Mentionsy Mentionsy
Czarne skrzynki
Czarne skrzynki

Uciekł z tonącego statku. "Kapitan Tchórz" i Costa Concordia

25.05.2026 ·23 min 9 s · 5 rozdziałów

Piątek, 13 stycznia 2012 r. Statek wycieczkowy Costa Concordia wyrusza w siedmiodniowy rejs po Morzu Śródziemnym. Na pokładzie znajduje się ponad 4000 osób, a program jest wypełniony po brzegi pokazami, wyśmienitym jedzeniem i przepychem. Pierwszego wieczoru statek ma minąć wyspę Isola del Giglio u wybrzeży Włoch. Jednak coś idzie nie tak i Costa Concoria uderza w skałę. Zamiast zarządzić natychmiastowy alarm, kapitan statku przez długi czas ukrywa, jak poważne są uszkodzenia. Gdy w końcu zostaje ogłoszona ewakuacja, wchodzi na pokład szalupy ratunkowej, a akcja ratunkowa toczy się bez niego. Doprowadzi to do śmierci wielu osób, a Francesco Schettino na zawsze zostanie zapamiętany jako "Kapitan Tchórz". W najnowszym odcinku podcastu "Czarne skrzynki" odkrywamy kulisy katastrofy statku Costa Concordia. Scenariusz na podstawie wersji oryginalnej odcinka podcastu Kod: Katastrof autorstwa Amandy Lång. Czyta Kuba Śliwiński.

0:01 · Podstawy katastrofy 2

Jest też duża scena, gdzie każdego wieczoru odbywają się występy. Nic dziwnego, że Costa Concordia jest czasami określana mianem Las Vegas na morzu. Około godziny 19.00 statek wypływa z portu. Niestety, jak się później okaże, w swój ostatni rejs. Jest godzina 20 i większość pasażerów albo właśnie je kolację, albo zaznajamia się z atrakcjami dostępnymi na pokładzie. W tym samym czasie dwoje młodych tancerzy z Wielkiej Brytanii przygotowuje się do występu. Joe i Christy pracują na statku już od kilku miesięcy i są zadowoleni, że udało im się zdobyć tutaj zatrudnienie.

Mimo to Joe miał na początku pewne obawy. Jedną z jego największych fobii jest wizja utonięcia w morzu. Jak dotąd mężczyzna starał się unikać pływania na statkach, ale teraz strach już niemal ustąpił. Costa Concordia jest ogromną i nowoczesną jednostką i szansa na to, że mogłaby zatonąć wydaje się minimalna. Zresztą jak dotąd wszystkie rejsy przebiegły pomyślnie. Poza tym co jakiś czas na pokładzie odbywają się ćwiczenia, których celem jest oswojenie załogi i pasażerów z procedurami bezpieczeństwa i zasadami postępowania na wypadek wystąpienia jakichkolwiek problemów. Joe uważa jednak, że mogłyby być one nieco lepsze, gdyż wciąż nie jest pewien, co właściwie powinien robić w przypadku katastrofy.

4:10 · Awaria i zderzenie 3

Kapitan Schettino kończy kolację i wraca na mostek. Statek zbliża się do Isola del Giglio, małej wyspy położonej niedaleko zachodniego wybrzeża Włoch. Zgodnie z planowaną trasą Costa Concordia nie powinna do niej zbyt blisko podpływać. Jednak kapitan ma inne plany. Obiecał znajomemu, który stamtąd pochodzi, przebywa na pokładzie, że przepłynie jak najbliżej wyspy. Zresztą statek wykonał już kilka miesięcy wcześniej podobny manewr i wszystko skończyło się bez żadnych problemów. Schettino jednak chce się upewnić, że alternatywna trasa będzie bezpieczna. Dzwoni do swojego kolegi, emerytowanego kapitana i dopytuje go, czy przepłynięcie tak blisko wyspy nie będzie zbyt ryzykowne.

Ten odpowiada, że nie powinno to spowodować żadnego zagrożenia. Schettino każe wtedy załodze wyłączyć autopilota i wyznacza nowy kurs. Jest godzina 21.45. Joe i Christy zakończyli swój występ i wrócili do swoich kajut. Ale zaledwie chwilę po tym, jak Joe kładzie się na łóżku, czuje, że wszystko wokół zaczyna się gwałtownie kołysać. Brytyjczyk próbuje się czegoś złapać, żeby nie spaść na podłogę. Obserwuje też, jak przedmioty znajdujące się w pomieszczeniu zaczynają się przewracać. Po chwili drzwi otwierają się z hukiem, a Joe słyszy niepokojące dudnienie.

Minęło już kilka minut i nadal praktycznie nikt nie wie, co się wydarzyło. Część pasażerów dzwoni nawet na numer alarmowy, informując, że stało się coś złego. W końcu z głośników wpada oświadczenie. Kapitan pragnie poinformować, że wystąpiła awaria elektryczna i w związku z tym wyłączono zasilanie. Wszystko jest pod kontrolą, a nasi technicy pracują nad jak najszybszym rozwiązaniem problemu. Dziękujemy za uwagę. Ten komunikat uspokaja pasażerów. Nikt jednak nie zdaje sobie sprawy, że sytuacja jest tak naprawdę dużo poważniejsza. Woda wciąż wlewa się do wnętrza statku, który zaczyna tonąć.

