Mentionsy Mentionsy
Coś mnie Gryzie
Coś mnie Gryzie

Dyktatorem być CMG #13

15.07.2025 ·21 min 12 s

Kto byłby fajniejszym dyktatorem: redaktor Świstak, czy redaktor Kowalski? I co zrobiliby ze swoją dyktatorską władzą? I czy w ogóle chcieliby taką władzę otrzymać? Co wy byście z nią zrobili? O tym będzie dzisiejszy odcinek. Czyli trochę o władzy, trochę o moralności, a trochę o naszych fantazjach, jak powinno działać idealne państwo. Dziś gryzło redaktora Kowalskiego, a pomagał rozgryzać redaktor Świstak. A jeśli chcecie dodać coś od siebie niekoniecznie w komentarzu, albo  macie do nas sprawy wszelakie, śmiało piszcie na adres: [email protected]. 

Ała! Co jest? A coś mnie gryzie. A jaki temat? Wyobraź sobie taką sytuację. To nie jest coś, co mnie gryzie, ale w sensie takim emocjonalnym, tylko taka rozkmina mi się urodziła w głowie. Jakbyś był dyktatorem to... I to mam teraz ciągnąć dalej? Otwieram temat. Robię to trochę na zasadzie takiej jak ta wersja z głosówkami. Jakbym był dyktatorem to, ale mogę tutaj poprosić o doprecyzowanie. Dyktatorem czego? Bananowej Republiki, państwa w Azji, Polski, Śląska? Swojego domu. Tak.

Nosiłbym żonobijkę. I tak noszę. Dobra, nieważne. Mów. Matko bosko, z kim ja nagrywam. Państwo, powiedzmy, w Europie Centralnej, niekoniecznie musi to być Polska. Mogę wybrać Czechy na przykład? Już się napalił. Róbcie, co chcecie, róbcie, dajcie, to jest całkiem nieźle, jedziemy dalej. Już się napalił. Napalił, tak, dobrze, to nie. To, gdybym był dyktatorem, to po pierwsze, pewnie z troszkę z... Uff, to jest dużo rzeczy. No wiesz, bo ogólnie to... Nie pamiętam z kim rozmawiałem, ale ostatnio też wrzuciłem ten temat. Jesteś dyktatorem, co robisz? Odpowiedź brzmiała, najpierw zajmuję się młodzieżą, żeby ją odpowiednio dobrze zindoktrynować, potem robię marionetkową opozycję i pozbywam się autentycznej opozycji.

A na dzień dzisiejszy jedyna dyktatura, która nie jest związana z oficjalnie wrogim przejęciem, nazwijmy to tak, no to masz Koreę Północną. Jedyna dyktatura, która nie jest związana, ale nie ma dobrego PR-u, wiesz. No dobra, ale wiesz, jakby kolejni dyktatorzy raczej nie muszą wywracać całego kraju na lewą stronę, bo już jest ustawiona. Okej. Czyli generalnie mam być dyktatorem, który przejmuje władzę, bo nie podobają mu się rzeczy. I wtedy zaczyna robić. Dobra. I nie muszę się spodziewać zamachu przez pierwsze trzy czy cztery... Trzynaście minut. Dokładnie. Nie pisałem o trzech, czterech latach, generalnie. To zależy, jak skutecznie wykosisz opozycję. To będzie bardzo kontrowersyjny odcinek, już tutaj wrzucę disclaimer. Bo ja właśnie myślę o tym, że na przykład gdyby to była Polska, to wyczyściłbym oświatę, nie?

