[CLNGO 78] Marka osobista fundraisera
Jak świadomie budować markę fundraisera i działacza społecznego? Tak, aby służyła dobru organizacji, dla której pracujesz.Linki:Zapisz się na Tygodnik FundraisingowyNasz blog
Marka osobista fundraisera, czyli co i jak robić, żeby twoja praca Inwestycja w Twoją markę osobistą przenosiła skutek nie tylko dla Ciebie jako fundraisera, jako działacza organizacji pozarządowej, ale także dla Twojej organizacji. Bardzo serdecznie zapraszam. Zmieniasz świat na lepsze? Podcast Coraz Lepsze NGO jest dla Ciebie. Opowiadam o tym, jak organizacje pozarządowe i działacze społeczni mogą skuteczniej realizować swoją misję. Zapraszam. Szczepan Kasiński. Moi drodzy, ten odcinek będzie taki trochę nietypowy, a trochę typowy, bo bardzo chcę się z wami podzielić moimi ostatnimi obserwacjami, takimi bardziej osobistymi, takimi, których ostatnio po prostu doświadczyłem, czyli miałem okazję być na dwóch różnych konferencjach, jednym w Bratysławie, drugim w Warszawie.
Co zauważyłem, że ta moja świadoma inwestycja, moja, nasza, mojego zespołu Armigera w budowę marki osobistej przynosi efekty. Jakie to były efekty? Po pierwsze, ludzie nas rozpoznają. Dlaczego? Bo czytają nasze tygodniki fundraisingowe od ponad dwóch lat. Tydzień w tydzień wysyłamy newsletter pod nazwą tygodnik fundraisingowy z wiedzą, z fiszkami, z wiedzą, którym dzielimy się dobrymi praktykami, dzielimy się tym, Co u nas działa? W jaki sposób działa? Co nie działa? Jak można to usprawnić w różnych zespołach? Co więcej, muszę wam powiedzieć, że znam takie zespoły, które wtorkowy poranek zaczynają najpierw od przeczytania newslettera od nas, a potem spotykamy się z nimi na kawie z fundraiserem, czyli na naszym spotkaniu online'owym ze społecznością, żeby się pogadać, pofajnować, pokolegować, ale równocześnie podzielić się jakimś wycinkiem wiedzy, czy tym, czym chcemy się
I z tego typu spotkań pojawiają się propozycje, spotkania. Jesteśmy w stanie rozwiązać problemy ludzi. Teraz to wszystko, w co włożyliśmy, czyli tygodniki, mój podcast, nasze książki, które napisaliśmy. Kasiński, Szczepan. Czy jesteś fundraiserem, fundraiserką, czy jesteś działaczem społecznym, nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś zadbał, żebyś zadbała o budowę twojej marki osobistej.
Sytuacja sprzed kilku dni, kiedy zostałem poproszony oficjalnie, żebym został mentorem jednej z fundraiserek, która ma w sobie bardzo duży potencjał i ona zapytała czy ją po prostu poprowadza na tej drodze jako mentor. Co bardzo, bardzo, bardzo trafia do mojego serduszka, bo ja uwielbiam takie rzeczy robić. Robię to rzadko, ale bardzo, bardzo się cieszę z tego, że na podstawie pewnej relacji, którą mamy zbudowaną, ta prośba, to pytanie się pojawiło. Dzięki temu generują się jeszcze współprace. I efekty, którymi możemy wzmacnić środowisko fundraiserów, czyli działaczy społecznych w Polsce. I znowu temat tego webinaru to jest marka osobista fundraisera i wszystko co o tym tutaj opowiadam to jest droga, którą chcę się z Tobą podzielić, bo tą samą drogą możesz Ty też iść.
Klikam, oglądam co jest na stronie, patrzę jak to jest zrobione i nagle pojawia się coś, co Powoduje, że będę mógł w nowych organizacjach wdrożyć bardzo dobre narzędzie do tego, żeby zwiększyć skuteczność działań w organizacji strony zbiórkowej. Zaobserwowałem. Mam taką cały czas tendencję do uczenia się. Moje foldery pod hasłem screeny i dobre praktyki rosną i rosną i powodują, że mogę jeszcze lepiej pomagać organizacjom, z którymi pracuję. Co więcej, Dzięki temu, że jesteśmy skuteczni w tym, co my robimy, a fundraiser jest przede wszystkim, oprócz tego, że ma pracować na relacjach, to ma być skuteczny.
