UX Design vs UX Writing: Co łączy, a co dzieli dwie twarze UX (i jak w nim zacząć)?| Podcast Ciąg dalszy nastąpił S02E09
Rozmowa z Moniką Baldysiak i Ewą Piórko o migracji z marketingu i antropologii do IT.W naszym newsletterze podsuwamy Wam kąski o bardziej sprawczej i budującej wersji siebie. I dlatego zachęcamy Was do zapisu. 😊 https://kolektywcdn.grwebsite.pl/Dlaczego w UX warto nie przywiązywać się do swoich pierwszych pomysłów? W tym odcinku podcastu „Ciąg Dalszy Nastąpił” rozmawiamy o kulisach pracy w branży UX, a naszymi DWIEMA gościniami są Ewa Piórko – UX Writerka oraz Monika Baldysiak – Lead UX Designerka.Dowiesz się:* Jak przejść z etnologii, antropologii lub marketingu do świata IT * Czym dokładnie zajmuje się UX Designer, a jaką rolę pełni UX Writer? * Dlaczego współpraca projektanta z writerem jest nazywana „luksusem”? * Jakie cechy osobowości i umiejętności miękkie są kluczowe w projektowaniu doświadczeń użytkownika? Posłuchaj historii o mentorstwie; o tym, jak słowa i design kształtują komunikację i o tym, czy AI zabierze dziewczynom pracę?
Ja wiem, że zmiany się boję, ale też wiem, że większość tych rzeczy, których boję się w kontekście zmiany, nigdy się nie wydarza. A, i bardzo ważna sprawa. Nie przywiązywać się do własnych dzieci. Trzeba być bardzo pokornym w UX. Właściwie te treści każdy umie pisać, więc o co chodzi. Ja czasami lubię przywołać wtedy takie porównanie, że zobaczcie, każdy umie z nas mówić. Każdy umie mówić, ale nie każdy może tak z miejsca wstać, pójść i wystąpić na TEDx-ie.
Dziś odcinku wyjątkowym, bo w znacznie większym niż zazwyczaj gronie. Spotykamy się we cztery w podcaście slash panelu dyskusyjnym. A o naszych dzisiejszych gościniach opowie więcej Karolina. Cześć. Witamy Was bardzo serdecznie. Witam nasze gościnie dzisiejsze Ewa Piórko i Monika Baldysiak, które są dzisiaj z nami Po to, żeby porozmawiać o konkretnej zmianie zawodowej i o konkretnej branży, czyli o szeroko rozumianej branży UX. Ewa jest UX writerką, Monika jest UX designerką. Porozmawiałam sobie o tym, co łączy i co dzieli te dwie twarze UX-u, ale też o tym, jak się znalazły w tych miejscach, w których są, jak wygląda ścieżka do tego zawodu, jak widzą jego przyszłość.
Czasem to zmiany większe, czasem mniejsze, ale ona jest w moim życiu od zawsze i generalnie jest takim motywem chyba przewodnim tego, co się w moim życiu dzieje. To jesteście trochę w tym podejściu do zmiany jak ogień i woda obie. Mogłabym się zdenerwować nieco i uzupełnić i byłoby, wiesz, rozsądny człowiek by nam z tego wyszedł. Ale trafiłyście jakby w podobną działkę, może z innych stron. Zaraz właśnie sobie o tym porozmawiamy. Bo ty, Monika, właśnie ja próbowałam sobie przypomnieć, co ty robiłaś przed tym UX-em i widzisz, nie tylko nie zapamiętałam, że jest w twoim nazwisku L, a nie Ł, ale też nie pamiętałam, że to było Office Assistant.
I najciekawszym momentem było nasze noclegi, ponieważ muzeum nam zafundowało nocleg na terenie byłej komendantury. Ciąg dalszy nastąpił S02E09. Names mentioned, a co dzieli dwie twarze UX i jak w nim zacząć ? Wtedy jeszcze myśląc, że będę, uwaga, uwaga, badać relacje między rodzinami rozdzielonymi w wojnie koreańskiej, bo bardzo mnie interesowała historia Korei. Czytam teraz o tym w ogóle. No i ja bardzo chciałam być takim antropologiem, który bada relacje pomiędzy właśnie Koreami i takie między rodzinami, które zostały rozdzielone.
