Mentionsy Mentionsy
Coś mnie Gryzie
Coś mnie Gryzie

Wykluczenie technologiczne CMG#46

24.02.2026 ·23 min 34 s

Są takie technologie, które poprawiają ogólny dobrostan człowieka. I są takie, które jednym poprawiają dobrostan, a innych wpędzają w technologiczne wykluczenie. Są też takie technologie, które najpierw stają się nowinką, ułatwiającą, życie, a potem sprawiają, że staje się ono po prostu żmudne - np. aplikacje do parkowania są fajne, chyba, że dużo się jeździ po Polsce i trzeba ich mieć milion piętnaście tysięcy. Dziś gryzło redaktora Świstaka, a pomagał rozgryzać redaktor Kowalski. A jeśli chcecie dodać coś od siebie, niekoniecznie w komentarzu, albo  macie do nas sprawy wszelakie, śmiało piszcie na adres: [email protected]. 

Nie, gorzej. No. Bo tak, wiesz, możesz mieć w każdym sklepie kartę i będziesz miał potem portfel grubości przeciętnego krokodyla. Ale z czasem możesz dojść do wniosku, że prościej ci jest mieć jedną kartę i kupować w jednym sklepie. Dobra, ale to może... Czy gdzieś z tyłu nie ma czegoś takiego? Może tak, tylko na przykład... Super, dobrze, że to wrzuciłeś. Dajmy dwa sklepy, te, które się najbardziej żurzą na świecie, czyli z jednej strony mamy żuczka Gnojarza, a z drugiej Dilda. No dobra, w sensie... Dildo może nie. Didla. To będzie Didl, to będzie, nie? Literki się zgadzają w każdym razie.

No i teraz tak, jeśli idziemy... Może wetnij to. Z jednej strony mamy Biedrę, z drugiej mamy Lidla, nie? No bo to jest ta zasadnicza największa wojna, która jest. No i teraz tak, idziesz do Biedronki i pytają, czy masz kartę Biedronki. Tak, proszę zeskanować kartę Biedronki. Pstryk i działasz, nie? Mhm. I promocje ci się automatycznie włączają. Wchodzisz do Lidla, nie dość, że kurwa nie ma zasięgu, to jest jedna rzecz, to z drugiej strony, żeby promocje ci się uruchomiły, musisz wykonać tą, o, dzisiaj jest na SOC, dzisiaj jest na to, dzisiaj jest na to. Ja dlatego... Nie. Tak. Znaczy, nie o to chodzi. No tak, tak to działa, nie? W sensie, jak nie ma zasięgu, to ci... To jest inny mechanizm. Tak, że jak widzisz, że to jest tam, to chcesz to bardziej kupić, bo widziałeś i uruchamiałeś to, tak? Nie wszyscy pracują tak jak ty. No, że? Niektórzy się w pracy nudzą. No.

I przeglądają sobie oferty marketów. Czy naprawdę marnują życie na to, żeby... Zobaczymy, co ci w lidlu dają. Nie, oni już marnują życie, będąc w pracy. O to chodzi. Okej, dobra. I to, że patrzą, co jest w markecie, to jest dla nich coś pozytywnego w tym. Okej, no i wtedy uruchomię sobie i pójdę, tak? Nie, i tak chcę iść, zobaczę, co jest w promocji, żeby jeszcze sobie coś dopisać do listy. To jest ten kaliber. No i to jest marketingowo dobre zagranie ze strony Lidla, tak? Tak, tak, ale jakby ty nie jesteś absolutnie grupą docelową tej aplikacji Lidlowej. Ja bym z przyjemnością pokorzystał z takich rzeczy jak, nie wiem, promocję, wziął trzecią sztukę, tylko gdybym nie musiał wykonywać dodatkowej akcji przed zakupami, wiesz. Kto teraz w ogóle robi listy zakupowe?

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.