9:10 · Ewakuacja 3

Od zderzenia minęło już 15 minut. Na mostku kapitan Schettino dzwoni do armatora. Mówi, że doszło do jakiejś awarii, ale na razie nie potrafi dokładnie określić, co się stało. Costa Concordia nadal płynie do przodu, ale zauważalnie zwalnia. Załoga próbuje ocenić zakres szkód spowodowanych zderzeniem. Około godziny 22 kapitan Schettino postanawia zawrócić i skierować się w stronę wyspy Giglio, aby ułatwić akcję ratunkową i znaleźć się jak najbliżej lądu. Nie robi jednak jednej z najważniejszych rzeczy. Wciąż nie ogłasza alarmu i nie informuje pasażerów o powadze sytuacji.

Godzinę po zderzeniu na pokładzie zostaje ogłoszony alarm, a pasażerowie mają czekać na dalsze instrukcje. Krótko przed godziną 23.00 Schettino w końcu nakazuje wszystkim opuścić statek. Niestety ewakuacja nie przebiega tak sprawnie, jak powinna. Podczas tego rejsu nie przeprowadzono jeszcze ćwiczeń i wielu pasażerów jest zupełnie zagubionych. Nie wiedzą gdzie iść i niektórzy krążą po pokładach próbując znaleźć wyjście. Inni decydują się skoczyć do morza i próbują o własnych siłach dopłynąć do brzegu. Ale nawet osoby, które docierają w końcu do łodzi ratunkowych nie są jeszcze bezpieczne.

Statek jest już mocno przechylony i opuszczenie szalup sprawia załodze problemy. Co gorsza, okazuje się, że niektóre łodzie odpłynęły niezapełnione do końca, a na pozostałych może braknąć miejsca dla części pasażerów. Na statku rozgrywają się dramatyczne sceny. Widziano, jak jedna z kobiet chciała przekazać swoje dziecko członkowi załogi i prosiła by zabrał je na pokład szalupy. Niektórzy pasażerowie, przekonani, że nie uda im się uratować, zaczynają się ze sobą żegnać i dziękować za wspólnie spędzony czas. Jest godzina 23.30, gdy pierwszy śmigłowiec ratunkowy dociera na miejsce katastrofy. Gdy piloci w końcu dostrzegają Costę Concordię, są w szoku.

14:10 · Kryzys i ucieczka 3

W końcu mu się to udaje. Mówi kapitanowi, że na pokładzie wciąż są ludzie, którzy nie mogą się wydostać i że Schettino musi im pomóc. Kapitan odpowiada jednak niespójnie i wymijająco. Po chwili De Falco zdaje sobie sprawę, że Schettino opuścił już pokład i znajduje się w szalupie ratunkowej. Oficer Straży Przybrzeżnej każe kapitanowi natychmiast wracać na statek i sprawdzić ile osób tam pozostało i jakiej potrzebują pomocy. Schettino jednak oświadcza, że nie ma jak tego zrobić. Gregorio de Falco traci cierpliwość i wpada w furię. Krzyczy, żeby Schettino przestał szukać wymówek. W pewnym momencie dowódca straży przybrzeżnej mówi, słuchaj Schettino, może udało ci się uciec przed morzem, ale nie uciekniesz przed problemami, które ci zafunduje.

Kobieta wciąż nie może uwierzyć, że jeszcze kilka godzin wcześniej występowała na jego pokładzie. Teraz ogromny statek leży na boku, a jego część przykrywa już woda. Akcja ratunkowa trwa przez następne kilka godzin i kolejni przerażeni pasażerowie zostają przetransportowani na ląd. Przez cały weekend ratownicy i nurkowie przeszukują statek i odnajdują jeszcze kilka żywych osób. Zatonięcie Costa Concordia szybko staje się jednym z głównych tematów medialnych nagłówków. Wszyscy zastanawiają się, jak to możliwe, że w XXI wieku doszło do tak ogromnej katastrofy nowoczesnego wycieczkowca.

W kolejnych dniach staje się też jasne, że skala tragedii będzie dużo większa. Początkowo podaje się, że zginęło 6 osób, ale bilans ofiar wciąż się zwiększa. Przez prawie dwa tygodnie trwają poszukiwania ocalałych wewnątrz statku. Niestety, odnajdywane są już tylko zwłoki. Szybko okazuje się również, że kapitan Schettino nigdy nie wrócił na statek, lecz odpłynął na brzeg w łodzi ratunkowej, wbrew surowym instrukcjom de Falco. Wkrótce wychodzi też na jaw, że statek znalazł się tak blisko wyspy, gdyż kapitan zadecydował o zmianie bezpiecznej trasy. Schettino zostaje aresztowany, a w mediach pojawiają się tytuły takie jak Kapitan Tchórz czy Kapitan Katastrofa.

19:10 · Skandal 2

Jego obrońca tłumaczy, że Schettino stał się kozłem ofiarnym, a winę za to co się stało ponoszą zarówno straż przybrzeżna, jak i reszta załogi. Schettino twierdzi również, że to armator miał go namawiać, aby wykonał ten fatalny w skutkach manewr, aby pokazać pasażerom piękny widok na wyspę i rozreklamować rejsy. Zaprzecza, że zrobił to, aby zaimponować młodej kobiecie, z którą jadł kolację i którą później zaprosił na mostek. Właściciel statku, firma Costa Cruises, całą winę zrzuca na kapitana i jego decyzję o zmianie kursu w celu przepłynięcia w pobliżu wyspy Giglio. Przed sądem staje również kilku innych pracowników firmy Costa, w tym pierwszy oficer i dyrektor do spraw kryzysowych.

Na wyspie wzniesiono pomnik w postaci latarni morskiej, która upamiętnia ofiary tej tragicznej nocy. Słuchaliście podcastu Czarne Skrzynki. Scenariusz wersji oryginalnej Amanda Lang. Producent wersji oryginalnej Oliver Bergman. Jan Olbratowski. Kuba Śliwiński. Wszystkich odcinków posłuchasz na RMF On.

Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.