Sprawa 68: Hinterkaifeck
Mała wiejska posiadłość Hinterkaifeck znajdowała się około 70 kilometrów na północ od niemieckiego miasta Monachium. Członkowie rodziny Gruber-Gabriel zazwyczaj kręcili się po gospodarstwie, ale na początku kwietnia 1922 roku miejscowi zauważyli, że Hinterkaifeck było wyjątkowo ciche i pozbawione jakiejkolwiek aktywności.Zaniepokojony losem rodziny, 48-letni sąsiad Lorenz Schlittenbauer wysłał swoich dwóch młodych synów, by sprawdzili, czy ktoś jest w domu. Zastali całe gospodarstwo zamknięte na klucz, a w środku nie paliło się żadne światło. Wokół panowała cisza, którą przerywało jedynie głośne, rozpaczliwe muczenie bydła.Przetłumaczone z Case 124: Hinterkaifeckhttps://casefilepodcast.com/case-124-hinterkaifeckProdukcja:Erin Munro - przygotowanie materiału, scenariuszMike Migas - narracja, dźwięk, muzykaJarosław Grabias - tłumaczenieNumery Telefonów Wsparcia i Zaufania116 123 – Kryzysowy Telefon Zaufania (Instytut Psychologii Zdrowia)116 111 - telefon zaufania dla dzieci i młodzieży (Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę) 800 70 2222 - Centrum Wsparcia dla osób w stanie kryzysu psychicznego (Fundacja ITAKA) 800 12 0002 - Niebieska Linia, ogólnopolski telefon dla ofiar przemocy w rodzinie 888 88 33 88 - Telefon przeciwprzemocowy dla kobiet(Feminoteka)800 12 12 12 - Dziecięcy Telefonu Zaufania Rzecznika Praw Dziecka Hosted on Acast. See acast.com/privacy for more information.
Parterowy dom z kamienia, wniesiony w 1863 roku, był zbudowany na planie litery L. Dłuższe skrzydło budynku stanowiła część mieszkalna, a krótsze stodoła, stajnie i pomieszczenie z maszynami rolnymi. Na zewnątrz znajdował się duży teren ze studnią, polami uprawnymi, pastwiskami i szopą na narzędzia, która służyła również jako pralnia i piekarnia. Było to odosobnione miejsce. Najbliższy sąsiad mieszkał pół kilometra dalej, a sąsiadująca wieś znajdowała się jeszcze dalej. W 1922 roku Hinterkaifeck należało do trzech pokoleń rodziny Gruber-Gabriel, na czele której stali 63-letni Andreas Gruber i jego 72-letnia żona Sazilia.
Rok później poślubiła robotnika z gospodarstwa, 27-letniego Andreasa Grubera. Andreas był ogólnie postrzegany jako pomocny, chętnie wspierał sąsiadów przy pracy na roli, lecz był osobą zamkniętą w sobie. Wraz z Sazilią mieli trzy córki, jednak tylko najstarsza, Wiktoria, przeżyła okres niemowlęcy. Gruberowie byli rodziną zamkniętą, rzadko utrzymującą kontakty z innymi. Krążyły plotki, że Andrea zbije swoją żonę, a ich dwoje dzieci zmarło z powodu zaniedbania i głodu. Niepokojące pogłoski o jego relacji z córką Wiktorią zyskały na wiarygodności, gdy 16-letnia Wiktoria wyznała sąsiadce, że ojciec ją molestuje i nie może znieść jego widoku.
Dzieci Sazili z pierwszego małżeństwa w końcu wyprowadziły się z Hinterkaifeck, zostawiając Wiktorię. Wysoka, szczupła i pełna siły Wiktoria nie szczędziła sobie pracy na gospodarstwie. Miała poważne usposobienie, ale była najbardziej towarzyską osobą w rodzinie. Stała na czele chóru kościelnego i co niedzielę chodziła na mszę. Gdy skończyła 27 lat, zaręczyła się z mężczyzną o imieniu Carl Gabriel i para wzięła ślub w kwietniu 1914 roku. Po ślubie Victoria i Carl otrzymali akt własności Hinterkaifeck. Andreas i Sazilia pozostali na posiadłości, nadal pracując na roli. Małżeństwo było trudne, głównie z powodu niechęci Andreasa do zięcia.
