Mentionsy Mentionsy
Co to będzie
Co to będzie

Renesans rządu Tuska

02.10.2025 ·1 godz 27 min

Jaki pomysł na wybory 2027 ma dziś premier Donald Tusk? Co wyjawił Polakom Rafał Trzaskowski w ramach rachunku sumienia na Campusie? Jakie będą losy Polski 2050 Szymona Hołowni po exodusie Szymona Hołowni? I czy koalicja przetrwa polityczną zawieruchę, czy czeka ją polityczna śmierć? W tym odcinku rozmawiamy o polskim rządzie na półmetku kadencji. Zapraszają Marta Nowak i Miłosz Wiatrowski-Bujacz.A do tego:Atak na flotyllę Sumud: Polacy porwani przez Izrael;Plan pokojowy Trumpa na Gazę: co nam się w nim nie podoba;USA: spory o budżet i rozporządzenie o gnębieniu antify;Polska: Konkurs Chopinowski i system kaucyjny.Materiały:Miłosz pisze o alkoholu na stacjach benzynowych: https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,30908835,nowa-polska-wojenka-o-alkohol-na-stacjach-husaria-wolnosci.htmlKuba Danecki analizuje plan Trumpa dla Gazy: https://wiadomosci.gazeta.pl/polityka/7,198013,32290579,20-punktow-trumpa-dla-gazy-takie-stawia-warunki.htmlKen Klippenstein pisze o nowym rozporządzeniu Trumpa: https://www.kenklippenstein.com/p/trumps-nspm-7-alarms-law-firms-whilePatryk Strzałkowski wyjaśnia system kaucyjny: https://www.instagram.com/p/DOv7ofljMsK/?hl=plPiotr Pacewicz pisze o obowiązkowej religii: https://oko.press/wracamy-do-konkordatu-z-1925-r-sejm-zaglosowal-za-obowiazkowa-religia-lub-etyka

Kochani, tak. To jest taki muzyczny, wiesz, muzyczna przygoda, jak konkurs szopenowski się chowa. Myśmy tańczyli tutaj do muzyczki z Reelsów, Koalicji Obywatelskiej. To jest nasza ulubiona rozrywka, jak one lecą. Na początku słyszeliśmy Rafała Trzaskowskiego, później Donalda Tuska, na końcu Andrzeja Domańskiego, ministra finansów. Jeżeli ktoś się zastanawia, czym jest siła szwunku, o której mówił Rafał Trzaskowski, to powinna być to siła szwungu. Szwung jest to rozpęd, taki impet, energia. To jest tak, jak za szwungiem przejeżdżacie na rowerze przez kałuże, podnosząc nogi, wtedy was nie opryskuje. Czy to jest niemieckie słowo? No tak. No tak, oczywiście. Jak Trzaskowski go użył i Tusk, no to niemieckie. Marta, moja nowa ulubiona odpowiedź na to, jak ktoś mnie pyta, kiedy coś będzie gotowe, będzie to gotowe szybciej niż nawet w tej chwili zakładamy.

Dzisiaj widzę, że dużo rzeczy masz. To nie ważne. Myślałam o tym w wodzie. Innymi słowy. Bo poważni komendatorzy, Miłosz, to oni mówią, wiesz jak oni mówią? Oni mówią polityczna śmierć albo polityczna trumna. Oni zawsze dodają to polityczna, tak. Że już po prostu polityczną łopatą wykopują sobie polityczny dół. Tak, natomiast to, co miałem przez to na myśli, to, że szukają wszystkich możliwych spółek Skarbu Państwa i spółek samorządowych, do których mogą się wepchnąć, żeby mieć zapewniony dobrobyt. Polityczne życie. Tak, polityczne życie po 2027 roku. No, ale jednak jest teraz takie przebudzenie elektryczne. Myślę, że Trzaskowski w ogóle obrazuje to najlepiej w takim symbolicznym sensie, ponieważ dwa miesiące temu było nie będzie kampusu przyszłości, nie będzie w ogóle przyszłości, nie będzie kampus Polska, bo nie będzie Polski, nie będzie kampus Polska przyszłości, bo przyszłości też nie będzie.

