ROSJA ODRZUCA ULTIMATUM TRUMPA, a TSUNAMI uderza w PÓŁ ŚWIATA? #BizWeek
ROSJA ODRZUCA ULTIMATUM TRUMPA, a TSUNAMI uderza w PÓŁ ŚWIATA? #BizWeek
Trump daje Rosji 10 dni i grozi krajom, które handlują z Putinem, a Kreml ze spokojem odrzuca ultimatum, twierdząc, że Rosja jest odporna na sankcje. Czy tym razem prezydent USA zdoła zatrzymać konflikt na Ukrainie? Wściekły Trump to nie jedyny problem Putina, bowiem to właśnie w Rosji doszło do największego trzęsienia ziemi od ponad 70 lat i jednego z najsilniejszych w historii pomiarów. Ostrzeżenia przed tsunami pojawiły się również w Japonii, Chinach, USA i na Hawajach. Teraz do serii nieszczęść doszedł jeszcze wulkan na Kamczatce, który właśnie się obudził. To koniec, czy może dopiero początek serii ekstremalnych zjawisk naturalnych.
gdzie znajdziecie też bardziej szczegółowy materiał o obligacjach. Inwestowanie wiąże się z ryzykiem. Cześć, tutaj Damian Olszewski i witam Was serdecznie w programie Praktycznie o Pieniądzach i informacyjnej serii Bizweek, gdzie jak zwykle otrzymujecie dawkę najważniejszych wieści ze świata biznesu, finansów i geopolityki. Stałych widzów proszę jak zwykle o kredyt zaufania w postaci łapki w górę pod materiałem i ruszamy. Czas to pieniądz, więc... Zaczynajmy. Bunt w szeregach Fedu. Co dalej ze stopami procentowymi w USA? Po czerwcowym posiedzeniu rezerwy federalnej prezydent USA wprost nazwał szefa Fedu głupim. Pytanie więc, czy tym razem Powell ugiął się pod naciskiem Trumpa? Jak się okazuje, absolutnie nie.
Zaczyna się więc ostra polityka, która rozrywa wewnętrznie nawet tak stabilny organ jak amerykański Fed. Zatem kim są ci dwaj niepokorni członkowie? To powołani przez Donalda Trumpa Michelle Bowman i Christopher Waller, którzy są zresztą wymieniani w gronie potencjalnych następców Powella. Pamiętajmy, że kadencja obecnego szefa Fedu kończy się już w maju przyszłego roku. Zatem już niebawem Trump będzie chciał za wszelką cenę postawić na tym stanowisku kogoś przyjaznego polityce niskich stóp, a ci dwoje najprawdopodobniej już próbują się przypodobać. Na tym etapie Trump jest pewnie wściekły na swojego hamulcowego i musi coś szybko wykombinować. Za jego kadencji USA dalej się zadłużają.
Dług publiczny przekroczył już 37 bilionów dolarów, a koszty zadłużenia mocno ciążą na budżecie przez wysokie odsetki. Te z kolei są efektem wysokich stóp procentowych, które Powell wciąż trzyma w garści. Co ciekawe, za drugiej prezydentury Donalda Trumpa nie było jeszcze żadnej obniżki stóp procentowych. Czy Powell robi to prezydentowi na złość? Dlaczego Fed znów nie obniżył stóp? W dużym skrócie Fed obawia się podwyższonej inflacji, która obecnie wynosi 2,7% i jest powyżej celu inflacyjnego na poziomie 2%. Nie obawia się już natomiast wpływu ceł Trumpa w dłuższej perspektywie. Według Powella argumentem do ewentualnych obniżek stóp byłby wyraźny negatywny sygnał z rynku pracy lub zauważalny spadek presji inflacyjnej.
Na razie ani jednego, ani drugiego nie dostrzega, więc ponownie stopy ani drgnęły. W efekcie S&P 500 zamknął się wczoraj z delikatnym spadkiem. Z kolei dolar kontynuuje swój imponujący rajd. Jeszcze w piątek płaciliśmy za jednego dolara 3,61, a dzisiaj będzie to już 3,72. To naprawdę spore umocnienie w tak krótkim czasie. Pytanie więc, czy dolar przełamał pasce spadkową na dłuższy czas? Dajcie znać jak obstawiacie w komentarzach, a być może w przyszłym odcinku postaramy się o własną prognozę. Wysokie stopy procentowe mają oczywiście wpływ na przeciętnego Amerykanina. Po publikacji wyników PKB USA za drugi kwartał tego roku, Trump na Truff Social zaapelował, aby pozwolono ludziom kupować domy i refinansować kredyty.
Tak zwany REIT pozwala nam na udział w inwestycjach w różnego rodzaju nieruchomości, jak np. hale, domy, sklepy czy garaże. My natomiast otrzymujemy część wypracowanego zysku w formie dywidendy wypłacanej na konto brokerskie. Przez wysokie stopy procentowe w USA fundusze typu REIT są dość nisko wycenione, ale ich potencjał wzrostowy oceniam na całkiem spory. Oczywiście to tylko moja subiektywna ocena i nie traktujcie tego jako rekomendacji czy porady inwestycyjnej. Tak jak wspominałem, w przyszłym roku kończy się kadencja Powella, a coś czuję, że nowy szef Fed wyznaczony przez Trumpa będzie raczej wielkim fanem niskich stóp procentowych. Może to doprowadzić do pozytywnej reakcji na kursach tego typu funduszy.
