IQ miasta
Inteligentne miasta to nie tylko koncepcja, czy marzenie o przyszłości. Dzięki szalenie innowacyjnym rozwiązaniom Internetu Rzeczy (IoT) wiele z nich jest już aktywnych i szybko się rozwija. Samorządy miejskie wykorzystują technologie komórkowe i technologie bezprzewodowe LPWAN (Low Power Wide Area), aby łączyć i poprawiać infrastrukturę, wydajność, wygodę i jakość życia zarówno mieszkańców, jak i gości. Czy to bezpieczne i jak z tego korzystać wyjaśni Joanna Wziątek, specjalistka od cyberbezpieczeństwa, z którą rozmawia Marta Hoppe.
Marta Hoppe, dzień dobry. Skoro jest środa, to w środę spotykamy się z niezwykłym gościem, niezwykłym pod względem wiedzy o nowych technologiach i cyberbezpieczeństwie. Joanna Wziątek, która zna wiele zagadnień i tajników związanych z tym, co kryje się w sieci, z tym, co może być dla nas dobrym rozwiązaniem albo też zagrożeniem. Cześć, Asiu. Cześć, dzień dobry. Witam Was wszystkich. I dzisiaj porozmawiamy o takim czymś, co nam może ułatwić życie, chociaż są też pewnie tacy, którzy się tego boją, czyli smart cities. Takie mądre miasto, w którym chcielibyśmy żyć, no ale właśnie, czy ono też nie będzie dla nas zagrożeniem, jeżeli będzie zbyt mądre i będzie chciało być mądrzejsze od nas. Ale wyjaśnijmy najpierw, co to jest to smart city, na czym to polega. A więc smart city. Takie jak np. Warszawa, która znajduje się na liście wymienionej w międzynarodowych organizacjach, to takie miasto, które zarówno dba o to, żeby był zrównoważony rozwój, a więc żeby nasze budynki, w których mieszkamy, z których korzystamy, bo także chodzi o administrację publiczną,
Czyli to jest to, co tak naprawdę już działa. Wiele z tych elementów już na co dzień jest w miastach, funkcjonuje i my z tego korzystamy. Tak, jak najbardziej. Dla części z nas to nie jest nic wyjątkowego i tutaj z polskich miast mogę wymienić Warszawę, Gdańsk, Gdynię, Kielce i Lublin. I te miasta mają te oficjalne certyfikaty Smart City, ale są też inne miasta, w których korzysta się z tych systemów. Za granicą bardzo modne są systemy płacenia, że możemy zapłacić telefonem za lody, za kawę, ale my w Polsce znamy to doskonale, bo u nas było to wdrożone dużo wcześniej. Może nie jest jeszcze tak super nowocześnie jak w Nowym Jorku, gdzie tam mieszkańcy Nowego Jorku mają aplikację, dzięki której mogą płacić nawet czynsze za mieszkania, które należą do miasta czy do spółdzielni.
No u nas jeszcze tak nie jest, ale te płatności mobilne faktycznie są, nie są dla nas niczym nowym. Natomiast jest kwestia tej jakby definicji, zdefiniowania i połączenia tego w jeden system, że to nie są osobne elementy, ale coś jednego spójnego, czym może zarządzać miasto. Każdy z nas chciałby, żeby żyło nam się łatwiej. Wiele rozwiązań technologicznych ułatwiających życie, to jest to, co bardzo lubimy i staramy się z tego korzystać. I takie smart cities, czyli miasto, w którym trochę łatwiej nam, bo różne rzeczy możemy ogarnąć, łatwiej nam żyć, to dobre rozwiązanie. I jak się okazuje, Polska jest, Warszawa na przykład i inne miasta w Polsce, Całkiem do przodu, no ale jakbyśmy pojechali do takiego Nowego Jorku, to potrafimy się tam odnaleźć? Oczywiście, że tak. Nowy Jork też jest na liście tych smart cities i też jest dosyć wysoko, jeżeli chodzi o jego pozycję.
I opowiadać, jak tam ich wyniki wyglądały, tylko mogą taki raport automatycznie te urządzenia wysyłać do lekarza czy do placówki, która się nimi opiekuje. I potem za pomocą nawet tych smart chatów czy tej aplikacji mogą się z tym lekarzem porozumieć. Jeżeli to nie jest nic takiego, co wymaga natychmiastowej pomocy albo interwencji, to można to spokojnie robić z domu. Więc takie fajne rzeczy w tych smart citych jeszcze możemy mieć, a w Polsce nie mamy. Mówiłaś o tym hydrancie i że może być taka informacja o tym, że jest jakaś awaria. No ale przecież tak jak u nas jest monitoring w mieście i ktoś, kto pracuje przy monitoringu może taką rzecz zauważyć. No to już też jest dobre rozwiązanie. To jeszcze trzeba iść dalej? Tak, trzeba iść zdecydowanie dalej, dlatego że to, że ktoś pracujący na monitoringu może zauważyć, to po pierwsze ten monitoring musi tam być.
