Mentionsy Mentionsy
Chlebak
Chlebak

Chlebak ✠ 3.12.2025 – Łukasz Popko OP i Łukasz Wiśniewski OP

02.12.2025 ·8 min 37 s

🙏 W grudniu komentarze do czytań mszalnych głoszą Łukasz Popko OP i Łukasz Wiśniewski OP. 🔔 Zapraszamy do zapisania się na chlebakowy newsletter i wspólnego rozważania Słowa Bożego każdego dnia: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠KLIKNIJ TUTAJ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠.🙏 Wspieraj dominikanie.pl na ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠Suppi⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠! 🙌 Dzięki Suppi możesz wesprzeć nas ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠jednorazową wpłatą⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠, a 100% Twojego wsparcia trafia bezpośrednio do nas!💖 Chcesz wspierać naszą misję na portalu dominikanie.pl? ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠Dołącz do nas na Patronite⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠

Nie, Jezus rozmnaża chleb tylko dla ludzi w drodze. Zresztą, podobnie jak i Bóg w Starym Testamencie, który karmił lud manną na pustyni. Na pustyni, nie w Egipcie. Czy nie jest tak, że siedzisz sobie w Egipcie, poddany Faraonowi, a rozglądasz się za manną z nieba? Manna jest dana, ale jest dana tylko tym, którzy Faraona porzucili, którzy przeszli przez Morze Czerwone, którzy stanęli pod górą Syjon i tam zawarli z Bogiem przymierze. Tak, to prawda, że Ojciec zsyła deszcz na sprawiedliwych i na niesprawiedliwych, że otwiera swą rękę i karmi dosyta nawet pisklęta kruka, które notabene karmią się padliną.

są tylko lepszym lub gorszym odblaskiem tej uczty, która ma dać nam ostateczną radość i upojenie. Święta są trudne, a czasem bolesne, bo przemijają. Im piękniejsze wigilie, tym boleśniejsze bywają powroty do rzeczywistości, w której skrzeczy i straszy nie tylko głód, ale przede wszystkim lęk i śmierć. Ta uczta jest, jak słyszymy, dla wszystkich narodów. Ale na górę trzeba się wspiąć. Co z tego, że wiesz, że Pan przygotował ucztę, kiedy siedzisz w domu i nie wyruszyłeś w drogę? Tak jak Jezus rozmnożył chleb, ale tylko dla tych, którzy za Nim poszli na wzgórza, którzy trwali z Nim bez jedzenia przez trzy dni, którzy przynosili Mu chorych i słuchali Jego słowa.

Oczywiście każda msza święta jest miejscem, gdzie Jezus podobnie karmi i wzmacnia tych, którzy idą za Nim. Nawet po ten, w cudzysłowie, darmowy pokarm, trzeba jednak się zgłosić. On istnieje. Uczta jest gotowa. Zacznij więc wchodzić na górę. Jezus przyszedł nad jezioro Galilejskie, wszedł na górę i tam siedział. I przyszły do Niego wielkie tłumy, mając z sobą chromych, ułomnych, niewidomych, niemych i wielu innych. I położyli ich u Jego stóp, a On ich uzdrowił.

Tłumy zdumiewały się, widząc, że niemi mówią, ułomni są zdrowi, chromi chodzą, niewidomi widzą, i wielbiły Boga Izraela. Lecz Jezus przywołał swoich uczniów i rzekł, żal mi tego tłumu. Już trzy dni trwają przy mnie, a nie mają co jeść. Nie chcę ich puścić zgłodniałych, żeby ktoś nie zasłabł w drodze. Na to rzekli Mu uczniowie, skąd tu na pustkowiu weźmiemy tyle chleba, żeby nakarmić tak wielki tłum? Jezus zapytał ich, ile macie chlebów? Odpowiedzieli – siedem i parę rybek. A gdy polecił tłumowi usiąść na ziemi, wziął siedem chlebów i ryby i, odmówiwszy dziękczynienie, połamał, dawał uczniom, uczniowie zaś tłumom.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.