Karl skarżył się znajomym, że Andreas go dręczy i nęka, czasami odmawiając mu nawet jedzenia. Wrócił do domu swoich rodziców kilka tygodni po ślubie, lecz ci nalegali, by spróbował naprawić relację. Ponieważ Wiktoria była jedynym dzieckiem Gruberów, w przypadku posiadania dzieci własność Hinterkaifeck miała przejść na rodzinę Gabrielów. Niecałe cztery miesiące po ślubie, Karl zaciągnął się do wojska, by walczyć w pierwszej wojnie światowej. Gdy wyjeżdżał na front do Francji, Wiktoria była w ciąży z ich pierwszym dzieckiem. Karl zginął w boju jeszcze przed końcem roku, a ich córka, Silly, przyszła na świat miesiąc później. Trzy czwarte prawa własności ziemi Karla przeszło na nowo narodzone dziecko, a reszta przypadła jego wdowie, czyniąc Wiktorię jedyną dorosłą właścicielką Hinterkaifeck.
Sześć miesięcy po śmierci Karla, Wiktoria i jej ojciec Andreas zostali skazani za kazirodztwo. Zarzuty dotyczyły czynów popełnionych między 1907 a 1910 rokiem, kiedy Andreas był po pięćdziesiątce, a Wiktoria miała dwadzieścia kilka lat. Wiktoria została skazana na miesiąc więzienia, a Andreas na rok. Po odbyciu kar oboje wrócili do Hinterkaifeck i rodzina wznowiła swoje odizolowane życie. We wrześniu 1919 roku Wiktoria urodziła drugie dziecko, Josepha. Ojcostwo Josepha w akcie urodzenia przepisano osobie o inicjałach LS, co najprawdopodobniej odnosiło się do owdowiałego Lorenza Schlittenbauera, sąsiada Wiktorii, z którym miała krótki romans rok wcześniej.
Mimo to mieszkańcy sądzili, że dziecko jest owocem kazirodczego związku z jej ojcem. Choć lata dwudzieste przyniosły Bawarczykom dotkniętym przez I wojnę światową polityczny i społeczny chaos, mieszkańcy Hinterkaifeck żyli we względnym dobrobycie. Pięcioosobowa rodzina dobrze sobie radziła, uprawiając ziemię i hodując krowy, woły, prosięta i kury, ale i tak mieli opinie skąpych. W listopadzie 1920 roku zatrudnili 23-letnią Crescenz Rieger jako służącą mieszkającą z nimi na gospodarstwie. Podczas pobytu w Hinterkaifeck Crescenz podsłuchała jak Andreas zabraniał córce ponownego wyjścia za mąż, mówiąc, że będzie należał do niej dopóki żyje.
Kiedyś zamknął Wiktorię w szafie, gdy zalotnik przyszedł prosić o jej rękę. Pod koniec 1921 roku Crescens weszła do stodoły i przyłapała Andreasa i Wiktorię w trakcie stosunku. Wiktoria później powiedziała, że gdyby wiedziała, że Crescens zaraz wejdzie, cytat, nie oddałaby się ojcu. Crescens zrezygnowała z pracy po 10 miesiącach, a rodzina zaczęła szukać nowej pomocy. W marcu 1922 roku na Hinterkaifeck zaczęły dziać się dziwne rzeczy. Najpierw zaginął komplet kluczy do domu. Następnie na posesji znaleziono gazetę wydawaną w Monachium. Nikt w okolicy nie miał na nią prenumeraty, ani nie podróżował ostatnio tak daleko.
