PROF. DUDEK UDERZA W BRAUNA! KACZYŃSKI KAPITULUJE PRZED NAWROCKIM | Dudek o Polityce
Zapraszamy na kolejne podsumowanie tygodnia w polityce. Czy za Braunem stoi Rosja? Jak bardzo "zużył" się premier Tusk? Czy Kaczyński lubi prezydenta Nawrockiego mniej niż własnego kota? To tylko niektóre z pytań, na jakie poszuka dziś odpowiedzi prof. Antoni Dudek. Zapraszamy do słuchania i komentowania!
Ale tu wyraźnie dał do zrozumienia, że choć w sprawie Ukrainy jest, no delikatnie mówiąc, zwolennikiem bardzo twardego stanowiska wobec Kijowa, to w przypadku, to nie oznacza, że zarazem jest tak prorosyjski jak Orban i zrobił demonstrację tego bardzo wyraźnie. Nie jest zwolennikiem tak daleko idącego zbliżenia z Kremlem, jakie prezentuje przywódca Węgier obecny. I to myślę jest ważne, dlatego że to pokazuje, że Nawrocki jest mu bliskie to, co też różni PiS od Orbana. To znaczy kwestia rosyjska. Natomiast nie zmienia to oczywiście faktu, że dla i Nawrockiego i dla PiSu Orban jest cennym sojusznikiem w rozgrywce z Unią Europejską. I tutaj to będzie to, co się zarysowało już jakiś czas temu.
Można by się zapytać premiera Morawieckiego, skąd te złe plotki, skoro wszystko jest idealnie, praca w re i wszyscy tam, prawda, w zwartym szyku pracują nad programem PiSu, żeby wygrać wybory w 27 roku. Przypomnijmy, że te poprzednie frakcje, prawda, one miały odsunąć Mateusza Morawieckiego. No więc właśnie, prawda jest taka, że rzeczywiście w PiS-ie trwa wewnętrzna walka, której celem jest zmarginalizowanie premiera Morawieckiego. I premier Morawiecki oczywiście oficjalnie zaprzecza, no bo trudno, żeby się wypłakiwał przed kamerami, że go tutaj się marginalizuje czy odsuwa. Ale prawda jest taka, że Morawiecki rzeczywiście nie jest zadowolony z kierunku, w jakim idzie Prawo i Sprawiedliwość, bo Prawo i Sprawiedliwość skręca na prawo, czego właśnie przykładem było powołanie tej frakcji kosynierów przez prezesa Kaczyńskiego, czyli tego najbardziej skrajnego skrzydła, którym przewodzi pan Bąkiewicz.
Bo Morawiecki chciałby takiej prawicy nieco bardziej umiarkowanej. A tymczasem partia pod przewodem Kaczyńskiego, bo on to autoryzuje, skręca coraz bardziej w prawo. Dlaczego? No bo Kaczyński walczy już nawet nie z Konfederacją, tylko z koroną Brauna, bo tam zaczął się odpływ. To, co zyskała korona Brauna w sondażach, zyskała kosztem PiSu, bo to nie jest przypadek. że od momentu, kiedy korona Browna zaczęła przekraczać próg wyborczy, ten pięcioprocentowy, to PiS spadł poniżej 30%, ma dwadzieścia kilka. To jest te kilka procent w większości poszło do Browna. No i teraz oczywiście w PiS-ie się zaczęto zastanawiać, co z tym zrobić. No i odpowiedź w większości jest taka, musimy używać ostrzejszej retoryki. A Morawiecki by tego nie chciał. Oczywiście to nie jest jedyny powód. Tam w tle są jeszcze kwestia rozliczeń z czasów rządów PiSu i to zarówno tych różnych pretensji do Morawieckiego, że jako premier tam nie załatwił nam różnych rzeczy, ale głównie jest problem różnego rodzaju afer na czele z tą najważniejszą rządowej agencji rewelacji strategicznych.