To powoduje, że mamy coraz ciekawsze współprace, coraz ciekawsze organizacje i ludzie, którzy nas prowadzą dalej, czy rekomendują gdzieś dalej, bo zobaczyli, bo doświadczyli coś. W jaki sposób my działamy i nagle... To jest cudowne. Odbieram telefon, w którym ktoś się powołuje na kogoś, kogo ja nie znam, kto bardzo dobrze o nas mówił i zaprasza nas na szkolenie. Nie mam pojęcia kim jest mój rozmówca, bo go jeszcze nie znam. Nie mam pojęcia kim jest polecający. Co więcej, nawet... Czasami nie wiem, kim jest polecający, polecającego, polecającego, ale to powoduje, że dobra faba, czyli ta budowa marki osobistej fundraisera, budowa nas jako Armingera, jako agencji fundraisingowej powoduje, że coraz to nowsze osoby chcą z nami współpracować i są coraz ciekawsze współpracy na coraz to nowych polach.
I to daje taką siłę do robienia tych nowych rzeczy w inny sposób szukania rozwiązań, samego siebie rozwijania, dzielenia się tym wiedzą. I to powoduje, że idziemy gdzieś dalej. I jakby podstawą tego wszystkiego jest dobra relacja do czyńcami, bo tutaj jako fundraiser. Kiedy masz dobre narzędzia, kiedy jesteś skupiony na człowieku, prowadzisz komunikację darczyńco-centryczną, kiedy poświęcasz czas na osobiste spotkania z darczyńcami, żeby się z nimi poznać, lepiej poznać ich potrzeby, dlaczego wspierają, dlaczego tak, a nie inaczej wspierają, dlaczego... Tego typu ich zaangażowanie jest i co powinno się wydarzyć, gdyby chcieli się bardziej zaangażować, a właściwie co musi się wydarzyć, że oni się bardziej zaangażują, powoduje, że jesteś skuteczniejszym fundraiserem dla swojej organizacji.
Przez to, że jesteś skutecznym fundraiserem i bazujesz na podstawowej zasadzie fundraisingu, czyli że fundraising polega na kochaniu ludzi i okazywaniu im tego, a pieniądze potem same przyjdą. To ci poznani, nowi ludzie, którzy widzą, że jesteś fajnym człowiekiem, prowadzą cię gdzieś dalej. Otwierają ci nowe drzwi, prowadzą do osobistych spotkań, słyszysz dobre słowa. Jesteś człowiekiem, który potrafi rozwiązać problemy. Jeden z moich bardzo dobrych znajomych, wręcz Nestor Fundraisingu w Polsce, Który poszedł trochę teraz w inną ścieżkę, mówi, że czasami tego kontaktu ze mną, czy z naszym zespołem, ale to też może dotyczyć ciebie, używa jako lewaru dźwigni dla swojego funkcjonowania. Dlaczego? Co się dzieje?
A właściwie nie on, tylko liderzy organizacji zgromadził ich w jednym miejscu. Miałem taką przestrzeń, żeby podzielić i wskazać im konkretne kierunki. I oni zaczęli działać. Dlaczego? Bo ten człowiek chciał pomóc nie tylko dając pieniądze, ale dając wiedzę, dając know-how, dając pewne konkretne rozwiązania. Dlatego, co robić i jak budować swoją markę fundraisera? Po pierwsze, to do czego Cię zachęcam, do tego, żebyś inwestował i żebyś inwestowała w siebie, w swoją wiedzę, w swój rozwój, w testowanie różnych rozwiązań, w to, że masz czas na lubienie ludzi, a nie biegasz z paczkami, czy nie biegasz z jakimiś rzeczami, bo coś trzeba zrobić.
Ostatnio na pewnej konferencji usłyszałem, że w sytuacji, w której jest jakieś wydarzenie, koncert czy coś podobnego, to fundraiserzy też nie robią fundraisingu, tylko organizują to wydarzenie. Załamałem się wtedy, bo fundraiser jest od... Przenoszenia pieniędzy, a nie przenoszenia paczek z miejsca na miejsce, czyli wygania tych paczek. Bo to jest marnowanie potencjału fundraisera, jego umiejętności i talentów. I właśnie dziwi mnie to, że ci ludzie nie odmawiają. Czy nie zapytają, czy rzeczywiście moje przeniesienie paczek z punktu A do punktu B jest na tyle warte, skoro mój czas, moja godzina pracy jest warta tyle, a ja dzięki temu przynoszę darczyńców do organizacji?
