Alicja Wyszogrodzka szkicownik ma ciągle przy sobie
Projektantka tkanin drukowanych wnętrzarskich, malarka i rysownik Alicja Wyszogrodzka, obecnie już prawie 98-letnia konecczanka, była gościem audycji „Dzień dobry to ja! Rozmowy inne niż wszystkie w Radiu Kielce”.
A tkanin dekoracyjny to bezpośrednia wnętrz, to z kolei od dywanów przez zasłony, piranki, ścierki. No wszystko to, co jest ze wnętrzu drukowane. I nie tylko drukowane, bo ja do wnętrz dywany projektowałam. Lubiłam projektować, ja w ogóle lubiłam duże... Oprócz tego miałam czasem prasę zlecone, gdzie popracowałam na przykład miałam do kontynentów rysunki robiłam odzieżowe w modzie wydawnictwo Moda Polska, to tam robiłam rysunki. Nie projektowałam odzieży, tylko robiłam jako grafik stronę. Moje były rysunki, a projekty były takie, jakie były w danej chwili modne. Alicja Wyszogrodzka.
Nie, moda była zawsze. I zgadzali się, jeśli wszystko było... A później każdy miał temat, znaczy wszyscy na ten sam temat robili. A ponieważ każdy inaczej rysuje, każdy inaczej maluje i każdy inaczej to przeżywa, no to wzory były różne. Byłam normalnie specjalistką od czegoś tam, jeśli pamiętam. Od tkanin wnętrzowych, bo koleżanka Danka Michnę była od odzieżowych. Ja byłam od tkanin do wyposażenia wnętrz i jeździłam na komisję do Łodzi na wnętrzowe tkaniny wszystkie do wyposażenia wnętrz, która przyjmowała wzory do produkcji w przemyśle. A poza tym pisałam wytyczne, jak to się nazywało, co jest modne, przekazywałam informacje do fabryk po prostu, do przemysłu.
Jeszcze za głowę złapałam, jak można napisać o wzorku na tkaninie. Temat był architektura. No i na ten temat było napisane na cztery strony, jak ja doszłam do tego, że powstał ten wzór. No ja takiej oczywiście nie umiałam wymyślić, dlatego przeszłam do Centralnego Biura, bo mogłam malować. Nigdy. Mąż jeździł tak samo często i nigdy nie myślał, żeby zostać. A poza tym we dwójkę nas nigdy nie puścili nigdzie. Syna, którego miałam, to tak samo albo dostał on pozwolenie, albo ja dostawałam z synem, albo on dostawał. Nigdy nie mogliśmy pojechać, żeby pojechać razem. On miał nam nawet propozycję, miał pracy bardzo dobre w Paryżu, bo do nas przychodziły, myśmy pronumerowali katalogi, które przysyłała fabryka Modo Technico.
Pani Alicjo, wspomniała Pani o tym, że trzeba było dużo opisywać, dlaczego akurat taki projekt powstał, architektura czy może kwiaty, dlaczego taka, a nie inna barwa, taki, a nie inny kolor. A jak teraz Pani ogląda te wzory, które pojawiają się chociażby na odzieży? Dzisiaj jest lepiej? Wtedy było lepiej? Czy dzisiaj te wzory są po prostu trochę takie oderwane od rzeczywistości? Nie, no ja teraz nic nie mogę powiedzieć, bo my nie mamy w ogóle wzornictwa, tylko mamy wszystko skądś tam. A był okres długi, gdzie mieliśmy wszystko schięć z kolei. Same tkaniny były przez parę lat dobre, tylko wszystkie były same jak ińskie. To tam nie wiem, czy tam była moda. Podobno jest wszystko teraz modne, ale nie jest to prawdą, bo ja sobie czasem oglądam fashion, tylko moda leci, tak potrafię mieć włączone na cały dzień i oglądać.
I wtedy sobie wyłapuję, co jest modne. Jednak jest moda. Nie wszystko się nosi co się chce. Jest moda, no tylko się tym nikt nie zajmuje teraz. Są pokazy mody u nas, ale to są wszystko prywatnie, później do swoich sklepów robią. To nie jest przemysł, prawda? A ja byłam cały czas w przemyśle. Uważa Pani, że powinien wrócić taki przemysł polski? Nie, ja uważam, że jednak jakaś organizacja powinna być po prostu. Teraz każda taka wolna Amerykanka, jak to się mówi. Czy tym było więcej polskiego po prostu, jak to się mówi. Czy może nam Pani opowiedzieć o swojej pierwszej miłości? Zawsze miałam więcej kolegów niż koleżanek. Przyjaciół miałam więcej męskich, bo mój charakter widocznie taki jest.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Host przedstawia gościa Alicję Wyszogrodzską i jej prace jako projektantka tkanin.
Alicja opisuje swoje prace nad tkaninami wnętrzowymi i wzorami do wnętrz.
Alicja opowiada o swoim szkicowniku i procesie tworzenia wzorów.
Alicja opowiada o swoim dzieciństwie w Końskich i rodzinie.
Alicja opisuje swoje studia i pracę w Instytucie Wzornictwa Przemysłowego oraz Centralnym Biurze Wzornictwa.
Alicja opowiada o wolności tworzenia wzorów w PRL-u i braku cenzury.
Alicja opisuje pracę w Centralnym Biurze Wzornictwa i decyzję o zakończeniu projektowania wzorów.
Alicja porównuje kariery kobiet i mężczyzn w PRL-u.
Alicja opowiada o wzorach na tkaniny i aktualności mody.
Alicja opisuje zakończenie pracy i przejście na emeryturę, a także jej działalność jako nauczycielka rysunku dla emerytów.
Alicja opowiada o swoich osobistych relacjach i przekazach do wnuków.
Alicja Wyszogrodzka opowiada o nagrodach, które zdobyła, takich jak medal Gloria Artis, i o tym, że nie przyniosły jej onieśmielenia.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.