doświadczenia,
Bo przecież tam mogliby ludzie samotni o różnych rodzajach nieheteronormatywności pojawić się. Tak jak na przykład mam wiele wspólnego z Domem Weterana artystów, weteranów scen polskich. Czyli tak zwany Skolimów, gdzie aktorzy starsi właśnie wybierają to jako swoje miejsce spędzania starości. I ten dom zawiera w sobie też kilka pawilonów o różnym standardzie i zjeżdżają tam aktorzy, aktorki, tancerze i tancerki. I można by powiedzieć, No przecież to oni się tam pozabijają. No aktorzy czy aktorki, którzy całe życie współzawodniczyli ze sobą, walczyli o rolę, wśród nich były niesnaski, nienawidzili się jedni z drugimi i nagle będą skupieni w jednym miejscu, to to musi być piekło.
A tak wcale nie jest. Okazuje się, że po jakimś czasie wygasają te emocje, które były wcześniej. I to jest jeden z najciekawszych i najładniej prowadzonych domów spokojnej starości, w których bywałem. A tu bywałem i tu trafiali wszyscy. To znaczy i wielcy aktorzy typu Zofia Kucówna i wielcy tancerzy typu Barbara Bittnerówna czy Witold Gruca. Oni wszyscy się odnajdywali, ale również obok nich byli ci, którzy nie zrobili wielkiej kariery. Którzy byli w teatrach w małych miasteczkach gdzieś o nazwiskach nierozpoznawalnych powszechnie, ale tutaj znajdują się na tej samej pozycji w tym samym domu i stanowią o rozmaitości tego domu, więc ja jestem przekonany, że to nie jest pomysł nierealny, chociaż nie chciałbym, żeby z naszej rozmowy wynikło, że to jest teraz dla mnie najważniejsze.
Bo wyżej sobie cenią pójście, właśnie wypicie drinka i potańczenie i poklepanie się po tyłku, niż obejrzenie dobrego serialu, bo tu trzeba wykonać jakiś wysiłek, no choćby nawet wykupić ten abonament, przecież to nie są miliony jakichś złotych. Można zamiast dwóch drinków wykupić sobie abonament. No nie, ale ten drink jest ważniejszy w tym momencie. Więc ja wtedy straciłem część serca do tych, którzy potem mówią, ale nas nikt nie kocha, nikt nas nie lubi, ciągle nam stawiają jakieś kłody. Ale jak ktoś chciał pomóc, to mu mówiono, ale to jest nie tam, gdzie ja bym chciał. Ja bym wolał na innej ulicy, bo do tej ulicy, do tego sklepu to ja muszę iść 300 metrów, a tu mam żabkę tuż koło domu, to po co ja tam będę chodził.
Tak, musimy o tym pamiętać wybierając repertuar. Więc ja wybrałem specjalnie debiutantów, czyli wyostrzyłem na zasadzie tak, no to zobaczymy jak zareagują na taki film. Sala była pełna. Fantastycznych ludzi. W Rzeszowie to była jedna z najlepszych dyskusji i po niej przychodzi do mnie chłopak, taki w pana wieku, mi się wydaje, na oko i mówi, proszę pana, ja chciałem bardzo podziękować za ten film i powiedzieć, że właśnie podjąłem decyzję i idę teraz do domu i zrobię coming out. Ja mówię, proszę pana, ale proszę tego nie robić pod wpływem filmu, bo to emocje, wie pan, za chwilę opadną i może pan tego żałować.
A on mówi, nie, nie, ja myślałem o tym od lat, tylko nie wiedziałem, jak to zrobić i bałem się, jak przyjmą to rodzice, ale dzisiaj po tym filmie zrozumiałem, że to jest ten moment, że ja właśnie teraz mogę to zrobić. Ja mówię, ale czy pan się jakoś zorientował, jak mogą rodzice zareagować? On mówi, no nie wiem, no mama to pewnie przyjmie, ale ojciec to nie wiem. Ja mówię, no ale nie będzie tak, że wyrzuci pana z domu, żeby pan nie wylądował na ulicy w wyniku tego. On mówi, nie no, mam nadzieję, że nie. Ja mówię, proszę pana, my tu zostajemy w hotelu. Proszę zadzwonić do hotelu po tym, jak pan zrobi ten coming out i powiedzieć, czy panu jest potrzebna jakaś pomoc, czy wszystko jest w porządku, bo ja nie chcę mieć pana na swoim sumieniu.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Trzeci sezon podcastu „Deal with Queer” otwieram rozmową z Tomaszem Raczkiem, krytykiem filmowym i teatralnym, który od dekad dzieli się swoim spojrzeniem na kino i uczy nas, jak wiele możemy z niego czerpać jako widzowie. Od prawie 20 lat otwarcie mówi rownież o swoim związku z Marcinem Szczygielskim, będąc jednym z pierwszych wyoutowanych gejów w polskim życiu publicznym. Dla wielu stał się symbolem odwagi, szczerości i życia w prawdzie z samym sobą.
W rozmowie Tomasz Raczek opowie o filmach z wątkami gejowskimi, które były dla niego szczególnie ważne i formujące. Dzieli się refleksją nad tożsamością queerową oraz doświadczeniem bycia gejem starszego pokolenia w Polsce.
Ten odcinek to podróż międzypokoleniowa, do której pretekstem stało się kino. Być może stanie się ona i dla słuchaczy inspiracją, by kolejne filmowe seanse były początkiem rozmów o tym, co naprawdę ważne.
Masz pytania lub chcesz podzielić się przemyśleniami na temat odcinka?
Mail: [email protected]: @bezawstyduPodcastu „Deal with Queer” możesz posłuchać na platformach Spotify, Apple Podcasts oraz oglądać na YouTube.