Czy rzeczywiście muszę nosić te paczki? Nie chodzi o to, że noszenie paczek jest złe, tylko pytanie, czy nie możemy znaleźć wolontariusza albo znaleźć kogoś, kto W mniejszym wymiarze czasowym zrobi to lepiej, bo jest specjalistą odnoszenia paczek, a nie fundraiserzy mają nosić paczki czy inne rzeczy montować. Dlatego twoja inwestycja w twoją wiedzę, w twój rozwój, twoje umiejętności, w twoje testowanie różnych narzędzi jest inwestycją w twoją organizację. Zmocnienie twojej marki osobistej, czy zaczniesz nagrywać podcast, czy zaczniesz robić wideo, czy będziesz dzielić się swoją wiedzą na blogu, czy będziesz mentorem dla innych, czy będziesz doradzać innym, czy będziesz prowadzić szkolenia. Powoduje, że ludzie będą cię bardziej i lepiej znać, będą cię zapraszać do nowych współprac, pod warunkiem, że robisz to oczywiście dobrze, na najwyższym możliwym poziomie, po to, żeby
Poprowadziło Cię to do nowych darczyńców, do nowych partnerów, nie bez przyczyny. Często fundraiser nazywa się specjalistami, czy menadżerami, czy dyrektorami do spraw rozwoju. Oprócz samych pieniędzy pojawiają się partnerzy, którzy chcą z nami zrobić coś jeszcze lepiej. Więc na to chciałbym zwrócić uwagę. Aha, skoro już mówimy o budowie marki osobistej, to kilka rzeczy, których nie warto robić. Po pierwsze, nie warto biegać za wizytówkami. I potem oddzwaniać jak szanowne ludzi, bo mam wizytówkę, spotkaliśmy się, to może zostaniesz naszym dacznicą. Bo współpraca z dacznicami to jest pewien proces. Po drugie, nachalność to jest coś, czego nie powinniśmy robić my jako fundraiserzy, bo to ludzi zraża. A złą opinię dużo ciężej wyprostować niż nie, więc nachalność ludzi zraża.
Nie nadłużajmy zaufania. To też jest ważne. Jeżeli ludzie nam przekazują swoje dane, to oni głęboko wierzą w to, że my dobrze wykonamy swoją pracę. Jeżeli oni nas rekomendują, to że nie będą się musieli za nas wstydzić, a dzięki temu sami wzrosną. Nie traktujmy darczyńców jako bankomaty, do których mamy kontakty i po prostu wyciągamy pieniądze na jakieś cele dobre społecznie, ale to jest nastawienie wyciągnijmy od kogoś kasę, kasiorę czy forsę, a nie zapraszamy do robienia wspólnie wspaniałych, dobrych dzieł. Warto też będąc fundraiserem mieć pokolę i to jest chyba najważniejsza lekcja, którą chciałbym na koniec tego dzisiejszego podcastu zostawić, bo przekonanie o samocudowności, że jestem wspaniały, cudowny, super efektywny jest fałszywym przekonaniem na wejściu albo inaczej.
Ja nie znam innego rozwiązania. To czym ja się mogę chlubić, że mam odrobinę więcej udanych kampanii, niż mniej udanych kampanii. Czy takich, które po prostu poległy. Bo fundraising jest ciągłym testowaniem, próbywaniem, szukaniem. I fundraising jest pewnym poszukiwaniem najlepszej drogi. Ale ja bardzo w pokorze stoję wobec tych będą, które po drodze będą. Bo one mnie bardzo dużo nauczyły. To były kosztowne błędy dla mnie, dla organizacji, dla nas wszystkich. Nieudane kampanie, przepalone pieniądze, zmarnowany czas, mniejszy zakres pomocy. I fundraiser musi być pokorny. Wobec siebie, a jednocześnie bardzo dużo od siebie wymagać. I to nie jest prosta droga, bo w Polsce podobno 2200 osób ma wpisane gdzieś w tytule na LinkedInie, że jest fundraiserem.
Ciekawe ile osób to realnie wykonuje tego typu rzeczy, ale to wciąż jest mało grono ludzi i to jest wymagająca praca. Dlatego, jeśli jesteś fundraiserem, jeśli jesteś działaczem społecznym, to zapraszam Cię do jednego. Zadbaj o swoją markę osobistą, bo ja jestem przekonany, że działacze społeczni, szeroko rozumiemy, pracownicy organizacji pozarządowych, nie mają się czego wstydzić, bo robią świetną pracę, a wiedza, którą mają organizacje pozarządowe, jest bezcenna. I tą wiedzą się działa, bo dzięki temu Twoja marka osobista wzrośnie. I do tego Cię zapraszam i do tego Cię zachęcam. Ja z przyjemnością przyjmę Komentarze. Dlatego zapraszam na lepszengo.pl ukośnik 78, jak 78 odcinek tego podcastu.
Pokazano wszystkie 15 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Szczepan Kasiński przedstawia temat odcinka i motywację do budowy marki osobistej fundraisera.
Kasiński opisuje, jak inwestycja w budowę marki osobistej przynosi efekty w formie rozpoznawalności i lepszych współpracy.
Kasiński podaje przykłady zastosowania budowy marki osobistej, takie jak newslettery, szkolenia i mentorat.
Kasiński opisuje swoje doświadczenia z konferencji i jak budowa marki osobistej przynosi nowe kolaboracje i szanse na rozwój.
Kasiński podaje wskazówki i zasady dotyczące budowy marki osobistej, takie jak testowanie rozwiązań, uczenie się i utrzymywanie dobrych relacji.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Linki:
Zapisz się na Tygodnik Fundraisingowy
Nasz blog