I wtedy raz pamiętam, że poszła komunikacja wewnętrzna w GR, że będą chcieli otworzyć rekrutację wewnętrzną na UX Researchera. Jak ja przeczytałam opis tego zawodu, to nagle się okazało, że wszystko co robiłam na tym kierunku, po którym nikt nie wróżył mi z w ogóle żadnej pracy, czyli na antropologii, te wszystkie badania terenowe, te wszystkie wyjazdy, te wszystkie analizy tych badań idealnie się wpisywały w to, czego w tym UX Researcherze szukali. Bo tam bardzo często robi się badania etnograficzne, robi się Różne ankiety, co my też robiliśmy na naszych studiach między innymi. Mieliśmy zajęcia z metodologii badań i tak dalej. I wtedy zaczęłam się interesować tym UX-em. Oni generalnie tę rekrutację ostatecznie wstrzymali, bo zaczęli bardziej inwestować w rozwój udziału UX, designu per se, szukając również kompetencji researcherskich u osób, które będą tam projektować.
Ale ziarno zostało zasiane. Ja wyszłam w kontakt z osobami, które ówcześnie w tym dziale były. Rozmawiałam również z Wojtkiem Aleksandrem, którego szczególnie pozdrawiam, który jest writerem. Pewnie część osób go będzie kojarzyć. Myślę, że wszystkie, tak. Tak. Oraz z kilkoma innymi osobami, które mnie nieco do tego świata wciągnęły. Ja wtedy chodziłam na różne bootcampy, ja robiłam różne szkolenia, różne warsztaty i tak dalej, ale mając za sobą plecze antropologiczne i te moje badania, udało mi się przejść w takim awansie poziomem do działu UX, zaczynając od juniora oczywiście. Trzeba nadmienić, że to było ponad 10 lat temu, kiedy konkurencja w świecie UX-owym jeszcze nie była taka duża. I mając kogoś w firmie, kto mógł bardzo łatwo tam przejść w sposób nie bardzo prosty, wiadomo, że łatwiej było mi zacząć taką pracę.
I w ten sposób do tego świata trafiłam. No i tak się w nim odnajduję aż do teraz. Już dawno nie w gierze, już dawno nie na juniorze, ale jakby ta cała ścieżka zaczęła się właśnie w ten sposób. Więc to nie była wcale taka oczywista droga do tego, co teraz robię. To jest mega ciekawe, co mówisz. Jeszcze będziemy wracać do tych różnych wątków. Ale Ewa, powiedz, jak to u ciebie wyglądało? Monika powiedziała o tych kompetencjach, które pasowały do tego UX-u. Jak to u ciebie wyglądało? Jeśli myślisz o zmianie zawodowej lub po prostu już czujesz się wypalony, wypalona w swoim miejscu zawodowym, ale nie wiesz od czego zacząć, myślisz, że już za późno albo nigdy nie nabędziesz tych kompetencji, zachęcamy cię do zapisu na nasz newsletter.
Chyba to był 17 albo 18, no coś koło tego. I wtedy przypadkiem czytałam jakieś artykuły gdzieś tam w internecie, może to było Medium nawet, jakaś tego typu platforma i trafiłam w artykuł o UX writingu. I to, słuchajcie, było takie objawienie, olśnienie, bo pomyślałam... Aha, czyli jest w ogóle taka rola w projektach, jest ktoś taki, kto pisze te treści, te teksty, które nie jak te teksty marketingowe, którymi się do tej pory zajmowałam, nie robią tego, że namawiają do kupienia, zachęcają do skorzystania z usługi, tylko to są teksty, które pomagają Ci użyć produktu.