Po czym Trzaskowski zniknął, po czym jednak wrócił i na tym kampusie trochę się rozliczał, to będziemy o tym rozmawiać, ale też właśnie, że wierzymy, że mamy dwa lata, że wygramy. I no też teraz właśnie może zacznijmy od tego, no jakby tak, rząd tutaj się chwali swoimi sukcesami gospodarczymi, ale też przygotował taki dokument na temat swoich nowych priorytetów. Jakie są plany na najbliższe dwa lata, konkretne, co dowiozą, co zamierzają zrobić. Przy okazji czytania o tym, ja się dowiedziałem czegoś, co mnie bardzo rozbawiło, że mamy w Polsce w tej chwili ministra nadzoru nad wyrażaniem polityki rządu. Wydawało mi się, że taka osoba się nazywa premier. ale prezes Rady Ministrów, którego zadaniem jest nadzór nad tym, żeby ministrowie wprowadzali politykę rządu.

Oni chcą go całego, ma być cały online. Znaczy nie, że cały, lecz nie online, ale wielkim takim obietnicą jest taka cyfryzacja całego jakby systemu, wiesz, umawiania się i tak dalej. Ja bym bardzo chciała, żeby można było, i to był postulat w ogóle Rafała Brzoski, panie Rafale, tu panu patrzę w oczy, my się zgadzamy, żeby można było online odwoływać wizyty lekarskie na NFZ. No tak, to jest super postulat, ja pomyślałem o czymś zupełnie innym. O czym pomyślałeś? Żeby kurierzy dostawali napiwki? Nie, nie, że jak musisz, badania potrzebujesz, to że możesz, wiesz, wkładać te rzeczy, które są badane do paczkomatu. Próbkę krwi wysyłam, którą sobie sama wyciągnęłam. Są też inne próbki, które się... Ja o tych innych myślałem. To są po prostu chłopaki, chłopaki, tylko jedno im w głowie.

Czy lud to kupi, mówiąc krótko. A zanim to, to przechodzimy do prezydenta Trzaskowskiego, prezydenta Warszawy. Tak, bo chcemy wszyscy posłuchać jego, ponieważ on był w takim... Mam wrażenie, że on spędził 40 dni na pustyni, wiesz. Próbował wąsa, próbował okrągłych okularów pomarańczowych, próbował... Próbował być mną. Nie wyszło. Zobaczył, że ludzie się śmieją z niego, a nie doceniają tak jak ciebie. Pomyślał, że imitacja jest najszczerszą formą komplementu, jak wiadomo. Trzeba było mniej imitować jak była kampania wyborcza, Rafał. To trzeba było wtedy. Tak, zgadzam się bardzo. No ale w każdym razie teraz Rafał Trzaskowski powrócił już w starym imidżu na kampus i tam robi rachunki sumienia.

Albo, o Boże, tylko po prostu właśnie czuję to, o czym powiedziałem. Ale to musi motywować, tak? No bo okej, no każdy może iść na emeryturę. No ja jeszcze jestem mimo wszystko za młody. Znaczy, bijmy się, no. Bijmy się niezależnie od tego, co będziemy robić, bo wszyscy mnie będą pytać, a co ty będziesz robił, a to, a to. Bijmy się tu i teraz, dzisiaj. Wyciągajmy wnioski. Miłosz. Nasz lew pokazał pazury. Nie chodził, nie żalił się, nie mówił, o Boże. Nie, no ale gdzie był ten Trzaskowski w kampanii? No, ten lew po prostu, ten sokuł, ten tygrys, ten po prostu, ten mężczyzna. Zrób to! Złość! Totalne... Nie, no to jest ta, wiesz, to jest po prostu ta iskra, której mu brakowało, no.

I w tobie ją obudził, widzisz, jak porywający nasz kandydat. Znaczy nasz kandydat, no kandydat nasz na kampusie. Nasz, bo w Warszawie mieszkamy. Nasz prezydent. Nasz w sensie, wiadomo, w jakim sensie powiedziane, nie? Tak. Wiadomo, to już tam wiesz, na niezależnej przeczytasz, w jakim to było w kontekście powiedziane. Tak jest. Pozdrawiamy redaktorów. Słuchajcie, no tak, więc jest duża emocja gniewu u Rafała Trzaskowskiego i jest werwa. Trzeba się bić. Tak, ale no czemu on się nie bił wtedy? Bo z Nawrockim to już miałby ciężko, moim zdaniem. Nawrockim bokserem jest wybitny. To prawda, ale naprawdę, wiesz, ja mam poczucie, że miałam po prostu jeden w swoim życiu taki naprawdę tekst proroczy w lutym poprzedniego roku, kiedy pisałam w nim, że ten sztab Trzaskowskiego patrzy na Trumpa i kompletnie błędne wnioski wyciąga.

