"Jestem introwertykiem z natury". Co słychać u Grzegorza Halamy?
Grzegorz Halama, artysta znany z charakterystycznego żółtego golfa i absurdalnego humoru, przez lata był jedną z największych gwiazd polskiej sceny kabaretowej. W najnowszym odcinku podcastu "Co u nich słychać" pionier polskiego stand-upu opowiada o pracy duchowej, domowym azylu i chwilach wyciszenia oraz o powrocie na scenę z nowym programem. W rozmowie z Kubą Śliwińskim zdradza, jak zmienił swoje życie, dlaczego zniknął z mediów i jakie ma plany na najbliższą przyszłość. Jakie ma zdanie o współczesnym polskim stand-upie? Tego dowiesz się z najnowszego odcinka podcastu "Co u nich słychać"!
Ja myślę, że po prostu miałem tego farta, że ja byłem dość dobrze, moja estetyka była dość dobrze ukształtowana. Po prostu miałem farta przede wszystkim o czytanie, bardzo dużo, no właśnie... Uwielbiałem nieme filmy. Charlie Chaplin, Harold Lloyd, Flippy Flap. Kurczę, to są cudne rzeczy z biegiem czasu bracia Marks. No i chyba dla mnie takim numerem jeden zawsze był Woody Allen. I bardzo mi się za wszystko humor podobał. No później się nauczyłem braci Marks. Nie od razu mi... Nie od razu spasowali. No ale właśnie, panie Grzegorzu, no to przejdźmy już może do tych czasów, tych wielkich sukcesów, no bo nie ma co ukrywać, że te Kilkanaście lat temu Grzegorz Halama był wszędzie i mówiąc brzydko przyjmował dosłownie wszystko.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.