Andreas zapytał listonosza, ale ten nie miał pojęcia skąd się tam wzięła. W czwartek rano 30 marca Andreas zauważył, że kłódka do pomieszczenia z maszynami została wyłamana. Nic nie zniknęło, ale obecność śniegu wewnątrz oznaczała, że ktoś tam był. Andreas dostrzegł dwa zestawy śladów butów w śniegu prowadzących z tylnych pól w kierunku domu, ale nie było żadnych śladów wychodzących. Na polu spotkał sąsiada, Lorenza Schlittenbauera, i opowiedział mu o włamaniu, śladach oraz brakujących kluczach. Lorenz nie zauważył niczego podejrzanego, ale zaproponował, że zawiadomi policję i pożyczy Andreasowi swój rewolwer dla ochrony.
Andreas odmówił. Nie chciał policji w domu i uważał, że potrafi się sam obronić. Później powiedział innemu sąsiadowi, że wierzy, iż w jego domu są włamywacze. Ten zaproponował przeszukanie posesji, lecz Andreas odmówił, twierdząc, że się nie boi. Kiedy wrócił później do domu, zauważył, że jedna z krów wydostała się ze stajni i biegała po podwórzu. Tego samego dnia Wiktoria Gabriel udała się w poszukiwaniu nowej służącej. Odwiedziła kobietę imieniem Franciska, by zapytać czy jej 45-letnia siostra Maria Baumgartner byłaby zainteresowana pracą. Maria była głęboko religijną i zamkniętą w sobie kobietą, która pracowała jako służąca od śmierci matki w 1904 roku.
Często spotykała się z dyskryminacją z powodu lekkiego upośledzenia umysłowego oraz wady wrodzonej, jednej nogi znacznie krótszej od drugiej. Franciska z wdzięcznością przyjęła ofertę pracy w imieniu jej starszej siostry, ustalając, że Maria przyjedzie na farmę następnego dnia. Tego wieczoru, gdy członkowie rodziny Gruber Gabriel leżeli już w łóżkach, usłyszeli stłumione kroki na strychu. Andreas wziął latarkę i udał się na górę, by sprawdzić, co się dzieje, ale nie znalazł nic poza dużą ilością rozsypanej słomy. W piątek 31 marca siedmioletnia Silly Gabriel była wyraźnie wyczerpana i zasnęła w klasie.
Nauczyciel obudził ją i zapytał co się stało. Dziewczynka nie wspomniała o nocnych odgłosach na strychu. Zamiast tego powiedziała, że cała rodzina spędziła noc na szukaniu mamy, która po gwałtownej kłótni z Andreasem wybiegła do lasu. Obawiano się, że Wiktoria utonęła w pobliskiej rzece, ale o świcie znaleziono ją siedzącą na pniu drzewa. Tymczasem na farmie Andreas przeprowadził kolejne dokładne przeszukanie domu, ale nie potrafił ustalić źródła nocnych hałasów. Po południu razem z Wiktorią pojechali do pobliskiego miasteczka, Schrobenhausen, załatwić kilka spraw. Gdy byli w sklepie z narzędziami, Andreas opowiedział sprzedawcy o ich problemie na farmie, na koniec dodając, nie boję się, już przygotowałem swoją strzelbę.
We wtorek 4 kwietnia Lorenz Schlittenbauer wraz z dwoma synami zabrał dwóch sąsiadów, Jacoba Ziegla i Michaela Pella, i udał się do Hinterkaifeck, obawiając się, że Andreas Gruber mógł popełnić samobójstwo. Przybyli około 17 i odkryli, że wszystkie drzwi były zamknięte, oprócz wejścia do pomieszczenia z maszynami. W środku próbowali otworzyć wewnętrzne drzwi prowadzące do stodoły, lecz z drugiej strony ktoś zablokował je drewnianą belką. Po kilku mocniejszych pchnięciach udało się je otworzyć i mężczyźni weszli do ciemnej stodoły z latarkami w rękach. Jedna z zagród dla bydła była otwarta, dzięki czemu krowa wydostała się na zewnątrz.