Podsumowując, skorzystać z niego, dojść do tego celu, do którego ty chcesz dojść w tym produkcie. No i zaczęłam ten temat wtedy drążyć. I okazało się, słuchajcie, że to wtedy była taka totalna nowość. Nawet nowość to nawet było w sumie być może tak jak Aleksander wspomniany tutaj był pierwszym, jedynym może wtedy albo jednym z nielicznych specjalistów, którzy się zajmowali właśnie tą dziedziną. Natomiast kiedy opowiadałam osobom, nawet z branży IT, czy z zajmujących się UX-em, że właśnie odkryłam coś takiego i chciałabym się tym zacząć zajmować, to te osoby, wiecie, patrzyły tak na mnie tak... UX Writing w ogóle? A co to jest? A co ty będziesz robić? Przecież te teksty to każdy może napisać, nie?
No i tak to było. Potem... Nie zraziło mnie to. To jest ważne, że mnie to nie zraziło, że ludzie na mnie patrzyli ze zdziwieniem i nie rozumieli, o co chodzi. I zaczęłam się tym zajmować jako dodatek do tych moich zadań jako copywriterka, jako tłumaczka. Koleżanka z pracy poleciła mnie do takiego zespołu, który wtedy zajmował się tworzeniem aplikacji dla projektantów wnętrz. Ja tak właśnie z nimi trochę freelancersko, przy okazji gdzieś tam trochę na boku działałam. I to były takie moje pierwsze kroki postawione w UX writingu.
I poczułam, że to jest ten moment, żeby postawić wszystko na jedną kartę, rzucić ten marketing, nie rzucić od razu, ale powoli zacząć to wygaszać, o tak powiem. A zacząć się przebranżawiać i szukać sposobów, żeby zostać właśnie projektantką treści UX, czyli UX writerką. I to jeszcze nie jest koniec tej historii. Nie wiem, czy już za długo nie mówię. Nie, nie, kontynuuj. I teraz się wydarzyły rzeczy najważniejsze tak naprawdę. Bo rzeczywiście postawiłam wszystko na jedną kartę, odeszłam z tamtej firmy, powolniłam jeszcze jakichś klientów marketingowych, copywriterskich, ale zaczęłam to już powoli wygaszać.
I postanowiłam, że zgłoszę się do programu mentorskiego. Był mentoringowy. Były takie programy, chyba to dzisiaj, jeden z nich nazywa się Dare IT. Ja się tam zgłosiłam. Była tam ścieżka, to jest ważne, była ścieżka UX Writerska, więc zgłosiłam się jako właśnie taka aspirująca UX Writerka do tego programu, no i się nie dostałam. Nie dostałam się, bo było dużo kandydatów, wiele osób było chętnych do tego programu, no i gotowo, dostałam maila, że no bardzo nam przykro, niestety nie. Oczywiście się zmartwiłam, bo pomyślałam sobie, no dobra, to teraz będzie mi trudniej. I słuchajcie, po kilku dniach dostaję maila od mentorki, która prowadziła właśnie tę ścieżkę UX writerstwa w ramach tego programu.
No i co tam dalej się działo? Przepraszam. W ramach tej współpracy zaczęłam robić takie typowe UX writerskie rzeczy, czyli stworzyłam pierwszy słowniczak produktu, przeprowadziłam pierwsze warsztaty głosu i tonu. To było wszystko dla tej... Dlatego zespołu, o którym mówiłam wcześniej, który tworzył aplikacje dla projektantów wnętrz. Z nimi trochę rozwinęłam tą współpracę i zaczęłam rzeczywiście taką pracę UX writerską wykonywać. Nadal trochę tak właśnie jako dodatek do jeszcze ciągle copywriterskich i tłumaczeniowych zleceń.
