Mentionsy Mentionsy
Podcast kryminalny
Podcast kryminalny

Gwałcili i torturowali dla zabawy - sprawa Anity Cobby 🎧 PODCAST KRYMINALNY

26.02.2026 ·17 min 35 s

Maj 1986. Młoda pielęgniarka wraca do domu z pracy. Kilkanaście minut spaceru, które miały być rutyną, kończą się jedną z najbardziej wstrząsających zbrodni w historii Australii.😍 Jeśli lubisz mój podcast – postaw mi kawę → https://suppi.pl/crimestoryshorttruecrime truecrimepolska prawdziwehistorie kryminalnezagadki historiekryminalne zbrodnie morderstwo przestępstwo śledztwo kryminalistyka dowody analizazbrodni polskiezbrodnie tajemnicezbrodni seryjnimordercy nieznanezbrodnie niewyjasnionesledztwa kryminalnaprawda📺 Jeśli lubisz mój podcast, koniecznie zajrzyj też na kanał Crime+Investigation Polsat:https://www.youtube.com/@CrimeInvestigationPL🎧 Spotify: https://tinyurl.com/4xk3fwtp🔴 Instagram: https://www.instagram.com/crimestoryshort/🔴 Twitter: https://twitter.com/crimestoryshort🔴 Facebook: https://www.facebook.com/crimestoryshort🔴 TikTok: https://www.tiktok.com/@crimestoryshort🎥 Odcinek ma charakter edukacyjny i dokumentalny.Prezentowane wydarzenia i fakty zostały opracowane na podstawie dostępnych źródeł.Celem materiału jest analiza sprawy kryminalnej oraz poszerzanie wiedzy historycznej, społecznej i prawnej.⚠️ Ostrzeżenie: film może zawierać opisy zdarzeń, które nie są odpowiednie dla wszystkich odbiorców. Nie zachęcamy do przemocy ani jej nie gloryfikujemy.🎥 This video is for educational and documentary purposes.The events and facts presented are based on publicly available sources.The goal of this material is to analyze the criminal case and broaden historical, social, and legal knowledge.⚠️ Disclaimer: this video may contain descriptions of events that are not suitable for all audiences.We do not encourage or glorify violence in any form.

Była decyzja, która zapadła wcześniej, kiedy jeszcze krążyli po okolicy. Szukali. Tej nocy trafili na nią. Nad ranem wszystko ucichło. Samochód odjechał zostawiając zmasakrowane ciało. Nazywała się Anita Cobby. Była pielęgniarką. Cofnijmy się o kilka godzin. 22 lutego 1986 roku był ciepłym letnim dniem. Sobota jak wiele innych. Ludzie robili zakupy, odwiedzali rodziny i planowali niedzielę. W szpitalu w Blacktown kończyła się wieczorna zmiana. Anita Cobby zdjęła fartuch i pożegnała się z personelem.

Zaginiona od niespełna doby 26-letnia pielęgniarka z Blacktown. Wiadomość szybko dotarła do rodziny. Policja wiedziała, że to nie był przypadkowy atak jednego sprawcy. Ślady wskazywały na udział kilku osób. Brutalność była skrajna. Charakter obrażeń sugerował długie godziny przemocy. Media dowiedziały się błyskawicznie. Jeszcze tego samego dnia reporterzy ustawili się przed domem rodziców Anity. Kamery, mikrofony i transmisje na żywo. Cała Australia słuchała kolejnych komunikatów. W radiu podawano ostrzeżenia dla kobiet wracających nocą. W telewizji mówiono o bestialskim ataku.

Pięciu młodych mężczyzn z jednej części miasta. Pięciu, którzy tej nocy podjęli tę samą decyzję. Dla Australii to był szok. To byli sąsiedzi. Chłopcy, którzy dorastali na tych samych ulicach co tysiące innych. Ta świadomość była trudna do przyjęcia. Śledczy wiedzieli już kto stoi za śmiercią Anity Cobby. Teraz należało to udowodnić w sądzie. Sobota, około 22. Peron w Blacktown powoli pustoszeje. Anita Cobby wysiada z pociągu. Do domu ma kilkanaście minut spaceru. To trasa, którą zna na pamięć. Idzie Newton Road.

Nad ranem było już cicho. Leżała w trawie. Zostawili ją tam, w polu. Jakby chcieli odciąć się od tego, co zrobili. Wsiedli do samochodu i odjechali. W aucie panowała cisza. Po godzinach agresji adrenalina opadła. Została świadomość, że przekroczyli granicę. I tego nie da się już cofnąć. Kiedy słońce zaczęło wschodzić nad zachodnimi przedmieściami Sydney, pięciu mężczyzn wracało do domów, do rodzin, do zwyczajnego życia, a ciało Anity Cobby zostało odnalezione kilka godzin później. Z ustaleń medycznych wynika, że Anita Cobby zmarła w wyniku ciężkich obrażeń oraz uduszenia.

W wielu miejscach wprowadzono dodatkowe patrole policyjne. Pojawiły się też kampanie społeczne dotyczące bezpieczeństwa. W zachodnich dzielnicach Sydney sprawa była szczególnie bolesna. Ta część miasta stała się synonimem brutalności. Mieszkańcy dzielnicy musieli mierzyć się z piętnem, choć większość z nich nie miała z tą zbrodnią nic wspólnego. Rodzice Anity jeszcze przez lata zabierali głos publicznie. Mówili o bólu, ale też o godności. O tym, że nie chcą, by pamięć o ich córce sprowadzała się wyłącznie do brutalności, której doświadczyła. W Sydney jej imię wciąż wraca w rocznicę. W reportażach, w dokumentach, w rozmowach o bezpieczeństwie kobiet.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.