Wyciąga wnioski z tego, że trzeba iść na prawo, a nie z tego, że trzeba być u***. Że trzeba się bić. Że trzeba się bić, że trzeba być autentycznym, że trzeba nawet i czasem grubsze słowo powiedzieć, ale pokazać, że się o coś potrafi zawalczyć. I to przyciąga ludzi do prawicy obecnej, tej nowej alt-mainstreamowej prawicy i odciąga od liberałów, że oni po prostu tak siedzą i tak się boją. I Trzaskowski zrobił kompletnie odwrotnie, a teraz siedzi po tej kampanii i wreszcie nagle nabrał, a nie muszą, nabrał szwunku, po prostu pazur. Teraz. Tak, i wiesz, że jak trzeba być po prostu, już wiem, że u nas jest też taka instytucja wypiwkiwania, więc jak jesteś wkur... to pokazujesz, że jesteś wkur... ale jak też właśnie chcesz zrobić takiego, wiesz, właśnie, że coś cię śmieszy albo cokolwiek chcesz kogoś przedrzeźniać, to przedrzeźniaj, w sensie, wiesz, jak chcesz zrobić taką minkę po prostu, o, takim smutno...

Jak tam pamiętam, Aleksandria Ocasio-Cortez parę miesięcy temu ktoś tam, jakiś republikanin napisał coś, co było pełne hipokryzji atakujące w nią i ona powiedziała coś tam, że zresztą słyszyła snowflake? O nie, po prostu płacz jeszcze więcej, cry more i jakby to się turbo poniosło, wiesz, takim właśnie, że odpowiadasz w taki sposób, czy to jest dobre, czy tak powinna wyglądać scena polityczna, czy nie. Nie jestem pewien, natomiast to, co jakby zamiast tej autentyczności, którą widzieliśmy na tym wideo, a jeśli nie autentyczności, to umiejętności aktorskich, które Rafała Trzaskowskiego nie posądzałem i jakby gdzie one były w kampanii, jeśli to nie było autentyczne, tylko przeaktorzenie, to jakby wybitne, to oni stwierdzili, że to, co będzie po prostu to, co kradniemy od prawicy, to cringe'owe po prostu tiktoki, nie?

I jakby coś, co udawanie, że jest się... I wyższe mury na granicy. wyższe mury, ale jakby w takim sferze wizerunkowej, to że będziemy po prostu robić TikToki z muzyczką i że to jest ten, no jakby nie, ale do tego w sumie też wrócimy, bo oni wciąż uważają, że to jest super. Natomiast no Trzaskowski powiedział, że tak, była złość, mówiąc ładnie, była frustracja, ale powiedział, że błędów nie było. No i też wyjaśnił nam, dlaczego w kampanii był inny niż teraz jest. Bo kampanie to ciężkie sprawy są generalnie. Posłuchajmy. Dodam też jedno, bardzo ważne. A mianowicie, słuchajcie, dużo łatwiej jest być fajnym człowiekiem, uśmiechniętym. Trudniej jest, jak się jest w kampanii wyborczej o urząd prezydenta Rzeczpospolitej.

Bo się czuje po prostu ten ciężar, że każda rzecz, którą się zrobi... może właśnie spowodować jakąś lawinę. Zwłaszcza dzisiaj w mediach społecznościowych, gdzie z dupy robi się nie wiadomo jakie sprawy. Można zrobić prawdziwy błąd, można naprawdę nic nie umieć i to nie ma żadnego znaczenia. A ktoś zrobi jakiś mały błąd i z tego jest po prostu jedna wielka jazda. To jest naprawdę obciążające. Myślę, że Rafał Trzaskowski musi poznać słowo INBA, bo ono by mu się tu przydało. Tak, to prawda, ale tutaj mieliśmy być popkane, ja chciałem tylko powiedzieć, że to nie jest tak, że Rafał Trzaskowski nagle teraz co trzecie słowo to przeklina, tam on powiedział duperele. Więc... No ale tak, generalnie człowiek, który już raz brał udział w kampanii prezydenckiej, był w drugiej turze, jest prezydentem Warszawy, jest wiceprzewodniczącym partii rządzącej, wychodzi, siada i on się nam żali, że kampania prezydencka to jest obciążająca.

