Mentionsy Mentionsy
Codziennik
Codziennik

23.11. - niedziela

23.11.2025 ·8 min 37 s

I pierwsze skojarzenie, które miałem w czasie lektury Ewangelii, to było skojarzenie właśnie adoracyjne. Gdy ukrzyżowano Jezusa, lud stał i patrzył. Przecież tym jest adoracja. Stanąć przed Bogiem, uklęknąć czy usiąść, być przed Bogiem i patrzeć, nasycać się, nasycać się obecnością, próbować wejść w tę obecność po to, żeby przejąć Boże zwyczaje i jednocześnie, żeby odsłonić siebie. żeby jak to mówił jeden czy drugi papież, żeby się opalać w blasku, w słońcu Najświętszego Sakramentu. Ukrzyżowanie, ten znak, wywyższenie.

Ludzie stoją i patrzą. Pierwszy krok. Tylko tak jak w adoracji, czy w momencie decyzji o adoracji, można jednak odwrócić się na pięcie i odejść, a można zostać. Podobne rzeczy dzieją się pod krzyżem. Są ci, którzy znają się na rzeczy, którzy wiedzą, jak powinna wyglądać relacja z Bogiem. Co więcej, mówią sobie, że mają te relacje i szydzą, kpią. I zadają pytanie demona z początku działalności Jezusa. Ta pokusa, która była na pustyni. Jeśli jest Mesjaszem, wybrańcem Bożym, demon zapytał wtedy konkretnie, jeśli jesteś Synem Bożym, no to niech się teraz wybawi.

Ale jest ten kakurgos, którego dzisiaj nazywamy dobrym łotrem. Owszem, niezdolny do niczego innego, jak tylko by czynić zło. Ale jednocześnie On w tym wszystkim jest prawdziwy. Mówi wyraźnie. My sprawiedliwie tacy jesteśmy. To zrobiliśmy. Ale On nie uczynił nic złego. On mówi prawdę o Jezusie. Ważne jest, żeby mówić prawdę o Bogu. Żeby nie kłamać na temat Boga. A przecież dobrze wiemy, ile razy zdarza się kłamstwo. Ile razy próbujemy wmówić Bogu, że jest taki czy inny, albo że zrobił to czy coś innego.

Choć to nie jest prawda. Bo po Bogu naprawdę możemy się spodziewać tylko wszystkiego najlepszego dla nas. No i ta prośba. Jezu, wspomnij, gdy przyjdziesz do swego królestwa. Wspomnij na mnie. Pamiętaj o mnie. Tutaj nikt nie będzie o mnie pamiętać. Nikt nie powie o mnie dobrego słowa. Ale Ty pamiętaj. I odpowiedź, amen, dziś będziesz ze mną w raju. Co jak co, ale takiego skandalu to się nikt nie spodziewał. Co jak co, ale Bóg dotrzymuje słowa. On nie wychodzi z założenia, cóż szkodzi obiecać. ten człowiek naprawdę znalazł się w raju.

Więc trudno się dziwić Pawłowi, który zachęca chrześcijan w kolosach. Dziękujcie Ojcu. Dziękujcie, bo macie dziedzictwo świętych. Zdolni jesteście do tego, żeby wejść jako dziedzice świętości. Zostaliście uwolnieni spod władzy ciemności. On naprawdę... przeniósł was do królestwa swojego umiłowanego Syna. Tu jest odkupienie, tu jest odpuszczenie grzechów. W nim jest źródło naszej jedności z Bogiem, między sobą i ze sobą samym. Tak, to jest król. To jest król, który wtedy, kiedy wydaje się być bezradny, kiedy nic nie może zrobić, otwiera niebo.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.