Aż w końcu w 2019 roku dostałam pierwszą prawdziwą pracę. Jako UX writerka w amerykańskiej firmie, która otwierała tutaj w Gdańsku swój taki dział R&D. I to miało być głównie deweloperka, głównie deweloperzy, ale był też mały zespół UX Designu. I tam właśnie zaczęłam pracować. Już taki, wiecie, prawdziwy etat UX writerski. Docelowo okazało się, że to nie była praca moich marzeń. Jednak nie było to takie różowe, jak mi się wydawało, że będzie. Ale to nie było, jakby nie było, jak to powiedzieć... Dobrze, że tam trafiłam, dlatego że tam poznałam osoby, które potem w tej mojej, na tej mojej ścieżce UX Writerskiej były ważne i między innymi poznałam osobę, która poleciła mnie do firmy, w której jestem teraz od 4,5 roku i pracuję i już naprawdę robię taką poważną UX Writerską robotę, bo trafiłam tam jako...
Pierwsza UX writerka w historii firmy i przez dwa lata sama działałam na tym polu bez żadnej pomocy. A powiedz mi właśnie, dziewczyny, o tym, no bo już Ty, Ewa, powiedziałaś dużo o tym, co robisz, czyli co robi UX writer, UX writerka, czyli projektantka treści. Z reguły to są chociaż nie tylko aplikacje internetowe czy aplikacje mobilne, ale to może być właściwie każdy produkt, który potrzebuje wsparcia słów, prawda? Po to, żeby przeprowadzić... To może być też produkt desktopowy. Dokładnie. A Monika, powiedz, co ty robisz? Bo ty się zajmujesz samym designem, tak?
To co robisz dokładnie, konkretnie? Jasne. To znaczy, zajmuję się samym designem, ale nie tylko, ponieważ w zależności od firmy, do jakiej trafisz, zakres obowiązków był bardzo różny. W GR-ze mieliśmy tylko i wyłącznie zespół designowy i tam odpowiadałam razem z zespołem za projektowanie całej aplikacji, czyli my dbaliśmy o to, Ciąg dalszy nastąpił S02E09. Names mentioned, a co dzieli dwie twarze UX? Zrobicie jakieś persony. Myśmy akurat robili persony. Są różne artefakty. Persony są prawdopodobnie najbardziej znanym takim artefaktem, który można wytworzyć na podstawie badań.
Persony są takim archetypowym użytkownikiem, którego można zdefiniować na podstawie danych, które pozyskaliśmy z badań. Więc my w tamtej akurat organizacji robiliśmy bardzo dużo badań, ale współpracowaliśmy z fantastycznymi UX writerami. Wojtku, Kasiu, Moniko, Dario, serdecznie was pozdrawiam, bo praca z UX writerem to jest absolutny luksus i proszę, żeby to mocno wybrzmiało. Uważam, że wspólne projektowanie aplikacji i zderzanie tej perspektywy słownej z tą perspektywą Workflowowo jest bardzo cenne, bo słowa kształtują design, ale design kształtuje też słowa i one na siebie bardzo mocno wpływają. Coś, co tutaj trzeba mocno nadmienić. Wiadomo, że końcowym efektem pracy UX Designera najczęściej jest jakaś ładna makieta, która odzwierciedla finalny produkt, zarówno pod kątem wyglądu, jak i działania.
Ale coś, co zawsze bardzo często staram się mocno podkreślać, zarówno w pracy, jak i na zajęciach, które dla studentów prowadzę, to jest to, że to jest tylko i wyłącznie finalny efekt naszej pracy. Wszystko, co jest tak naprawdę najważniejsze, dzieje się przedtem. To jest właśnie definicja problemów, to jest właśnie szukanie odpowiedzi na te problemy, to jest rysowanie workflow'ów, czyli takiej ścieżki użytkownika, którą on musi przejść od punktu A do punktu B, żeby osiągnąć swój cel i wykonać pracę, którą przyszedł tutaj wykonać. To jest jakby nawet rozrysowanie sobie architektury informacji na stronie w sposób bardzo schematyczny, na podstawie jakichś małych wireframe'ów, aż do tego, aż dojdziemy do tej wizualnej części. Bo do tej pory widzę, że często w świecie biznesu myli się UI i UX. UI skupia się głównie na wizualnej części tej aplikacji.