Lawrence przeskoczył przez deskę i poślizgnął się na sianie. Tuż za nim Michael przedzierał się przez ciemność. Nagle jęknął i zawołał – tu jest stopa. Lorenz spojrzał w dół i zobaczył stopę wystającą spod beli siana. Podciągnął ją do siebie, odkrywając ciało Andreasa Grubera ubranego w spodnie i podkoszulek. Miał rozległe obrażenia głowy, a jego twarz była cała we krwi. Lorenz dostrzegł jeszcze trzy ciała, częściowo przykryte słomą. Jacob i Michael wybiegli ze stodoły w szoku, lecz Lawrence pozostał i obejrzał pozostałe ciała. Znalazł Sazilię, Wiktorię i Silly z roztrzaskanymi czeszkami.
Coraz więcej osób przechadzało się po budynku. Jeden z odwiedzających podobno zatrzymał się w kuchni, by przygotować sobie przekąskę. Z Monachium wysłano pięciu śledczych oraz dwa psy tropiące, lecz niemal 300-kilometrowa podróż sprawiła, że dotarli dopiero o 1.30 w nocy. Było zbyt ciemno, by obejrzeć miejsce zbrodni, więc udali się na spoczynek do domu burmistrza. Na Hinterkaifeck przybyli o 5.30 rano, gdzie zastali Lorenza Schrittenbauera, wciąż pilnującego gospodarstwa. Główny śledczy, detektyw George Reingruber wszedł do stodoły. Ciała Sazili i Victorii znajdowały się tuż za progiem. Andreas i Sili nadal leżeli przy ścianie, gdzie wcześniej zostawił ich Lorenz.
Eksperymenty wykazały, że krzyki ze stodoły nie były słyszalne w domu. Ponadto drzwi do stodoły były wąskie, co umożliwiało wejście tylko jednej osobie naraz. Było więc mało prawdopodobne, że cała rodzina została jednocześnie zamordowana w stodole, jako że ktoś mógłby zdołać uciec. Wydawało się raczej, że ofiary były wciągane tam jedna po drugiej. Andreas Gruber wspominał sąsiadom, że krowa w tajemniczy sposób wydostała się na podwórze. Śledczy uznali, że mógł być to sposób sprawcy na wywabienie członków rodziny z domu. Ponieważ Lorenz Schlittenbauer przemieścił dwa ciała, nie dało się potwierdzić kolejności zabójstw. Policja podejrzewała, że pierwsze zginęły Wiktoria i Sazilia, ponieważ były w pełni ubrane.
Następny był Andreas, który był w trakcie przebierania się w nocną bieliznę, a po nim Silly, już gotowa do snu. Następnie sprawca wszedł do części mieszkalnej i uderzył Marie od tyłu, po czym zamordował Josepha. Z gospodarstwa zniknęły całe zapasy chleba oraz kilka kawałków wędzonego mięsa. To, w połączeniu z relacjami świadków, którzy mówili, że bydło było spokojne zaraz po masakrze, prowadziło do przypuszczenia, że sprawca pozostał na posesji jeszcze kilka dni po dokonaniu zbrodni, żywiąc się zapasami i karmiąc zwierzęta. Opóźnienie w odkryciu ciał i naruszenie miejsca zbrodni utrudniły zabezpieczenie dowodów kryminalistycznych, ale nawet bez tego śledztwo było minimalne.
Ślady duszenia na ciele Wiktorii sugerowały atak o podłożu osobistym, a niektórzy spekulowali, że sprawcą mógł być odtrącony kochanek. Inni uważali, że morderstwa były formą zemsty za kazirodczy związek Andreasa i Wiktorii. Po morderstwach krewni ofiar rozpoczęli spór prawny o prawo własności do Hinterkaifeck. Ponieważ Silly zmarła jako ostatnia, przez krótki czas to ona formalnie była właścicielką gospodarstwa. Rodzina ze strony Gabrielów uważała zatem, że majątek powinien przypaść dziadkom Silly ze strony ojca. Sprawę rozwiązano polubownie. Gabrielowie odkupili posiadłość od Gruberów za 3 miliony marek.
