Język. Gość: Maciej Makselon
„Język się zmienia” – to sformułowanie, które w ostatnich latach, jeśli nie dekadach, urosło do rangi szlagwortu. Warto się nad nim jednak pochylić i spytać: a czy nie jest przypadkiem tak, że jest zmieniany? Czy nie jest tak, że język jest polem bitwy, na którym wydarza się kulturowe starcie, pierwszą instancją oceniająca, co w społeczeństwie dopuszczalne, a co nie?To tematy odcinka „Czas odzyskany” z filologiem Maciejem Makselonem. Rozmawiamy o tym, co wydarzyło się z językiem – konkretnie: językiem polskim – w ostatnich latach, po roku 2020, gdy weszły do niego formy niebinarne i silniej zaczęto zwracać uwagę na elementy języka związane z rasą. Obydwaj traktujemy język zupełnie odmienne – Makselon jako przestrzeń porozumienia, ja: wojny. Zapraszam do wysłuchania, co z tego wynikło.Podcastu „Czas odzyskany” możesz posłuchać na platformach Spotify, Apple Podcasts oraz YouTube. This podcast uses the following third-party services for analysis: Podtrac - https://analytics.podtrac.com/privacy-policy-gdrp
Dobrze, to przejdźmy do ideologii. Ale mówisz o nagonce jakiejś. No właśnie, nasi bracia mniejsi i pan profesor Bralczyk i zwierzątka, które zdychają albo umierają. One stoją na stanowisku, że zdychają. Z prostego względu uważam, że człowiek jest wyjątkową istotą i rozciąganie form językowych, które dotyczą wyłącznie człowieka, Na istoty, które człowiekiem nie są, tak samo jak mówienie o zmaitych osobach psich i kocich, co uważam za kompletny absurd. Uważam, że jest bardzo groźne ideologicznie i że jest pewnego rodzaju próbą przemienienia ludzkiego umysłu. Masz do tego pełne prawo.
Mnie oczywiście tutaj nie podoba się... Maciej, ja wiem, że ja mam do tego pełne prawo, ponieważ ja będę mówił, jak mam na to ochotę, ale nie zajmujemy się mną, tobą, X-em, Y-kiem, tylko sferą publiczną. Tak, no, mnie oczywiście tutaj może nie do końca się podoba. Wiesz, określanie tego, że jeżeli nam coś się nie podoba, to jest to absurd i tak dalej, ale nie musimy w to wchodzić. Ja jestem ciekaw, gdzie tutaj zaszła, bo dalej nie usłyszałem, gdzie była nagonka. Ale nie widziałeś tej nagonki na Bralczyka? Nie widziałeś tego, co się działo w sytuacji, kiedy on stwierdził, że zwierzęta zdychają i nagle się wylewa I w socialach, ale też, nie wiem, w wysokich obcacach mnóstwo... Tam była dwustronna nagonka. Nie. Ja widziałem tylko tę ze strony mojej i naszej bańki.