UX jeszcze skupia się na tym, jak to działa i czy odpowiada na te pytania. W kolejnej organizacji, w której pracowałam, pracowałam jako konsultant, to była międzynarodowa firma farmaceutyczna. Również robiłam badania, ale już nie było tam wsparcia UX writerów, nie mieliśmy tego luksusu, więc każda z osób z UX designerów była odpowiedzialna też za pisanie treści. I się pisało je razem z użytkownikami, bo akurat pracowałam w dziale, który zajmował się produktami wewnętrznymi, więc to było trochę ułatwienie, ale też product managerowie mieli to. Obecnie pracuję jako lead UX designer w Reutersie. I projektuję aplikacje dla dziennikarzy Reutersa, czyli mój zespół, który prowadzę, zajmuje się projektowaniem tych aplikacji, z których dziennikarze korzystają na co dzień do swojej pracy. I tutaj znowu mamy osobny zespół researchowy, który generalnie w dużej mierze zajmuje się prowadzeniem researchu, ale też nie jest w stanie zrobić wszystkiego, bo jakby zajmuje się całym researchem dla Reutersa, więc nadal część researchową w jakimś stopniu pokrywam, ale znów nie mamy UX writerów.
Więc też odpowiadamy za to, żeby tę część pokryć. I teraz dla takiego zwizualizowania tutaj przykładu, czym może się zająć UX Designer. Niedawno wróciłam z Toronto, byłam na workshopie, gdzie wspólnie razem z editorialistami, czyli z dziennikarzami, z osobami z IT i z biznesu, skupialiśmy się na zaprojektowaniu nowego narzędzia do planowania newsów. No bo jest to bardzo ważna część utrzymywania newsroomu i tego, żeby te newsy faktycznie wychodziły na czas i żeby były rzetelne. I najpierw zrobiliśmy badania przy pomocy bardzo dużej strony researchu. Potem dzięki temu byliśmy w stanie zdefiniować główne problemy, z jakimi mierzą się dziennikarze przy używaniu obecnego narzędzia do planowania newsów. Dzięki temu byśmy w stanie zdefiniować, na czym się skupić, co spriorytetyzować i wspólnie sobie usiedliśmy na tych warsztatach i rozrysowaliśmy różne ścieżki użytkowników, zdecydowaliśmy, na kim chcemy się najpierw skupić, żeby odpowiedzieć na konkretne problemy.
Zdefiniowaliśmy, w jakich będziemy odstępach czasu takie rzeczy produkować. Więc teraz będziemy do tego siadać, żeby rozrysować, co kto musi zrobić i jak my możemy mu pomóc to osiągnąć przy zaprojektowaniu konkretnego interfejsu i konkretnych funkcjonalności w aplikacji. Tutaj kwestia wizualnych jest rzeczy bardzo ważna, ale ona jest takim efektem pracy, a clue tej całej pracy skupia się wcześniej. To jeszcze tylko uzupełnię, że UI to jest User Interface, a UX to jest User Experience, bo o tym mówimy dla tych, co nie wiedzą. A Ewa, powiedz, co ty na to, że praca z UX Writerką to luksus? To jest luksus w takim sensie, że UX Writerów, UX Writerek, osób projektujących treści jest albo mniej niż designerów,
Albo, tak jak Monika powiedziała, nie ma ich wcale w zespołach, a te treści ktoś musi napisać. I to nie jest tak, że treści może napisać ktokolwiek. Tak jak mi mówili, jak zaczynałam swoją ścieżkę, ale ty będziesz robić, każdy może napisać. No nie, dlatego że tak jak UI designer ma pewną wiedzę i zna dobre praktyki i śledzi trendy, UI czy UX, to teraz powiedziałam, że UI, skupmy się na tej wizualnej stronie. Wie, jak ten interfejs powinien wizualnie wyglądać i dlaczego. Tak samo UX Writer wie, dlaczego tak coś powinno brzmieć, dlaczego jakiś komunikat powinien być w tym miejscu, jak sformułować tę czy inną treść, bo za tym też stoi wiedza, a za tym też stoją pewne dobre praktyki.