Okazało się, że narzędzie należało wcześniej do Andreasa Grubera. Sąsiedzie rozpoznali charakterystyczną śrubę wystającą z trzonka, którą sam zamontował podczas naprawy. Śruba idealnie pasowała do gwieździstych ran na czaszce Victorii. Policja oficjalnie uznała motykę za narzędzie zbrodni. Kilka dni później, podczas oczyszczania stodoły, robotnicy natknęli się na zakrwawiony scyzoryk w pobliżu miejsca, gdzie wcześniej znaleziono ciała. Mimo zapewnień, że miejsce zbrodni zostało dokładnie przeszukane, śledczy uznali, że sprawca wrócił na farmę, by ukryć motykę i nóż, gdy śledztwo zaczęło wygasać. Z żadnego z przedmiotów nie udało się zabezpieczyć odcisków palców.
Biorąc pod uwagę ówczesny klimat społeczno-kulturowy panujący w Bawarii, brano pod uwagę również motywy polityczne. Region był siedliskiem organizacji paramilitarnych i grup ekstremistycznych, a jedna z teorii zakładała, że Andreas Gruber należał do jednej z nich i albo defraudował fundusze, albo dopuścił się zdrady. Śledczy chcieli przesłuchać osobę powiązaną z jedną z tych grup, 33-letniego byłego żołnierza Adolfa Gampa. Po I wojnie światowej, Gamp dołączył do bawarskiej frakcji paramilitarnej i z czasem utworzył w jej ramach oddział komandosów. W 1921 roku brał udział w masakrze dziewięciu rolników, czym chwalił się publicznie.
Niesprawdzone plotki głosiły, że miał romans z Wiktorią Gabriel, jednak nie udało się go odnaleźć. Trzy tygodnie po rozpoczęciu śledztwa, monachijska policja otrzymała list z prośbą o sprawdzenie Karla Gabriela, byłego męża Wiktorii. Oficjalnie zginął on na froncie wojennym, 8 lat wcześniej, lecz jego ciało nigdy nie zostało sprowadzone do Niemiec. Krążyły opowieści o żołnierzach, którzy upozorowali swoją śmierć i żyli pod przybranymi nazwiskami. Powstała teoria, że Karl zrobił właśnie to, a po dowiedzeniu się o kazierodczym związku Wiktorii i Andreasa wrócił do Hinterkaifeck, by zabić całą rodzinę. Policja porozmawiała z kilkoma jego towarzyszami broni, którzy potwierdzili, że widzieli jego ciało po śmierci i że został pochowany na cmentarzu wojskowym we Francji.
Gdy przekazała te informacje pracodawcom, zbagatelizowali ją. To właśnie ten incydent skłonił Crescenz do rezygnacji. Obawiała się, że bracia Bickler planują atak. Karl Bickler został przesłuchany. Utrzymywał, że jest niewinny i dostarczył alibi zarówno dla siebie, jak i brata. W czasie morderstw obaj mieli pić w barze oddalonym o 51 km na południe od Hinterkaifeck. Kilka miesięcy później, 2 sierpnia, matka innych braci, Karla i Andreasa Schreierów, wyznała sąsiadowi, że to jej synowie popełnili zbrodnię. Bracia zostali aresztowani i we wrześniu odbyło się przesłuchanie, lecz z powodu braku dowodów zostali zwolnieni.
Pod koniec 1918 roku poprosił Andreasa o zgodę na ślub z Wiktorią, pod warunkiem, że ten zaprzestanie stosunków seksualnych z córką. Andreas miał odpowiedzieć – zobaczymy. Gdy Lorenz ponownie spotkał Wiktorię, oznajmiła, że jest z nim w ciąży. Lorenz nie uznał dziecka, przekonany, że jego ojcem był Andreas. Trzy dni po narodzinach Josepha, Lorenz zgłosił Wiktorię i jej ojca za kazirodztwo, w wyniku czego Andreas ponownie trafił do aresztu. Wiktoria błagała Lorenza, by wycofał zeznania, oferując, że zwróci mu alimenty, które musiałby płacić, gdyby uznał ojcostwo. Lorenz się zgodził, a zarzuty wycofano.