Taką trochę, wiesz, taką nakładkę korporacyjną, nie? Że masz swoje własne paliwa. Zobacz, jak Orlen dobrze zarabiał. Tylko powiedzmy, że miał pewne wady, o tak. Ale to na Wyspach Brytyjskich niejaka Margaret Thatcher robiła coś takiego. Duże firmy niepaństwowe, ale ze złotą akcją, która jest w rękach rządu, że złotą akcją możesz po prostu, spółki akcyjne oczywiście, że złotą akcją możesz zablokować na przykład sprzedaż tego. Taki joker. Rzadko wykorzystujesz, ale jest to po stronie państwa. Ja wiem, że to by było zaraz zhandlowane u nas, ja wierzę w to. Zhandlowane, ale tak jakbym był dyktatorem, to nie. Wiesz, to jedno... Byś wysłał wojsko. Dokładnie. Chociaż, tak, wiesz co, mam poczucie właśnie, że troszkę trzeba byłoby pokazać.

W sensie, jeśli chcesz rządzić, możesz rządzić ze mną, ale musisz pokazać, że umiesz. Nie grasz sobie, wiesz, są postacie, które mają tak nasrane w życiorysach i dalej są w rządzie na przykład albo w parlamencie. I takie poczucie, nie, to tam jest gilotynka dla pana. Może nie gilotynka, ale jakiś ostracyzm to byłoby coś, co by on wprowadził. Banicję. Dyby. No nie, bo ludzie są zbytnimi zwierzętami. Mam wrażenie, że... Nie, nie, dyby, fosa i tutaj zgniłe ziemniaki, jajka i pomidory. Dlatego właśnie nie, bo to by sprawiało, że w państwie rodzi się nienawiść do tych ludzi i trochę wentyl bezpieczeństwa, żeby komuś dosrać. A myślę, była taka historia o tym, jak Mark Twain był na egzekucji i on nie był przerażony egzekucją, tylko tym, jak ludzie na nią reagowali. I chciałbym takich rzeczy

Niższego szczebla, no ale to jest kwestia odpowiedzialności też, nie? Im wyższy szczebel, tym większa odpowiedzialność. Są rzeczy, które urzędnicy na dole po prostu nie powinni być za nie odpowiedzialni, a w Polsce są, na przykład. I to jest taka rzecz, która gdzieś... Albo to architektura, tak? Architekt jest odpowiedzialny za totalnie wszystko, więc... I jeszcze często robi za słabe pieniądze. Mówiąc o takim niższego szczebla architektów, no to po co oni mają to robić? Wiesz, stąd jest drabina społeczna, nie? Jak jesteś prezydentem albo dyktatorem, zasługujesz na najwyższe kary. Jak jesteś, nie wiem, urzędnikiem, panią w ZUS-ie, to powinieneś wiedzieć, że coś ci grozi, jakaś dyscyplinarka czy coś, ale Do pewnego stopnia, no bo jednak ty się tym jakby najwięcej w tej piramidzie przetwarzasz.

Informacji, najwięcej spotykasz się z ludźmi, najwięcej takich drobnych rzeczy. Dokładnie. Na górze tak naprawdę podejmujesz 3-4 poważne decyzje. No ale decyzje, ranga tych decyzji jest po prostu już taka high-endowa. Tak, dokładnie. No dlatego tutaj jest największa odpowiedzialność. To jest ta różnica. U nas jest high-endowa odpowiedzialność na low-endowych tych szczeblach. Tak. No i to bym zmienił. O, widzisz? I jeszcze jedną rzecz bym powołał, bo zawsze mi to chodziło po głowie. Jakby ktoś miał obietnicę, Takie wiesz, dał obietnicę, bo myślę, że utrzymałbym jakąś tam demokrację pod spodem. Taką, do której ja mam złoty bilet, nie mogę ją zawiesić. Powiedzmy tak, żeby widać było decyzyjność, żeby wiesz, korpo działało, o tak. Żeby nie musiało się nam... Żeby był feedback po prostu. Tak, żeby był feedback, dokładnie.