Warto użyć właśnie tego linka, bo zdarzają się promocje wyłącznie dla naszej społeczności. Putin odrzuca ultimatum Trumpa? Ofensywa Rosji będzie trwać nadal. W polityce międzynarodowej czasem wystarczy jeden cytat, aby rozbujać cały świat, a Donald Trump doskonale wie, jak to robić. Wracając do Waszyngtonu ze Szkocji, rzucił więc mocne karty na stół. Panie prezydencie... Wczoraj wspomniał Pan, że zmieni Pan termin ultimatum dla Rosji na 10 do 12 dni. Czy odliczanie już się zaczęło? Czy kiedy możemy spodziewać się oficjalnego oświadczenia, że to nowy termin? Powiem Ci teraz. Chcesz mieć newsa z pierwszej ręki? Tak. Wszyscy inni zatkajcie uszy. Jesteś gotowa?
Jestem. 10 dni od dziś. Zrozumiałam. Dobrze, świetnie. No to mamy newsa. A potem, wiesz, nałożymy cła i te inne rzeczy, które się nakłada. Nie wiem, czy to wpłynie na Rosję, bo on oczywiście prawdopodobnie chce dalej prowadzić tę wojnę, ale nałożymy cła i różne inne środki. Może to ich dotknie, a może nie, ale jest taka możliwość. To nie jest pierwsze ultimatum z Białego Domu, ale tym razem pada jasno określony deadline. Jak wiemy, podobne, raczej niewiarygodne daty zakończenia wojny na Ukrainie padały już kilkukrotnie, więc Trump sam sobie serwuje coraz większą presję. Najpierw były to słynne 24 godziny. Powiedziałeś bardzo odważnie, że mógłbyś zakończyć tę wojnę ukraińsko-rosyjską w 24 godzinach.
Tak. Potem mieliśmy 50 dni. Nałożymy bardzo surowe cła, jeśli nie dojdzie do porozumienia w ciągu 50 dni. Później 10-12 dni, a na koniec zeszliśmy do 10, z których Rosjanie chyba nadal drwią. Trump już od jakiegoś czasu powtarza jak mantrę, że jest niezadowolony z Putina. Groźby ze strony Stanów Zjednoczonych wciąż krążą wokół jednego celu. Uderzyć tam, gdzie Rosja najbardziej odczuje, czyli wropę naftową. Dokładniej w kraje, które tę ropę z Rosji sprowadzają, takie jak Chiny, Indie i Turcja. To właśnie te trzy państwa odpowiadają dziś za prawie cały import czarnego złota z Rosji. Stawka może być ogromna, bo ropa zapewnia Kremlowi co czwarty rubel w budżecie i stanowi niemal połowę wszystkich wpływów walutowych.
Jeśli USA zdecydują się na taki krok, może to być początek całkowitego wypchnięcia Rosji z globalnego rynku surowców i potężna presja na jej najważniejszych partnerów handlowych. Teraz Trump zaczyna już oficjalnie dociskać partnerów handlowych Kremla, rozpoczynając od Indii. Zatem jak na te ruchy reaguje Rosja? Mniej więcej tak samo jak zwykle, czyli bez potu na czole. Dmitrij Pieskow mówi wprost, przyjęliśmy do wiadomości oświadczenie Trumpa, ale natychmiast po tym dodaje, że specjalna operacja wojskowa jest kontynuowana, a Rosja nabyła odporność na sankcje. O wiele ostrzej wypowiada się w tym temacie Dmitrij Miedwiediew. Trump gra z Rosją w ultimatum.
50 dni albo 10. Powinien pamiętać o dwóch rzeczach. Rosja to nie Izrael ani nawet Iran. Każde nowe ultimatum to groźba i krok w kierunku wojny. Nie między Rosją a Ukrainą, ale z jego własnym krajem. Nie idź drogą śpiącego, Joe. Ale słowa Miedwiediewa raczej nie powinny nikogo dziwić. Były prezydent Rosji zawsze dosadnie wypowiada się na iksie w kluczowych dla Rosji kwestiach. Natomiast już coraz wyraźniej widać, że Rosja się stawia i Trump nie ma możliwości zakończenia tego konfliktu pod swoje dyktando, a Putin wciąż jest święcie przekonany o własnej wygranej. Instytut Studiów nad Wojną nie ma wątpliwości. Kreml stanowczo odrzucił nowe ultimatum amerykańskiego prezydenta. Rosyjscy urzędnicy podkreślili, że Moskwa jest zainteresowana dalszym prowadzeniem działań wojennych.
Działają, ale Rosja nauczyła się z nimi żyć. Eksperci rosyjskiego banku PSB twierdzą, że obecną sytuację gospodarczą w Rosji można porównać do tej ze szczytowego momentu pandemii w roku 2020. Dzienne tempo spadku rubla osiągnęło w tym roku rekordowy poziom. Zauważa rosyjski ekspert i ostrzega, że retoryka Trumpa zwiększa ryzyko geopolityczne, w tym groźbę nowych sankcji antyrosyjskich. To z kolei może wpłynąć na dostawy ropy, a to zmniejszyłoby i tak już ograniczony napływ waluty zagranicznej z eksportu. Gra toczy się więc o duże stawki, zarówno polityczne, jak i gospodarcze.
Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
ROSJA ODRZUCA ULTIMATUM TRUMPA, a TSUNAMI uderza w PÓŁ ŚWIATA? #BizWeek