Adolf zmarł 8 lat wcześniej, ale według relacji jego siostry przekazanej księdzu miał on na łożu śmierci przyznać się do popełnienia zbrodni wspólnie z bratem Antonem. Po tej rewelacji Anton został aresztowany, lecz kilka tygodni później zwolniony, a bracia Gamp ostatecznie zostali wykluczeni z grona podejrzanych. W 1955 roku sprawę Hinterkaifeck zawieszono bezterminowo. Pomimo, że sprawa była uznana za nierozwiązaną, niemieckie zainteresowanie tajemnicą Hinterkaifeck sprawiało, że teorie i spekulacje trwały przez kolejne dekady. W 1971 roku bracia Carl i Andreas Schreier, ci sami, którzy byli aresztowani, krótko, w 1922 roku, po tym jak ich matka rzekomo wyznała sąsiadce, że są winni morderstw, ponownie trafili na celownik.
Kobieta twierdząca, że jest córką owej sąsiadki napisała list do prokuratora generalnego w Augsburgu. Wyjaśniła w nim, że podczas wizyty pani Schreyer miała powiedzieć, cytat, Co ciekawe, fakt znalezienia zakrwawionego scyzoryka na miejscu zbrodni został zatajony przez śledczych. Policja przesłuchała autorkę listu, lecz z powodu braku dowodów jej zeznania nie doprowadziły do postępów w śledztwie. W 1978 roku dziennikarz Peter Leuchner wydał pierwszą książkę na temat morderstw, zatytułowaną Hinterkaifeck – Germany's Most Mysterious Murder Case.
Oznaczony krucyfiksem, mały biały pomnik otoczony jest niewielkim płotkiem i zadbaną roślinnością. Napis na nim głosi. Bezlitosna ręka mordercy odebrała tu życie rodzinie Gruber Gabriel 31 marca 1922 roku. A poniżej widnieją imiona i daty urodzenia każdej z ofiar. Dawne grunty Hinterkaifeck są dziś wykorzystywane jako użytki rolne. Na cmentarzu w Weidhoven wysoki, ciemnoszary obelisk wyznacza miejsce spoczynku Andreasa, Sazili, Wiktorii, Silii, Josefa i Marii. Widnieje na nim podobna inskrypcja jak na kapliczce, a także krótki fragment z Księgi Psalmów.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Dziękujemy za wysłuchanie reklam.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Dziękujemy za wysłuchanie reklam."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Mała wiejska posiadłość Hinterkaifeck znajdowała się około 70 kilometrów na północ od niemieckiego miasta Monachium. Członkowie rodziny Gruber-Gabriel zazwyczaj kręcili się po gospodarstwie, ale na początku kwietnia 1922 roku miejscowi zauważyli, że Hinterkaifeck było wyjątkowo ciche i pozbawione jakiejkolwiek aktywności.
Zaniepokojony losem rodziny, 48-letni sąsiad Lorenz Schlittenbauer wysłał swoich dwóch młodych synów, by sprawdzili, czy ktoś jest w domu. Zastali całe gospodarstwo zamknięte na klucz, a w środku nie paliło się żadne światło. Wokół panowała cisza, którą przerywało jedynie głośne, rozpaczliwe muczenie bydła.
Przetłumaczone z Case 124: Hinterkaifeck
https://casefilepodcast.com/case-124-hinterkaifeck
Produkcja:
Erin Munro - przygotowanie materiału, scenariusz
Mike Migas - narracja, dźwięk, muzyka
Jarosław Grabias - tłumaczenie
Numery Telefonów Wsparcia i Zaufania
116 123 – Kryzysowy Telefon Zaufania (Instytut Psychologii Zdrowia)
116 111 - telefon zaufania dla dzieci i młodzieży (Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę)
800 70 2222 - Centrum Wsparcia dla osób w stanie kryzysu psychicznego (Fundacja ITAKA)
800 12 0002 - Niebieska Linia, ogólnopolski telefon dla ofiar przemocy w rodzinie
888 88 33 88 - Telefon przeciwprzemocowy dla kobiet(Feminoteka)
800 12 12 12 - Dziecięcy Telefonu Zaufania Rzecznika Praw Dziecka
Hosted on Acast. See acast.com/privacy for more information.