To było nie startować. W sensie, to jest... Będziesz płakał, Rafał. Tak ci ciężko. Bo to jest to rozleniwienie ludzi, którzy uważają w polityce, że to, że oni w ogóle kandydują, to jest już dość oczywiste, że inni ich powinni wybrać. Że ludzie powinni uznać, że no tak, no skoro on, no to proste, że on. I nie mają w sobie tej takiej woli, żeby właśnie robić ten polityczny grind. Jeździć, tuc, no bić się właśnie, nie? że to jest takie, że ja startuję, to głosujcie na mnie. Ja się z tym trochę nie zgadzam. Bardzo rzadko mówię te słowa w tym programie. No dobrze, kłóćmy się, walczmy. Wydaje mi się, że jeśli chodzi o ten grind, taki po prostu fizyczny wysiłek, to Rafał Trzaskowski go w kampanię włożył.

Ta diagnoza jest słuszna, tylko że to oznacza, że musisz jakoś kupić ludzi inaczej, bo jak jesteś absolutnie przezroczysty, mdły i widać, że się wszystkiego boisz, a i tak ci coś wybiorą i tak ci coś wyciągną, bo zawsze coś się stanie, no to jesteś pośmiewiskiem. Jesteś kandydatem pozbawionym absolutnie jakiejkolwiek charyzmy, który wygląda jakby po prostu był tam za karę. I znów patrzymy na to, że sztab Trzaskowskiego patrzył za ocean, próbując wyciągnąć wnioski z przegranej kampanii Harris i wygranej kampanii Trumpa. Donald Trump, człowiek po prostu z wyrokami karnymi, nic mu nie przeszkodziło zostać prezydentem. Potem zobaczyliśmy to samo z W przypadku Karola Nawrockiego nie mówię oczywiście o wyrokach, ale mówię o konkretnych, bardzo poważnych aferach, które wychodziły, o których mówiła cała Polska na tygodnie, dni przed wyborami, które też Karolowi Nawrockiemu nie zaszkodziły.

Więc być może ktoś już mógłby się zorientować, że żyjemy w takich czasach, stety lub niestety, że nawet bardzo poważne rzeczy nie szkodzą w polityce koniecznie. Jednym z takich też absolutnie kuriozalnych fragmentów wypowiedzi Rafała Trzaskowskiego z kampusu, który doskonale obrazuje, co było nie tak z jego kampanią, było to, że on tam był pytany o to właśnie, czy panu zaszkodziło to, że na tej debacie w TVP pan wyglądał takiego zmęczonego, czy pan faktycznie był taki zmęczony, czy tam nie wiem, bo nieraz mówię do niego na ty, czy ci zaszkodziło, że byłeś taki zmęczony i Rafał Trzaskowski powiedział, że... Sztabowcy mu powiedzieli, że razem ze sztabem uznali, że właśnie wszyscy mówią, że ten Trzaskowski to się nie przemęcza i tak dalej, więc on ma wyglądać na zmęczonego. Że to był plan na tę debatę, że on będzie wyglądał na zmęczonego.

Powiedział też coś bardzo kontrowersyjnego, pod kątem tak palnął trochę, że tak też światło zostało zrobione. To była debata w TVP, więc de facto sugerował, że po prostu technicy z TVP współpracowali przy jego kampanii, bo naświetlali go tak w debacie, że wyglądał na zmęczonego. że to było jakby świadome. No to jakby ludzie, wy na tym poziomie po prostu rozkminialiście rzeczy, że chcieliście, żeby Trzaskowski wyglądał na zmęczonego w kampanii, bo wtedy widać, że ciężko pracuje, a jakby zero autentyczny, w sensie nawet na tym poziomie, on nawet nie był autentycznie zmęczony, Marta. On był naświetlony tak, żeby wyglądał na zmęczonego. Jak to po prostu klocki mentalne trzeba było sobie układać, żeby wyszło na to, że to jest dobrze, jak po prostu kandydat wygląda jakby jak śmierć na chorągwi. Dobrze, polityczna śmierć na politycznej chorągwi. Słuchajcie, dajmy pokój już temu Trzaskowskiemu, bo odpaliliśmy po prostu full, co to będzie w Belwederze.

Tak, i wiesz, jest edukacja zdrowotna. Ten rząd nie był w stanie dopuścić tego, żeby edukacja zdrowotna była obowiązkowa, a za jego kadencji będziemy mieli obowiązkową edukację, żeby sześciolatki czekały, jak jest w programowej podstawie religii, żeby czekały, wyczekiwały powrotu Jezusa codziennie, nieuchronnego. I wiesz, i to jest niekontrowersyjne, tak? Władysław Kośniak-Kamysz za tym zagłosuje, no bo mogą sobie iść na etykę, gdzie jakby jednak większość nie będzie chodziła na etykę, a edukacja zdrowotna, gdzie tam po prostu jest bardzo, bardzo mało tych treści dla Kośniaka-Kamysza kontrowersyjnych, no to nie, to ona musi być, wiesz... Edukacja zdrowotna została złożona na ołtarzu prawicowej kampanii Rafała Trzaskowskiego, bo ona miała być obowiązkowa.

