Od słowa do słowa. 9 lipca, środa. Idźcie do Józefa. Tak. No u nas te słowa nabierają bardzo konkretnego znaczenia. Dwóch Józefów. Ulubieniec i faworyt Jakuba. I inny Józef. Mąż Maryi. I o ile drugim nie będziemy się zajmować. O tyle ten pierwszy na swój los, w cudzysłowie, mocno sobie zasłużył albo mocno sobie dołożył swoim zachowaniem.
Zresztą to wszystko, co go spotykało w całej tej historii, było bardzo konkretną odpowiedzią na to, co w Józefie było nieboże, grzeszne, niewłaściwe. A dlaczego to wszystko? No bo Bóg był z nim. Bo Bóg przez całe życie Józefa. Pokazywał mu, co jest właściwe, co Boże jest, co dobre. Nie opuścił tego, który bardziej zajmował się sobą niż Bogiem. Tak jak Jezus nie opuścił żadnego z tych, których sobie wybrał. I każdemu z nich dał władzę. Każdego wyposażył, każdego uzdolnił. Bo jak to mówią, Bóg nie wybiera zdolnych, ale...
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.