Czyli np. jeżeli w danym miejscu nagle Zdarzyło się, że jest jakaś większa grupa osób niż na co dzień, to służby mogą być poinformowane automatycznie. Jeżeli widzą na przykład, że ktoś leży na ulicy, kamera zobaczy, że jakiś człowiek leży, to nie jest normalne. Algorytm od razu wyczuje, że to jest anomalia, My chodzimy, a nie leżymy, więc wtedy też możemy wysłać służby i sprawdzić co się dzieje, czy ta osoba zasłabła, czy coś innego się stało. Więc tego typu rzeczy są coraz częściej wyrażane. Joanna Wziątek, specjalistka od cyberbezpieczeństwa jest dzisiaj z nami, no to właśnie chciałabym się teraz poczuć bezpiecznie w twoim towarzystwie. Jeżeli rozmawiamy o smart cities i tym, że technologia pomaga nam w różnych dziedzinach, pomaga nam w korzystaniu z życia w mieście, z transportu i przydaje się w wielu sytuacjach, no to jednak gdzieś tam z tyłu głowy zawsze jest to, że ktoś nas śledzi, ktoś nas podgląda, za dużo o nas wiedzą.
Jeżeli chodzi o to Smart City i hakerów, czyli kogoś, kto mógłby tam coś wpuścić, na przykład pozmieniać rozkłady jazdy autobusów albo zarządzać światłami. Nagle się okazuje, że te światła awariują i z każdej strony jest zielone. Czy takie coś może się wydarzyć? Oczywiście, że może i to jest jakby największa bolączka. I ten wspomniany przeze mnie wcześniej Nowy Jork zainwestował po prostu miliony dolarów w cyberbezpieczeństwo dotyczące Smart City Nowego Jorku. Bo to się może zdarzyć i to mogą być najprostsze rzeczy takie jak mówisz, że ktoś się włamie do systemu, do jakiegoś jednego elementu, bo tutaj rozmawiamy o tych urządzeniach IoT, Internet of Things. One bardzo często są produkowane gdzieś tam na dalekim wschodzie. Nie zawsze te firmy potem przetrwają, a więc czasami zdarza się tak, że firma była przez pół roku, przez rok, przez trzy lata, a potem nagle jej nie ma.
Te firmy nie zawsze kładą nacisk na bezpieczeństwo. Przede wszystkim zależy na funkcjonalności. Inny aspekt to jest to, że te urządzenia łączą się do jakiejś sieci. One cały czas nadają, cały czas monitorują, mogą używać jakichś niestandardowych portów. O których ktoś, kto zabezpiecza takie środowisko, nie musi pomyśleć. Więc tu są faktycznie takie elementy. Natomiast przy projektowaniu takiego smart city, całej infrastruktury, tej sieci, którą będą te urządzenia się łączyły, już myśli się o takich rzeczach od samego początku. Więc z założenia takie miasto i taka sieć jest zabezpieczona. No ale oczywiście mieliśmy przeróżne wypadki i dochodziło do różnych zdarzeń, no chociażby w Dallas miesiąc temu był wypadek z ransomwarem i trzeba było wyłączyć między innymi stronę policji, bo nie dało się tych danych odszyfrować i odzyskać.
Więc tak, takie rzeczy mogą się zdarzyć, ale one nie są tak częste, jak mogłoby nam się wydawać. No bo to zawsze tak jest, walka dobra ze złem. Jedni chcą się dostać, drudzy starają się ten dostęp blokować, żebyśmy się czuli bezpiecznie. Jak się takie smart cities projektuje, to pewnie łatwiej byłoby w ogóle budować miasto i całe od nowa i to wszystko jakoś tam ustalać. Natomiast w takim mieście tego się nie robi na razie, bo to chodzi o miasta, które już są wybudowane i wszystkie domy i budynki stoją i to łatwo jest to połączyć. Jakąś taką jedną sieć, żeby to wszystko hulało? Pewnie, że łatwo, zwłaszcza, że żyjemy w erze 5G, które w tej chwili już coraz szerzej wchodzi i to był taki element, na który w smart city się czekało, bo wcześniej te urządzenia musiały się w jakiś sposób łączyć, więc albo wkładało im się osobne karty SIM, albo trzeba było zrobić jakąś infrastrukturę dodatkową,
Chociaż my sobie nie zdajemy z tego sprawy, ale słuchajcie, pod chodnikami naszymi, po których chodzimy, tam jest mnóstwo, mnóstwo kabli, a między innymi w tych kablach są światłowody, tam są połączenia telefoniczne. Część z was nie zdaje sobie sprawy z tego, że nawet jadąc pociągiem, to oprócz tego, że ten pociąg tam na tych liniach bierze sobie prąd, żeby mógł jechać, Tu tam też są światłowody położone, które nas łączą między miastami, więc ta infrastruktura właściwie jest. Jest tylko kwestia wyizolowania jej, tak żeby ktoś z ulicy nie mógł sobie po prostu wejść do takiej studzienki, podłączyć się i włączyć się do takiej sieci. No ale teraz jak już jest 5G, to połączenie tego jest dużo, dużo prostsze i łatwiejsze. Smart City to temat, którym się dzisiaj zajmujemy. Smart City składa się z dużej ilości smart buildings, czyli mądrych budynków.