I takim moim tak naprawdę marzeniem jest to, żeby we wszystkich projektach, w jakich może nie przyjdzie mi pracować, czy takich projektach, w których właśnie się coś tworzy jak produkt, żeby była możliwa współpraca. Do jednego, czyli żeby account designer miał swojego ratera, z którym pracują w barach i tworzą równolegle interfejs, który potem będzie używany przez użytkowników, użytkowniczki. Także tak, to jest luksus. A ja mam jeszcze takie pytanie, tak trochę wracając do początków waszych UX-owych karier.
Przebranżowiałyście się w bardzo różnych momentach swojego życia, ale to, co jest takim wspólnym mianownikiem, to to, że obie wchodziłyście w obszar zupełnie nowy, w taką nowinkę wręcz branżową. Którą nikt się jeszcze za bardzo nie zajmował i trochę to brzmiało tak, jakbyście zobaczyły dla siebie ciekawą szansę i chwyciły tą okazję, tą możliwość i tak troszeczkę sobie wydrapywały tą drogę. Z mojej perspektywy wymagało to sporej odwagi, ale tak się zastanawiam. Jakie praktyczne umiejętności ze studiów, z poprzednich prac, ale też jakie cechy wasze osobowości wam pomogły w tym przebranżowieniu i w tym przejściu z office assistant albo z copywriterki do UX designerki i UX writerki?
Monia, może ty zaczniesz. Jasne. To u mnie już troszeczkę wspomniałam, że ten background researchowy bardzo dobrze mi zrobił. Generalnie, tak jak już dzisiaj było słychać, do UX-u ludzie przychodzą z bardzo, bardzo różnych branż. To też jest pokłosiem tego, że generalnie jak my zaczynałyśmy, nie było za bardzo studiów UX-owych. Nie było zdobyć takiego formalnego wykształcenia kierunkowego. Były kursy, były warsztaty, takich rzeczy było mnóstwo. Ale studiów nie było albo były bardzo mocno ograniczone, bardzo drogie i dla niewielu osób dostępne. Teraz to się zmienia. Są podyplomówki na praktycznie chyba każdej uczelni prywatnej. Jednej z podyplomówek wykładam i jest tego dużo możliwości, żeby takie formalne doświadczenie zdobyć. U mnie tak nie było i teraz jak się rozmawiam z ludźmi mniej więcej zaczynających w podobnym czasie jak ja, to widać, że oni przychodzą z bardzo różnych środowisk.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Rozmowa z Moniką Baldysiak
i Ewą Piórko o migracji z marketingu i antropologii do IT.
W naszym newsletterze podsuwamy Wam kąski o bardziej sprawczej i budującej wersji siebie. I dlatego zachęcamy Was do zapisu. 😊 https://kolektywcdn.grwebsite.pl/
Dlaczego w UX warto nie przywiązywać się do swoich pierwszych pomysłów?
W tym odcinku podcastu „Ciąg Dalszy Nastąpił” rozmawiamy o kulisach pracy w branży UX, a naszymi DWIEMA gościniami są Ewa Piórko – UX Writerka oraz Monika Baldysiak – Lead UX Designerka.
Dowiesz się:
* Jak przejść z etnologii, antropologii lub marketingu do świata IT
* Czym dokładnie zajmuje się UX Designer, a jaką rolę pełni UX Writer?
* Dlaczego współpraca projektanta z writerem jest nazywana „luksusem”?
* Jakie cechy osobowości i umiejętności miękkie są kluczowe w projektowaniu doświadczeń użytkownika?
Posłuchaj historii o mentorstwie; o tym, jak słowa i design kształtują komunikację i o tym, czy AI zabierze dziewczynom pracę?