Za kilkanaście dni nawet... Być może kilka, bo to jest dwudziestego któregoś grudnia. Brytyjski Sąd podejmie najprawdopodobniej decyzję, czy były szef Rarsu, który się ukrywa w Wielkiej Brytanii, pan Kuczmierowski, dojdzie do jego ekstradycji do Polski, czy nie. Jeżeli dojdzie do tej ekstradycji, no to tutaj być może pojawi się, że tak powiem, ruch w kierunku Postawienia premiera Morawieckiego pod... zarzutów. Postawienia premiera Morawieckiego w zależności od tego, co Kuczmierowski zezna, będąc już w Warszawie. No ale na razie Kuczmierowski jest w Londynie, w związku z tym ta sprawa jest w zamrożeniu. Ale wielu ludzi w PiS-ie obawia się, że mogą zostać postawione zarzuty Morawieckiemu, tak jak wcześniej Ziobrze, no i że to obciąży PiS. Sprawa Ziobry ewidentnie PiS-owi też zaszkodziła.
To jest drugi powód, dla którego PiS-owi spadło w sondażach. To jest ucieczka Ziobry na Węgry. Gdyby Morawiecki też się ewakuował w przyszłym roku gdzieś do jakiegoś kraju, nie mówię, że od razu na Węgry, przed zarzutami, to to PiS-owi też bardzo zaszkodzi, bo to w końcu były premier. Ja w ogóle nie wykluczam, że w strategii ekipy Tuska to ma być takie główne uderzenie w PiS właśnie przed wyborami w 27 roku. Postawienie Mateusza Morawieckiego w stan oskarżenia, czy wręcz rozpoczęcie procesu Mateusza Morawieckiego. No i część w PiS-ie uważa, to pozbędźmy się tego Morawieckiego już wcześniej, zepchnijmy go gdzieś na margines, żeby on nam hipoteki przed wyborami w 27 roku nie obciążał. No właśnie, Morawiecki, Mateusz Morawiecki, nie wiem czy na Węgry by uciekł, dlatego że pamiętamy wszyscy, tam doszło do różnego rodzaju niesnasek pomiędzy Morawieckim a Orbanem.
I trzeba było stronę niemiecką na różne sposoby zachęcać do tego, żeby wróciła do wpłacania kwot. No ale oczywiście kwot realistycznych, a nie kwot, i to określanych przez stronę niemiecką, a nie kwot pseudoraportu pana Mularczyka, gdzie jest bilion euro. Bo to jest horrendalne i to jest oczywiste ośmieszanie roszczeń. Znaczy, jeśli się formułuje żądania horrendalnej, absurdalnej wysokości, których nigdy z góry wiadomo, że druga strona nie zapłaci, no to się de facto ośmieszamy. To ośmiesza całe przedsięwzięcie. Natomiast jak powiadam, to, że PiS ośmieszał całe działania swoją nieudolnością zmierzające do tego, żeby Niemcy w jakiś sposób zadośćczyniły ofiarom III Rzeszy, polskim ofiarom III Rzeszy, to nie znaczy, Obecny rząd Tuska ma sprawę odpuścić, powinien to kontynuować i Tusk to próbuje robić, tylko mu to niestety nie wychodzi.
Dlaczego? Bo tam z kolei PiS jest Niezręcznej sytuacji. Chodzi o to, żeby trochę pisowców pogrilować przez ileś dni w związku z tym, jak ten klub się tam zachował przy pierwotnym uchwalaniu tej ustawy. Ale kończąc wątek kryptowalut. Sprawa wymaga uregulowania i sprawa będzie uregulowana tą właśnie w oparciu o tą dyrektywę unijną. Natomiast najpewniej będzie musiała przedstawić rząd wersję odchudzoną i bardzo dobrze. Dlatego, że w Polsce mamy skłonność do przeregulowywania mnóstwa rzeczy. I kryptowaluty są tu kolejnym tego dowodem. Dlaczego? Bo taka jest mentalność urzędnicza w Polsce, że ilekrad się pojawia jakaś unijna dyrektywa, to różni urzędnicy próbują tam pokazać, że oni też są do czegoś potrzebni, są ważni, więc dopisują tam różne rzeczy, pod hasłem, że Unia to kazała, dopisują swoje interesy i nagle powstają takie potworki właśnie legislacyjne, które później duszą taką czy inną sferę działalności, w tym wypadku rad rynek kryptowalut.
