Dżin z komikiem (podcast Lotka) | Gość: Rafał Rutkowski | Odcinek 38
Lotek i Rutek znowu przy jednym stole. Rafał Rutkowski wraca do historii o wspólnych skeczach, pandemicznych nagrywkach, teatrze, stand-upie, Szwecji i wielu innych absurdach. Zapraszamy do oglądania i komentowania!
Gościem dzisiaj jest Rutek czyli Rafał Rutkowski. Witam serdecznie państwa. Witam pana redaktora. Witam pana reżysera dźwięku. No, Rutek, muszę powiedzieć, że pewnie będzie dużo komentarzy. Wielki comeback, Lotek i Rutek znowu razem. Jak ty wspominasz w ogóle nasze skeczy, Lotek i Rutek? Ja chciałem najpierw powiedzieć, że po każdym moim występie stand-upowym podchodzą do mnie ludzie i pytają kiedy nałeś skecze? Kiedy tego? Ja mówię nie wiem, nie wiem, nie wiem. Buduję legendę, że może to tak... Słuchaj, ja to wspominam zajebiście oczywiście, no. A myślisz, że powrót byłby taki... Za duża presja by była? Nie. Myślisz, że nie? Nie. Że byłoby o, to już nie jest to samo. Nie, nie, nie. Dlatego, że... Pamiętasz, że myśmy to w ogóle zrobili nie z powodów... Tam nie było nic innego, tylko żeby sobie zrobić bekę.
Oczywiście. No bo zaczęło się tak naprawdę, jak jeszcze robiliśmy to, nie nazywając tego, że seria, sketch, Lotek i Rutek, tylko jeszcze na galach, prawda? To się zaczęło od tego, szanowni państwo, że myśmy z panem redaktorem po prostu lubili sobie... Myśmy mieli naddatek pomysłów i kreatywności. Po prostu jak była tylko wolna chwila gdzieś na jakiejś gali, w szatni, ja mówię, Lotek, chodź coś nagram. Dobra, chodź, chodź. I nagrywaliśmy z Lotkiem. Pamiętasz, ja bym się przypomniał, ten z Borasem, pamiętasz? Bo Boras był z nami na gali, na trasie i my zrobiliśmy bardzo krótki sketch, wywiad niby telewizyjny i ja powiedziałem, szanowni państwo, moim gościem dzisiaj jest Rafał Udar Rutkowski. I ty mówiłeś?
Co ściąć? I tak siedziałem nocami tego, a ponieważ nigdy w życiu tego nie robiłem, organizm nieprzyzwyczajony, i któregoś dnia stary chciałem się przeczesać i mnie tu tak coś zapuszcza do lekarza, on mówi, pan ma zapalenie mięśnia tutaj coś. Autentyk, on mówi, no wie pan, jak pan mi całe życie młotkiem nie robił, raz zaczął robić młotkiem, to mięśnie się nieprzyzwyczajone i tak. Więc to było i... A te pierwsze skecze paramy dostępnych na naszym kanale na YouTubie, prawda? One są na YouTubie. Listonosz jest, Urolog jest na pewno. Słuchaj, zanim wymyśliliśmy w ogóle już Lotek i Rutek jako Format. Pamiętasz zrobiliśmy taki film Upadek legendy. O Jezu rzeczywiście. Gdzie zmontowali. To jest też na kanale. Jest na naszym kanale na kanale Lotek i Rutek jest film Upadek legendy.
O Jezu to jest mocno nowe. I tam jest kompilacja wszystkich naszych śmiesznych skrzyczyków robionych w czasie pandemii plus nasz do tego komentarz setkowy. Tak. Gdzie opowiadamy. Koncepcja była taka, że to jest upadek legendy, która nawet się nie zaczęła, prawda? Że już się rozpadło zanim się zaczęło i to był pomysł. I jest dokument niby o tym zrobiony właśnie, prawda? I po tym skeczu coś się zaczęło psuć między nami. I obaj się oczerniamy w tym, że to jego wina, że to się rozpadło, czyli klasyk. Tak, więc jest to na YouTubie i zapraszam wszystkich, bo tam można zobaczyć dosłownie wszystkie te nasze, nawet najbardziej paździerzowe, początkowe skeczyki, te minutówki, które uważam były fenomenalne, bo też tam widać, że Lotka było dwa razy więcej, a ja miałem dwa razy mniej włosów na głowie.