No, ale czekaj, to ja jestem dyktatorem. Ostrocyzm? Nie, to tłumik. Mów, mów, mów. Ja i tak już grubo jadę, więc jedziemy dalej. Właśnie chciałem to złagodzić wszystko, bo bardziej się zastanawiałem, czy ci wpadnie do głowy, czy to uniesiesz. Bo ja mam poczucie, że bardzo szybko bym się wypalił. Nie chcę być aż tak radykalny i nie mam za bardzo pomysłu na to, co z tym zrobić. Z tym całym ustrojstwem, jakby od jutra można było wprowadzić dyktaturę, ale wiem, że bym tego nie uniósł. Znaczy, ja nie mam przygotowania, teraz sobie bawimy się w to tak naprawdę.

Tak, no ale wiesz, ja się właśnie nad tym bardziej zastanawiałem, czy byłbym w stanie... Te wszystkie grupy interesów, no bo sorry, w dyktaturze to nie są grupy interesów. Oczywiście, że tak. No, czy ja bym był w stanie to wszystko pogodzić? Ostatnio wpadłem w jakąś króliczą dolę seriali takich bardziej politycznych. Okej. Więc to jest takie aua, nie? Wiesz co, ja sobie... I tam nie było dyktatury. Okej, to ostatnio znajomy mi opowiadał o serialu, który nazywa się Silos. I on jest o postapokaliptycznym świecie, w którym właśnie dyktatura trzyma ludzi w silosach, bo tam była jakaś zagłada i coś tam się dzieje. Nie będę tego opowiadać, bo to jest spoiler, poza tym sam nie widziałem. No, ale to jest właśnie ta sytuacja. To jest dyktatura, która zamyka ludzi w silosie i coś tam się dzieje, tak?

No. Mówisz, że to jest taka normalna... Jesteśmy w dyktaturze, teraz to jest prowadzone. Normalna dyktatura. W sensie bez zagłady atomowej na przykład. Tak. Ja sobie pomyślałem, jak zadałeś mi to pytanie, o tym jak ja bym, wiesz, magiczna różdżka, którą mógłbym coś zmienić. I w tą stronę szedłem, bo tak jak ty mówisz, absolutnie bym tego nie wytrzymał. W sensie i psychicznie, i fizycznie, i też mam poczucie, że do takich rzeczy trzeba się przygotować. W sensie być przygotowanym w ogóle. To chyba dlatego dyktatorzy wywodzą się ze środowisk wojskowych. Aaa, dobre. To znaczy im jest łatwiej, bo oni przede wszystkim są przyzwyczajeni do tego, że wydają rozkazy i mają już odpowiednie struktury, którymi mogą zarządzać.

Nie wiem, czy w Ugandzie, jak Amin był dyktatorem, to nie było demokracji czasem. Więc whatever. Dyktator wybrany w demokratycznych wyborach. Nazywacie prezydenta. Tak, tylko że w naszym klimacie to ten prezydent może niewiele. No ale taki, wiesz, Trump, to już by mógł trochę. Chociaż tam myślę, że sama idea demokracji by go troszkę mogła zaklinować. Bo gdyby coś się zaczęło bardziej dziać, to nie wiem, czy później ludzie by się nie budzili. It's not democratic, man. Musimy się tutaj bronić demokracji. Na kapitole. Znaczy to już było, sorry. No właśnie to poszło w drugą stronę. Może wszystkie demokracje muszą się kiedyś skończyć. W formie, w której istnieją. No tak, bo wszystko degraduje.

Wiesz, na początku zawsze są szczytne idee, wspaniałe plany i tak dalej, a potem wychodzi jak wychodzi. Dyktatorom przeważnie odwala, nie? Trochę tak, a z drugiej strony, tak jak było w Francji, tak rewolucja, która była pierwszą, zmierzała do pierwszej demokracji, skończyła się Napoleonem, a dyktatorem, no w sensie, jak był terror później, wielki terror, jak się zaczął, to była też dyktatura, jakby na to nie patrzeć, więc może to jest tam wpisane, że potrzebujemy tej figury, która by nas poprowadziła, dlatego wygrał Trump, a nie Kamala. Większość ludzi musi iść za kimś, bo tak jest łatwiej. No, to prawda. I tyle. A ty za kim idziesz? I to nie jest pytanie piłkarskie. Ja to bym chciał, żeby wszystkie rządy dały mi święty spokój.