W której będzie tak wyzwisk. Natomiast ja będę twierdził, że to jest zmienianie języka, w której są świadomi, a w dużej mierze nieświadomi aktorzy, którzy na rzecz tej zmiany działają. Kiedy ten temat zdychania, umierania się pojawił? Wtedy, kiedy była ta akcja z Bralczykiem, prawda? Czy jakoś wrzesień? Mamy teraz listopad. Jak to się wydarzyło? Wydarzyło się tak, że Bralczyk powiedział jakieś słowa i ludzie w komentarzach dostali jakiegoś szału i zaczęli pisać właśnie moje zwierzę nie zdycha, moje zwierzę umiera i tak dalej. To było przed wejściem tych innych aktorów na scenę, ale czekaj, czekaj. Media to podjęły, ale dlatego, że właśnie ludzie się rzucili, co znaczy, że tak, to się zadziało w społeczeństwie, tutaj wydarzyła się zmiana w społeczeństwie, zmiana, która wcześniej nie była przeprowadzana jakoś odgórnie, tylko co pokazuje reakcja zwykłych zjadaczy chleba w komentarzach,
A nie zmiany właśnie w pewnej części społeczeństwa. Wracam do kwestii pokoleniowości. Do tego, że właściwie, poprawnie jeśli się mylę, ale jak patrzę na te trzy przykłady, które tutaj podałem, czyli po pierwsze osoby czarnoskóre i murzyni, po drugie niebinarność, po trzecie to zdychanie i umieranie zwierząt, jest, można postawić bardzo Jasną granicę, która, jaka generacja będzie po której, będzie po której stronie. Przypadku zwierząt tak nie było. Nie? W przypadku zwierząt bardzo dużo osób, czterdzieści, pięćdziesiąt, nawet sześćdziesiąt. Cały czas młodzi, w porównaniu z Bralczykiem. No, miało zdanie odmienne, więc tutaj, w przypadku tych dwóch pierwszych rzeczy się zgadzam, że ta granica,
Ja jestem człowiekiem, który bardzo ceni sobie Podawanie rzeczy sprawdzonych w przestrzeni publicznej. Ja teraz mogę powiedzieć coś, czego nie mam sprawdzonego, co okaże się nieprawdą. I to, że ja z tym się będę źle czuł, to jest małe piwo. Ale to pójdzie dalej. I moim zdaniem to jest po prostu nieodpowiedzialne. Nieodpowiedzialnie jest się dzielić niesprawdzonymi rzeczami. I to jest, widzisz, jak byliśmy przy Bralczyku, to jest ten problem, bo Może niepotrzebnie do tego nawiązałem. Ale mam problem z dzieleniem się poglądami przedstawianymi jako wiedzą i rzucaniem
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Maciej Makselon, filolog, omawia rozwój języka polskiego, koncepty mowy nienawiści i rewolucji językowej.
Maciej Makselon i gość omawiają kwestię mowy nienawiści i jej prawne i społeczne aspekty.
Rozmowa o tym, jak język może być zmieniany przez społeczeństwo i czy to działa.
Maciej Makselon opowiada o swojej działalności na Instagramie i wpływie na język.
Analiza historii słowa murzyn i jego zmiany w kontekście polskiego społeczeństwa.
Porównanie słowa murzyn do innych określeń, które również mogą być pejoratywne.
Debata nad potrzebą empatii i akceptacji wobec używania obraźliwych określeń.
Rozmowa o znaczeniu i użyciu słowa murzyn w polskim języku.
Gość omawia kwestię zdychania zwierząt i zmian w języku, które towarzyszą temu. Podkreśla, że zmiany te są widoczne w społeczeństwie, a nie są one przeprowadzane odgórnie.
Maciej Maksel omawia kohorytologię języka, podkreślając konflikt pokoleniowy i rozmowę jako wymianę informacji z zamiarem dostrzegania różnorodności poglądów.
Rozmowa o znaczeniu słów i ich użyciu jako narzędzia przekonywania, z podkreśleniem konfliktu między oświeceniowym a hopsowym podejściem.
Maciej Maksel omawia zmiany językowe w kontekście pokoleniowym, podkreślając konflikt i potencjalne przyszłe sytuacje.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
„Język się zmienia” – to sformułowanie, które w ostatnich latach, jeśli nie dekadach, urosło do rangi szlagwortu. Warto się nad nim jednak pochylić i spytać: a czy nie jest przypadkiem tak, że jest zmieniany? Czy nie jest tak, że język jest polem bitwy, na którym wydarza się kulturowe starcie, pierwszą instancją oceniająca, co w społeczeństwie dopuszczalne, a co nie?
To tematy odcinka „Czas odzyskany” z filologiem Maciejem Makselonem. Rozmawiamy o tym, co wydarzyło się z językiem – konkretnie: językiem polskim – w ostatnich latach, po roku 2020, gdy weszły do niego formy niebinarne i silniej zaczęto zwracać uwagę na elementy języka związane z rasą. Obydwaj traktujemy język zupełnie odmienne – Makselon jako przestrzeń porozumienia, ja: wojny. Zapraszam do wysłuchania, co z tego wynikło.
Podcastu „Czas odzyskany” możesz posłuchać na platformach Spotify, Apple Podcasts oraz YouTube.
This podcast uses the following third-party services for analysis:
Podtrac - https://analytics.podtrac.com/privacy-policy-gdrp