Ale w tych budynkach w dużej mierze zależy nam też na tym, żeby one były energooszczędne. A więc żeby światło zapalało się wtedy, kiedy na przykład ktoś jest. Czyli takie czujniki ruchu, które znamy. O to, żeby ktoś dbał o to, żeby ten budynek nie zażywał takiej dużej ilości energii, czyli elektryczność stosując na przykład LED. Potem ogrzewanie też, żeby było odpowiednio zabezpieczone, ale żeby korzystał na przykład z paneli solarnych, żeby wyłączał ogrzewanie, kiedy osób w budynku nie ma. Albo zmniejszał nawiewy, nie włączał klimatyzacji wtedy, kiedy nie jest potrzebna taka rzecz, a miał czujniki wilgotności, tak by nam się czuło komfortowo. I to wszystko jest zbierane w jednym miejscu poprzez całą liczbę sterowników, poprzez całą liczbę czujników i automatycznie regulowane tak, by taki budynek był właśnie budynkiem smart, w którym nam jest przyjemniej pracować, żyć, a jednocześnie jest on przyjazny środowisku.
Natomiast te systemy też mają swoje własne czujniki i monitoring i próby włamania się. Nawet takie zwykłe kamery, które my w domu mamy i alarmy domowe, one też mają takie zabezpieczenia, a w smart city tych zabezpieczeń jest jeszcze więcej, tak byśmy czuli się bezpiecznie. Czyli nie musimy się bać. To jest to, co się dzieje i to, że ta przyszłość i technologia nam coraz bardziej wchodzi do domu, do mieszkania. To nie jest powód do strachu. Nie, ja tak nie uważam. Technologia jest czymś, czym my rośniemy. Coś, co cały czas się zmienia, bardzo szybko w ostatnich czasach. Natomiast od tego mamy specjalistów, od tego mamy osoby, które te miasta projektują, które projektują te budynki. I zakładamy, że robią to specjaliści, którzy znają się na swoim fachu. Jeżeli tak jest, jeżeli ten budynek został zrobiony zgodnie z najlepszymi zaleceniami i z wykorzystaniem najlepszych technologii, to on będzie bezpieczny i my powinniśmy się tak w nim czuć.
Jeśli mieszkamy w bloku, to zawsze jest trochę łatwiej, bo jak coś się dzieje, to dzwonimy do wspólnoty, do spółdzielni i oni nam naprawiają. Mieszkając w domu, wiele takich rzeczy Awarii trzeba rozwiązywać samemu i szukać kogoś, kto nam w tym pomoże. No i podobnie jest ze Smart City. Czyli jeżeli coś się dzieje z tą infrastrukturą, no to są ludzie, którzy są za to odpowiedzialni. Asiu, jak to jest? Czy tam rzeczywiście też jest taki serwis, który o to wszystko dbaj? Sprawia, żeby wszystko działało tak jak należy? Oczywiście, że jest i tutaj tego serwisu jest czasami nawet więcej niż mogłoby nam się wydawać, bo jeżeli mamy taką dużą ilość czujniczków, która nam raportuje, to mamy osoby takie techniczne, jakie znamy, które będą dbały o to, żeby taką rurę zamknąć albo żeby wymienić jakiś zawór, ale będzie też całe grono informatyków i specjalistów od bezpieczeństwa.
To co zrobić? Nie kupować tego, czy jednak pogadać ze specjalistą, żeby nam to odpowiednio skonfigurował? Och, tutaj jest trudna odpowiedź na takie pytanie, bo no nie zawsze nawet najlepszy specjalista będzie w stanie skonfigurować coś, co na przykład ma już zaszyte hasło, którego nigdy nie będzie można zmienić. Warto posłuchać porad, poczytać informacji gdzieś w internecie, ale pod kątem bezpieczeństwa. Czy ktoś uważa, że to urządzenie jest bezpieczne? Czy ma jakieś podejrzaną komunikację gdzieś z jakimiś serwerami na zewnątrz? Czy może jakieś dane o nas wysyłać? Więc sprawdźmy takie rzeczy, a potem też myślę, że warto zapytać kogoś. A mimo, że mamy odcinek o smart cities i o tym, że to wszystko jest połączone i podłączone, to czasami po prostu zastanówmy się, czy lodówka musi być podłączona do internetu.
Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Rozmowa skupia się na przykładach smart cities, takich jak Warszawa, Gdańsk, Gdynia, Kielce i Lublin, oraz na ich funkcjonalnościach.
Przebieg rozmowy na temat Nowego Jorku jako smart city, w tym opis technologii IoT i systemów monitoringu.
Przebieg rozmowy na temat zagrożeń związanych z smart cities, takich jak potencjalne ataki hakerów.
Rozmowa na temat zabezpieczeń domu i smart devices, w tym zagrożenia związane z tanimi urządzeniami z Chin.
Joanna Wziątki podsumowuje rozmowę, a Marta Hoppe kończy program.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.