To też jest słuchajcie, jakby pewna historia. Absolutnie śmieszne, więc ja to oglądam czasami takie, ktoś mi coś prześle jakąś rolkę, gdzieś coś zobaczył i prześle, ja to z sentymentu oglądam, to super. No ale wiesz, trafiamy czasami z niektórymi sketchami też jako negatywnie, jako właśnie... No kurde, przecież propaganda wykorzystywała wasz sketch do tego, żeby mówić o tym, jak w Polsce źle się... Monolog Lotka, za co pan lubi wiosnę? Dokładnie. Za co pan kocha wakacje chyba. Za co pan lubi wakacje albo... Wiosna, nieważne, no w każdym razie coś. Zacznę, bo lubię wakacje, tak. I to był klasyczny monolog, frustrata Polaka, który zaczyna od tego, a kończy, że w ogóle... Kończy się drzena polityków po prostu. Tak, tak, hejtem i... I to, tak, najpierw obie strony polityczne to wzięły, jedna i druga, bo uważała, że my walimy w obie strony polityczne, a potem jeszcze okazało się, że wiesz, trolle wysyła jak o, o, jak właśnie... Co się w Polsce dzieje, zobaczcie.
I tam widzę tylko tę rosyjską cyrylicę i lotek. Wszystkie i lotek napisane. I też, i też ostatnio mi ktoś na jakimś planie filmowym czy coś podszedł i mówił, że super, super. I przypomniał mi naszą sondę uliczną, która też uważam sztos, bo ta sonda polegała na tym, że nic nie ścimialiśmy, żadnego, że tam udajemy kogoś innego, tylko taka Hamuwa z tym samym typem zadaje same pytania, niby się nie znają, ale wtedy można sobie, ale w tym nawiasie można było sobie pozwolić na naprawdę hardkorowe pytania, odpowiedzi bez tego. Ktoś mówi, że podobało mu się jak... Dzień dobry, na kogo mam głosować w tych borynowcach? Ja głosowałem, ty nie zdążyłeś powiedzieć, a ci mikrofon w łeb.
Ten cały lotek i trutek, co zrobiliśmy z Wiolką na Walentynki, to wszystko wokół seksu, wokół tego, no, no. Więc, więc jakby... Oj, tam był ten piękny sketch, że trójkąt próbowali zrobić. Ale ich to przerosło logistycznie. Ja widzę, bo to dziś na Facebooku lata i tak dalej i ludzie do dziś się piszą i tak dalej. Po pierwsze to jakby, ja uważam, że fan z tego był taki, że myśmy od początku nie chcieli, tam nie było ani kasy, nie było w tym kasy, ani chcieliśmy tego robić dla kasy, ani dla, po prostu robiliśmy z czystej, z czystej i nikomu niepotrzebnej chęci robienia beki sobie. Oczywiście. I też to było tak zrobione, żebyśmy robili to,
I nagrywanie w pomieszczeniach. I z tym nagrywaniem ja uważam, że można zrobić książkę anegdot i historii. Oj tak. Przypomnę, jedna anegdota. Pozdrówmy Karola. Tak. Szanowni Państwo. Nasz kochany operator, montażysta, reżyser. Reżyser Karol, który nas filmował i tak dalej, bo pierwsze, pierwsze Lotek i Rutek, w ogóle to myśmy z Lotkiem w ogóle się nie widzieli jak nagrywaliśmy. Nagrywaliśmy komórkami w domach. W zasadzie przez miesiąc się nie widzieli, ale nagraliśmy się tych filmików. Ale później stwierdziliśmy, że to nie da rady. I chyba, ja nie wiem, czy ten pierwszy... Czy ten pierwszy Lotek i Rutek już taki taki format, czy myśmy, czy myśmy to nie nagrywali telefonami przypadkiem?
Uważaj teraz co mówi. I wie pan, ja bym nie wiedział, że to wy, ale ja dostałem telefon z wspólnoty mieszkaniowej i przyjechałem z interwencją na plan waszego filmu. To był świąteczny odcinek. Stary, szanowni państwo, Sebastian. Numer jest taki, że my nagrywamy z Zotkim i z Wiolką świąteczne skecze o Warszawa 2050. My jesteśmy paru gejów, a ona gra Kobietę Księdza. Więc my siedzimy wystylizowani leciuteńko, Lotek ma to, mój stary to jest gej, ja też ubra tego, naprzeciwko Wiolka w koloratce. Jakiś krzyż kredką pod okiem namalowany. Mają może panowie już dzieci?
I my próbujemy tonować, wie pani tego, a Wiolka... Denerwuje się trochę. A Wiolka się denerwuje. Już widzę, że jej łeb odpadł, tu już krew tryska i zaraz będzie... I my Wiolkę jeszcze, Wiolka! Więc z jednej strony mamy tygrysa, Wiolkę i go tak tego, a z drugiej dwóch tych. I na to wchodzi ten właściciel. Tak, dzień dobry, przepraszam, spóźniłem się. Proszę pana, to jest pana mieszkanie, tak? Czy ma pan pozwolenie tego? I zaczynają się jakieś... Znaczy on się nie spóźnił, bo on im otworzył, nie? Chodzi o to, to już są szczegóły lotek. Tam jeszcze było dwóch skinów. Dokładnie. Nieważne. Ja patrzę, trąba słonia, mówię, co państwo zwariowali. I próbujemy stonować sytuację. Mówimy, że a bo w ogóle jak kręciliśmy księdza i ministranta na korytarzu.