I teraz na czym polega problem? Po tym, jak weto Karola Nawrockiego bez tej ustawy skierował, to gdyby taka sama ilość posłów, która Zagłosowała za tą ustawę, w tym tych kilkudziesięciu posłów PiS-u z Kaczyńskim zagłosowali za odrzuceniem weta prezydenckiego, to weto byłoby odrzucone. No ale to byłby cios PiS-u w serce prezydenta Nawrockiego. W związku z tym już prezes Kaczyński powiedział, że nie, nie, teraz on już zmienia zdanie, on się będzie wstrzymywał i generalnie PiS-owcy, którzy głosowali za ustawą, wstrzymają się w głosowaniu nad odrzuceniem weta prezydenta Nawrockiego, co oznacza, że to weto Nie zostanie odrzucone. Tyle tylko, że żeby ich pogrilować, sprawę przenieść w czasie, spróbować jakoś tam klub PiSu podzielić w tej sprawie, marszałek Czarzasty przeniósł głosowanie nad odrzucaniem weta prezydenckiego z obecnego posiedzenia Sejmu na kolejne.
To jest klasyczny przykład takiej gry na rozmiękczanie w tym wypadku klubu PiS-owskiego. W dość niezręcznej sytuacji został postawiony Jarosław Kaczyński, bo najpierw głosował za tą ustawą, a teraz myślicie Państwo, że zagłosuje za odrzuceniem weta? To posłuchajmy. Panie prezesie, veto prezydenta dotyczące psów będzie głosowane. Jak pan będzie głosował? Odrzuci pan veto prezydenta? W tej sytuacji nie odrzucę. Najważniejsza z tych ustaw została na szczęście podpisana, chociaż były bardzo silne naciski, żeby jej nie podpisywać, a tu chodzi o poprawkę odnoszącą się do pewnych realiów. Pełne przepisy tej ustawy są dobre, ale niemożliwe do realizacji.
I to jest właśnie to, co jest wewnątrz PiSu. Otóż wewnątrz PiSu jest pewien subtelny podział, który nie dotyczy tylko kwestii stosunku KACZYŃSKI To właśnie może się nagle okazać, że Mateusz Morawiecki to ma i do zwierząt, i do sprawy aborcji nieco inny stosunek niż Przemysław Czarnek. I to jest coś, co wisi nad tą partią i moim zdaniem prędzej czy później da o sobie znać. To jest też ciekawe, że Jarosław Kaczyński powiedział, że on nie zagłosuje za odrzuceniem weta, ale rozumiem, że to, że on nie zagłosuje za odrzuceniem weta, to przekłada się też na tych posłów, którzy głosowali za tą ustawą.
Oni też nie zagłosują za tą ustawą. To zobaczymy właśnie, bo to jest trochę tak, że teoretycznie w tego typu sprawach zwanych światopoglądowymi w PiS-ie jest swoboda. Tylko, że większość polityków, posłów PiS-u zdaje sobie sprawę, co by się stało, gdyby Sejm ich udziałem odrzucił weto prezydenta Nawrockiego w jakiejkolwiek sprawie. To byłaby oczywiście wstęp do podziału między prezydentem a partią, która go wysunęła do tego urzędu. I moim zdaniem w związku z tym ci posłowie się wzorem prezesa Kaczyńskiego wstrzymają. Dając do zrozumienia, że nie do końca im się to wszystko podoba, ale oni się tu dystansują, ale w praktyce nie pomogą koalicji rządowej odrzucić weta prezydenta w tej sprawie. Dobrze, przechodzimy dalej. Środa, drodzy Państwo, środa. W środę Włodzimierz Czarzasty zaprezentował nowe zasady, jakie będą panowały od teraz w Sejmie.
W tej konkretnej sprawie, bo w sprawie alkoholu to akurat jestem po stronie marszałka Czarzastego. Ale w sprawie niezapraszania przedstawicieli kół poselskich do konwentu seniorów uważam, że jednak marszałek Czarzasty robi błąd. Bo oczywiście jest fakty. Wszystkie te koła, ich posłowie, nie weszli do Sejmu samodzielnie, tylko weszli w ramach innych ugrupowań, z którymi odeszli. Zandberg był w ramach Zjednoczonej Lewicy, Kukiz był z PiS-em, Grupa Brauna była KASZYŃSKI DUDEK
Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.