Samotny wilk, jesteś sigmą. Nie, po prostu ta nawalanka polityczna to jest dla mnie jeden wielki bullshit po prostu i tyle. Trochę tak. I odbiera taką przyjemność zrobienia rzeczy. Dlatego ja tu wracam, zostawiłbym korporacyjną strukturę, ale korporacje takie... I tutaj bym poszedł taką amerykańską, gdzie trzeba grindować, żeby mieć wyniki, a nie trzeba mieć znajomości. Bo to jest ważne, żeby ta idea... Chyba na tym by się wypieprzył twój plan, wiesz? Ja wiem. W tym kraju. W tym kraju po prostu. Wiesz, mogę sobie pomarzyć jako dyktator, no to będę marzył. Mnie brakuje jednej rzeczy i chyba do tego zmierza cały mój wywód, że... Jest taki poziom w ogóle życiowy, w którym potrzebne są kompetencje.

I jeśli nie masz tych kompetencji, a siedzisz w miejscu, w którym one są potrzebne, bo kupiłeś sobie MBA na przykład. Witamy w Polsce, tak? No to znaczy, że to już na pewno będzie falerny system. Jeśli go wypracujesz i możesz być wtedy średniakiem, który wypracował tego MBA, to zawsze będziesz w lepszym miejscu i zawsze cała machina będzie lepiej funkcjonowała. Ale wiesz, jaka jest zasada awansów korporacji? No, kto bardziej policzy szefowi. Nie, nie. Awansujesz zawsze o jeden poziom wyżej, niż masz kompetencje. No tak. Jak jesteś dobrym sprzedawcą, zostajesz szefem sprzedawców. No tak. I do tego już nie masz kompetencji, bo tam wchodzą zupełnie inne kompetencje w grę, bo wchodzi zarządzanie zespołem, a nie sprzedaż. No, ale to wiesz, też doskonalisz.

Ale nie, bo możesz być naprawdę zajebistym sprzedawcą, I nie mieć tych umiejętności, żeby zarządzać ludźmi, którzy Ci podlegają. Ale jest druga rzecz, no to wtedy możesz powiedzieć, wiesz, może tego nam brakuje w tym wszystkim, żeby powiedzieć, chcesz awansować czy nie? Bo jesteś zajebistym sprzedawcą. I radzisz sobie świetnie, zarabiasz w opór kasy tutaj na tym sprzedawczym stanowisku. Więc możesz tu zostać, ja nie mam nic przeciwko, bo robisz świetną robotę, a możesz próbować się rozwijać dalej. Ale korpo nie pyta. I tu jest problem. Korpo nie pyta. Potrzebujemy nowego szefa, bo wszystko poszło o jeden szczebel w górę. Na przykład albo ktoś wyleciał, albo coś. To jest błąd korpowy. A ludzie nie są w stanie rzetelnie i racjonalnie ocenić swoich umiejętności.

No właśnie o to chodziło. To super. Tym lepiej dla nas. Dobrze. No nie no, to jest ciekawy temat w ogóle. Myślę, że nie zamykajmy go jeszcze, bo ja bym sobie chciał go przemyśleć i możemy kiedyś wrócić z dogrywką do niego, bo trochę rozmawiamy o utopii. Więc spodziewajcie się odcinka o utopiach społecznych. I dystopiach. I dlaczego dystopia jest lepsza od utopii, to jest moja wersja. Aha, ja powiem, że każdy z nas potrzebuje utopii. To jest moja wersja z kolei. Może dlatego, że nie umie pływać, nie przemawia to do mnie. Bo się utopi. Tak. To co? Jak wy macie jakieś przemyślenia w tej kwestii, to ja tam chętnie bym poczytał, co tam macie do powiedzenia, moi drodzy słuchacze.

Pokazano wszystkie 16 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.