Słuchajcie, jak na moje warunki, że tak powiem, które nie sprzyjają kinu i tak dalej, to ja dosyć... Dlaczego nie sprzyjają? Wiesz co, ze względu na to, że jestem charakterystyczny bardzo, Lotek. Że nie jesteś everymanem. No nie jestem everymanem. Nie jestem everymanem i też zawsze wystarczy, że coś zrobię i już jest śmiesznie na ekranie. To znaczy ciężko jest... Ja muszę dostać coś specjalnie, no. A masz takie ambicje właśnie takie, że jakaś niekomediowa bardzo rzecz? Będziesz wymiotował? Kto to jest? Nie, w sensie czy chciałbyś zrobić coś bardzo niekomediowego, o tym chodzi, nie? Absolutnie nie mam takich ambicji. Nie mam takich ambicji dlatego, że jakby Kinga Dembska obsadziła mnie, był taki serial, jest taki serial, teraz będzie drugi sezon w TVP, nazywa się Gra z cieniem.
Good Feeling Movie, jak to się mówi po angielsku. I Kinga to potrafi po prostu. Jest to film śmieszny, wzruszający itd. Musicie to zobaczyć. Święto ognia. Święto ognia. On nie oglądał, masz dziwne obejrzenie. I to jest według książki. I uwaga. I teraz będzie Bęger. Zagrał tam Rafał Pacześ. Aaa, to to, to tam Fidiot Rebełter. Z jakim cudem ja tego nie obejrzałem? Przecież to muszę obejrzeć. Szanowni Państwo, zobaczcie jakie ja konie wypuściłem w świat aktorski. Lotek, Pacześ, Englert, panowie i panie. Wiesz co, jesteśmy na takim etapie rozmowy, że połowę wątków nie omówimy, które chciałem omówić, ale przejdźmy do listów. Dawaj. Listy, listy, to jest ważne, to jest ważne, bo to jest ważny element.
DŻIN Z KOMIKIEM Dżin z komikiem podcast Lotka Gość. Więc muszę wyjść. Już się zesrałam.
Tak długi? No. To daj krótszy. Kurde, też długi. Dobra, to już jak długie to damy. Dobra, biorę długi. Dawaj długi. Uwaga, będę dość szybko czytał, postaram się jak najwyraźniej potrafię. Nie jest to taka dykcja aktorsko-teatralna, ale spróbuję. Dobra, ja będę cię hejtował. Dobra. Cześć Lotku i cześć obecny gościu tego podcastu. Kimkolwiek jesteś, niech nie ocenia ktoś. Historia ta wydarzyła się kilkanaście lat temu, kiedy jeszcze mieszkałem ze swoją byłą dziewczyną, a dokładnie u jej rodziców. Mieli oni dość spory dom na wsi i wyznawali zasadę, że spraszali wszystkich znajomych właśnie do tego domu. Do tego gdzie mieszkali. Niesamowite. Dziwne. Jak odbywała się jakaś rodzinna impreza, to też zawsze w ich posiadłości potrafili również tam przyjeżdżać koledzy i koleżanki z pracy moich niedoszłych teściów.
Długi stół i szeroki. To znaczy w ogóle dyskusja jakby jest to ciekawe, ale myślę, że idzie ku lepszemu. To znaczy w Polsce uważam robi się coraz lepsze komedie, komedie, formaty itd. Coraz lepsze jakby nagle i młodzi ludzie wchodzą do głosu, więc liczę na to, że to zacznie jakby To jest nieuniknione myślę. Dla aktorów z komediowym zacięciem i dla komików mających skrzydła aktorskie, że tu jeszcze niejeden przyjdzie do Lotka, do pana redaktora Lotka i będzie coś pierdolił. A jak zaczynałeś, jak w ogóle zaczęła się twoja historia w stand-upie? Czy to się zaczęło od HBO na stojaka? Nie, nie, to się zaczęło od moich One Man Show. Które w teatrze robiłeś.
Jak widać, kolega zasnął, kurwa. Kolega zasnął, bo nie przy mikrofonie, tutaj w podcaście, ale na żywo. Rutek jest mega śmierzy, przysięgam. Normalnie tak. Normalnie nie. Kliścia i wyjątkowy. Coś się stało. Rutek, wyjdź, wyjdź, bo mi psujesz. Reportaż mi psujesz. Reportaż. Wyjdź. No te legendarne podsumowania występów Rutka był, jak brał mikrofon i mówił... O w każdym busie, w każdej gali jest wieczorny mikrofon, idziemy do hotelu i jest... Dobra szybko. Lotek. Co to kurwa było dzisiaj? Paweł Chałupka. Dramat. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak. Tak.
