Chcę być Twój, jak te milczące stągwie przed domem weselnym. Jakby człowiek zapluty, odarty z godności. Człowiek, który zbiera w siebie wszystko, co nie licuje z jego godnością. Człowiek wypełniony niczym potrzebnym, wszystkim co niepotrzebne. I nagle Jezus mówi, dajcie tutaj świeżą wodę, czystą wodę. Tak na szybko nie dało się doszorować, to jasne. Ale Jezusowi nie chodzi o to, żebyśmy byli nieskalani, nieskazitelni, doskonali. Jezusowi chodzi o to, by było w nas miejsce dla Jego łaski, która będzie dojrzewać, aż stanie się najlepszym winem.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.