Mentionsy Mentionsy
Co ćpać po odwyku
Co ćpać po odwyku

Patryk Chilewicz

04.06.2021 ·1 godz 2 min

👉 ⁠⁠⁠⁠⁠https://patronite.pl/poodwyku⁠⁠⁠⁠⁠ - wesprzyj nas! 👉 ⁠⁠⁠⁠https://poodwyku.pl⁠⁠⁠ - kup wydane przez nas książki! Jak w Polsce może wytrzeźwieć osoba LGBT? Czy bóg jest do tego potrzebny? O trzeźwieniowym niezbędniku Jakub i Julek rozmawiają z Patrykiem Chilewiczem - redaktorem naczelnym Vogule Poland.

I też było to dla mnie takie zderzenie ze światami, z którymi ja nie miałbym w ogóle jakby styczności. Więc to było fajne. A ile to trwała ta terapia? Wiesz co, łącznie byłem tam na... Tam były takie etapy tej terapii. Ale łącznie tak czasowo to mi zajęło trochę ponad rok. No a powiedz mi, czy tobie było... Miałeś jakieś takie trudności w tym trzeźwieniu, jakby... Bo ja mam takie poczucie, że mówisz, jakby to tak szło naturalnie, tak po prostu, wiesz, co ci sprawiało jakieś trudności największe, bo mam takie poczucie cały czas, że na przykład jak terapię skończyłeś, to... To co, to odnalazłeś się jakoś tam, wiesz, na przykład wcześniej jakby częściej lub rzadziej my z Kubą pewnie tam szukaliśmy sobie pomocy w AA, które też trudno jakby czasami mi było przełknąć ze względu na różne cechy tego AA.

Ciężko powiedzieć. Coś się wsiągało nosem, ale wiesz co, ciężko powiedzieć. Wynalazek. Wynalazek tak zwany polski, tak. I postanowiłem sobie, że nie będę i nie brałem tych dragów. Zmieniłem w końcu znajomych, którzy jakby brali te dragi dalej i ten temat był zamknięty. Z alkoholem było gorzej, no bo alkohol jest jakby ogólnie dostępny, wszędzie jest i tak dalej. Ja nigdy nie byłem na grupie AA, ponieważ brzydzę się kościołem katolickim i tam wiem, że są jakieś nawiązania i jakieś takie elementy wspólne z tą organizacją przestępczą, więc ja się tam nie chciałem za bardzo w to babrać, aczkolwiek wiem,

Nie ma bezpośredniego takiego połączenia, w sensie AA nie jest w jakimkolwiek stopniu ramieniem kościoła jakiegokolwiek i też tam jest ta główna deklaracja, tam jest, że Bogu jakkolwiek go pojmujemy, aczkolwiek dużo ludzi, którzy tam przychodzą, mają za sobą teraz etap takiego, mają za sobą, potrzebowali siły wyższej, aby wytrzeźwieć w taki zero-jedynkowy sposób. No wiem, wiem. I też relacje znajomych niespecjalnie mnie tam ciągnęły. Czyli Bóg nie był ci potrzebny do wytrzeźwienia? Bóg nie istnieje, więc nie był mi potrzebna rzecz, która nie istnieje. Były mi potrzebne rzeczy, które istnieją.

Więc u mnie to jest dużo gdzieś tam naczyń połączonych, ale co do takiej samopomocy po terapii, to ja nie korzystałem. Wiem, że na przykład Grupa Lambda w Warszawie ma jakieś spotkania AA dla osób LGBT. Nigdy na nich nie byłem. Miałem kiedyś pomysł, żeby na nie pójść, ale nigdy na nie nie poszedłem. co nie zrobiło mi nic złego, ale myślę, że mogłoby mi zrobić coś dobrego. A nie poszedłeś po prostu, bo to olałeś, czy nie poszedłeś, bo miałeś jakiś w ogóle na przykład, nie wiem, lęk przed czymś, albo po prostu miałeś przeświadczenie, że bardziej wartościowe będzie dla ciebie takie trzeźwienie bez tego, nazwijmy to, skrętu, bez tej specjalizacji, nie wiem jak to nazwać dobrze.

Ale na szczęście się to nie stało. Jeszcze wszystko przed tobą, wiesz, jesteś bardzo młodym człowiekiem, nie? Możesz skończyć tak jak my, po prostu, nie? Ale to, co mnie urzeka w tym, co mówisz, to jest coś takiego, że... miałeś problem do rozwiązania zabrałeś się za niego z uporem, racjonalnie bardzo poszedłeś na terapię, załatwiłeś sprawę i masz spokój w przeciwieństwie do wielu osób, które muszą na przykład do końca życia o tym gadać w AA albo robić podcasty o tym i gadać, i gadać, i gadać albo jak traktować to jako taką taką, nie wiem, zasłonę dymną. Ja mam czasem takie poczucie, że już gadam o tym tak dużo i gadam bez przerwy i mam sam siebie dosyć, a ty... I rzadko się z czymś takim spotykam, żeby ktoś tak mówił o drodze swojej, że poszedłem, wyleczyłem się, nie chodziłem do A, bo nie chcę.

Wiesz co, czy to ci towarzyszy ten alkoholizm dalej? Oczywiście, że towarzyszy, ponieważ jestem osobą chorą, ale żeby była jeszcze jasność, że ja mam taką drogę, ale jakby żeby była też jasność, że to nie jest tak, że moja droga jest w jakiś sposób lepsza czy właściwsza, bo po prostu ludzie mają różne potrzeby i różnie wyrażają gdzieś tam swoje doświadczenie i to nie jest też tak, że ja teraz gardzę ludźmi, którzy chodzą na AA, czy jakimś tam żulczykiem i strachotą, którzy robią podcasty i cały czas napierdalają po prostu o tej wódzie, bo jakby nie, tak nie jest, ale po prostu tak mam i powiem szczerze, że mnie to trochę zawstydza czasami, że właśnie gdy udzielam jakiegoś wywiadu na ten temat, czy nawet ktoś do mnie pisze maila w tej sprawie, bo

Po trudnym wydarzeniu po prostu. Miałem takie myśli, że już bym zaczął o tym opowiadać. Nawet w tym AA to już chciałem robić ten krok dwunasty i nieść posłanie od razu. Co więcej, zrobiłem to. Zacząłem chodzić na detoks z ludźmi, którzy w AA są 15 lat, a ja wyszedłem dopiero z terapii. I tam poszedłem dwa razy, już w końcu się za trzecim razem zawstydziłem po prostu. Skapowałem się z tej całej żenady po prostu. Ale to było bardzo kuszące, żeby zacząć gadać i zacząć nauczać. Jest pewien bardzo ciekawy temat, który ja chciałem jeszcze poruszyć i my tak krążymy dookoła niego, ale ja mam wrażenie, że jeszcze nie strzeliliśmy w dziesiątkę. Czy to będzie dla ciebie obraźliwe, jeśli ja nazwę cię trochę ekspertem od tego świata celebryckiego i właśnie wizerunku szeroko pojętego, który my tutaj trochę zahaczamy?

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.