Datownik 25.11.2022 - Nick Drake
Za życia nie zaznał docenienia ani sławy. Teraz uważany jest za jednego z najważniejszych poetów piosenki brytyjskiej i inspiruje kolejne pokolenia muzyków. Dziś (25.11) mija 48. rocznica śmierci Nicka Drake’a. O biografii i muzyce artysty opowiedział w Datowniku red. Paweł Błędowski.
Dobry wieczór Państwu. Przed mikrofonem Paweł Błędowski. Czas zacząć kolejny Datownik. Dziś to będzie odcinek poświęcony artyście, który nagrał ze swojego życia zaledwie trzy płyty, a mimo to pozostawił trwały ślad w historii muzyki nie tylko tej brytyjskiej, ale mówiąc szerzej, światowej. To bardzo rzadki przypadek, by ktoś, kto nigdy tak naprawdę nie osiągnął wielkiej popularności za życia, stał się, no może niepopularny, ale stał się na pewno osobą, która niezwykle inspirowała kolejne pokolenia muzyków. Chciałbym dzisiejszy program poświęcić biografii i muzyce Nicka Drake'a. Nick Drake, drodzy Państwo, urodził się 19 czerwca w 1948 roku w Rangunie w Birmie, a odszedł 25 listopada w 1974 roku w Wielkiej Brytanii.
Dziś mamy zatem kolejną rocznicę odejścia tego wybitnego, choć zupełnie zapomnianego przez długie lata muzyka. Jak to się stało, drodzy Państwo, że ta kariera potoczyła się właśnie w taki zaskakujący sposób? Bo wydawało się, że Nick Drake osiągnie wyżyn sukcesu. Wszystko na to wskazywało. Ale po kolei. Jak mówiłem Państwu, Nick Drake urodził się w Birmie. To rzecz jasna było związane z ówczesną kolonialną pozycją Wielkiej Brytanii. Natomiast wkrótce po urodzinach Nicka i jego rodzina powróciła do Anglii. Konkretnie do Townsworth in Arden. To jest małe miasto w hrabstwie Warwickshire. Drake najpierw uczęszczał do koledżu w Wiltshire, a później kontynuował tę edukację na Uniwersytecie Cambridge.
Tam studiował, co ważne, literaturę angielską. A skąd u Nicka Drake'a zainteresowanie muzyką? To wszystko dzięki mamie, która była niezwykle muzycznie uzdolniona. Potrafiła nie tylko grać na pianinie, ale także na klarnecie, saksofonie, a nawet na gitarze. I sposób gry na gitarze, który preferowała mama Nicka, z całą pewnością przełożył się potem na to, jak Nick grał na instrumencie. O czym mówię? Mówię o specyficznym podejściu do strojenia gitary. Oczywiście jest pewien podstawowy strój, który znają wszyscy gitarzyści, ale szczególnie w Wielkiej Brytanii, tak przecież przesiąkniętej tradycją celtycką, rodziły się także inne stroje tego instrumentu, innych instrumentów strunowych i niewątpliwie najpierw mama Nicka Drake'a, a potem sam Nick, bardzo się tym inspirowali.
Czasami bywało tak, że sami poszukiwali nowych strojów instrumentu, co później w nagraniach Nicka Drake'a będzie powracać. I będzie stanowić nie lada problem dla gitarzystów, którzy próbowali w zwykłym stroju na swoich gitarach zagrać te utwory, które wykonywał Nick Drake. Podobno zainteresowania muzyczne Nicka Drake'a wzięły swoje źródło nie tylko w inspiracjach rodzinnych, ale także w krótkim pobycie w Aix-de-Provence na południu Francji i właśnie w Prowancji Nick Drake po raz pierwszy zaczął Niemal od pierwszych dźwięków swoich własnych piosenek był artystą w pełni oryginalnym.
Po powrocie do Anglii Nick Drake zaczął występować najpierw w Cambridge, a później także kiedy mocniej się odważył w Londynie i te koncerty niewątpliwie przełożyły się później na kontrakt płytowy. Zresztą Nick Drake poczuł taki zew muzyki, Początki były obiecujące, bo on bardzo szybko poznał właściwych ludzi w branży związanych ze słynną wówczas wytwórnią Island Records, która prezentowała bardzo szeroki spektrum artystów związanych z muzyką folk, także z muzyką świata. Konkretnie, drodzy Państwo, wyglądało to w ten sposób, że podczas jednego z londyńskich koncertów Nicka Draka usłyszał Ashley Hutchins, wówczas basista grupy Third Port Convention, a z kolei Ashley poznał Nicka Draka z Joe Boydem, który będzie później producentem jego nagrań.
Wróćmy do tej debiutanckiej płyty Nick'a Drake'a. Jednym z najbardziej magicznych utworów tego krążka jest Riverman. Piosenka, która zawsze będzie utożsamiana z Nickiem Drakem i dla wielu to jego najdoskonalsza piosenka. Już na tej pierwszej płycie słychać jak fantastycznym gitarzystą jest Nick Drake. Nie tylko bardzo biegłym technicznie, ale także dla innych gitarzystów zupełnie nieprzewidywalnym. Nie tylko pod względem zestawień akordów, ale także Sposobem korzystania z instrumentu, bo Nick grał wyłącznie palcami i jak wszyscy gitarzyści wiedzą, sposobów gry palcami jest bardzo wiele. On łączył wiele tych stylów i dawał sobie znakomicie radę z instrumentacją. Natomiast jeżeli chodzi o śpiewanie, tutaj jeszcze był bardzo niepewnym wokalistą, co nie znaczy broń Boże, że fałszował, ale śpiewał bardzo oszczędnie.