No tak. No i cóż. Mówimy o praszkach wizerunkowych i poruszyłaś temat alkoholu. Tak jest. 14% czternastolatków pije alkohol. A jak to jest z alkoholem w Warszawie? Ja oczywiście trudno, żebym zajmował się tego typu kwestiami. Nie jestem odpowiedzialny za samorząd warszawski, ale myślę, że można to było zrozwiązać zdecydowanie lepiej. Nie sądzę, żeby to dopatrywanie się tego politycznego tła jakichś konfliktów personalnych, wydaje mi się to absurdalne, proszę się nie gniewać. Ja czytałem te różne spekulacje i domysły, ale... Z tego co wiem, nie zajmuję się tym na co dzień, to współpraca panów Trzaskowskiego i Kierwińskiego jest dobra i uzgadniali całe to postępowanie.

No a wyszło jak wyszło. Nie podobał mi się cały ten spektakl oczywiście. Słuchaj, wyszło jak wyszło. Co wyszło? Rafał Trzaskowski chciał wprowadzić w Warszawie zakaz sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych. To jest zakaz, który obowiązuje w bardzo wielu miastach, które są pod rządami Koalicji Obywatelskiej i innych koalicjantów, które mają prezydentów z KO. Otóż okazało się, że w Warszawie, mimo że prezydent był jak najbardziej za, to już radni z jego partii nie do tego stopnia, że Rafał Trzaskowski ten swój projekt wycofał w ostatniej chwili, ponieważ on był przegrał w głosowaniu. Wszyscy zastanawiali się, jak to jest możliwe. Szymon Jadczak nam powiedział, jak to jest możliwe. Szymon Jadczak nam powiedział, jak to jest możliwe. Otóż według Szymona Jadczaka Marcin Kierwiński, czyli minister spraw wewnętrznych, a jednocześnie najważniejsza postać w warszawskiej koalicji obywatelskiej, nienawidzi lewactwa.

No skończyło się na tym, że zrobiła się wielka awantura na cały kraj, czego się chyba koalicjanci, czego się Koalicja Obywatelska i PO warszawskie nie spodziewała. Naprawdę wielkie, wielkie kontrowersje to budziło wielkie pobudzenie. Musiał po prostu aż się premier Tusk odnieść do tego, chociaż on nie zajmuje sprawami warszawskimi, no ale cóż. I stanęło na tym, że Rafał Trzaskowski trochę... Zmartwychwstał renesans Rafała Trzaskowskiego, niczym renesans polskich kolei, ponieważ najpierw wprowadzono właśnie, że jednak będzie zakaz sprzedaży alkoholu, program pilotażowy zakazu alkoholu w dwóch warszawskich dzielnicach. Tak, Śródmieście i Praga Północ. Śródmieście i Praga Północ, po czym zostało ogłoszone, że to jest właśnie program pilotażowy. ale że od przyszłego roku, od czerwca już ten zakaz będzie obowiązywał w całej Warszawie, ale dzięki temu, że jest ten pilotaż w dwóch miastach, w dwóch dzielnicach, to będzie można go jakby lepiej przygotować służby na to i tak dalej, i tak dalej, więc stanęło jednak na tym, że zakaz będzie i już radni się tam podkulili ogony.

No oczywiście, natomiast widzieliśmy, jaka była reakcja wyborców Konfederacji na to, że Męcen poszedł na piwo z Sikorskim i Trzaskowskim absolutnie dostał manto. A jeżeli chodzi o te długotrwałe trendy, to jak jest? No to mniej więcej są takie, znaczy długotrwałe trendy są takie, że PiS powoli, ale jednak rośnie, koalicja obywatelska spada, spada też Konfederacja, no bo PiS rośnie jej kosztem, ale też Brown po prostu, pojawienie się Brauna sprawia, że Konfederacji spada, jeśli chodzi o Lewicę i razem to mniej więcej ten trend od paru miesięcy jest stały, czyli razem w okolicach progu, trochę niżej progu Lewica w okolicach 6-7%. Więc nic tutaj się... Jeśli tak będzie to płynęło, jeśli nie będzie walki, jeśli nie będzie mobilizacji, tylko frustracja, no to o przyszłym rządzie zdecyduje Sławomir Mencen i prawdopodobnie będzie to dogadanie się z PiS-em.

Pokazano wszystkie 20 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.