I wtedy decyzja ograniczam teatr, jakby rezygnuję z pewnych pieniędzy nawet i tak dalej, pracy kosztem, że ja muszę poświęcić czas na stand up, bo inaczej nie osiągnę tego poziomu, co już wyście mieli. No i tak. Ale nie jest tak, że trochę zobaczyłeś, że kurde, w stand upie tam wszyscy zaczynają zarabiać nawet dobrze. Bo nasz nagrywiesz. Chciałeś po prostu... Stary, jak myśmy zaczynali, Lotek, znaczy ty to zacząłeś parę lat... Ty zacząłeś stand-up, jak już ludzie kojarzyli co to stand-up. No nie, ty mnie poznałeś jak kojarzyli, ale ja zacząłem wcześniej. Ok, dobrze dobrze. No to chodzi mi o to, że chodzi mi o to, że moment był taki, że nawet jak była ta gala przed galą był taki moment, że ja już znałem Kacpra, Kaśkę i tego i wiesz i oni i
Dokładnie. Buty do stand-upu! Buty! Buty, notatniki do stand-upu! Buty! Proszę pana, pojedę te buty, proszę pana, dla pani, dla dziecka. Jakie bardzo. Super. Zajemiste to było. Bardzo dziękuję, Ruciu, że wpadłeś. Mam nadzieję, że kiedyś jeszcze wrócisz. Mam nadzieję. I powiem ci, że trzeba było myśleć nad tym, Lotek i Rutek. Coś tu na hechmeń. Chciałem zapytać, czy według umowy ten mikrofon jest już mój? Niestety, ale buty do stand-upów, zniżka 30% dla ciebie. Złodziej i oszust, pozdrawiam. Pozdrawiam serdecznie, cześć.
Pokazano wszystkie 18 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podcast zaczyna się, komik Rafał Rutkowski przedstawia się i opowiada o swoim powrocie do komediów.
O nie najgorzej. Moi drodzy moi kochani rozpoczynamy kolejny odcinek Dżin z komikiem.
Komik opowiada o swoim powrocie do komediów i powstaniu formatu Lotek i Rutek, wspominając o początkach i pierwszych skeczach.
Rafał opowiada o pierwszych skeczach i filmie Upadek legendy, który ukazał się na kanale YouTube.
Komik opisuje proces tworzenia skrypty i nagrywania skeczów, wspominając o problemach technicznych i trudnościach podczas lockdownu.
Rafał opowiada o anegdotach z nagrywania i live występu, w tym o skrypcie z Wiolką i live występie w Szczecinie.
Komik podsumowuje swoje doświadczenia z komedią, opowiadając o komentarzach i ocenach skryptów.
Rafał opowiada o swoich doświadczeniach z pracy, w tym o niekomiedycznych rolach i filmach, jak 'Gra z cieniem'. Rozmowa przechodzi do podróży za granicą, w szczególności do Szwecji, gdzie Rafał podziela się swoimi doświadczeniami z pracy i codziennego życia w tym kraju.
Rafał Rutkowski opowiada o swoich początkach w stand-upie, pierwszych występach i rozwijaniu komedii w Polsce.
Dobrze, chciałem zreklamować. Ale krótko tylko jeszcze powiem, że mamy drugi kanał. Mamy drugi kanał. DZK, czyli Dżin z komikiem w skrócie DZK Shorty. Tam są, jak nie macie ochoty całej rozmowy prz...
Rafał Rutkowski opowiada o skrypcie na TVP i propozycji biznesowej butów do stand-upu.
Skarpetki, które uciskowe, dzięki którym żylaki znikają. Te odbytu też? Tak. Tylko na www.skarporutki.com. Tam możecie kupić w cenie promocyjnej 2 tysiące za pakiet. Polecam. Wchodźcie na moje kana...
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„O nie najgorzej. Moi drodzy moi kochani rozpoczynamy kolejny odcinek Dżin z komikiem."
„Dobrze, chciałem zreklamować. Ale krótko tylko jeszcze powiem, że mamy drugi kanał. Mamy drugi kanał. DZK, czyli Dżin z komikiem w skrócie DZK Shorty. Tam są, jak nie macie ochoty całej rozmowy prz..."
„Skarpetki, które uciskowe, dzięki którym żylaki znikają. Te odbytu też? Tak. Tylko na www.skarporutki.com. Tam możecie kupić w cenie promocyjnej 2 tysiące za pakiet. Polecam. Wchodźcie na moje kana..."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Lotek i Rutek znowu przy jednym stole. Rafał Rutkowski wraca do historii o wspólnych skeczach, pandemicznych nagrywkach, teatrze, stand-upie, Szwecji i wielu innych absurdach. Zapraszamy do oglądania i komentowania!