Zresztą ta jego wokalna oszczędność będzie wracać także na płycie drugiej i płycie trzeciej. Kiedy ukazał się album debiutancki, recenzenci brytyjscy zupełnie nie wiedzieli, jak postrzegać Nicka Drake'a i często w tamtych latach było tak, że jeśli dziennikarz nie bardzo rozumiał tę nową muzykę, która się pojawia, to starał się w swoich recenzjach uciekać do różnych ogólników. Tak było w przypadku recenzji pisma Melody Maker, gdzie jeden z dziennikarzy napisał, że ta pierwsza płyta to przedziwna mikstura folku, I koktajlowego jazzu. To trudno się dziwić, zupełnie się Nickowi Drake'owi nie podobało, ale liczył, że na kolejnej płycie udowodni, że jego piosenki nie tylko są bardzo oryginalne, ale także mają potencjał przebojowości. Z całą pewnością drugi album Nicka Drake'a zatytułowany Brighter Lighter jest właśnie tą płytą, której słucha się
Jakby to powiedzieć, drodzy Państwo, najprzyjemniej, najłatwiej, co nie znaczy, że te kompozycje są bardzo proste. Nie, nie, nie. Jeśli chodzi o zestawienie akordów, czy nawet zestawienie poszczególnych utworów na płycie, to wszystko daje do myślenia. Zresztą właśnie na tym albumie, na płycie Brighter Lighter, znalazła się piosenka Northern Sky, zdaniem wielu najpiękniejsza, miłosna pieśń skomponowana przez Nicka Drake'a. Nie mówiłem jeszcze Państwu o pewnej przypadłości Nicka Drake'a, która niezwykle utrudniała mu działalność artystyczną. To była niemal chorobliwa nieśmiałość, która gdzieś tam głęboko w psychice Nicka tkwiła. Niech sobie Państwo wyobrażą, że nawet w trakcie sesji nagraniowych Bardzo nalegał, by jak najmniej osób było w studiu, by tak naprawdę za szybą był tylko realizator, a często ten realizator nagrań był proszony o to, by zgasić światło i by nie patrzył na Nicka, by odwrócił się gdzieś od tej szyby lub w ogóle odszedł z reżyserki, jeżeli to było możliwe, tak by Nick mógł skupić się wyłącznie na wykonaniu.
Te problemy, które pojawiały się w studiu ze zdwojoną siłą, jak sobie mogą Państwo wyobrazić, wracały także na koncertach Nicka Drake'a. Do tego stopnia, że w pewnym momencie Nick postanowił całkowicie zarzucić życie koncertowe. Kontrakt, który podpisał z Island Records opiewał na trzy albumy. Tą trzecią płytą był album Pink Moon. Album, który dostał drugie życie, a raczej tytułowa piosenka, ponieważ pewna znana firma motoryzacyjna postanowiła wiele, wiele lat później wykorzystać ją w jednej ze swoich reklam. No to sprawdźmy, czy Państwo pamiętają. Słuchaliśmy utworu Pink Moon, który dokładnie 25 lat po śmierci Nicka Drake'a stał się niezwykle popularną piosenką za sprawą telewizyjnej reklamy, o której Państwu opowiedziałem. Ale album Pink Moon to także dowód ogromnego zmagania się Nicka Drake'a z tymi demonami, które tkwiły gdzieś wewnątrz jego głowy.
Chorobliwa nieśmiałość była tak silna, że ten album nagrywał już w studiu wyłącznie w obecności realizatora. Śpiewał te piosenki, mając mikrofon ustawiony Pink Moon to także album najskromniejszy jeśli chodzi o instrumentację. W zasadzie mamy tu tylko gitarę i głos Nicka Drake'a, ale kto wie czy to nie najbardziej poruszająca płyta w jego bardzo skromnym dorobku. To był rok 1972. Wydawało się, że Nick Drake pogrążony w coraz silniejszej depresji nigdy więcej nie przekroczy już progu studia nagraniowego. A jednak tuż przed śmiercią W 1974 roku zarejestrował jeszcze zaledwie kilka utworów z myślą o ewentualnej płycie numer 4. Ta płyta za jego życie nigdy się nie ukazała, a ostatnim, absolutnie ostatnim utworem jaki zarejestrował w swoim życiu była ta piosenka.
W Datowników 48. rocznicę śmierci wspominałem dla Państwa biografię i muzykę Nicka Drake'a. Mam nadzieję, że ta krótka opowieść o artyście i te fragmenty utworów zachęciły Państwa do tego, by zaprzyjaźnić się z jego piękną muzyką. Paweł Błędowski, ogromnie dziękuję za to spotkanie. Dobrej nocy Państwu życzę.
Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Opis rodziny i edukacji Nicka Drake'a, w tym jego zainteresowania muzycznego.
Opis pierwszej płyty Nicka Drake'a, w tym utworu Riverman.
Opis drugiej płyty Nicka Drake'a, w tym utworu Northern Sky.
Opis trzeciej płyty Nicka Drake'a i jej wpływ na muzykę.
Opis ostatnich utworów i śmierci Nicka Drake'a.
Podsumowanie i zakończenie odcinka.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Za życia nie zaznał docenienia ani sławy. Teraz uważany jest za jednego z najważniejszych poetów piosenki brytyjskiej i inspiruje kolejne pokolenia muzyków. Dziś (25.11) mija 48. rocznica śmierci Nicka Drake’a. O biografii i muzyce artysty opowiedział w Datowniku red. Paweł Błędowski.